Nutusia Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 To już!?!?!? Uprasza się jajo o ujawnienie się, bo ukrywanie się i tak nic mu nie pomoże ;) Quote
AMIGA Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Czekamy na jakies wieści przebierając z niecierpliwością nogami i rękami i czym tam jeszcze się da. Quote
AMIGA Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Hihi tak, gałązki też przebierają :-) One chyba najbardziej, bo przeciez gałązki tez czeka taka nieprzyjemność Quote
DoPi Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 kiszka dziewczyny, Korek chyba wyczuł, że chcą mu jajka zabrać i dwa razy przed południem wymiotował:shake:. No ja nie wiem, on to świnka jest , bo jak tylko znajdzie to zjada te koopska, wiec kastracja przesunięta ale na pocieszenie dwa filmiki http://www.youtube.com/watch?v=GtpIV_Of7SI&feature=youtu.be http://www.youtube.com/watch?v=-p4n5Uv2y6o&feature=youtu.be Quote
malawaszka Posted February 13, 2013 Author Posted February 13, 2013 rany jaki on jest świetny! bawią się rewelacyjnie! a pomyslec, że początek znajomosci był nieciekawy... szkoda, że jajka nadal na miejscu, ale widocznie tak miało być - niech zdrowieje gnojek :) co mnie zastanawia - czemu on ma żółtą końcówkę ogona???? Quote
AMIGA Posted February 13, 2013 Posted February 13, 2013 Aleś wypatrzyła :-) Może wymoczona w rivanolu? A chce powiedzieć, że na chorego to on wcale nie wygląda. Myslę, że on symuluje, żeby odwlec co nieuniknione ;) Quote
Nutusia Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 Też uważam, że symulant! ;) A gdy pędzie na kamerę, wygląda jak ten psiak z Fraglesów, czy jakoś tak... Sprocket mu chyba było... Quote
DoPi Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Mamy dzisiaj gościa na noclegu, a właściwie gościówke. Obszczekała nasze tubylcze psiaki, a one bardzo były zdziwione, co to jest, bo nawet pluszowy pies Franek jest większy od tego czegoś:evil_lol: a awanturuje sie jakby była u siebie:roll: jak mi sie uda to wrzuce zdjęcia, bo coś mi shock nie chce pracować:cool3: tak właśnie do Was piszemy Quote
malawaszka Posted February 15, 2013 Author Posted February 15, 2013 łomamo jaka fajna kluska :lol: Quote
DoPi Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 ale brzuch to mam duży pychol taki sobie mam fajny lubie akrobacje i tego faceta też lubie, bo mogę mu paluchy obgryzać a to mój nowy przyjaciel do podgryzania Quote
DoPi Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 (edited) fajnie na kolankach ale teraz już muszem spać, bo jutro do domku swojego jade, aż do Wisły. Moja nowa pani przyjeżdża:multi: a to moi kumple (zgoda buduje) Edited February 15, 2013 by DoPi Quote
DoPi Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Jeszcze tylko o Korku. On to jest cykor po prostu i symulant. Od 15 tej dnia kiedy miał być odjajczony kompletnie nic mu nie jest:mad: a termin poszedł na drzewo:cool3: Quote
malawaszka Posted February 15, 2013 Author Posted February 15, 2013 no to o następnym terminie nie możecie rozmawiać na głos :D Quote
eliza_sk Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 Ooo mój prawie jork :) Czy w tle dobrze rozpoznaję swój kennel, czy to Twoje żelastwo ? Quote
AMIGA Posted February 16, 2013 Posted February 16, 2013 DoPi napisał(a):Jeszcze tylko o Korku. On to jest cykor po prostu i symulant. Od 15 tej dnia kiedy miał być odjajczony kompletnie nic mu nie jest:mad: a termin poszedł na drzewo:cool3: No przeca mówiłam, że to symulant :-) Quote
malawaszka Posted February 16, 2013 Author Posted February 16, 2013 no i DoPi miała tu coś pisać o Korku i wsiąkła w kuchni no :shake: Quote
WATACHA Posted February 17, 2013 Posted February 17, 2013 Saththa napisał(a):o tej porze w kuchni?:razz:?:) Najlepsza pora. Kiedy następny termin odjajeczniania? Quote
Nutusia Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Dobry jest z tą symulką ;) My mieliśmy takiego kota - gdy nadchodziła sobota, czyli dzień ewentualnej wywózki na ciachanie - znikał bez wieści i pojawiał się dopiero po południu. Aż pewnej soboty - udało się! Zapakowaliśmy go do klatki, dzwonimy do lecznicy, że jedziemy, a tu na sekretarce wiadomość, że... dziś wyjątkowo lecznica nieczynna!!!!! Skąd wiedział, drań jeden?... W końcu się udało go dowieźć, ale TZ przypłacił to parotygodniowym leczeniem palca po kocim ugryzieniu - Dzionek mu po prostu... zawisł na palcu z wbitymi kłami tuż przy paznokciu! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.