Anula Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Poker ten chlebek i parówka to nie koniecznie sprzyja jelitom.Zamiast chlebka wskazana bułka bardziej.Może sam kurczak gotowany bez skóry,jeżeli nie będzie jadła ryżu z kurczakiem.Dla dzieci są takie słoiczki z jagnięciną,może to kupić i spróbować.Mi kiedyś zalecił wet przy rozwolnieniu tymczaski.Przepraszam,że się wcinam ale tak bardzo malizny mi leżą na sercu. Quote
Rudzia-Bianca Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 terierfanka napisał(a):kruszyna biedna :( a może ona by mogła dostać Convalescence Royala? to taki skoncentrowany napój się robi, może by przełknęła pół łyżeczki podane strzykawką? Karoliny Bros to dostawał przy krwotocznym zapaleniu jelit To samo miałam napisać. Uważam że te saszetki do rozpuszczania są rewelacyjne.Można dodać ociupkę wersji kociej dla smaku i aromatu.To jest wysokoenergetyczne i nie musi tego dużo zjeść. Trzymam kciuki Quote
Poker Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 (edited) piszcie ile się da, moze coś z tego wyjdzie. Parówka to tylko na zachętę ,żeby wywołać apetyt.Nie mam convalescence.Zaraz zadzwonię do Szczypki, jak ma, to podjadę. Gastrointestinal pluje dalej niż widzi. Dr Szczypka nie ma convalescensa.ULV ma sprawdzić czy ma , jak nie to spyta Niedzielskiego. Cały problem z małą polega nie tylko na tym ,że ona nie chce jeść ,ale na stanie jej przewodu pokarmowego.Błędem w karmie można go rozwalić do końca i tego się obawaim. Edited May 17, 2013 by Poker Quote
Energy Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Poker napisał(a):piszcie ile się da, moze coś z tego wyjdzie. Miałam nie pisać, bo zaraz zacznie się na ten temat dyskusja;) Ale co mi tam, moje żyją i mają się bardzo dobrze. Poker spróbuj może saszetkę albo puszkę pedigree dla szczeniąt, ja bym tak spróbowała. Quote
AnkaG Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Ech biedne maleństwo ... trzymamy za maleńtasa kciuki Quote
gosiaczek1984 Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Poker niespodzianka dla Ciebie na wątku Kredeczki Quote
Poker Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 Energy napisał(a): Poker spróbuj może saszetkę albo puszkę pedigree dla szczeniąt, ja bym tak spróbowała.Nie mogę , bo rozwalę jej jelita do konca. Udało mi sie po zjeżdżeniu połowy miasta kupić support convalescens i zaczynam jej podawać po 2 ml co godzinę. Połyka z obrzydzeniem. Ale do kociej kuwety zajrzała z chęcią. Czarna kierowniczka ładnie pojadła indyka z ryżem i marchewką. Quote
gosiaczek1984 Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 ja tez mocno trzymam będzie dobrze,przy takiej opiece,to każdy pies powoli odżyje ,przykłąd przestraszonej Kredki,Poker pełen szacunek dla Ciebie,jestem pod wrażeniem Twojej osoby z jak wielkim zaangażowaniem podchodzisz do swoich tymczasowiczów Quote
Poker Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 Chyba wszyscy tak podchodzą do swoich tymczasów. Nie wyobrażam sobie,żeby mogło być inaczej. Niestety przed chwilą taką rzadką cuchnącą kupę strzeliła Kierowniczka. Przypuszczam ,że one w związku z głodzeniem przez dotychczasową właścicielkę miały bardzo obniżoną odporność i dołapały jakieś paskudztwo w schronie. Mam nadzieję ,ze dziadek Poker nie złapie od nich. Quote
togaa Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Nutusia napisał(a):Zaglądam i kciuków nie puszczam... Ja to samo. Siedzi mi w głowie ta malutka. Quote
NikaEla Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 No to nie jest za wesoło. Ciekawe czy pozostałe psinki (tzn kieleckie cziłki) mają tak samo Quote
Rudzia-Bianca Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Poker napisał(a):Nie mogę , bo rozwalę jej jelita do konca. Udało mi sie po zjeżdżeniu połowy miasta kupić support convalescens i zaczynam jej podawać po 2 ml co godzinę. Połyka z obrzydzeniem. Ale do kociej kuwety zajrzała z chęcią. Czarna kierowniczka ładnie pojadła indyka z ryżem i marchewką. Super, to naprawdę dobre jedzenie na takie przypadki . Nadal kciuki zaciskam . Quote
Figunia Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Zaglądam stale i wciąż ale co tu pisać... Wygląda na to, że weterynarze też nie bardzo wiedzą jak im pomóc. Ta malutka najwyraźniej cierpi po każdym kęsie - dlatego nie je. Dokąd nie wyleczy się jej przewodu pokarmowego - tak pewnie będzie nadal. Czy mała dostaje już siemię lniane? Gotowana marchew też leczy przewód pokarmowy - cały. Jest taka specjalna kuracja (dla ludzi), która pomaga nawet w bardzo trudnych przypadkach. Tylko trzeba by jej wciskać tą marchew rano do mordysi a pewnie i tak by pluła lub zwracała... Boję się, że antybiotyki, cała ta agresywna chemia narobi więcej szkód w jej przypadku. Quote
gosiaczek1984 Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Dobrze zauważyłaś,ciekawe jak te cziłałki w schronisku,czy one w ogole maja się w miarę ,bidulki,u Poker mają opiekę,a w schronie........... Quote
Poker Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 Ona dostaje leki pozajelitowo.Przy tak obniżonej odporności musi dostawać sulfonamid. A marchew działa różnie.U niektórych pogarsza stan.Niestety nie ma idealnych środków. Przed chwilą podałam jej kolejne 2 ml convalescensa. Zobaczymy co będzie. A kierowniczka pędzluje miseczkę indyka z ryżem, jakoś jej choroba nie przeszkadza.Na szczęście. W natłoku zajęć dzisiaj zapomniałam w końcu o siemieniu. :oops: Zaraz idę przygotować. Quote
Macia Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Mam nadzieję, że mała dojdzie do siebie. Ja tylko dodam, że identyczne objawy (biegunka, niechęć do jedzenia, problemy z przełykaniem) miała moja suka przy ostrym zapaleniu trzustki. Na początku podejrzewaliśmy nawet wirusa/zapalenie gardła. Mała szansa żeby u suni było to samo, ale to tylko taka moja podpowiedź. Quote
Poker Posted May 17, 2013 Author Posted May 17, 2013 Sunia miała sprawdzane parametry trzustki i były w poniedziałek OK. W USG trzustka też jest OK. Quote
Figunia Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Oby COŚ wreszcie pomogło i suńka poczuła się lepiej. Współczuję serdecznie tego stresu i niepewności, wręcz strachu, bo kolejne dni mijają, a ona dalej nie może jeść. Dobrze, że choć czarnulka ma się dobrze, ładnie je i psoci. Trzymam kciuki mocno za obie dziewuszki a także Opiekunów! Quote
Energy Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Figunia napisał(a):. Trzymam kciuki mocno za obie dziewuszki a także Opiekunów! Ja również:) Jak one sobie radziły, jak udało się im przeżyć, zanim trafiły do Ciebie Poker to ja nie wiem... Quote
wegielkowa Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 Lisek,który jest w Kielcach w dt, ma się dobrze. Nie rzuca się na jedzenie, ale je, i koopole normalne. Mikrusik w DS u Joli P, po 4 dniach przekroczył 2kg (ważył 1,8kg),dostaje antybiotyk, ponieważ stan zapalny siusiaka. Zapewne od leżenie na betonie w schronie. Ale ma apetyt i koopole normalne. Quote
gosiaczek1984 Posted May 17, 2013 Posted May 17, 2013 A co z ta dwojka w schronie,moze osobny watek dla nich by sie przydal Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.