Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Owa sąsiadka też uważa, że chłop nadaje się głównie do roboty ;)
Bo jak nie robi to pije, albo myśli, a jak już zaczyna myśleć, to tylko o głupotach, czyli o kobietach...;)
W tym przewaga kobiet nad rodzajem męskim...:)

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

figa33 no wiesz, ta przydatnosc to ostatnie lata szczegolnie mnie interesowala, wrecz prowadzilam obserwacje.
Owszem chlop nadaje sie glownie do roboty, z tym ze jakies 85% osobnikow niestety sie NIE NADAJE, do tejze, stad wniosek- sa calkowcie nieprzydatni w spoleczenstwie. Brudza smrodza truja bija dzieci i maltretuja zwierzeta, wywoluja wojny i doprowadzaja kobiety do rozpaczy, a nawet samobojstwa. Przedwczoraj ogladalam film biograficzny o Sylvii Plath, kolejna ofiara debila ktory mial wszystko a i tak mu bylo malo...:p

Tak, Mordzian na kanapce, wczoraj wieczorem tez :-)
lezalysmy sobie, Mordzian pochrapywala na boczku, a ja postanowilam ze czas na sioo to musialam ja znosic, no nie byla chetna :evil_lol:

Posted

LALUNA napisał(a):
Duzego chodzenia tam nie masz. Marcin K w wywiadzie mówił ze 80% przeszkód jest widzianych z jednego miejsca :eviltong:
A Morgan dobrze zrobi taka socjalizacja. A i tak jak się doczłapiecie do jakiejś przeszkody to po to aby tam zostać. Niech lepiej bedzie z Toba, nizby miała gdzieś w kaciku ze strachu płakać.


Oj fakt, większość przeszkód widać z jednego miejsca, ale przecież to sama frajda podejść pod przeszkodę podczas najazdu zawodników. No może nie dosłownie pod a do przeszkody. Wtedy to można się solidnie nałazić. Tak czy siak, jest na co popatrzeć. Byłam tam dwa lata temu i jeśli nadal nie zrobili nic z podłożem to przy obecnej pogodzie radzę wziąć solidne gumiaki, bo miejscami to błoto po kolana :razz: .

Ja niestety nie pojadę. Cholera za daleko ode mnie.
No po prostu mi się nie chce dymać 500km w obie strony jednego dnia :shake: .

W każdym bądź razie życzę miłego ogladania :p .

Posted

Owszem chlop nadaje sie glownie do roboty, z tym ze jakies 85% osobnikow niestety sie NIE NADAJE,

I to tylko do takiej co sami wymysla, bo kazda inna wskazana jest nie dla mężczyzny. Bo podobno sa prace wyłącznie przeznaczone dla meżczyzny a są te wyłącznie kobiece. Po wyliczeniu ponad dziesieciu prac które są niby wyłącznie przeznaczone dla kobiet jeszcze nie natrafiłam na te co ma robić wyłącznie mężczyzna według jego poglądów. Wobec czego szukam dalej ale to może byc bardzo trudne.

Posted

zapytalam pierwszego napotkanego dzis faceta jakie prace sa meskie, wedlug niego, tzn takie wybitnie dla mezczyznyy, wiec po glebokim namysle (hahaha) powiedzial ze ROZWIAZYWANIE PROBLEMOW, glownie tych ktore STWARZAJA KOBIETY, ale nie tylko. Zapytalam wiec JAK lub JAKICH.
Dowiedzialam sie, ze owo rozwiazywanie polegac ma na MYSLENIU, tudziez MYSLENIU TWORCZYM nawet, i zanioslam sie smiechem w zwiazku z uwaga Laluny ze "glowa to nie bo tam niewiele jest".:evil_lol:
Juz mialam zapytac CZYM oni mysla wtedyz i natychmiast nasunela mi sie odpowiedz oczywista jak slonce CZYM MYSLA MEZCZYZNI i wtedy poleglamtarzajac sie ze smiechu we wlasnym zwirku na podworku a facet uznal ze jestem niepowaznym rozmowca bo on nie rozumie z czego ja sie smieje.

A potem powiedzial rozgladajac sie nerwowo wokol ze prace typowo meskie to na przyklad BUDOWANIE DOMOW (wlasnie buduja za plotem) :D:D:D

zapytalam natychmiast ILE DOMOW ZATEM W ZYCIU ZBUDOWAL :mdrmed:

JA CHYBA JESTEM WOJUJACA FEMINISTKA aczkolwiek nosze stanik:evil_lol:

Posted

zapomnialam dodac ze te czujace myslace i pracujace 15% dawno zajete :-(

sluchajcie Mordzian byla ze mna na imieninach u Babci (Babcia ma 85 latek :-)
i byla wzorem przykladnego psa. Troche sie lekala, ale jak juz przekonala sie ze mozna wejsc do mieszkania i nic sie nie stanie, cala wizyte grzecznie przelezala u moich stop, a wlasciwie na nich, a gdy wstawalam oczywiscie wedrowala za mna, byla grzeczna spokojna i dawala sie glaskac Babci i facetowi mojej mamy :-o
i bardzo ladnie chodzi na smyczce, nawet na 3 lapkach.
Mordzian sozialisation in progress :multi:

Posted

Dorothy okazuje się ,że chyba w tym samym czasie oglądałyśmy ten sam film o Sylwii Plath....Ciekawe prawda?:hmmmm: I spostrzeżenia mam podobne....:mad:Dać palec.....

Mordzian w gościnie?Super!! Kurcze jak ona się szybko uczy!:loveu:

Posted

A potem powiedzial rozgladajac sie nerwowo wokol ze prace typowo meskie to na przyklad BUDOWANIE DOMOW (wlasnie buduja za plotem)

No tak, tylko ze to już było. Kobiety na traktory, kobiety do kielni, budujemy nowy dom, budujemy nowy dom i 300% normy.
Znaczy ze kobiety i tę prace już wykonywały wiec to nie jest tak do końca meska.
A teraz to jak jest. Mezczyzna i kobieta razem pracują osiem godzin i na tym się kończy równouprawnienie. Bo do kobiety należy : gotowanie, pranie, prasowanie, sprzatanie, zakupy, zatankowanie samochodu, sprawdzenie czy jest olej bo przeciez jak jezdzisz nim to Twój samochód, a i prace w ogródku bo facet tego nie lubi. No oczywiscie od czasu do czasu mezczyzna wykona to co prosi kobieta. Warunek - musi bardzo coś chciec i kobieta musi dopilnowac aby to zrobił. Przykład. To ja ide zrobić Ci kolacyjke, a Ty sprzątniesz lezak z ogródka? Ależ oczywiscie kochanie. I poszedł sprzątnać. Zjadł kolacyjke. Rano oczywiscie leżak na ogródku. Dlaczego? Bo poszedł na chwile do samochodu i jak wracał to zapomniał co miał zrobić :mad:

A moje nieszczescie biało czarne dzisiaj też na trzech łapkach. Jak biegła nadziała się wystajacy słupek. Az sie zawineła z bólu:placz:

Posted

Bo kobiety się dają robić w jajko.Pracujemy razem, chcesz obiad , fajnie to zrób dla nas ( to znaczy dla SIEBIE ).Nie?Ja mogę zjeść owoce . Nie ma chleba , cóż trudno. No jasne nie można przeginać, ale trudno, wszystkiego nie dam rady zrobić sama.:razz: Jakoś trzeba to pogodzić...:razz:
Kobieta musi myśleć za siebie i za mężczyznę, psa , dziecko itd.
A kto organizuje urlop? Hhmm.. Pytanie za 10 punktów.ZE WSZYSTKIM.Najpierw kiedy,potem miejsce,za ile ,walizki,podróż itp,itd..
A i tak przymykamy oko na to i owo, żeby nie wyjść na takie hetery:diabloti:

Posted

Pracujemy razem, chcesz obiad , fajnie to zrób dla nas ( to znaczy dla SIEBIE ).Nie?

Zapominij. Wokoło są MC Donaldy. Nawet z samochodu nie trzeba wychodzić.

Pytanie za 10 punktów.ZE WSZYSTKIM.Najpierw kiedy,potem miejsce,za ile ,walizki,podróż itp,itd..

No własnie to teraz przerabiam. Nie znacie jakiegos fajnego miejsca na pomorzu zachodnim? Bo wole liczyc na siebie, jak ma byc fajna okolica.:evil_lol:

Posted

a skad:angryy:
po pierwsze migrena, ktora ciezko znosze bo z wszelkimi objawami ubocznymi zazwyczaj przechodze :placz:
po drugie- dzieci nie dopilnowaly furtki, konie poszly na ogrod, ktory przed miesiacem w pocie czola rylam, rownalam, nawozilam ziemie, grabilam, obsiewalam... przelecialy kilka razy galopem po wschodzacej trawie, a ja usiadlam i zaczelam plakac...:-( zostawily dziury na glebokosc 20 cm wielkosci kopyta, wielkie okragle, mnostwo, czeka mnie taczka pelna ziemi, wedrowka, uzupelnianie lopatka, dosiewanie...
czemu dzieci takie sa ze nie interesuje ich nic poza ich wlasnym dobrym samopoczuciem?? Jedyna osoba procz mnie w domu,a wciaz cos zawala, nie dopatrzy, upusci, przewroci, wyleje, zostawi rozwalone, nie pozamyka, bo idzie do kolezanki, albo oglada tv, albo wlasnie sie zmeczyla,a ja mam trzy razy wiecej roboty. Przeciez ona ma 8,5 roku a nie dwa...:placz:
po trzecie niech mnie ktos przytuli...:placz:
jestem cala w nerwach, nie znam tej osoby co przyjedzie do koni, nie cierpie wszystkiego zostawiac, najchetniej bym nie jechala, i w ogole jestem nieszczesliwa. Mordzian tez, patrzy smutno i nie rozumie, co mi jest...

Posted

monita napisał(a):
Hmmm - to może Rewal, Niechorze albo coś w okolicach Darłowa np: Dąbki - dwa w jednym, morze i jezioro :razz:


A jakis namiar? :razz:

Posted

Byłam tam kope czasu temu :roll:

Ale jak masz zamiar jechać z psami, to celuj w małe ośrodki, gdzie wynajmują domki :cool1:

Ale najfajniej jest w Dąbkach - względny spokój, małe miasteczko, niedaleko do Darłowa, jezioro, morze, las i plaża :loveu:

Posted

[quote name='Dorothy']a skad:angryy:
po pierwsze migrena, ktora ciezko znosze bo z wszelkimi objawami ubocznymi zazwyczaj przechodze :placz:
po drugie- dzieci nie dopilnowaly furtki, konie poszly na ogrod, ktory przed miesiacem w pocie czola rylam, rownalam, nawozilam ziemie, grabilam, obsiewalam... przelecialy kilka razy galopem po wschodzacej trawie, a ja usiadlam i zaczelam plakac...:-( zostawily dziury na glebokosc 20 cm wielkosci kopyta, wielkie okragle, mnostwo, czeka mnie taczka pelna ziemi, wedrowka, uzupelnianie lopatka, dosiewanie...
czemu dzieci takie sa ze nie interesuje ich nic poza ich wlasnym dobrym samopoczuciem?? Jedyna osoba procz mnie w domu,a wciaz cos zawala, nie dopatrzy, upusci, przewroci, wyleje, zostawi rozwalone, nie pozamyka, bo idzie do kolezanki, albo oglada tv, albo wlasnie sie zmeczyla,a ja mam trzy razy wiecej roboty. Przeciez ona ma 8,5 roku a nie dwa...:placz:
po trzecie niech mnie ktos przytuli...:placz:
jestem cala w nerwach, nie znam tej osoby co przyjedzie do koni, nie cierpie wszystkiego zostawiac, najchetniej bym nie jechala, i w ogole jestem nieszczesliwa. Mordzian tez, patrzy smutno i nie rozumie, co mi jest...



Dorothy :glaszcze::glaszcze::glaszcze:

Jednak etopiryna nie działa...

Posted

dzieci w tym wieku naprawdę nie rozumieją :shake: :shake: takich problemów.Może by Julcię poprosić o pomoc,to wtedy poczuje, :cool3: że jest to ciężka praca i zacznie bardziej zwracać uwagę.

Posted

wlasnie z ta pomoca jest roznie, zazwyczaj po 2 minutach rzuca pomoc i idzie bo sie jej znudzilo :angryy:
albo zaczyna biadolic jakie to trudne, ciezkie i nudne.
Dzis o 7 przyszla zapytac czy moze pograc na komputerze. Odmowilam, poprosilam za to zeby zrobila sniadanie - nie bo onanie umie maslem smarowac, nie udaje sie jej! A grac to sie jej udaje!
A potem powiedzialam ze ma zasypywac dziury w trawniku. Nie bo nie zdazy bo Ala przyjdzie i beda zajete :angryy:
ogolna niechec do pomagania mamie, rozwydrzona jedynaczka...

ech nawet mi sie nie chce do tego Strzegomia. Nic mi sie nie chce. Marzy mi sie choc pare dni nad morzem na plazy, kocyk ksiazka i NIC DO ROBOTY.
Marzenie scietej glowy....

etopiryna pomaga jak zazyje bardzo wczesnie, a i tak nie zawsze. Ale czasem tak. Tym razem nie mialam, skonczyla mi sie, i nie wzielam,a potem juz bylo za pozno...

Poniewaz Mordzian obrasta futerkiem probowalam dokonac poprawek, i to jest bardzo trudna sprawa :diabloti:
poniewaz przestala byc przerazona, przestala tez siedziec jak trusia. wierci sie, kreci, nie podoba sie jej pomysl, ogolnie jest przeciw :evil_lol:
nie wiem, moze do fryzjerki pojdziemy....ja bede trzymac druga osoba strzyc hehe, wtedy nie ma leszcza

Posted

Dorothy napisał(a):
Marzy mi sie choc pare dni nad morzem na plazy, kocyk ksiazka i NIC DO ROBOTY.
Marzenie scietej glowy....


Marzenia się spełniają :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...