Nutusia Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Założę się, że telefon na kartę już nie działa... Quote
malawaszka Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 noo żeby przypadkiem ktoś z reklamacjami nie zadzwonił... co za ludzkie ścierwo :angryy: i jeszcze się cieszy, że naiwnych znalazł i zarobił... w głowie się nie mieści:angryy: Quote
Bogusik Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Ale facet numer wywiną.Faktycznie,podłość ludzka nie ma granic... Quote
Nutusia Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Ale chyba macie też numer jego żony - ja bym zgłosiła na policji oszustwo. Quote
edek Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Malutka miała wielkie szczęście, że trafiła na Was. Wolę niemyśleć co by było, gdyby trafiła na kogoś innego :shake:. Quote
Elza22 Posted January 11, 2013 Author Posted January 11, 2013 mała zostaje w tym pdt czy próbujemy z transportem do mnie? Quote
Guest Linda99 Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Co ten psiak przeszedl to nie chce nawet myslec prawdopodobnie w swoim zyciu trafial tylko na popaprancow u ktorych nie znalazl ani domu ani pomocy lekarskiej.Szczerze mowiac dla mnie jest najwazniejsze ze zostala z tego hororu wyrwana i obojetne jest ile ma lat, gdyby miala 15 lat tez probowalabym jej pomoc.Aga-ta byla z nia u weterynarza i trzeba najpierw ja zdiagnozowac i zapewnic leki ktore jej pomoga.Wyslalam tez do Aga-ta pieniadze na sunie i jej potrzeby.Nie jestem wsciekla na tego oszusta za to ze oszukal tylko za to ze ta mala jest chora i nie pomogl tej biedzie.W zyciu jest tak ze kazdy dostaje rachunek za to co robi obojetnie w jakiej formie i mysle ze ta dobrana para popaprancow tez dostanie co im sie nalezy. Quote
Vicky62 Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Biedna mała, dobrze że chodź teraz pozna co znaczy być dobrze traktowanym. Może rodziła juz nie raz...kto tam wie jaką miała przeszłosć. Quote
edek Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 (edited) Szukamy transportu dla malutkiej suni z Busko – Zdrój ( woj.Świętokrzyskie ) do Warszawy. Wątek suni: http://www.dogomania.pl/forum/thread...go-że-ma-dom-!! Edited January 11, 2013 by edek Quote
zachary Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Linda99, tak miało być! Jedna ciotka zobaczyła ogłoszenie, druga roztrąbiła akcję pomocy, trzecia osobiście pomogła, itd....Niewykluczone, że sunia mieszkała w szopie z królikami, rodziła, a jak okazało się,że chora to fora ze dwora, bez sentymentu... Quote
edek Posted January 11, 2013 Posted January 11, 2013 Najważniejsze, że jej tułaczka się skończyła, teraz tylkobędzie lepiej !!! Quote
Aga-ta Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 sunia ma chore serce. Ma uszkodzona zastawke dwudzielna i nad trojdzielna rowniez slychac szmery. W pyszczku ma jeden wielki smietnik, brakuje jej przednch zebow, a na pozostalych ma mnostwo kamienia, zapalenie dziasel (dotykanie jej w okolicach pyszczka jest bolesne). Dostala antybiotyk leki p/zapalne na pare dni. Kanaly sluchowe byly zarosniete wlosami, ktore trzeba bylo usunac. W uszach duzy stan zapalny - dostala leki. Miala rowniez zrobione USG co wykluczylo ciaze (nic niepokojacego rowniez nie wykryto). Dzis zostala odrobaczona, od jutra przyjmuje antybiotyk i leki p/zapalne. Koniecznie trzeba zdiagnozowac ja u kardiologa i ustawic odpowiednie leczenie. Ma ok. 10 lat. Smycz raczej byla jej obca, ale w koncu pojela do czego sluzy. Stanelo na tym, ze sunia pojechala na DT do AniB:Rose: (rozumiecie, ze ona musiala miec te szeleczki;) ) Quote
edek Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 [FONT="]Biednemaleństwo [/FONT]:-([FONT="] [/FONT] Quote
Poker Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Biedna niunia , ile ona musiała sie nieleczona nacierpieć. Jeżeli nawet nie należała do tego faceta, to poprzedni właściciel tez był łajdakiem. Quote
Mazowszanka13 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Dziękujemy z całego serca AniaB :loveu: Quote
malawaszka Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 AniaB :Rose: super! zakochałaś się w maliznach ostatnio co? :loveu: z serduszkiem u sznaucerów mini to jest bardzo częsty problem pojawiający się z wiekiem, dopóki nie ma objawów typu kaszel sercowy to zwykle leki nie są potrzebne, ale to musi lekarz ustalić wiadomo Quote
Olga7 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Wszystko wskazuje na to,że ci ludzie mataczyli, byle tylko sprzedać tę sunię. Kupno nowej karty tel.na ten cel oglaszania i sprzedaży suni już jest tego dowodem. Znaczne zaniżenie wieku suni na 2,5 roku ,brak/nie oddanie książeczki zdrowia suni oraz ukrycie choroby i zlego stanu zdrowia sznaucerki tylko utwierdzają w nieuczciwym zarobieniu na sprzedaży tej sznaucerki.Najważniejsze jednak,że ta sunia zostala uratowana i będzie mogla żyć bezpieczna i zadbana. Quote
Vicky62 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Oczywiście, najważniejsze że sunia została uratowana. Miała mała ogromne szczęście że to ogłoszenie trafiło na dogomaniaczkę Olga7, która umieściła je na dogo, no a dalej potoczyło sie już bardzo sprawnie i sunia jest bezpieczna. Quote
sybil Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Ja myślę, że ona u tych popaprańców była eksploatowana, a jak zaczęła chorować to postanowili pozbyć się i jeszcze na koniec wyciągnąć kasę. To może być jakaś pseudo, sunia mogła być trzymana w klatce króliczej i "produkować". Żeby tylko nie mieli kolejnej biedy do tej króliczej klatki :shake::-(. Szkoda, że nie ma nr rej. samochodu, może udało by się ustalić kto to taki. Biedna kruszynka, teraz tylko musi wyzdrowieć:kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Elza22 Posted January 12, 2013 Author Posted January 12, 2013 sybisia napisał(a):Ja myślę, że ona u tych popaprańców była eksploatowana, a jak zaczęła chorować to postanowili pozbyć się i jeszcze na koniec wyciągnąć kasę. To może być jakaś pseudo, sunia mogła być trzymana w klatce króliczej i "produkować". Żeby tylko nie mieli kolejnej biedy do tej króliczej klatki :shake::-(. Szkoda, że nie ma nr rej. samochodu, może udało by się ustalić kto to taki. Biedna kruszynka, teraz tylko musi wyzdrowieć:kciuki::kciuki::kciuki: niestety ja również uważam że to było pseudo... teraz już wszystko będzie dobrze tylko jeszcze musi wyzdrowieć Quote
Olga7 Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Elza22 napisał(a):niestety ja również uważam że to było pseudo... teraz już wszystko będzie dobrze tylko jeszcze musi wyzdrowieć To jest b.prawdopodobne,że trzymali sunię poki dawala szczeniaki i byla mlodsza oraz zdrowsza.Potem chcieli jeszcze na niej zarobić,poki jeszcze jakoś wygląda.Szkoda,że nie ma np.fot.tej suni blisko tablicy rej.auta faceta,by mieć więcej inf.o nich.Taka fot.na pożegnanie z panem niby itd.albo inna dyskretnie zapisana inf.-np.sms niby do kogoś itp. Zawsze można jeszcze tam podpytac ludzi w okolicy,czy nie handluje tam ktoś psami ,albo inf.od sąsiadów .Może tam jest więcej psów trzymanych u nich i wciąż handlują szczeniakami.Gdy jedne są za stare już ,wymieniają na mlodsze.Jesli ich dom jest daleko od sąsiadów,może nawet nikt nie wie,że to pseudo. Quote
sybil Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Facet umówił się na przekazanie suni na stacji benzynowej! Wyraźnie chciał uniknąć możliwości odnalezienia go. Nie wiadomo nawet z której strony N.Sącza mieszka, więc trudno było by szukać. Widać, że obydwoje z żoną to cwaniaki i krętacze (sprawa szczepionek, które niby wet mu dawał, żeby sam szczepił króliki i sunię! Jakoś trudno mi sobie to wyobrazić :-o). Niech go diabli :angryy::mad:, byle maleńka wróciła do zdrowia :loveu:. Quote
Szami Posted January 12, 2013 Posted January 12, 2013 Mam pytanie - na której stacji benzynowej zabierałyście sunię ? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.