iwop Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 Puchatek zapewniam cie, że to męskie imię. Tak nawet nazywa się kuzyn mojego byłego męża ;) Zreszta to i tak imie na potrzeby dogo. :cool3: Dziekuję za banerek. :) Quote
Ulka18 Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Puchatku, a czy zrobilbys mi banerek z kolakami? Sa trzy : Kaja, Loris i Mawi? Bardzo prosze :modla: co potrzebne jest do zrobienia banerka? zdjecia? Quote
Puchatek Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Oczywiście że zrobię ale dopiero wierczorem bo muszę Bunię trochę rozruszać (z powodu gorąca nie chodziliśmy długo w południe a ruch jej się przyda bo coś za tłusta jest). Zdjęcia, imiona i jeśli chcesz dodatkowo jakiś napis to bym chciał tekst, chociaż teksty trochę zmniejszają pole obrazka więc trzeba rozważyć czy są potrzebne PS. ten Twój Loris to ten Loris czy jakiś inny? Quote
kaLOlina Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 iwop i ty znow sama z tym pieskiem..martwie sie o niego...bardzo...ni poodoba mi sie jego zachowanie...:( Quote
iwop Posted May 20, 2007 Author Posted May 20, 2007 też obawiam sie, ze to moze byc cos powaznego...:shake: Bella z mojego avtaru tez była taka spokojna, weterynarz u nas dawał jej antybiotyki a ona miała babeszje i zmiany nowotworowe... Bez badan w dobrym osrodku nie da rady... Nie wiem czy on jest taki smutny czy taki wyniszczony... Faktem jest, że nie jest dobrze.:-( Ale loris potrzebuje obecności człowieka - kładzie sie w tym pokoju, w ktorym jestem i nie reaguje na syczące koty... Quote
Lucyja Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Niepokojoące jest jego zachowanie i myslę, że on potrzebuje natychmiastowej pomocy :( Quote
Majaa Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Iwop .... z tego co czytam i wiem od Joli, to u Was jest faktycznie tragicznie Jestem zaskoczona przede wszystkim ... brakiem zaprzyjaźnionego weta ! Chylę czoła więc przed naszymi wetami! Przynajmniej dwóch jest takich, którzy stają nawet powyżej wysokości zadania! A i sporadycznie kolejni się włączają ! W takiej sytuacji, jak Twoja możemy mieć przynajmniej pewność, że w ciągu najdalej doby, któryś się pojawi na DT ! Wiesz, jak kiedyś wieczorem będziesz miała czas, to proszę odezwij się do mnie, bo Twój numer gdzieś posiałam :-( Na przyszłość moge podpowiedzieć kilka pomysłów, bo nie wiem czy Jola Ci przekazała rozmowę na temat szukania ludzi i rozmó z wetami! pozdrawiam i pogłaszcz Lorisa ! Quote
*Gajowa* Posted May 20, 2007 Posted May 20, 2007 Biedny psiak - objawy są niepokojace... szybka pomoc potrzebna. Quote
iwop Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 maja my mamy zaprzyjaźnionego weta ale przecież on analiz u siebie nie robi tylko wszystko jest wysyłane do Kielc. Więc na wyniki trzeba czekać przynajmniej tydzień. W ostrowcu nie ma szpitaliku dla psów- najbliżej w Kielcach. Ja z moją poważnie chorą na kręgosłup onką jeżdżę do Lublina. Takie są warunki w Ostrowcu. Zresztą oprócz tego poważnym problemem jest to, że jestem sama (jola wyjechała a w dodatku jej TZ nie popiera jej działań) o wiele łatwiej jest gdy jest chociaz parę osób. Więc ja sama naprawde nie daje rady :( Loris rzeczywiście sam otwiera sobie drzwi, miałam tego próbkę dzisiaj rano gdy wychodziłam do pracy - otworzył drzwi klamką. Po za tym nie lubi zostawać sam - jeszcze z daleka słyszałam jego szczekanie. Quote
iwop Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 Też boję sie o niego - powinien miec natychmiast zrobione badania i wyniki - na babeszje rownież bo ciągle wyciagam kleszcze... i coś z trzymaniem moczu tez jest nie tak - bo rano np posłanie było wilgotne i cały bok mial mokry.... Rano zjadł RC reconvalescent i trochę kurczaka. Quote
Puchatek Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Ulka18, zrobiłem dwie wersje banerka dla kolaków: Jedną całościową z linkiem do wątku ogólnego i jeden podzielony z linkami do każdego wątku z osobna. Oczywiście ten drugi trzeba ustawić z trzech części w odpowiedniej kolejności. Nie wiem dlaczego jak te 3 części są obok siebie to łączą im się linki w jeden dlatego trzeba oddzielić je spacją (albo przekopiować wszystkie 3 na raz) Quote
irenaka Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Puchatek, strasznie dziękuję za zrobienie banerków. Pobrałam te collie które są pojedynczo, bo wtedy nie trzeba szukać wątków. Dziękuję jeszcze raz. Quote
iwop Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 Chyba znam przyczyne wyrzucenia Lorisa...:-( Lorisek popuszcza siusiu - nie robi żadnych Kałuż tylko kropeczki, plamy, i chodzi troche zasiusiany... czuc to niestety w powietrzu.Może to problemy z nerkami? Zjadł niewiele... W ogóle jest bardzo towarzyski i kanapowy. Gdy wróciłam z pracy zastałam go właśnie na kanapie... Martwie sie o niego. :( Quote
Lucyja Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Pewnie masz rację Iwop. Piesek posikuje, a co za tym idzie niezbyt ładnie pachnie, więc najlepiej wyrzucić i po problemie :( Kochane biedactwo. Może uda się go leczyć. Może ktoś pokocha tego skarba. Quote
Puchatek Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Tak do końca to nie wiadomo bo posikiwania mógł nabawić się podczas koczowania na ulicy (chociaż pewnie zbyt krótko tam był). Z drugiej strony to młodzieniaszkiem chyba nie jest i gdyby posikiwał od dawna to już wcześniej by się go pozbyli. Musiał nabawić się tego niedawno więc może uda się jeszcze to wyleczyć (zależy jaki jest powód). Poza tym dużo pije co wskazuje na jakieś problemy a i ilości wypitego płynu na pewno nie ułatwiają mu trzymania. Quote
iwop Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 Jego trudno nie kochac. Jest piekny, bardzo mądry i spokojny chociaz nie do końca - przed chwila ukradł mi ze stołu kawał sernika :evil_lol: Quote
iwop Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 Loris nie zwraca uwagi na syczącego Kaszmira :) Quote
Ulka18 Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 Iwop, a co mu dajesz jesc? A to posikiwanie to moze byc cos z nerkami, moze jakies bakterie sie mu w ukladzie moczowym namnozyly :shake: Quote
iwop Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 Ula ponieważ moja onka musi jeść RC reconvalescente i mam wielki wór to mu to daje plus mieso kurczaka. Ukradł mi kawałek ciasta, potem zjadł kotom z misek suche jedzonko i domagał sie moich czipsów ale mu odmówiłam...Pije nadal bardzo duzo i poniewaz chodzi obsiusiany to wycieram go co pewien czas wilgotnym ręczniczkiem. Jest bardzo mądry i bardzo kochany...:-( Quote
*Gajowa* Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 iwop napisał(a):Loris odzyskał apetyt :) To dobry znak... musiał odreagować nie widomo co ten psiak przeżył. Jest piękny a mądrość bije z jego spojrzenia... Quote
iwop Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 Nigdy nie miałam do czynienia z collie... Loris to prawdziwy psi arystokrata, nawet moje koty Kaszmir i Malwinka - prychające i syczące nie sprowokowały go do niczego... Bardzo delikatnie domaga sie pieszczot, trąca łapką... Ale jest wyraźnie bardzo zmęczony i wycieńczony. Bardzo lubi towarzystwo człowieka bo przechodzi za mna wszędzie - nawet do łazienki i SAM OTWIERA DRZWI. :p Quote
zurdo Posted May 21, 2007 Posted May 21, 2007 A wiadomo, jak Loris reaguje na koty? Chcę wysłać jego zdjęcia państwu, którzy odezwali się w sprawie Ratana. Jak na razie - robią bardzo dobre wrażenie, ale mają 3 dzieci, kota, reszta zwierzyńca w klatkach... Quote
iwop Posted May 21, 2007 Author Posted May 21, 2007 zurdo ja mam dwa koty i w watku jest pare zdjęc z jednym z nich - patrz post u góry Loris napewno na razie nie nadaje sie do adopcji - najpierw musi przejśc dokładne badania . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.