M&S Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Nutusia napisał(a):No właśnie takie drobiazgowe te kupalony - wszędzie po troszeczku :) Myślę, że to wypadek przy "pracy" ;) Quote
jofracy Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Miejmy nadzieję, że się sunia szybko przestawi z trybu schroniskowego na domowy i nie będzie brudzić... Pod taką opieką dziewczynka powinna sobie szybko poprzypominać o co kaman :) Quote
Nutusia Posted March 25, 2013 Author Posted March 25, 2013 Nadal brzusio trochę szwankuje... Poradzimy się jutro Doktora czy ma przejść samo, czy będziemy interweniować. Quote
M&S Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Malutki brzusio....zanim się unormuje, to trochę czasu minie. Quote
Fundacja Jamniki Niczyje Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Śmieszka ma wydarzenie na fb: https://www.facebook.com/events/442109542536681/ A także swój profil i wątek na forum na stronie Fundacji Jamniki Niczyje: http://www.jamnikiniczyje.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&sobi2Id=585&Itemid=0&Itemid=0 Nutusiu, jeszcze raz bardzo Ci dziękujemy za DT dla Śmieszki, cudowną opiekę nad Nią i wspaniały kontakt z nami!!! Quote
Fundacja Jamniki Niczyje Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Nutusia napisał(a):Nadal brzusio trochę szwankuje... Poradzimy się jutro Doktora czy ma przejść samo, czy będziemy interweniować. Tak, koniecznie trzeba zasięgnąć opinii lekarza... Miejmy nadzieję, że to tylko po schroniskowe perturbacje i wszystko pod wspaniałą opieką Twoją Nutusiu i przy odpowiedniej diecie się unormuje!!! Quote
Fundacja Jamniki Niczyje Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 No, oprzeć się nie można, żeby już dziś nie wstawić tego zdjęcia... Śmieszka z kością, jak napisała Nutusia "większą i chyba cięższą od Niej samej"... hehehe.... Czyż Śmieszka nie jest urocza??? Quote
Poker Posted March 25, 2013 Posted March 25, 2013 Przesłodka malizna. A ja zapraszam na wątek.Wzięłam przykład z Nutusi.http://www.dogomania.pl/forum/threads/241381-Rodzina-zast%C4%99pcza-u-Poker%C3%B3w?p=20630977#post20630977 Quote
edytka850 Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Fundacja Jamniki Niczyje napisał(a):No, oprzeć się nie można, żeby już dziś nie wstawić tego zdjęcia... Śmieszka z kością, jak napisała Nutusia "większą i chyba cięższą od Niej samej"... hehehe.... Czyż Śmieszka nie jest urocza??? fajne zdjęcie - sunia cudna jest :) Quote
Nutusia Posted March 26, 2013 Author Posted March 26, 2013 To jeszcze kilka z wczoraj: Z lotu ptaka :) Se możesz cmokać - nie pokażę pysia!!! No dobra, ewentualnie profil... I drugi, ale oczęta zamknę Ci na złość! Nie otworzę - nie ma mowy! Quote
Nutusia Posted March 26, 2013 Author Posted March 26, 2013 No się uczepiła, naprawdę... że niby jakieś Ciotki mnie chcą oglądać... Teraz to już naprawdę idę spać!!! (na tej fotce widać jaki ma nadmiar skóry na brzusiu i wyciągnięte sutki...) Nie wstanę! Tak będę leżała!!!! Lecę, pędzę... Gdzie są wszyscy? Tylko ja na tym mrozie zostałam?... Quote
Nutusia Posted March 26, 2013 Author Posted March 26, 2013 No, na szczęście zdążyłam pierwsza do gnata - przed tą dużą przydługą... Od wczoraj bardzo mi się poprawiła kondycja - już latam po domu z tą kochą i mam siłę sama ją wtaszczyć na kanapę! :) Quote
malagos Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 Łobuzica mała :loveu: a skad masz taką kosć, to naturalna, czy z zoologicznego? Quote
M&S Posted March 26, 2013 Posted March 26, 2013 malagos napisał(a): a skad masz taką kosć, to naturalna, czy z zoologicznego? Z dinozaura :evil_lol: Quote
Nutusia Posted March 26, 2013 Author Posted March 26, 2013 No prawie z dinozaura :) Takie wielkie kości przywiozły kiedyś naszym psiakom w prezencie Ciocie Ziutka i Gosiapk. One są prawdziwe (i kości i Ciocie), wędzone (już tylko kości ;)) i zanim zostaną doprowadzone do stanu jak na załączonym zdjęciu, są ciemnobrązowe, obciągnięte skórą i mają potężne "główki". Po kilku miesiącach UŻYWANIA, wyglądają właśnie tak, ale - jak widać - nadal bywają atrakcyjne ;) Quote
Nutusia Posted March 26, 2013 Author Posted March 26, 2013 Mattilu napisał(a):Ale super jamnik! z charakterem Oj, uparta jest jak 200% jamnik! Nie lubi wychodzić do ogrodu bez człowieka. W nocy niestety nabrudziła w domu. Rano wypuszczałam wszystkich, Śmieszka też wybiegła. Ale gdy się zorientowała, że ja nie idę (bo trudno w piżamie wychodzić na -8!!!!), zawróciła i zamiast biec z innymi, dobijała się do domu. Najpierw do drzwi tarasowych - skrobała, piszczała, w końcu zaczęła szczekać. Bez skutku - pobiegła więc od strony drzwi wejściowych - to samo. Mój Lesio też taki jest - jeśli postanowi wejść do domu, zdania nie zmieni i basta! Przed wyjazdem do pracy byłyśmy jeszcze na spacerku - ze mną może łazić, biegać, węszyć - proszę bardzo. Sama z psami - nie ma mowy! Wczoraj wieczorem poszliśmy na urodzinowe ciasto do sąsiadki. Dałam plamę, bo zapomniałam o tych urodzinach!!! Na swoje usprawiedliwienie mam tylko to, że Ula zawsze miała urodziny... WIOSNĄ!!! W każdym razie, ja poszłam pierwsza i podobno Śmieszka była wkurzona, że została. Dobijała się do drzwi, a nawet zaczęła od spodu podgryzać takie wewnętrzne "zabezpieczenie" drzwi z boazerii. Dziś rano też nie była zachwycona, że wychodzimy do pracy. Może być z tym problem na początku w DS... Może gdyby ją z jakimś gryzakiem zostawiać?... Ale na razie nie zaryzykuję, żeby nie doszło do awantury. A, bo jeszcze nie pisałam, że ze Śmieszki jest dziad kalwaryjski pierwsza klasa, jeśli chodzi o żebranie! Gdy siedzimy przy stole, potrafi nawet szczekać, przekonana, że jej... nie widzimy! ;) Dziś rano, gdy szykowałam sobie kanapkę do pracy, doszło do małego nieporozumienia - usiłowała się dopchać do blatu i chyba puściła jakiś niewłaściwy sygnał, bo w pewnym momencie usłyszałam warkot i w sekundzie Śmieszka leżała na plecach, a Lili ją trzymała łapą - moja oaza spokoju, naczelna pierdoła Lili!!! Oczywiście nic się nie stało, ale jednak zostawiania ich z gryzakami bez nadzoru nie zaryzykuję (jeszcze). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.