BIANKA1 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Dobrze że pojechałaś :loveu: Uratujesz maluszka i będzie Ci to policzone w niebie :p Biedny koteczek , Gdyby było bliżej , to bym go wzieła , bo moja kotka karmi 2 maluszki :lol: Quote
LALUNA Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 Dorothy, wszystkiemu winna migrena. TO MIAŁ BYĆ CZARNY KOT !!!!!!!!!!!! Rudy nijak nie bedzie pasować :shake: :evil_lol: Dobra to dwaj zdjecia tego rudasa. Najwyzej go przefarbujemy na czarnego. A na migreny ta nie dobra herbatka, próbowałas? :razz: Quote
LALUNA Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 BIANKA1 napisał(a):Dobrze że pojechałaś :loveu: Uratujesz maluszka i będzie Ci to policzone w niebie :p Biedny koteczek , Gdyby było bliżej , to bym go wzieła , bo moja kotka karmi 2 maluszki :lol: Mówiłam? :evil_lol: A jakby był czarny to od razu by brała i nie patrzyła na odległosć :diabloti: Quote
BIANKA1 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 LALUNA napisał(a):Mówiłam? :evil_lol: A jakby był czarny to od razu by brała i nie patrzyła na odległosć :diabloti: Siedz cicho mądralo :evil_lol: Kocie dziecko potrzebuje pomocy :cool3: Nie jestem rasistką , Dziecko to dziecko bez wzgledu na kolor ...........sierści :lol: Quote
LALUNA Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 Nie jestem rasistką , Dziecko to dziecko bez wzgledu na kolor ...........sierści :lol: No przeciez mówie ze przefarbujemy :eviltong: No to dajcie zdjecia tych dzieci ......... kocich;) Quote
Dorothy Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 hehe no Zoska jest czarna, w razie czego. Z bialym krawatem. martwi mnie to bo narazie ona wcale nie ma matczynych instynktow, tylko bawi sie z nim ale tak coraz bardziej na ostro, chwyta go zebami calego i ja sie boje:placz: maluch piszczy i dzielnie sie broni. A potem sam ja zaczepia do zabawy znow... Teraz sie zwinal w koszyczku i spi. Jest naprawde malenki, taki koci wyplosz, siersc mu sterczy ogonek jak nitka... czy Zoska nie zrobi mu krzywdy>> To moj drugi kot, i ogolem, i w zyciu, wiec ja sie nie znam :placz: czy ona go nie pozre? on jest tak maly ze nawet picie mleka mu ledwo wuchodzi, wciaz zanurza nosek i puszcza nim banki i parska. kto sie zna na kotach?? ratunku..:placz: spojrzenie Zoski na tym ostatnim zdjeciu po prostu mnie rozwala!!! mam stracha o tego wyplosza! Quote
LALUNA Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 no Zoska jest czarna, w razie czego. Z bialym krawatem. Biały krawat też nie moze byc, musi być cały czarny bo to znak rozpoznawczy, nie znasz z bajek ? :cool3: kto sie zna na kotach?? ratunku..:placz: Mnie nie pytaj, ja sie nie znam na kotach. Religia mi nie pozwala, a pozatym mam szlaban na koty. Jak raz przyprowadziałam z ulicy jak miałm z 10 lat i potem ten kot potowierał drzwi, zwalił garnek i zjadł comber z zajaca na swieta. A rudasek to tak na stałe, czy szukamy mu domku ?:razz: Quote
BIANKA1 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Trzeba go było na początku dać wylizać psom . To nie żart . Jak przyniosłam maleńka czupurkę , to dałam wylizać psom , dzieki temu straciła poprzedni zapach . Do picia raczej nie dawaj normalnego mleka , bo może mieć biegunke . Lepiej kup mleczny kleik ryżowy dla dzieci . Będzie gęsty i maluszkowi bedzie łatwiej jeść .Można dać saszetkę dla koiąt , tylko trzeba ugnieść widelcem .Koniecznie postaw kuwetę w miejscy dla niego widocznym i dostępnym . Normalny kot nie zje malucha , tak jak nirmalny pies nie zje szczeniaka . Kocur może byc grożniejszy . Jeśli był karmiony buteleczką , to trzeba go jeszcze dokarmiac . Ale też najlepiej Bebikiem . Quote
Dorothy Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 LALUNA napisał(a): Mnie nie pytaj, ja sie nie znam na kotach. Religia mi nie pozwala, a pozatym mam szlaban na koty. Jak raz przyprowadziałam z ulicy jak miałm z 10 lat i potem ten kot potowierał drzwi, zwalił garnek i zjadł comber z zajaca na swieta. religia Ci nie pozwala? A jaka to religia?/ nie mialam pojecia ze jakas religia moze nie pozwalac na kota :-( ten comber to mnie nie dziwi, znaczy skutki z niego wynikle:diabloti: Bianka dziekuje za rady, czy kleik mleczno ryzowy zwykly moze byc?? Taki normalny?? :-o mam w domu, zaraz zrobie. kuweta jest. Zoska sie czai. Pozostaje mi kiblowac nad kotem i patrzec co z tego wyniknie...:shake: nie wiem co z tym domem, zobaczymy, chyba w razie czego jest popyt na rude koty, z tego co wiem... Quote
weszka Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 No toś sobie dowaliła Dorotko :evil_lol: Jeszcze ci tylko małego kotecka brakuje :evil_lol: Ale my cioteczki to już tak mamy. Kiedyś moja przyjaciółka która też kocha psy i zwierzaki i ma psa, powiedziała do mnie, że to jest niesamowite bo ona nie widzi na ulicach biednych zwierząt a ja co krok coś widzę, opowiadam, a to psy, a to koty mi się urodzą pod nogami. To zwierzaki nas wyszukują, a nie my zwierzaki :eviltong: Rudasek jest uroczy. Jest już chyba na tyle duży że przyzwyczai się sam jeść ale rzeczywiscie coś gęstszego będzie łatwiej mu opanować. Quote
BIANKA1 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Normalny kleik mleczno - ryżowy dla niemowląt . Trzeba więcej nasypać , żeby był taki troszke gęsty . Nie na twardo , i nie całkiem lejący . Nie sądzę , żeby kotka coś mu zrobiła . Moja czupurka też bawi sie z dziećmi Bianki na ostro , ale potrafi je wylizać i nawet dać cycia :evil_lol: , a jest 2 tygodnie po sterylce . Quote
Czarodziejka Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Moja kociczka powiła tylko jedną córeczkę i dwa miesiące cycusiem karmi ;) A od niedawna zaczęła małej znosić upolowane myszy i wścieka się, kiedy jej okno przed nosem zatrzskuję :mad: Quote
Matusz Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Aukcja cegiełkowa Fionki - pomóż żyć umierającemu psu! http://www.allegro.pl/item212988147_charytatywna_pomoz_zyc_umierajacemu_psu_.html Quote
BIANKA1 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Czarodziejka napisał(a):Moja kociczka powiła tylko jedną córeczkę i dwa miesiące cycusiem karmi ;) A od niedawna zaczęła małej znosić upolowane myszy i wścieka się, kiedy jej okno przed nosem zatrzskuję :mad: Moja urodziła dwa , syncia i córcie . Zaskoczyła mnie , bo dostawała zastrzyki . Ale spotkałam znajomą i jej kotka urodził jedno , też po zastrzykach .. Coś chyba jest w powietrzu :evil_lol: Quote
Dorothy Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 nie wiem, caly czas czuwam, maly zjadl pol saszetki takiego junior costam, nawet sobie poradzil. I tylko ta Zocha!!! Bawi sie z nim, ale ja nie wiem czy to jest zabawa :placz: ona zaczyna sie z nim droczyc, potem lapie go zebami, za grzbiet, za kark... i coraz wiecej pakuje tego karku w paszcze a potem zaciska coraz mocniej ii... maly zaczyna strasznie piszczec i wydzieram go jej z zebow:placz: boje sie zaczekac co by bylo dalej...:-( nic nie rozumiem, dlaczego ona sie tak zachowuje. Jak czasem kot przybiega i zaczyna gryzc reke, obejmuje ja lapkami i gryzie zebami, i kopie nogami i zagryza mocno szczeki jakby mu cierply, kociary wiedza o czym pisze, i tak robi Zoska, a to jest przeciez malenki kotek....:shake: Quote
LALUNA Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 Ja tam nie wiem jak u kotów, ale u psów obcy szczeniak jest traktowany jak intruz dorosły pies moze go nawet zagryźć. I jest to normalne. Dlatego dołączajac do grupy szczeniaka, musimy dać czas stadu aby go zaakceptowało. W tym czasie jest pod scisła nasza ochrona i nie dopuszczamy do zabaw. Mozna dać powachac. Jak już przejdzie zapachem stado sie oswoi to dopiero pozwalamy na bliższe kontakty, cały czas uwazajac jak stado sie zachowuje do malca. Oczywiscie moze byc tak ze stado od razu akceptuje, ale tak nie musi byc. U kotów myśle jest tak samo. WIec nie dopuszczaj do wspólnych zabaw, narazie. A kot to na stałe czy do oddania :cool3: Quote
Dorothy Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 teoretycznie moze byc do oddania a co chcesz?? aha, Ty nie mozesz. A nie napisalas mi czemu, intryguje mnie to. Moze byc na pw. No tak poza wszystkim to ja mam stajnie, a co za tym idzie siano,a pzrede wszystkim owies i inne pasze, w stajni i w garazu domu. Dlatego tez mam niejasne przeczucie ze kotow by sie przydalo zwlaszcza ze Zoska jakos nie chce lowic myszy :p a juz w boksie zktory oproznialam z siana dla Pandka znalazlam cala mysia rodzine. A co bedzie w jesieni?? Przeciez psy mi tych myszy nie odlowia...:shake: poki co patrze co wyniknie. Jak bedzie konflikt z Zosia to mozliwe ze bede szukac mu domu szybko. A jak sie przyzwyczai to mie sie nie spieszy.;) Quote
Dorothy Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Alaa nigdy nie widzialam nawet na oczy tego Bewi-doga. drogie to jest? I jakie ma zalety? Moj Bert ostatnio po jakiejs purinie dostal egzemy na zadku, wygryzl sobie do zywego, musze co innego dawac a w Polsce wybor dobrej i NIEDROGIEJ karmy jest zerowy. Jedyne co finansowo jeszcze udzwigne z kupowanych w Polsce to ew. Brit. Ale jeszcze nie probowalam. A jak Twoje? Jedza to? Quote
BIANKA1 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Z włączaniem kociąt do stada jest tak samo jak szczeniąt . Tak jak pisała LALUNA musi sie to odbywać pod kontrolą jeśli nie masz pewność co do zachowania reszty stada . Ja przynosząc obce kocie małe , ślepe , owinełam je kocykiem kotki , a potem dałam wylizać psom . Wiem na 100% , że Roki ani Punio nie tkną malucha nawet obcego .Jak miał już swojski zapach , to i tak kotka nie bardzo była zachwycona . Nosiliśmy kocie pod bluzką , a w nocy w czapce :evil_lol: Po dwóch dniach kotka kociaka przyjeła i nawet sie nim opiekowała . Wiem jak wygląda opisywana przez Dorotke zabawa . Tylko nie wiem czy to juz agresja , czy taka ostra zabawa . Moje też się tak bawia i jest wrzask maluchów . Wtedy Czupur puszcza malca . Maluch dochodzi do siebie i po chwili sam zaczepia Jeśli jednak Zocha zbyt ostro traktuje malucha , to wyciep ją na dwór . Niech idzie łapać myszy . Przejdzie jej za jakis czas . Quote
LALUNA Posted July 5, 2007 Author Posted July 5, 2007 teoretycznie moze byc do oddania a co chcesz?? Teoretycznie mój kolega szuka rudego, ale nie wiem czy powaznie mysli. Ta mysl go opętała kiedy jego ON wywlókł z krzaczorów małego kotka. Wiec zabrał z paszczeki mu kotecka, postawił na ściezce i mówi a kysz odwrócił sie i szybko poszedł do domu, po kilku metrach odwraca się patrzy a kotecek drepce za nimi. No wiec wział do domu, popytali sie w koło ale nikt do kotka sie nie przyznał, no wiec wieczorem w samochód i do schronu. Wjechał do Wrocławia i patrzy, patrzy na kotecka i mówi: nie mogę. Na całe szczescie zona obiegła w tym czasie jeszcze cała wies i znalazła włascicielke i zadzwoniła do kolegi aby wracał. Kociak se poszedł ze dwa dni wczesniej, a psów sie nie bał bo w domu tez był pies. Wrócił do swojego domku, ale od tego czasu kolega oglada małe kotecki, nie wiem co mu chodzi po głowie :evil_lol: Dorothy a z tamtym zartowałam, ale przyznasz ze to dobry pretekst :diabloti: Quote
BIANKA1 Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 LALUNA jak kociak zostaje u DOROTHY to ja mam dwa i też psów się nie boją :evil_lol: Quote
Czarodziejka Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Moje się nie boją, ale Rex niestety koty zabija już wzrokiem :-? Quote
sahara Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Dorothy napisał(a):teoretycznie moze byc do oddania a co chcesz?? aha, Ty nie mozesz. A nie napisalas mi czemu, intryguje mnie to. Moze byc na pw. No tak poza wszystkim to ja mam stajnie, a co za tym idzie siano,a pzrede wszystkim owies i inne pasze, w stajni i w garazu domu. Dlatego tez mam niejasne przeczucie ze kotow by sie przydalo zwlaszcza ze Zoska jakos nie chce lowic myszy :p a juz w boksie zktory oproznialam z siana dla Pandka znalazlam cala mysia rodzine. A co bedzie w jesieni?? Przeciez psy mi tych myszy nie odlowia...:shake: poki co patrze co wyniknie. Jak bedzie konflikt z Zosia to mozliwe ze bede szukac mu domu szybko. A jak sie przyzwyczai to mie sie nie spieszy.;) Bo chyba jeszcze nie masz odpowiedniego psa na myszy :evil_lol: U nas polne myszy muszą byc baaardzo szybkie, o krecikach nie wspomnę :-(, a jeżątko też mamy dzięki Pumie :diabloti: . Może to kocie imie tak na nią działa?:roll: Jak teraz bedziesz zastanawiała się nad jakąś adopcją to każ zrobić test na myszy :evil_lol: . A tak na poważnie,psy w roli łapaczy sprawdzają się rewelacyjnie! Quote
Dorothy Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 niestety nie moje...:shake: moje znajduja sie swietnie w roli lapaczy kotow:p Quote
Alaa Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Dorotka ja dopiero zaczynam tym karmic - ale od paru osob slyszalam ze to dobra karma. Chcialam Ci przywiezc ze dwa worki, a co do kosztow to place za worek ok 35 euro za 15 kilo. Ja ostatnio jestem na etapie poteznego wk........... nia poniewaz nie moge trafic na dobra karme, cos nie sluza ani Happy Dog ani RC moim piechom to probuje tego Bewi-doga. Popatrz w necie co o tym pisza, jesli reflektujesz to przywioze Ci w prezencie:lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.