Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

eliza_sk napisał(a):
A rodziców i męża odda do Amigi chiba - więc nie wiem która opcja lepsza .... chociaż mama jest bezkonkurencyjna w pierogach, tata robi pyszne kopytka a małżon hmmmm metrowiec Ci upiecze, albo grilla zimą zrobi (i to nie żart) :cool3:


Wszystko byłoby super, ale ja na diecie ...ani pierogów, ani kopytek, a metrowiec to chyba z cukinii i to w dodatku na parze

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Eeee chyba jeszcze nie, na utylizację bedę się pewnie dopiero w piątek umawiac, w zależności od tego co doktor stwierdzi
Napewno każe nam najpierw zrobić badanie krwi i to usg

Dostałam od agamiki zdjęcie z wybiegu, które już wcześniej widziałam, ale nie miałam takich skojarzeń jak ona. Bo ona twierdzi, że Merlin ma coś w sobie z psa faraona i tu jest dowód :-)

http://sphotos-e.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc7/402812_487614657964962_309000710_n.jpg

Posted

Amiga dr Tłustochowicz mi powiedział,że tnie od razu a jak nie może znaleźć to robi USG, dopytaj sie czy nie masz byc na czczo, tfu tzn. Merliś na czczo, bo Ty to prawie cały czas jesteś:eviltong::evil_lol:

Posted

To ja pewnie zawaliłam, bo jak się rejestrowałam, to nie mówiłam, że chodzi o kastrację. Ale i tak doktor musi najpierw zdecydować, czy przy tych jego skórnych historiach można bezpiecznie ciachać.
Czyżby nam dane było się spotkać w lecznicy w piątek??

Posted

niestety nie, bo nie dysponuję samochodem, a Żabiniec daleko. Ola bierz od Elizki męza i teścia na wymianke, zajmiemy sie nimi:evil_lol: a Eliza to tak chętnie tego męza oddaje,że jeszcze nigdy go do mnie na działke nie przywiozła tylko biedny musi w namiocie nad Wisłą spać, zamiast w chatce bez wilgoci i zimna:eviltong:

Posted

[quote name='DoPi']niestety nie, bo nie dysponuję samochodem, a Żabiniec daleko. Ola bierz od Elizki męza i teścia na wymianke, zajmiemy sie nimi:evil_lol: a Eliza to tak chętnie tego męza oddaje,że jeszcze nigdy go do mnie na działke nie przywiozła tylko biedny musi w namiocie nad Wisłą spać, zamiast w chatce bez wilgoci i zimna:eviltong:[/QUOTE]


Teścia - eeee choleryk jest i nerwus, bez sensu, dobrze Wam dziewczyny radzę :evil_lol:
No bo jak się zachciewa męskich wypadów to niech se siedzi w namiocie, a nie na Twoje apartamenty przyjeżdża. Złowiona ryba nie wystarczyła ?

Posted

Cholerka pomyliłam, mam goraczke. Chodziło o tate Twego. No i Jakby Ci Elizo odpowiedzieć, żeby nie narozrabiać. Ryba owszem, zwłaszcza zrobiona i podana, ale .... dobra nie skończe:eviltong:

Posted (edited)

[quote name='eliza_sk']Nikt mi niestety nie odpisał :(
Ciekawe jak Merlinos u weta.[/QUOTE]

Merlinos jeszcze przed wetem - mamy termin o godz 17, zaraz własnie sie wybieramy.
Muszę go tylko wyrwac z jego marzeń

Może by raz dali malibu, a nie tylko maslankę??

[IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_Wybieg516_zps34519f51.jpg[/IMG]

A na ostatnim wybiegu było znowu bardzo wesoło. Poznaliśmy nowych kompanów

[IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_Wybieg56_zps82325a34.jpg[/IMG]

[IMG]http://i609.photobucket.com/albums/tt175/amiga3/tn_Wybieg519_zps46d23e23.jpg[/IMG]

Edited by AMIGA
Posted

Ja wynika z powyższych postów koleżanka Eliza uprawia handel żywym towarem:shake: Już jej towar na 4 łapach nie wystarcza:diabloti: bierze się za towar na 2 nogach:evil_lol::evil_lol::evil_lol: W nałóg jej weszło:shake::eviltong:

Posted

No i jesteśmy po wizycie u weta.
Przed kastracją jednak trzeba dpokładnie zdiagnozować sprawy skórne Glutosława. Weci twierdzą , że to jednak najbardziej wygląda na nużenca i niestety najpierw trzeba to badziejstwo wyleczyć, bo operacja znacznie obniża odporność i możemy sobie potem nie poradzić z jego skórą.
Na piątek jestem umówiona u dermatolożki.
A tak w ogóle to Merlin waży już 18 kg !!!!!!!!!!!!!

Posted

Żeby było nie za nudno, to nam się dzisiaj popsuło zapięcie szelek. A na samej obróżce strasznie się boję prowadzic tego wariata. Tym bardziej, że to maleństwo doszło już do swojej słusznej wagi - 18 kg! A obróżeczka jest taka raczej dla szczeniaczka Gluciora

Posted

uuu to kicha z tym nużeńcem. Olcia my już po, ale chyba Korek to zniósł gorzej niż Tosia. Opisałam szukanie jajka na wątku Korka. Łatwo nie jest. Chcesz szeleczki po Szantusi?? bo jak byłyscie wcześniej to były za duze, może teraz sie nadadzą? ato kłapouche w kropki to nie nazywał sieBrooklyn przez przypadek??

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...