Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

A malutka jest grzeczna dla zwierzaków i nigdy żadnemu krzywdy nie zrobiła, ładnie rozumie którego pieska może głaskać przy mnie, ale Kokota siedząc obok mnie rzuca się z zębami na małą jeśli ta podejdzie.
Wymyśliliśmy sobie, że Koko musiała mieć starszą panią za właścicielkę (po pewnych zachowaniach), pani odeszła, a Kokotę rodzina wywaliła z domu na podwórko albo i dalej.

W sumie zrobiła ogromne postępy bo przecież rzucała się z zębami na wszystkie koty i psiaki, na szczeniaka, a teraz pod tym względem jest ok.

  • Replies 343
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Cóż, jest źle. Nie tylko z Koko.
Koko raz warczy raz pozwala się dotknąć, ale absolutnie nie można jej nawet na chwilę zostawić w okolicy dziecka.
Szczeniak szczeka na dziecko jak wściekły.
Jordan dwa razy ugryzł małą w nogę - uwaga- dziecko stoi przy mnie i rozmawiamy, a pies wysuwa łeb z legowiska jak żmija i bezczelnie łapie małą za łydkę zdzierając skórę i robiąc siniaki.

Uważam nasz DT za zamknięty - szczególnie po tym jak podliczyłam dziś wydatki czerwcowe na zwierzęta (jedynie karmę).
Jeśli obniżymy koszty utrzymania psów o połowę i doprowadzimy zrujnowany dom do porządku, wtedy pomyślę co dalej.


Nikt nie dzwoni w sprawie Koko, o szczeniaka pytają sami nawiedzeni, jak dochodzi do punktu wizyta pa to się wycofują.

Czekamy więc na cud i zaciskamy zęby.

Posted

O matko :( Nawet Parówek z zębami na Serduszko?!?!?!? Bierze zły przykład z tych dwóch potworów czy po prostu czuje się podenerwowany całą tą sytuacją?...

Posted

Nie wiem co myśli sobie parówek, ale coś mu się w głowie poprzestawiało, w taki sam sposób ugryzł moją dorosłą córkę. Czuje się zbyt pewnie? Nie lubi nowych (pół-nowych) w domu? Nikt mu nie wchodzi w drogę, leży jak leżał całymi dniami u siebie, ale uważa się za pana na włościach.
Szczerze gdybym nie zobaczyła na własne oczy to nigdy bym nie uwierzyła, że pies może ugryźć bez powodu. Teraz wiem, że może. Oczywiście mówię o psach w miarę spokojnych nie wykazujących żadnej agresji.

Posted

Mestudio, bardzo mi przykro, z powodu problemów z psiakami. Masz wielkie serducho, więc głowa do góry, karma się odwróci! A póki co, podaj mi proszę na priv nr konta, wspomogę jakimś groszem na tę bardziej przyziemną, pieską karmę.

Posted

Bezradność jest dobijająca :( A myślisz Ewa, że gdyby Kokota i szczeniak poszli do domów, Parówek odpuściłby Lence? Może rzeczywiście zbyt duża konkurencja w domu, w dodatku takich krzykaczy i złośników, źle na niego wpływa. To starszy pan - chciałby mieć spokój w swoim kąciku. A ci go irytują, to odwija się temu, kto się akurat napatoczy :(

Posted

W domu Jordi jest najczęściej z nami i Kokotą, czyli nic złego mu się nie dzieje. Szczeniak w ciągu dnia teraz jest z Sanią na werandzie i mają ciągle otwarte drzwi wyjściowe do ogrodu. Taki podział zrobiłam żeby szczeniak nie wariował w domu.
Powód zachowania Jordiego jest dla mnie zagadką - z drugiej strony kiedy dziecko było mniejsze i nie chodziło, Jordan na nie warczał i kłapnięcie zębami też mu się zdarzyło. Za to ugryzienie dorosłej osoby to nowość.
Należy uznać, że parówek Jordi akceptuje tylko dwie osoby - mnie i TZ-a.

Posted

mestudio napisał(a):
Cóż, jest źle. Nie tylko z Koko.
Koko raz warczy raz pozwala się dotknąć, ale absolutnie nie można jej nawet na chwilę zostawić w okolicy dziecka.
Szczeniak szczeka na dziecko jak wściekły.
Jordan dwa razy ugryzł małą w nogę - uwaga- dziecko stoi przy mnie i rozmawiamy, a pies wysuwa łeb z legowiska jak żmija i bezczelnie łapie małą za łydkę zdzierając skórę i robiąc siniaki.

Uważam nasz DT za zamknięty - szczególnie po tym jak podliczyłam dziś wydatki czerwcowe na zwierzęta (jedynie karmę).
Jeśli obniżymy koszty utrzymania psów o połowę i doprowadzimy zrujnowany dom do porządku, wtedy pomyślę co dalej.


Nikt nie dzwoni w sprawie Koko, o szczeniaka pytają sami nawiedzeni, jak dochodzi do punktu wizyta pa to się wycofują.

Czekamy więc na cud i zaciskamy zęby.

Własnie przeczytalam.......................

Posted

Ellig napisał(a):
Własnie przeczytalam.......................


No tak Elu, w czerwcu wydaliśmy na samą karmę prawie 700 zł, odliczyłam od tego Sańkę bo dostaje co miesiąc 80 zł i 3 nasze pieski (z nimi wychodzi 900 zł)
Niestety muszę to zmienić, muszę wyadoptować te pieski, które mamy bo 700-900 zł dla nas to ogromna suma.
Bardzo bym chciała aby Sańka i Fąfel znalazły domy i te dwa maluchy Koko i szczeniak. Wtedy koszty bardzo by spadły i zawsze mogłabym wziąć jedną sunię z przytuliska na tymczas.
Teraz troszkę kosztów zwróci się dzięki Ziutce i bazarkom, ale za 2 tygodnie znowu trzeba będzie zrobić zaopatrzenie.
Także chwilowo muszę się opanować, w końcu muszę.

Posted

mestudio napisał(a):
No tak Elu, w czerwcu wydaliśmy na samą karmę prawie 700 zł, odliczyłam od tego Sańkę bo dostaje co miesiąc 80 zł i 3 nasze pieski (z nimi wychodzi 900 zł)
Niestety muszę to zmienić, muszę wyadoptować te pieski, które mamy bo 700-900 zł dla nas to ogromna suma.
Bardzo bym chciała aby Sańka i Fąfel znalazły domy i te dwa maluchy Koko i szczeniak. Wtedy koszty bardzo by spadły i zawsze mogłabym wziąć jedną sunię z przytuliska na tymczas.
Teraz troszkę kosztów zwróci się dzięki Ziutce i bazarkom, ale za 2 tygodnie znowu trzeba będzie zrobić zaopatrzenie.
Także chwilowo muszę się opanować, w końcu muszę.

Ewuś, bede sie starała pomagać jak moge!
Teraz jak "chwilowo" nie pracuje, to też nie za ciekawie z kasa jak kiedyś, ale mysle, że nidługo już znowu bede Wam mogła tak pomagać jak kiedyś.

  • 2 weeks later...
Posted

Dziękuję wszystkim za chęć pomocy, nie pisałam jednak o wydatkach w tym celu, napisałam dla siebie samej pierwszy raz od wielu lat. Muszę to sobie wbić do łepetyny i pamiętać, że psy są kosztowne, a ja nie wygrałam jeszcze w totolotka.

Kokota wredota lizus się pokazuje i czeka na dom.

Posted

TZmestudio napisał(a):
Od razu widać kto nie śledził wątku....
http://www.dogomania.pl/forum/threads/243460-Dziki-szczekacz-szczeniaczek-wczasuje-się-u-nas-w-oczekiwaniu-na-domek-stały/page4

nie dobrze, oj nie dobrze...... :mad::evil_lol:

TZmestudio


Śledziłam ino się upewniałam ;) przeca nawet coś tam kliknęłam
oj tam! akurat tłumaczyć się nie muszę jakimś psiolubnym, co to nabiorą towaru a później się pozbywają na jakieś DeeSy :diabloti::evil_lol:

Posted

Gusiaczek napisał(a):
Śledziłam ino się upewniałam ;) przeca nawet coś tam kliknęłam
oj tam! akurat tłumaczyć się nie muszę jakimś psiolubnym, co to nabiorą towaru a później się pozbywają na jakieś DeeSy :diabloti::evil_lol:


Dobrze że pozbywają się w taki sposób... Znam takich co robią to w inny, mniej subtelny sposób.
Mam nadzieję, że jeszcze kilku się pozbędziemy (mamy jeszcze trzy sztuki do wypchnięcia na już).
Ślepe, głuche, stare i wredne już chyba u nas zostaną na stałe, bo i tak nikt ich nie chce.

TZmestudio

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...