Nela_ Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Gdyby nie to że jeszcze czeka mnie robienie 15 zastrzyków .......... Jak ja tego nie lubie :placz: Rudka wyczuła moje mieTkie serce i histeryzuje. Kładzie się na plecach i popłakuje. Z wieści domowych to wczoraj pierwszy raz Rudka leżała z Nelą na łóżku. Dwa żebraki http://picasaweb.google.com/MalaTusia/Rudka/photo#5119068664406505922 Quote
Hund Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Super że w końcu przekonała sie do kiciusia :) A to zdjęcie jest extra !!!!!!!! :):):):) Wyglądają jak mama z dzieckiem ;) Quote
Ania-Sonia Posted October 9, 2007 Posted October 9, 2007 Wspaniałe widoki, łza się w oku kręci ze szczęścia... :loveu: Quote
_bubu_ Posted October 12, 2007 Author Posted October 12, 2007 przesyłam głaski dla Rudeczki :) Bardzo się cieszę że z kicią już żyje w zgodzie, tak trzymać ! Nela_ - czy mój e-mail dotarł? Ostatnio mam problemy z pocztą :shake: czekamy na fakturki i numer konta . Quote
Nela_ Posted October 12, 2007 Posted October 12, 2007 Moja skrzynka już działa :eviltong: Można pisać na PW, szybciej odbieram Mail też dotarł Quote
Nela_ Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Drań mały nie chce wychodzić z domu. Nawet z Baxterem. Najchętniej leżałaby cały dzień na któryms ze swoich "wyrek" i jadła, jadła.... Z Nelą już całkiem śmiało urzędują na łóżku nie przeszkadza im nawet moje towarzystwo i ciasnota. Niestety Rudka mało chodzi, szura tyłkiem po tarakocie i porobiły się odleżyny, teraz otarcia. Nie dlatego nie chodzi bo nie może tylko łatwiej jej się suwać jak podnieść tyłeczek. Zawiązałam jej bandażem tą najgorszą rankę. O dziwo mój opatrunek wcale jej nie przeszkadza. Nie tknęła go wcale przez noc. Myślę, że mogłabym zawiązać jej wszystkie cztery łapska i wcale by jej to nie przeszkadzało. Quote
Hund Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Nie dobrze :( co się dzieje że nie chodzi?? Quote
_bubu_ Posted October 14, 2007 Author Posted October 14, 2007 Mnie też martwi to że Rudzia mało chodzi.. i to szuranie tyłkiem nie brzmi dobrze..Co sie dzieje? Przecież już tak ładnie chodziła. Quote
Nela_ Posted October 14, 2007 Posted October 14, 2007 Spokojnie, nie martwcie się. Jak już ruszy pupsko to idzie ładnie. Wczoraj i dziś doszła sama do końca bloku. Tak według mnie to leczenie jest trafione, przestała lizać opuchnięte stawy i pozwala się dotykać. Nie ucieka z łapkami tak jak wcześniej. Jeszcze 8 zastrzyków :placz: Quote
_bubu_ Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 No właśnie, jak czuje sie Rudzia? Czy jest jakaś poprawa? Quote
Nela_ Posted October 18, 2007 Posted October 18, 2007 Mieliśmy awarie neta a teraz już czas do pracy, więc tak króciutko... Rudzia jak nie ma bardzo pilnej potrzeby to pupki nie rusza. Na pole nie ma mowy. Jak ją przypili szybciutko i ładnie idzie. Najlepiej jest w ciepełku :) na łóżeczku. Ważymy 16.100 ale apetyt jakby mniejszy. Suche słabo wchodzi, może leżeć w misce, wszystko inne chętnie. Jesli chodzi o leczenie to zastrzyki b/z narazie wycofany scanodyl jeśli bedzie pogorszenie to mamy wrócić do tabletek. Quote
_bubu_ Posted October 18, 2007 Author Posted October 18, 2007 Nela_ napisał(a):Mieliśmy awarie neta a teraz już czas do pracy, więc tak króciutko... Rudzia jak nie ma bardzo pilnej potrzeby to pupki nie rusza. Na pole nie ma mowy. Jak ją przypili szybciutko i ładnie idzie. Najlepiej jest w ciepełku :) na łóżeczku. Ważymy 16.100 ale apetyt jakby mniejszy. Suche słabo wchodzi, może leżeć w misce, wszystko inne chętnie. Jesli chodzi o leczenie to zastrzyki b/z narazie wycofany scanodyl jeśli bedzie pogorszenie to mamy wrócić do tabletek. 16.100? czyli znowu przytyła :crazyeye: Myślę że powinna mieć jednak ograniczone jedzenie bo z tego co widzę to waga ciągle idzie w górę a to jej może tylko zaszkodzić. Quote
Hund Posted October 19, 2007 Posted October 19, 2007 Śrucia ty obrzartuchu ;) tyjesz na zimę ?? Quote
Nela_ Posted October 21, 2007 Posted October 21, 2007 Rudka ma ograniczane jedzenie. Jeśli przegryzki to mikroskopijne, żadnych słodyczy, minimum tłuszczu. Doskonale zdaję sobie sprawę, jak niebezpieczna jest nadwaga u tak chorego psa. To nie Baxter którego wystarczy więcej przegonić (od 3 lat trzyma wagę 38kg) Lekarz mówił, że jeszcze nie ma co panikować. Zeby miała troszkę ruchu staram się ją rozbawiać, o ile to możliwe...Wydaje mi się, że ona sama sobie reguluje jedzenie. Przestała sprawdzać miskę Baxtera, suche je tylko namoczone i z ręki. No cóź, nie zmuszam jej. Niestety trzeba będzie wrócić do Scanodylu. Próba z odstawieniem wyszła źle:shake: Bidunia słabo chodzi. Quote
Nela_ Posted October 23, 2007 Posted October 23, 2007 Jesteśmy po następnej wizycie u weta. Mamy dalsze 5 zastrzyków :-( i scanodyl na 5 dni. Waga 15.8 kg albo schudła albo kupon był obfity :eviltong: Rudka leży spokojnie na wadze, więc na pewno jest dokładna. Razem z Baxem pyskują na dwa głosy. Przy czym Rudkę trudniej wyciszyć. Nie przychodzi się przywitać kiedy wracamy do domu, szczeka i czeka żeby do niej przyjść a my... idziemy. Tak jesteśmy szkoleni :oops: Hund, Bubu nie stęskniłyście się za Rudką? Quote
_bubu_ Posted October 23, 2007 Author Posted October 23, 2007 15,80 brawo :happy1: Tęsknię za Rudzią bardzo, strasznie chciałabym ją zobaczyć :loveu: Niestety teraz i z czasem kiepsko i z funduszami na dojazd jeszcze gorzej więc czekam aż będzie okazja żeby się do Krakowa wybrać. Mam nadzieję że się jakoś uda w najbliższym czasie zanim śnieg spadnie :) Narazie mogę tylko głaski dla Rudki przesyłać :p Quote
Nela_ Posted October 26, 2007 Posted October 26, 2007 Głaskanko Rudzi przekazane :lol: W najbliższym czasie zaczynamy remont. Odkładany najpierw przez Lulunie, teraz Rudka musiała mieć trochę czasu na zaaklimatyzowanie. Będzie bajzel...Ale to nic, tacy Goście na pewno się nie wystraszą. Wieczorkiem było głaskanko na łóżeczku a wtedy nikt, zdaniem Rudki, nie powinien się do nas zbliżać bo zostanie zburczany. Trzeba było o tym zakomunikować "młodej" Quote
_bubu_ Posted November 9, 2007 Author Posted November 9, 2007 A jak Rudzia znosi take niskie temperatury? Nie marznie na spacerkach? Quote
Nela_ Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Nie ma czasu zmarznąć. Prędzej juz my zmarzniemy zanim ona zdecyduje się wyjść z klatki. Wystawia nosek, za drzwi i fiuuu z powrotem do domu. Czekamy na ustabilizowanie pogody zeby zrobić porządek z ząbkami. Pojawił się następny problem. Rudka ma straszny łupież i potwornie gubi sierść, od pasa w dół. Jutro znów musimy jechać do weta a już myślałam, że ten wtorek sobie odpuścimy :( Jesli będą potrzebne kąpiele, a raczej będą, to nie mam pomysłu jak jej oszczędzić stresu a wannie. Tydzień temu ważyła 15.490 więc troszkę ją dokarmiamy. Ten duży, szybki spadek wagi też mnie martwi. Quote
Hund Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 hm...nigdy nie mała problemów ze skórą :( a może to leki tak wpływają ?? może to skutki uboczne za dobry stan stawów?? Quote
Nela_ Posted November 12, 2007 Posted November 12, 2007 Czy te biedne stawy, opuchniete jak piłeczki beda kiedykolwiek w dobrym stanie? Rudka czuła się najlepiej kiedy brała zastrzyki i scanodyl. Pierwszy raz wtedy widziałam jak się przeciąga, ziewa... jak zdrowy pies. Niestety nie można jej kłuć bez przerwy. Scanodyl dajemy cały czas 2x1/4 w razie pogorszenia po 1/2 i to najwyżej przez 5 dni. Hund, i mnie się wydaje, że problemy ze skora są przez leki. Quote
Hund Posted November 15, 2007 Posted November 15, 2007 Rudzia trzymaj się !! Wszyscy się martwią ! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.