Ziutka Posted September 18, 2013 Posted September 18, 2013 Nareszcie ! Szczęścia Kokoto Wredoto :) Quote
Mattilu Posted September 27, 2013 Posted September 27, 2013 A ja sie cos za Foka stesknilam:cool3: Sa jakies wiesci z domku? Quote
Gusiaczek Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 [quote name='Mattilu']A ja sie cos za Foka stesknilam:cool3: Sa jakies wiesci z domku?[/QUOTE] tez mnie ciekawość zżera ;) Quote
mestudio Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 No wieści są oczywiście tylko dojść tu nie mogłam. Kokota oczywiście pokazała rogi bo czemu nie:-). Pierwszego dnia zwiała w kukurydzę i pani jak po nią dotarła na drugi koniec pola to została przez potwora zaatakowana i pogryziona :-). Ale od tej pory Koko jest idealna i cała rodzina włącznie z dochodzącą babcią jest zakochana. Lenistwo tej małej foki spowodowało, że babcia też by ją chciała :-), takiego bezproblemowego, kanapowca :-). Także jestem zadziwiona i szczęśliwa, że ktoś ją przygarnął bo wiedziałam,że pierwszego dnia łatwo nie będzie. Dlatego wykluczałam domki z małymi dziećmi. W dodatku Państwo zdawali sobie sprawę z tego, że Koko będzie zestresowana, może warczeć, gryźć bo tak robiła przez kilka pierwszych godzin u mnie. Także zwrotu nie będzie bo jak Kokota się zadomowi to jest idealna jak u nas :-), a jeszcze jak pańcia chodzi koło niej i podkarmia smakołykami to już w ogóle. Quote
Mattilu Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 No to super :) Byleby z malej Foki przez to podkarmianie nie zrobil sie wielki Mors ;) Quote
Ellig Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 [quote name='mestudio']No wieści są oczywiście tylko dojść tu nie mogłam. Kokota oczywiście pokazała rogi bo czemu nie:-). Pierwszego dnia zwiała w kukurydzę i pani jak po nią dotarła na drugi koniec pola to została przez potwora zaatakowana i pogryziona :-). Ale od tej pory Koko jest idealna i cała rodzina włącznie z dochodzącą babcią jest zakochana. Lenistwo tej małej foki spowodowało, że babcia też by ją chciała :-), takiego bezproblemowego, kanapowca :-). Także jestem zadziwiona i szczęśliwa, że ktoś ją przygarnął bo wiedziałam,że pierwszego dnia łatwo nie będzie. Dlatego wykluczałam domki z małymi dziećmi. W dodatku Państwo zdawali sobie sprawę z tego, że Koko będzie zestresowana, może warczeć, gryźć bo tak robiła przez kilka pierwszych godzin u mnie. Także zwrotu nie będzie bo jak Kokota się zadomowi to jest idealna jak u nas :-), a jeszcze jak pańcia chodzi koło niej i podkarmia smakołykami to już w ogóle.[/QUOTE] Wspaniale wiesci!:) Quote
mestudio Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 Elu, też się cieszę z tego domku. A dziś dostałam zdjęcia. Quote
mestudio Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 [quote name='Mattilu']Czyli cuda sie zdarzaja :)[/QUOTE] Oj tak, sporo telefonów odrzuciłam przez ten jej charakter. Quote
Ellig Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 https://lh6.googleusercontent.com/-wGOu9FgH7zk/Ukbz8x8oxDI/AAAAAAAAUco/lBtehFsH6Uo/s640/P1040146.JPG Cudowne zdjecie, miod na serce:) Quote
mestudio Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 [quote name='Ellig']https://lh6.googleusercontent.com/-wGOu9FgH7zk/Ukbz8x8oxDI/AAAAAAAAUco/lBtehFsH6Uo/s640/P1040146.JPG Cudowne zdjecie, miod na serce:) Prawda? Bo taka jest Kokota, jak już polubi oczywiście. Przysuwa się, wchodzi na kolana i patrzy w oczy. Quote
Nutusia Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 Zwiać w kukurydzę? No wiesz co, Kokota - nawet mnie nie denerwuj!!!! Dobrze, że to jednorazowy wybryk był, bo na dłuższą metę można załamaniem nerwowym przypłacić... Quote
mestudio Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 [quote name='Nutusia']Zwiać w kukurydzę? No wiesz co, Kokota - nawet mnie nie denerwuj!!!! Dobrze, że to jednorazowy wybryk był, bo na dłuższą metę można załamaniem nerwowym przypłacić...[/QUOTE] Kokota nie jest typem uciekiniera jak już polubi właścicieli. Ale przerażenie robi swoje u wielu psiaków. W sumie akcja trwała kilkanaście minut. Quote
Nutusia Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 Kilkanaście minut czy kilkanaście godzin - emocji nie zazdroszczę... Szczególnie po tym, co przeżyłyśmy przez ostatnie 4 dni. Quote
mestudio Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 [quote name='Nutusia']Kilkanaście minut czy kilkanaście godzin - emocji nie zazdroszczę... Szczególnie po tym, co przeżyłyśmy przez ostatnie 4 dni.[/QUOTE] Mnie emocje ominęły, dowiedziałam się po fakcie. Niestety DS nie do końca posłuchał moich nakazów względem wychodzenia z nią przez kilka pierwszych dni do ogrodu, miała spacerować na smyczy po ogrodzie aż przestanie się bać, tak jak było u nas. Quote
mestudio Posted September 28, 2013 Author Posted September 28, 2013 [quote name='Nutusia']Ma nauczkę taki "niepokorny" DS...[/QUOTE] Myślę, że źle pojmujesz sytuację :-). Ale to nie mój problem. Quote
Ellig Posted September 29, 2013 Posted September 29, 2013 [quote name='mestudio']Kokota nie jest typem uciekiniera jak już polubi właścicieli. Ale przerażenie robi swoje u wielu psiaków. W sumie akcja trwała kilkanaście minut.[/QUOTE] Jakby Kokota chciala uciec to nie siedzialaby w tej kukurydzy.... Quote
asiuniab Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 cudne wiadomości mnie ominęły, ale cieszę się, że trafił Jej się domek:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.