DoPi Posted March 1, 2013 Posted March 1, 2013 Moje drogie dogomaniaczki. Próba przemycia i posmarowania mu rany, zaowocowała zalaniem materaca na łóżku, podrapaniem mojego biustu:cool3:, podarciem swetra Łukaszowi. Koruś natomiast stracił pół futra. Panika straszna. Pożyczylismy wiekszy kołnierz od Amigi. Ale Korek zachacza nim o wszystko i wtedy się bardzo boi. jade z nim dzisiaj do Szpeyera. Może jakoś jemu sie uda to przemyć i zasmarować.:roll: Quote
ania0112 Posted March 1, 2013 Posted March 1, 2013 W grudniu kastrowałam psa który całą rane rozwalił i 3 razy dziennie trzeba było ją przemywać i maścia smarowac... na początku była walka ja trzymałam a kolazanka probowala cos zrobic - było warczenie, rzucanie sie i próba gryzienia ( dobrze ze miał kołnierz :lol:) drugiego dnia zwątpiłyśmy i wykombinowałysmy sposób- ja trzymałam babke (ciasto ) i ona mi sie tak nieporadnie kruszyła i Silver by ja dostac to stawał przednimi łapami mi na kolanach i wylizywał te okruszki i jadł mi z ręki a moja kolażanak siedziałą na ziemi i w tym czasie szybciutko przemywała i dawała maść :) jedyny minus ze w ds jak zobaczył babke w moich rękach to tak ją chciał ze mi kołnierzem wytrącił talerz no ale i tak mysle ze to był sukces :eviltong: Quote
AMIGA Posted March 1, 2013 Posted March 1, 2013 Miałam podobne przygody z Bonusiem, któremu musiałm kilka razy dziennie zakraplać oczka. To był horror po prostu, ale dzięki smakołykom po jakimś czasie horror się skończył. Ale Bonuś wtedy z 5,5 kg przywalił do 10 kg :-) Quote
DoPi Posted March 4, 2013 Posted March 4, 2013 Bylismy w piatek u dra szpeyera, doktor trzymał , bo spory chłop i umiał złapac a ja psikała, srebrem, gdzie mi sie trafiło:evil_lol: ja podrapana i z dziura w bluzce, doktor tylko podrapany :) Korek zasmarowany. Wczoraj Korek zwariował z radosci. Zdjełam mu kołnierz na spacer. Nie wiedział co ma robic najpierw, czy siusiac, czy skakac na mnie z radości(bo ze mną juz sie zaczyna bawić), I humor mu wraca :loveu: więc mysle,ze dobrze bedzie Quote
AMIGA Posted March 4, 2013 Posted March 4, 2013 Ale Wam zazdroszczę. my jutro zaczynamy taką samą polkę. Co najlepsze - Merlin chyba robi to samo, co robił Korek - ma biegunkę. Mysli, że mu się uda odwlec co nieuchronne:-) Cieszę się, że Koras już się lepiej czuje. Teraz już tylko będzie lepiej :-) Quote
Nutusia Posted March 5, 2013 Posted March 5, 2013 Koruś, jeszcze chwila i "hiszpański kołnierz" pójdzie w kąt! Tylko musisz być grzeczny ;) Quote
malawaszka Posted March 5, 2013 Author Posted March 5, 2013 DoPi w czwartek do południa pewnie w pracy siedzisz hę? jadę do Krakowa ale niestety nie na długo (w sumie to mam nadzieję, ze nie na długo :lol: ) bo z sąsiadką do lekarza Quote
DoPi Posted March 6, 2013 Posted March 6, 2013 Monik, zapraszam na Szewską 5 na kawe, musisz sie wdrapać tylko na II piętro. Korek juz po zdjęciu szwów. Na brzuszku bardzo ładnie, na mosznie niestety zlizane 3 miejsca dość mocno. Psina dostała lekką narkozę, żeby można było wszystko zrobić. Moszna wyczyszczona i zapsikana srebrem. Szwy ściągaliśmy wczoraj (wtorek). Kołnierz jeszcze dwa dni ma nosić, a potem już powinno być wszystko ok. Do dzisiaj nic nie zlizane. I nie widze,żeby się gdzieś "ślimaczyło", a Korkociąg (jak go zwie Amiga) już w zasadzie w super formie tzn.rzuca sie na Maksa i zaczepia do zabawy. :multi: Quote
AMIGA Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 (edited) No widzisz Korkociągu - mówiłam, że z kazdym dniem bedzie lepiej. Ciesze sie bardzo, bo mimo, że te nasze psy wciaż nam coś wymyslają, to ogólnie wszystko idzie do przodu. To że czasami maciupeńkimi kroczkami, to już trudno :-) Edited March 7, 2013 by AMIGA Quote
Nutusia Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 Dzielny Korkociąg i jeszcze dzielniejsza DoPi :) Quote
malawaszka Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 [quote name='DoPi']Monik, zapraszam na Szewską 5 na kawe, musisz sie wdrapać tylko na II piętro. [/QUOTE] o buuu szkoda, że tego nie przeczytałam wcześniej bo siedziałam jak głupia w samochodzie na Kopernika od 9 rano do prawie 16 :shock: Quote
Saththa Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='malawaszka']o buuu szkoda, że tego nie przeczytałam wcześniej bo siedziałam jak głupia w samochodzie na Kopernika od 9 rano do prawie 16 :shock:[/QUOTE] dlaczego siedziałaś 7h w aucie?? Quote
malawaszka Posted March 7, 2013 Author Posted March 7, 2013 [quote name='Saththa']dlaczego siedziałaś 7h w aucie??[/QUOTE] a tak se pojechałam do Krk posiedzieć - takie nowe hobby :D a tak na serio to zawiozłam sąsiadkę (tą co ma Julkę) na badania i musiałam czekać... cholera nie wiedziałam, że to może potrwać aż tyle ... Quote
Saththa Posted March 7, 2013 Posted March 7, 2013 [quote name='malawaszka']a tak se pojechałam do Krk posiedzieć - takie nowe hobby :D a tak na serio to zawiozłam sąsiadkę (tą co ma Julkę) na badania i musiałam czekać... cholera nie wiedziałam, że to może potrwać aż tyle ...[/QUOTE] O Matko nie mogłas iśc do zoologicznego?:lol: tyl h w aucie ejstem pod wrazeniem!! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.