Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 434
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Strasznie jestem zmęczona, ale muszę Wam napisać jedno.
Były dwa telefony w sprawie adopcji. Jeden Pan który mnie op............. za to że handluję collie, drugi od osoby która nie chce chorej collie, chce młodą zdrową przed sterylką.
Pierwszego gościa nie przekreślam, bo może ma złe doświadczenia z ludźmi i wszędzie podejerzewa o spisek, ale druga Pani ma dzwonić jutro i usłyszy, że wszystkie suczki są po sterylce.
Z gościem jadę do Niepołomic w sobotę. Zobaczymy jak będzie się z nim rozmawiało.
Za to szansę na dom ma cudowny, spokojny Klark zwykły kundelek, z którym jadę jutro do nowego domu.
Może jeszcze ktoś jutro zadzwoni do programu po nocnych przemyśleniach. Liczę na to, bo strasznie beczałam w drodze powrotnej z Niepołomic. Było mi przykro.
Iwop Loris czuje się dobrze, jutro będą wyniki badań. Jak coś się dowiem to napiszę. Dzisiaj po południu Lorisek plewił ogródek razem z Bożenką. To znaczy Bożenka plewiła a on jej nie opuszczał. Jest w lepszej kondycji i ma bardzo dobry apetyt.

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Ja też tu nieśmiało zaglądam, bo śliczny ten Loris....i byłby ozdobą domu.

Byłby ozdobą życia. Bo pewnie charakter ma jeszcze lepszy od urody.:loveu:

Posted


drugi od osoby która nie chce chorej collie, chce młodą zdrową przed sterylką.

Czy tam w tle rozmowy byl facet czy tylko slyszalas damski glos ? Ja tez mialam swego czasu (gdy w schronisku byla czarna collie) telefon od faceta, ktory najbardziej chcial sie dowiedziec, czy sunia jest zdrowa. Moze to ci sami handlarze :angryy:

Posted

Ciotki tutaj taki fire wall ustawiły, że nie ma obaw :evil_lol: A Loris jest taki podobny z wyglądu i zachowania do Tosławy, że gdybym mogła, na piechotę i jeszcze na kolanach bym po niego poszła do Niepołomic :roll: Bardzo mocno trzymam kciuki i bardzo niecierpliwie czekam na wyniki badań. A tak w ogóle - jakie badania Loris miał robione? Tylko krew, czy coś jeszcze?

Posted

ale zobaczycie, że wśród tych czubów znajdzie się prawdziwa perła. Pocieszający jest fakt, ze czuby często mimowolnie ujawniają swe niecne zamiary. A ja wczoraj obejrzałam Casablancę i dech mi zaparło. O Lorisie nie wspominam. Normalnie Ingrid Bergman i Humphrey Bogart.:evil_lol:

Posted

Iwonko!
Dzwoniłam już, ale jeszcze nie ma wyników. Mam dzwinić o 18.
Miał krew, mocz, usg.
Bożenka prosiła, żeby się nie denerwować bo chłopak ma super apetyt.
Cały czas na zmianę są z Kają w ogrodzie i oczywiście do kojca nie chcą wracać. Chowają się pod werandą, a Bożenka na czworakach wchodzi i próbuje wyciągać to sprytne towarzystwo.
Loris jest rewelacyjny, wczoraj się ze mną witał bardzo wylewnie i do tego jak widział, że Kaja mnie "całuje" to on też.
Jest bardzo grzeczny ale drzwi kojca nadal próbuje otwierać.

Posted

rozmawiałam z Irenką - są wyniki badań. :lol: Z Loriskiem nie jest tak bardzo źle. ma podwyzszony mocznik i próby wątrobowe ale w takiej skali, że wskazuje to na silny stres niz na chorobe - przypominam, że zostł wypchnięty z samochodu...
ma złe wyniki moczu - leukocyty i bakterie co wskazuje na stan zapalny, zapalenie uszu i zęby w niezbyt dobrym stanie.

TO WSZYSTKO JEST DO WYLECZENIA!
od jutra bedzie dostawal leki na nerki (stąd to popuszczanie siusiu), na wątrobe oraz kroplówki dla wzmocnienia!

:loveu: :loveu: :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...