Nutusia Posted February 1, 2013 Posted February 1, 2013 Może umówcie się razem - będzie raźniej i chłopakom i Wam ;) Quote
DoPi Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 No i kicha, z niewiadomych przyczyn, dzisiaj Korek zaczął wymiotować i ma ostrą biegunkę. Nie je , jak chciałam mu podać tabletkę w ociupinie kiełbaski to nie zjadł. Tabletke wepchnęłam do gardzioła i mam nadzieje, że jej nie wypluł poza mną. Na spacerze nie zauważyłam, żeby cokolwiek złapał, ale przy jego brodzie mogła to być sekunda. Dostał wczoraj do gryzienia kostke tę sprasowaną wołową, ale kiedyś ją już memlał i nic mu nie było,a dzisiaj to już wodą prawie mu leci. Jak się to powtórzy , pojedziemy do weta na dyżur. Quote
AMIGA Posted February 3, 2013 Posted February 3, 2013 A wiesz, że moja Amiga ma notorycznie biegunki po tych sprasowanych kościach? Dostaje je wciąż od "mojego doktorka", który zakochuje się w każdym moim tymczasiku. Ale ma kilkanascie już chyba kotów, więc może tylko kochać moje szczylki na odległość. Ale zawsze wyrywam Amidze te kosteczki zaraz po wyjściu doktorka, żeby go nie urazić, a z drugiej strony żeby Amiga nie miała sensacji Quote
malawaszka Posted February 3, 2013 Author Posted February 3, 2013 teraz takie wirusy też krążą... oby mu szybko przeszło... Quote
Nutusia Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 I co, i co? Jak Koruś? U mnie też się któraś przechorowała - na szczęście jednodniowo, ale fest - z krwią w kupolu włącznie. Quote
DoPi Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 po nieprzespanej nocy( sprzątanie, bo biegunki) wysłałam Łukasza do doktora, bo co maluch wypił to mu się wylewało tylnie i jeszcze przednio go szarpało. Miał 39,6 temperatury, dostał dwa zastrzyki i jutro kolejne dwa. Doktor mówi, że to wirusówka, po roztopach, bo wylazł cały syfek z pod sniegu, a on jako "prawdziwy"sznaucero-pono-border:lol: ma delikatny przewód pokarmowy. Po zastrzykach Korciu sie ożywił ponoć (bo tak to tylko leżał ). Jeść nie może . A już tak ładnie zjadał purinke. Znowu mu kości wyjdą na wierch.:-( Quote
malawaszka Posted February 4, 2013 Author Posted February 4, 2013 ech biedak... teraz takie właśnie wirusowe chodzą po psach - pewnie to samo miał Merlin od Amigi Quote
Aśka Belkowska Posted February 4, 2013 Posted February 4, 2013 No to bida. Niestety mój też ma "raj" zapachowy i tylko mnie doszły oczy wokól głowy. :angryy: Natomiast ostatnio pogoniły go gryzaki - takie wędzone, brązowe ucha. Gdzies znalazłam komentarz, że bywają barwione dla lepszego koloru. Quote
DoPi Posted February 5, 2013 Posted February 5, 2013 dzisiaj kolejne zastrzyki, ale wydaje mi się ,że jest lepiej , choć jeszcze mamy "śluzówke" , ale dostał już wieczorem troche kleiku ryżowego, nie powiem,żeby mu smakował i tak jemy na kilka razy. Jest słabiutki, bo co chwile sie pokłada i mało merda ogonkiem :( ale jak ktoś wchodzi do domu to sie zrywa ze szczekaniem. Nie wiem, czy to z osłabienia czy nie, ale wczoraj minęliśmy na spacerze 2 osoby bez szarpania się na smyczy i uciekania i dzisiaj też. W prawdzie trochę łukiem ale jednak. Myślicie, że idzie ku lepszemu? Quote
eliza_sk Posted February 7, 2013 Posted February 7, 2013 Wybierz swój szczęśliwy numerek 1-6 ... http://www.dogomania.pl/forum/threads/239677-6-cudnych-SZCZENIAKÓW-z-bezdomną-matką-w-STODOLE-!?p=20412154#post20412154 Quote
AMIGA Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 DoPi napisał(a):. Myślicie, że idzie ku lepszemu? Nie ma innej opcji :-) Quote
DoPi Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 skończyliśmy wczoraj zastrzyki. Korek ,żeby nie zapeszyć lepiej. Głodny jak wilk. Dostaje ryż z suchą karma mieszany na razie, ąle musze go pilowac potwornie na spacerach. Dzisiaj podbiegł do Maksa jak ten za przeproszeniem robił koope i spod tyłka mu wyjadł. Bo zrobiliśmy eksperyment z puszczeniem ze smyczy. Eksperyment udany znakomicie (oprócz koopiastej wpadki). Byliśmy na spacerze nad rzeczką. Ja z Korkiem i Łukasz z Maksem. Rozdzieliliśmy się z Łukaszem i spuściliśmy psiaki ze smyczy. Maks dał przykłąd Korkowi i biegały ode mnie do Łukasza. Jak ja wołałam to biegły do mnie i dostawały jedzonko, a potem wołał Łukasz i biegły galopem do niego. Teraz padły. Najlepsze jest to ,że na spacerze Korek przed Łukaszem przysiadał na przednich łapach zapraszając do zabawy, a w domu go oszczekał. Śniegu masa więc zabawa była przednia, tylko teraz czekamy żeby wszystko w domu wyschło, bo z futrzaka cieknie:evil_lol:. Quote
malawaszka Posted February 8, 2013 Author Posted February 8, 2013 o to świntuch... mam nadzieję, że to jednorazowy "wybryk" blee ale fajnie, że zdrówko lepiej i ze się fanie dogadują psiaki i że razem biegają i w ogóle - fajnie :) Quote
AMIGA Posted February 8, 2013 Posted February 8, 2013 To skoro Koreczek wydobrzał, to kiedy jedziemy na Żabiniec? Quote
malawaszka Posted February 12, 2013 Author Posted February 12, 2013 jutroooooooo :lol: trzymać kciuki za jutrzejszą kastrację z poszukiwaniem zaginionego jajca!!!! Quote
Saththa Posted February 12, 2013 Posted February 12, 2013 malawaszka napisał(a):jutroooooooo :lol: trzymać kciuki za jutrzejszą kastrację z poszukiwaniem zaginionego jajca!!!! ja tez trzymam mocniutko;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.