Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 689
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U Dziuni wszystko dobrze.
Wczoraj nie pisałam , bo nie miałam siły ze strachu.
Pani wygadała się ,że puścili Dziunię na spacerze luzem :mad: na ogródkach działkowych i była taka grzeczna, przychodziła na zawołanie ,Nogi się pode mną ugięły jak pomyślałam co się mogło stać.A przecież na wizycie zapoznawczej mówiłam ,żeby tego nie robić.
Jeszcze raz wytłumaczyłam co i jak i błagałam ,żeby tego nie robili. Byłam tak wściekła i przerażona, że nawet pisać mi się nie chciało.
Dziś dzwoniłam wieczorem.
Pani powiedziała ,że przemyślała sprawę, przyznała mi rację i powiedziała ,że na pewno nie zrobią tego dopóki Dziunia nie przyzwyczai się do niech porządnie i nie pozna drogi do domu i tras spacerowych. UFFFF.
A Dziunia/Bunia ma się bardzo dobrze. Je spokojnie, nie próbuje podbierać Fenkowi. Bardzo polubiła pana i wyleguje się na kanapie kołami do góry u jego boku. Pan zamarzył ,że chętnie poleżałby w łóziu z córeczką i Bunią.
Stwierdziła ,że Suńka skradła ich serca do końca,że jest słodka i przeurocza z czym my się zgadzamy w pełni.
Bardzo nam jej brakuje.Nawet basowego szczeku.

Posted

Wyobrażam sobie, jak się wściekłaś i przeraziłaś! Człowiek się nagada, aż mu w paszczy zaschnie, a ludzie swoje :( Ale w sumie dobrze, że się przyznała. No i uznała Twoją rację (oby!!!).
A Dziunia/Bunia w łóżeczku z panem i małą pańcią - czemu nie? ;)

Posted

Krążyłam gdzieś opłotkami, a tu Dziunia już w nowym domu :multi:
ale ten czas galopuje:crazyeye:.

Faktycznie Pani wyobraźnią nie grzeszy, ale dobrze, że ta kwestia wypłynęła, mam nadzieję, że dotarło do niej, że raz się udało, a kolejnym razem ... różnie może być.

Posted

QUOTE=arnold;21821186]Może to jest tak, że poczuli się pewnie i beztrosko.
Najważniejsze, ze teraz mają już wiedzę.[/QUOTE]

Wiedzę to oni mieli , bo im mówiłam tylko ,że nie skorzystali z niej :mad:

Posted

Wydaje mi się,że Bunia zachowuje się w nowym domu tak jakby była tam już dłuższy czas i Państwo chyba po jej zachowaniu zaufali jej i puścili ze smyczy.Jednak gdyby się pomylili to dla wszystkich byłby to koszmar.No ale dobrze,że tak się szczęśliwie skończyło.

Posted

Dzwoniłam do Ds dziuni.Wszystko w jak najlepszym porządku. Pieszczocha nad pieszczochami, w domu prawie nie szczeka,ale na spacerach drze japkę na psy.
Z Fenkiem super, podchodzą do siebie , machają ogonkami. Dziuńka zostawia pokarm w miseczce i łakomstwo zniknęło :crazyeye:
A my nadal tęsknimy.Jak patrzę na jej posłanko , to,serce mi się ściska

Posted

[quote name='Nutusia']Piękne wieści!!!! Czyli Dziunia to też taki deesowicz z wersją eksportową ;)
A jakiś psinek na rozkurcz serducha już jest na widoku?... :)

Przyznam po cichu, że też mnie to pytanie nurtuje :eviltong:

Posted

[quote name='Nutusia']Doczytałam już na innym wątku jakie są plany, ale niech Pokerek sam opowie co "knuje" ;) :)[/QUOTE]

Pokerku wyjaw proszę swe knowania ;)

Posted

[quote name='Ewanka']Pokerku wyjaw proszę swe knowania ;)[/QUOTE]

Okaże siem, :eviltong: bo ja sama jeszcze nie wiem do końca choć kandydatka ponoć jest.Jeszcze jej nie widziałam.Jutro się okaże co i jak.
Tęsknimy za JęDziunią :loveu:

Posted

[quote name='Ewanka']Jutro - tzn. dzisiaj :multi:.......................... puchnę z ciekawości :lol:[/QUOTE]

Jeszcze trochę musisz popuchnąć.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...