Ulka18 Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Kaja byla dzisiaj w programie KUNDEL. Prowadzaca Pani Magda wspomniala tez o innych kolakach czekajacych na domki. Moze bedzie odzew :kciuki: Quote
irenaka Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Strasznie jestem zmęczona, ale muszę Wam napisać jedno. Były dwa telefony w sprawie adopcji. Jeden Pan który mnie op............. za to że handluję collie, drugi od osoby która nie chce chorej collie, chce młodą zdrową przed sterylką. Pierwszego gościa nie przekreślam, bo może ma złe doświadczenia z ludźmi i wszędzie podejerzewa o spisek, ale druga Pani ma dzwonić jutro i usłyszy, że wszystkie suczki są po sterylce. Z gościem jadę do Niepołomic w sobotę. Zobaczymy jak będzie się z nim rozmawiało. Za to szansę na dom ma cudowny, spokojny Klark zwykły kundelek, z którym jadę jutro do nowego domu. Może jeszcze ktoś jutro zadzwoni do programu po nocnych przemyśleniach. Liczę na to, bo strasznie beczałam w drodze powrotnej z Niepołomic. Było mi przykro. Iwop Loris czuje się dobrze, jutro będą wyniki badań. Jak coś się dowiem to napiszę. Dzisiaj po południu Lorisek plewił ogródek razem z Bożenką. To znaczy Bożenka plewiła a on jej nie opuszczał. Jest w lepszej kondycji i ma bardzo dobry apetyt. Quote
aagaaciaa Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Trzymam kciuki, żeby znalazł swoje miejsce wśród kochających go ludzi.. ! ! ! Quote
Czarodziejka Posted May 24, 2007 Posted May 24, 2007 Ja też tu nieśmiało zaglądam, bo śliczny ten Loris....i byłby ozdobą domu. Quote
kofee Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Czarodziejka napisał(a):Ja też tu nieśmiało zaglądam, bo śliczny ten Loris....i byłby ozdobą domu. Byłby ozdobą życia. Bo pewnie charakter ma jeszcze lepszy od urody.:loveu: Quote
iwop Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 Tak to wyjątkowy pies... zeby tylko byl zdrowy...:oops: Quote
Ulka18 Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 drugi od osoby która nie chce chorej collie, chce młodą zdrową przed sterylką. Czy tam w tle rozmowy byl facet czy tylko slyszalas damski glos ? Ja tez mialam swego czasu (gdy w schronisku byla czarna collie) telefon od faceta, ktory najbardziej chcial sie dowiedziec, czy sunia jest zdrowa. Moze to ci sami handlarze :angryy: Quote
iwop Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 ulla przepraszam za wyrażenie ale niech pocałuja collie pod ogon:diabloti: Quote
Ulka18 Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Dokladnie :angryy: :mad: Kaja, Casablanka sa na allegro. Dzisiaj wystawie Lorisa. Na pewno bedzie odzew. Quote
kofee Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Kurczę, miałam nadzieję, że collie wychodzą z mody. Po co handlarzom?:mad: Popyt mały:angryy: Quote
Puchatek Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Wcale nie byłbym szczęśliwy z powodu wychodzenia z mody bo z drugiej strony to oznacza zwiększoną "podaż na ulicy" Quote
kofee Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Też o tym pomyślałam:-( Ale przynajmniej mniej będzie pseudohodowli. Quote
zurdo Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Ciotki tutaj taki fire wall ustawiły, że nie ma obaw :evil_lol: A Loris jest taki podobny z wyglądu i zachowania do Tosławy, że gdybym mogła, na piechotę i jeszcze na kolanach bym po niego poszła do Niepołomic :roll: Bardzo mocno trzymam kciuki i bardzo niecierpliwie czekam na wyniki badań. A tak w ogóle - jakie badania Loris miał robione? Tylko krew, czy coś jeszcze? Quote
Agnie Koty Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 ale zobaczycie, że wśród tych czubów znajdzie się prawdziwa perła. Pocieszający jest fakt, ze czuby często mimowolnie ujawniają swe niecne zamiary. A ja wczoraj obejrzałam Casablancę i dech mi zaparło. O Lorisie nie wspominam. Normalnie Ingrid Bergman i Humphrey Bogart.:evil_lol: Quote
irenaka Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 Iwonko! Dzwoniłam już, ale jeszcze nie ma wyników. Mam dzwinić o 18. Miał krew, mocz, usg. Bożenka prosiła, żeby się nie denerwować bo chłopak ma super apetyt. Cały czas na zmianę są z Kają w ogrodzie i oczywiście do kojca nie chcą wracać. Chowają się pod werandą, a Bożenka na czworakach wchodzi i próbuje wyciągać to sprytne towarzystwo. Loris jest rewelacyjny, wczoraj się ze mną witał bardzo wylewnie i do tego jak widział, że Kaja mnie "całuje" to on też. Jest bardzo grzeczny ale drzwi kojca nadal próbuje otwierać. Quote
Agnie Koty Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 irenko, a nie wiesz jak to jego popuszczanie? mnie to najbardziej martwi.... Quote
iwop Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 agniekoty u mnie niestety cały czas popuszczał siusiu...:-( Quote
iwop Posted May 25, 2007 Author Posted May 25, 2007 rozmawiałam z Irenką - są wyniki badań. :lol: Z Loriskiem nie jest tak bardzo źle. ma podwyzszony mocznik i próby wątrobowe ale w takiej skali, że wskazuje to na silny stres niz na chorobe - przypominam, że zostł wypchnięty z samochodu... ma złe wyniki moczu - leukocyty i bakterie co wskazuje na stan zapalny, zapalenie uszu i zęby w niezbyt dobrym stanie. TO WSZYSTKO JEST DO WYLECZENIA! od jutra bedzie dostawal leki na nerki (stąd to popuszczanie siusiu), na wątrobe oraz kroplówki dla wzmocnienia! :loveu: :loveu: :loveu: Quote
Agnie Koty Posted May 25, 2007 Posted May 25, 2007 uffff, nieco mi ulżyło.... ile on może mieć lat, ten Złoty Chłopak? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.