Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

przesyłam głaski dla Rudeczki :)
Bardzo się cieszę że z kicią już żyje w zgodzie, tak trzymać !
Nela_ - czy mój e-mail dotarł? Ostatnio mam problemy z pocztą :shake:
czekamy na fakturki i numer konta .

Posted

Drań mały nie chce wychodzić z domu. Nawet z Baxterem. Najchętniej leżałaby cały dzień na któryms ze swoich "wyrek" i jadła, jadła....
Z Nelą już całkiem śmiało urzędują na łóżku nie przeszkadza im nawet moje towarzystwo i ciasnota.
Niestety Rudka mało chodzi, szura tyłkiem po tarakocie i porobiły się odleżyny, teraz otarcia. Nie dlatego nie chodzi bo nie może tylko łatwiej jej się suwać jak podnieść tyłeczek. Zawiązałam jej bandażem tą najgorszą rankę. O dziwo mój opatrunek wcale jej nie przeszkadza. Nie tknęła go wcale przez noc. Myślę, że mogłabym zawiązać jej wszystkie cztery łapska i wcale by jej to nie przeszkadzało.

Posted

Spokojnie, nie martwcie się. Jak już ruszy pupsko to idzie ładnie. Wczoraj i dziś doszła sama do końca bloku. Tak według mnie to leczenie jest trafione, przestała lizać opuchnięte stawy i pozwala się dotykać. Nie ucieka z łapkami tak jak wcześniej. Jeszcze 8 zastrzyków :placz:

Posted

Mieliśmy awarie neta a teraz już czas do pracy, więc tak króciutko...
Rudzia jak nie ma bardzo pilnej potrzeby to pupki nie rusza. Na pole nie ma mowy. Jak ją przypili szybciutko i ładnie idzie. Najlepiej jest w ciepełku :) na łóżeczku. Ważymy 16.100 ale apetyt jakby mniejszy. Suche słabo wchodzi, może leżeć w misce, wszystko inne chętnie.
Jesli chodzi o leczenie to zastrzyki b/z narazie wycofany scanodyl jeśli bedzie pogorszenie to mamy wrócić do tabletek.

Posted

Nela_ napisał(a):
Mieliśmy awarie neta a teraz już czas do pracy, więc tak króciutko...
Rudzia jak nie ma bardzo pilnej potrzeby to pupki nie rusza. Na pole nie ma mowy. Jak ją przypili szybciutko i ładnie idzie. Najlepiej jest w ciepełku :) na łóżeczku. Ważymy 16.100 ale apetyt jakby mniejszy. Suche słabo wchodzi, może leżeć w misce, wszystko inne chętnie.
Jesli chodzi o leczenie to zastrzyki b/z narazie wycofany scanodyl jeśli bedzie pogorszenie to mamy wrócić do tabletek.


16.100? czyli znowu przytyła :crazyeye: Myślę że powinna mieć jednak ograniczone jedzenie bo z tego co widzę to waga ciągle idzie w górę a to jej może tylko zaszkodzić.

Posted

Rudka ma ograniczane jedzenie. Jeśli przegryzki to mikroskopijne, żadnych słodyczy, minimum tłuszczu. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak niebezpieczna jest nadwaga u tak chorego psa.
To nie Baxter którego wystarczy więcej przegonić (od 3 lat trzyma wagę 38kg) Lekarz mówił, że jeszcze nie ma co panikować. Zeby miała troszkę ruchu staram się ją rozbawiać, o ile to możliwe...Wydaje mi się, że ona sama sobie reguluje jedzenie. Przestała sprawdzać miskę Baxtera, suche je tylko namoczone i z ręki. No cóź, nie zmuszam jej.
Niestety trzeba będzie wrócić do Scanodylu. Próba z odstawieniem wyszła źle:shake: Bidunia słabo chodzi.

Posted

Jesteśmy po następnej wizycie u weta. Mamy dalsze 5 zastrzyków :-(
i scanodyl na 5 dni. Waga 15.8 kg albo schudła albo kupon był obfity :eviltong:
Rudka leży spokojnie na wadze, więc na pewno jest dokładna.
Razem z Baxem pyskują na dwa głosy. Przy czym Rudkę trudniej wyciszyć. Nie przychodzi się przywitać kiedy wracamy do domu, szczeka i czeka żeby do niej przyjść a my... idziemy. Tak jesteśmy szkoleni :oops:
Hund, Bubu nie stęskniłyście się za Rudką?

Posted

15,80 brawo :happy1: Tęsknię za Rudzią bardzo, strasznie chciałabym ją zobaczyć :loveu: Niestety teraz i z czasem kiepsko i z funduszami na dojazd jeszcze gorzej więc czekam aż będzie okazja żeby się do Krakowa wybrać. Mam nadzieję że się jakoś uda w najbliższym czasie zanim śnieg spadnie :) Narazie mogę tylko głaski dla Rudki przesyłać :p

Posted

Głaskanko Rudzi przekazane :lol:
W najbliższym czasie zaczynamy remont. Odkładany najpierw przez Lulunie, teraz Rudka musiała mieć trochę czasu na zaaklimatyzowanie. Będzie bajzel...Ale to nic, tacy Goście na pewno się nie wystraszą.
Wieczorkiem było głaskanko na łóżeczku a wtedy nikt, zdaniem Rudki, nie powinien się do nas zbliżać bo zostanie zburczany. Trzeba było o tym zakomunikować "młodej"

  • 2 weeks later...
Posted

Nie ma czasu zmarznąć. Prędzej juz my zmarzniemy zanim ona zdecyduje się wyjść z klatki. Wystawia nosek, za drzwi i fiuuu z powrotem do domu.

Czekamy na ustabilizowanie pogody zeby zrobić porządek z ząbkami. Pojawił się następny problem. Rudka ma straszny łupież i potwornie gubi sierść, od pasa w dół. Jutro znów musimy jechać do weta a już myślałam, że ten wtorek sobie odpuścimy :( Jesli będą potrzebne kąpiele, a raczej będą, to nie mam pomysłu jak jej oszczędzić stresu a wannie. Tydzień temu ważyła 15.490 więc troszkę ją dokarmiamy. Ten duży, szybki spadek wagi też mnie martwi.

Posted

Czy te biedne stawy, opuchniete jak piłeczki beda kiedykolwiek w dobrym stanie?
Rudka czuła się najlepiej kiedy brała zastrzyki i scanodyl. Pierwszy raz wtedy widziałam jak się przeciąga, ziewa... jak zdrowy pies. Niestety nie można jej kłuć bez przerwy. Scanodyl dajemy cały czas 2x1/4 w razie pogorszenia po 1/2 i to najwyżej przez 5 dni.
Hund, i mnie się wydaje, że problemy ze skora są przez leki.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...