Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 173
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gosiapk napisał(a):
A co na nowego chłopaka Lesio? :hmmmm:


Uparcie przy Lesiosławie powtarzałam że ma nową SIOSTRZYCZKĘ hehe :) z czego Nutusia się śmiała :)

Lesio to złoty chłopak :) obwąchał, zobaczył że młodzież to mu jeszcze nie zagraża i przyjął to na klatę :D

Posted

Mazowszanka2 napisał(a):
Gratuluję nowego tymczasa :)
Ja też tak sobie myślę, czyby szczeniaka nie zaryzykować.


Mówisz i masz, ja ma teraz 3 sztuki do rozdania :roll:
.

Posted

kejciu napisał(a):
Uparcie przy Lesiosławie powtarzałam że ma nową SIOSTRZYCZKĘ hehe :) z czego Nutusia się śmiała :)

Lesio to złoty chłopak :) obwąchał, zobaczył że młodzież to mu jeszcze nie zagraża i przyjął to na klatę :D
Twardy Lechosław jest nie miętki ;) tj. nie wymięka :D

Posted

Mattilu napisał(a):
To ten kudlaczek zwie sie Kajtus czy Kajus?



W Fundacji nazwano go Kajtek - ale my z Nutusia mowimy na niego Kaj :) raczej Kajtus pasuje do maluszka a on chyba z maluszkowatych nie bardzo bedzie :)

Posted

Jak to u mnie - imiona różne i na różne sposoby zdrabniane. A i tak najczęściej wołamy na niego "Mały, Malutki, Maleńtas"...
Wczoraj został sam na prawie 7 godzin. Niczego nie zmalował, nie nabrudził (!). Próba generalna przed jutrem wypadła bardzo dobrze...
Wczoraj miałam nawet telefon o Kajtulka. Raczej z półki "nie rokujących".

Posted

W sypialni :)

Biję się z myślami czy pisac o tym czy nie, ale... raz Nutusi śmierc - napiszę! Kajtolino jest przegrzeczny pod naszą nieobecnośc! Nic nie zostało zniszczone, żadnych kałuż ani innych smrodliwych niespodzianek. To aż niewiarygodne, żeby przez 10 godzin wytrzymał!!!
A radośc po otwarciu drzwi "celi" - bezcenna! Tak szalał, tak się cieszył, a przede wszystkim tak się nie mógł doczekac na jedzenie, że tańcząc na widok miseczki w mojej ręce wpadł w miskę z wodą :) Niegrzeczny bywa gdy jesteśmy w domu, no ale przecież gdzieś musi się wyszumiec ;) Porywa buty, wyciąga chodnik na taras, ściąga obrus z ławy - psoci jak to dzieciak.
Z pannicami fajnie się bawi, na Lesława szczeka, bo nie ma śmiałości podejśc bliżej (i dobrze!). Najbardziej przerąbane ma Alma, bo w jej ogon można wczepic zębiaste szpileczki bez problemu. Wtedy Alusia się kręci, żeby się pozbyc "rzepa", a rzep nie puszcza i robi się fajna karuzela :)
Pocieszny z niego dzieciaczek, naprawdę. Może iśc do swojego domku chocby DZIŚ ;)

Posted

No nie, tylko człowiek na 10 dni wyjedzie, a tu rodzina się powiększa :)!
Nutusiu, dawaj numer konta!
Choć skromnym grosikiem poratuję małego żarłoka, coby mu się brzuszek nie zapadł ;)!

Posted

No właśnie - może już lepiej... nie wyjeżdżaj ;)

Jolu - piękne dzięki za propozycję, ale damy radę. Alutka ma spory zapasik na koncie, którego - mam nadzieję - nie zdąży wykorzystac. Poza tym wreszcie doszło do mobilizacji względem fantów ubraniowych zalegających w kosmicznych ilościach mój strych i na dniach pojawi się pierwszy bazarek. Ty i tak masz na głowie Maniusia...

I chciałam się pochwalic, że dostałam od Joli dywan, który wraz z TZ przywiozła mi aż z Mazur! Baaaaaaaaaaaardzo pięknie dziękuję :) Oniemiałam, gdy zobaczyłam jaki jest wielki i ile musieliście się natachac, by go włożyc do auta, a potem wytachac... (w dodatku z Twoim kręgosłupem, Jolu...) Dywan jest przepiękny - jak z Wersalu! Psinom się też podoba - wylegują się na nim z lubością :) Od razu go wczoraj rozłożyliśmy, by się nim nacieszyc, zanim trzeba go będzie zwinąc na zimę :( A jak mi któreś na niego naleje - oskalpuję i skalp ułożę w miejsce dywanu!!!!!!! Już nie zdążyłam wczoraj zrobic zdjęcia, ale dziś nadrobię :)

Posted

Dywan nie tymczas, żeby mu robić zdjęcie ;)!
I nie ma za co dziękować - bardzo się cieszę, że się przyda!
A wielkie toto jest rzeczywiście i ledwo go upchnęliśmy w pożyczonym peugeocie jakimś tam (z dużą częścią bagażową).
Niestety bez "złamania" nawet po skosie góra-dół się nie dało.

A ja myślałam, że właśnie na zimę będzie dobry, coby psie pupinki nie zmarzły ;).

Posted

Wiesz... u mnie dywany, kanapy fotele to też... tymczasy. Poszarpane, wygryzione, poplamione, zasikane - żywot mają o wiele krótszy niż w "porządnych domach". Dlatego się przydają w każdych ilościach i nie ma sensu kupowac nowych :( I tylko z powodu ustawy śmieciowej w tym roku mamy ogród pełen tego poszarpaństwa, bo nam gabarytów nie wywieźli, a do wywózki są pozostałości 3 kanap, fotela i ze 3 dywany. Reszki dywanów, które jeszcze się dało uratowac i jako tako wyprac, trafią do schronu w Nowym Dworze.

A dywan zimą odpada, bo nie wszystkim zaworki wytrzymują na czas naszej nieobecności :( Żeby trochę "ocieplic" podłogę, po powrocie - po wytarciu kałuż i innych "min przeciwpiechotnych" rozkładamy chodniki i skrawki wykładzin, które w razie czego można wyprac w pralce. Na lato zaś dywan jest bardzo przydatny, gdyż "pobiera" nadmiar wnoszonego piasku. Inaczej mogłabym zamiatac z 15 razy dziennie, a i tak dalej by chrzęściło pod stopami ;)

Posted

No tak :(... Coś za coś ;). "Porządne domy" mają porządek, ale nie mają na swoim koncie wielkich zasług ratowania życia!

A te zniszczone dywany to może potnijcie na kawałki i stopniowo dorzucajcie do codziennych śmieci.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...