malawaszka Posted January 21, 2013 Posted January 21, 2013 ale w piernatach najwygodniej :lol: cudna!!!! Quote
AniaB Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Kaja wczoraj miała zabieg czyszczenia ząbków.. Rezultat: 8miu ząbków nie było, 9 zostało usuniętych, stan zapalny był poważny.. Teraz zęby śliczne, białe, mozna rezydentów straszyc a pańci tymczasowej dawać pachnace juz wreszcie buziaczki:).. Dzis kontrola, a jutro... A jutro sprawdzamy domek dla Miniatury:).. Poniewaz dwóch zabiegów z narkozą nie mozna robić zbyt szybko, Kaja bedzie musiała poczekać na sterylke ca miesiac, zeby serduszko doszło do siebie.. Natomiast samą narkoze mała przeszła bezboleśnie, zadnych problemów podczas zabiegu, a i potem super zniosła jej efekty - ani wymiotów, ani osowiałości - jakby w ogóle z domu nie wychodziła:).. Na próbe dostała pół łyżki jedzenia z puszki, a poniewaz ładnie sie przyjęło, wiec za godzinke dostała drugie pół - tym razem z antybiotykiem. Antybiotyk dostaje przez najblizsze 4 dni. Za 2 tygodnie konieczna kontrola dziąseł czy wszystko dobrze i prawidłowo sie goi. Szwy sa rozpuszczalne, raczej nie powinny uczulić.. I to chyba tyle.. Kaja troche sie poprawiła z warczeniem, ale Gigi nadal nie lubi i gdy ją widzi to złosci sie okrutnie - a raczej trzęsie sie jak galareta i warczy.. Nie rozumiem czemu sie nie schowa do pokoju skoro Gigi ją przeraża.. Śmieszna ta Miniatura..:) Waga 5,3 kg..I rosnie:D Dziekuje ogromnie Linda99 za opieke finansową nad Kają:loveu: - dzieki Niej Kaja dostaje puszki RC cardio (a apetycik ma, musze powiedziec:)), dzieki Jej wsparciu również udało sie Kaje doprowadzić do ładu - czyli zbadać, wyleczyc i w końcu wyczyscic co trzeba.. Dziś po kontroli miałam spotkac sie z Patią w celu obciecia Miniaturze straszliwych dredo-kołtunów na łapkach, na które patrzyłam od kiedy Kaja do mnie przyszła.. Mnie to w ogóle nie przeszkadzało:D, natomiast wczoraj po zabiegu Pani, która przy gabinecie ma salonik pięknosci psów, nie wytrzymała i obcieła jej wszystkie frędzle na nogach:).. Myśle, ze one musiały byc rzeczywiscie starszne dla kogos, kto dba o piękno i wygląd psów:D Quote
Nutusia Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 Jakie superowe wieści! A najsuperowsza ta o domku na horyzoncie! :) I bardzo dobrze, że dredy poszły precz, bo potrafią nieźle ciągnąć za skórę ;) Quote
AniaB Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 no własnie tak sobie myslałam, ze pewnie te dredy superkomfortowe dla niej nie byly, ale bałam sie ja kąpac krótko przed zabiegiem, zeby się nie przeziebiła, bo jednak zabieg był wazny, a wczesniej Patia była nieobecna.. Nie mam niestety doswiadczenia z dłuższymi sierstkami, póki co nikt u mnie dredów nie miewał...:oops: Kajtku Miniaturko, przepraszam cie.:placz:..:oops: Quote
AniaB Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 tak, tak, ten w Katowicach..:) Ogromnym plusem Domku jest to, ze Pani praktycznie jest cały czas w domu - co dla naszej lubiacej poszczekac w samotnosci ksieżniczki byłoby rozwiazaniem idealnym..:).. Quote
Nutusia Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 W Katowicach cudny domek ma nasza Bajka/Majka - skojarzenia mam jak najlepsze i jestem jak najlepszej myśli :) Quote
wilczy zew Posted January 30, 2013 Posted January 30, 2013 [quote name='AniaB']no własnie tak sobie myslałam, ze pewnie te dredy superkomfortowe dla niej nie byly, ale bałam sie ja kąpac krótko przed zabiegiem[/QUOTE] dredów się nie kąpie tylko obcina ;) Quote
ania0112 Posted February 6, 2013 Posted February 6, 2013 No i co tam u malizny? Jak samopoczucie? a jak domek? wizyta pa udała się? Quote
ania0112 Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 halo halo... wiadomo coś? mała przeprowadzona? ma na oku domek? Quote
malawaszka Posted February 14, 2013 Posted February 14, 2013 domek w Katowicach nie był odpowiedni dla malutkiej, ale coś dziewczyny mówiły o innym domku na oku, ale nie wiem czy tam się udało Quote
AniaB Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 przepraszam, troszkę zaniedbałam wiadomości o Kai, ale juz wszystko piszę:) Domek w Katowicach odwiedziłysmy razem z Kają - Kaja sie spodobała, chociaż walczyła jak mogła, zeby własnie sie nie spodobać..:) Nasikała w korytarzu, zrobiła kupę w pokoju a potem siadła do wszystkich tyłem...:evil_lol: Niestety to nie był koniec popisów - najlepsze zostawiła sobie na ostatek..:) Gdy nowy nabytek Pani (sznaucerek średniaczek, który przyjechał do Niej kilka dni wcześniej z fundacji) chciał Kaje zobaczyc z bliska, został klasycznie napadnięty, obwarczany, obszczekany wściekle i pogoniony.. Oprócz tego pieska są tam jeszcze dwa inne sznupki - i istniała obawa, ze przy swojej napastliwości Kaja niestety nie pogodzi sie z sunią rezydentką (która również ma mocny charakter)..Dlatego Kaja wróciła z nami do Krakowa, natomiast w dniu nastepnym zawiozłam ja pokazac ja pewnej Pani w krk no i Kajka tam już została..:).. Pani pokochała Kaje, Kaja pokochała Panią, w domku nie ma innych psów wiec dla Kai warunki komfortowe.. Poniewaz u mnie sytuacja była dla Kai mocno stresująca i męcząca z uwagi na obecność duzych psów, które prowokowała warczeniem, zostawiłam Kaję w DS bez sterylizacji (bo po zabiegu trzeba odczekać przynajmniej 3 tygodnie do nastepnego zabiegu, a ze we wtorek została zaszczepiona na wściekłosć i wirusówki, wiec jeszcze 3 kolejne tygodnie musimy czekać.. Sterylki chce sama dopilnowac i wykonać na nasz koszt, bo tak obiecałam nowemu domkowi, a ze koszt bedzie spory (ca 300 zł z uwagi na to, ze kaja jest pacjentem kardiologicznym) wiec bedziemy musiały jakoś radzic.. Gdy byłyśmy z nowa Pania zaszczepić Kaje, widac było, ze Kaja bardzo sie wyciszyła w nowym domu. Podczas badania była zdecydowanie spokojniejsza - popiskiwała cicho tylko i bardzo wtulała sie w Panią.. Jedzonko nasz maluch dostaje gotowane, bardzo sie w tym rozsmakowała (a jakżeby inaczej - u mnie tylko puchy były:)), ma apetyt, wygląda fajnie, kondycyjnie bardzo dobrze, jedynie musimy jej w najbliższym czasie, ze tak powiem, obciąc głowę.:diabloti::roll:.. Poniewż były właściciel zadbał tak naprawde tylko o grzbiet, nóżki wycieła pani fryzjerka, natomiast została jeszcze do obstrzyżenia główka i tors, gdyz na głowie Kaja zaczyna wyglądać jak piorun który uderzył w rabarbar, a włosy na klacie ma takie jak rasowy macho..:) Moze jakos wkrótce doprowadzimy małą do porządku..:) Quote
ania0112 Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 No to fajnie ze Kaja ma nowy domek, dobrze ze chcesz dopilnować tej sterylki. No ja mam nadzieje ze dbanie o wygląd już zajmie się DS - w koncu ich piesek a koszt niewielki (lub zerowy jezeli samemu sie chce). AniaB super, że przygarnełaś Kaje! Dzięki Tobie ma w końcu normalny, spokojny, kochający domek! Quote
malawaszka Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 noo wreszcie :multi: powodzenia malutka!!! Quote
Elza22 Posted February 15, 2013 Author Posted February 15, 2013 Bardzo się ciesze że malutka już w DS ;-) Czekam na zdjęcia z nowego domu ;-) Quote
sybil Posted February 15, 2013 Posted February 15, 2013 Kaja miała szczęście i...Anioły Opiekuńcze :lol:. Dobrego, spokojnego życia, Maleńka :Cool!::smilecol::bigcool::cunao: Quote
Nutusia Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 Bardzo, bardzo się cieszę. Kajuniu - niech Ci już nigdy ptasiego mleka nie zabraknie ;) Quote
AniaB Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 ania0112 napisał(a):No ja mam nadzieje ze dbanie o wygląd już zajmie się DS - w koncu ich piesek a koszt niewielki (lub zerowy jezeli samemu sie chce). Dbac o wyglad domek na pewno bedzie, tylko ze ani ja ani DS nie wiemy czy mozna pójśc do psiego salonu z samą tylko mordką psią do strzyżenia..:) Musimy zapytac - DS wczesniej miał ratlerka wiec do obcinania nie było tam nic:).. Czyli tez debiut jesli chodzi o szorściaki:evil_lol: Quote
malawaszka Posted February 18, 2013 Posted February 18, 2013 no pewnie, że można - nawet z jedną łapką można :lol: poza tym u niej na pewno jest ciut więcej do zrobienia niż sama główka więc nie ma się co wahać ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.