Zofija Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 Marycha35 napisał(a):Zofiesławo, do usług;):):):), donoś jak sunieczka, bo walnę na zawał! Sarinko, nie wymiotuje, nie choruj, brykaj i sikaj na wszystko:) dzwonię do Kachny, ale nie odbiera Quote
Gusiaczek Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Witaj Saruniu, trzymam kciuki za ciebie, twoje zdrówko Kochana Quote
Marycha35 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Czekamy na świeżą garść donosu co u sunieczki:) Sarin, tylko się nie wygłupiaj!!! Tyle ci tu Ludków kibicuje:multi: Quote
Zofija Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 [FONT=Times New Roman]11.09.Wieczór. Nie jest dobrze, Sarina po kilku dniach lepszych od wczoraj ma stanowczo gorsze. Ma stany lękowe, powodowane przypuszczalnie bólem. Ból kojarzy jej się ze strachem, strach z bólem. Gdy się ściemniło schowała się do budy stojącej w ogródku, za nic w świecie nie chciała wyjść. Mimo, że od kilku dni machała już do mnie ogonem, teraz wyglądała, jakby paraliżował ją strach. Pół godziny potrwało, zanim dała się wyciągnąć z budy. Udało się jej zapiąć smycz, i wówczas poddała się i wyszła. Zapięta smycz jakby ją uspokoiła. Kilka razy w budzie kłapnęła zębami, ale ona nie chce ugryźć, broni się, ale tak, żeby nawet nie dotknąć człowieka zębami. Wygląda na to, że ból połączony z ciemnością wywołały w niej taką panikę. Teraz leży już w „swoim” pokoju, dostała zastrzyk przeciwbólowy, antybiotyk i kroplówkę. Trochę się uspokoiła i śpi. Dzisiaj jeszcze jedna kroplówka ją czeka. [/FONT] Quote
Zofija Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 Dzisiaj jedzie do weta. Jutro Kasia jedzie z dokumentacją zgłosić sprawę Sariny na Policję w Jasienicy Quote
Gusiaczek Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 [quote name='Zofija'][FONT=Times New Roman]11.09.Wieczór. Nie jest dobrze, Sarina po kilku dniach lepszych od wczoraj ma stanowczo gorsze. Ma stany lękowe, powodowane przypuszczalnie bólem. Ból kojarzy jej się ze strachem, strach z bólem. Gdy się ściemniło schowała się do budy stojącej w ogródku, za nic w świecie nie chciała wyjść. Mimo, że od kilku dni machała już do mnie ogonem, teraz wyglądała, jakby paraliżował ją strach. Pół godziny potrwało, zanim dała się wyciągnąć z budy. Udało się jej zapiąć smycz, i wówczas poddała się i wyszła. Zapięta smycz jakby ją uspokoiła. Kilka razy w budzie kłapnęła zębami, ale ona nie chce ugryźć, broni się, ale tak, żeby nawet nie dotknąć człowieka zębami. Wygląda na to, że ból połączony z ciemnością wywołały w niej taką panikę. Teraz leży już w „swoim” pokoju, dostała zastrzyk przeciwbólowy, antybiotyk i kroplówkę. Trochę się uspokoiła i śpi. Dzisiaj jeszcze jedna kroplówka ją czeka. [/FONT] serce mi się rozpada na kawałki :( Kochana, nie daj się! Walcz, by cieszyć się życiem i miłością nas wszystkich Rozszarpałabym to ścierwo, które zgotowało Suni taki los :angryy: Quote
azalia Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Sarinko,znajdż w sobie siłę sunieczko kochana,jeszcze wiele dobrego przed tobą. Quote
Nutusia Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Sarinko - teraz powinien się bać tylko Twój oprawca... Uwierz w to, proszę! Quote
Marycha35 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Trzymajcie mnie Dziewczynki!!!!! Śmieć cholerny, popapraniec, gnój, tchórz!!! Sarinko, nie poddawaj się, wytrzymaj, kryzys do pokonania jest, wierz nam!!!! Jak jej można pomóc jeszcze????? No szlag mnie trafił, jasna cholera by to! Quote
Marycha35 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Zofija napisał(a):Dzisiaj jedzie do weta. Jutro Kasia jedzie z dokumentacją zgłosić sprawę Sariny na Policję w Jasienicy BARDZO DOBRZE!!!!!!!!!!! Zosik, daj znać co wet powiedział.... Quote
yolanovi Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 [quote name='Zofija'][FONT=Times New Roman]11.09.Wieczór. Nie jest dobrze, Sarina po kilku dniach lepszych od wczoraj ma stanowczo gorsze. Ma stany lękowe, powodowane przypuszczalnie bólem. Ból kojarzy jej się ze strachem, strach z bólem. Gdy się ściemniło schowała się do budy stojącej w ogródku, za nic w świecie nie chciała wyjść. Mimo, że od kilku dni machała już do mnie ogonem, teraz wyglądała, jakby paraliżował ją strach. Pół godziny potrwało, zanim dała się wyciągnąć z budy. Udało się jej zapiąć smycz, i wówczas poddała się i wyszła. Zapięta smycz jakby ją uspokoiła. Kilka razy w budzie kłapnęła zębami, ale ona nie chce ugryźć, broni się, ale tak, żeby nawet nie dotknąć człowieka zębami. Wygląda na to, że ból połączony z ciemnością wywołały w niej taką panikę. Teraz leży już w „swoim” pokoju, dostała zastrzyk przeciwbólowy, antybiotyk i kroplówkę. Trochę się uspokoiła i śpi. Dzisiaj jeszcze jedna kroplówka ją czeka. [/FONT] Sarinko co my tu czytamy? Dziewczynko nie poddawaj się, nie teraz. Teraz masz być już tylko szczęśliwa i radosna, walcz psinko. Kciukam z całych sił za dobre wiadomości od weta, za powrót do zdrowia sunieczki Quote
bela51 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Czekamy na wiesci, tak bardzo żal tej suni, ze serce peka na tysiac kawałków.:-( Quote
Marycha35 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Walcz dzielna dziewczynko!!!! WALCZ Quote
Zofija Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 bela51 napisał(a):Czekamy na wiesci, tak bardzo żal tej suni, ze serce peka na tysiac kawałków.:-( Tak Belu, przypomniała mi się moja Samba.... Quote
Marycha35 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Dziewczyny, spokojnie, da radę, jest silna, tyle przeszła, może to też przetrzyma! Quote
Zofija Posted September 12, 2013 Author Posted September 12, 2013 Póki co, grzeje się w słoneczku: Quote
Marycha35 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Kochany chudziaczek zmęczony... Słońce, grzej i wzmacniaj! Quote
bela51 Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Wyglada tak slicznie.:loveu: A czy czuje juz sie lepiej ? Quote
Gusiaczek Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 http://images61.fotosik.pl/164/f94baccae837363bmed.jpg Serce Moje Kochane :loveu: Quote
Dana i Muszkieterowie Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Maleństwo kochane, walcz księżniczko. Taka piękna i dumna http://images61.fotosik.pl/164/f94baccae837363bmed.jpg sunieczka :loveu:. Tylko te oczka takie jeszcze bardzo smutne. Jak pomyślę o tym tchórzu :angryy:, który tak skrzywdził Sarinkę, to otwiera mi się w kieszeni nóż, którego tam oczywiście nie mam ... Quote
Mattilu Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Trzymaj sie Sarinko, kibicuje Ci calym sercem! Quote
ajw Posted September 12, 2013 Posted September 12, 2013 Sarinko jesteśmy z Tobą, nie poddawaj się! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.