Jump to content
Dogomania

Klarnet-8-letni, chory(Spondyloza)mix dobermana!!! Prosimy pomóżcie go leczyć!!!


Recommended Posts

  • Replies 885
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Chyba trzeba, bo jak się pies rusza to przecież zdjęcie wyjdzie zafałszowane...
Co do tych cegiełek, to chodzi o to, żeby zrobić kilka fotek ładnych Klarneta i sprzedawać je na allegro z celem "na leczenie". To takie niby cegiełki, ale podobno na allegro cegiełek osoby prywatne nie mogą, więc byłoby, że sprzedajemy zdjęcie, za powiedzmy 5 złotych, i każdemu kto wpłaci wyśle się mailem, a kto będzie chciał pocztą, to jeszcze koszt wysyłki.

Posted

[quote name='aisaK']Czy konieczna jest narkoza do RTG? Proszę wybaczyć głupie pytanie, ale sie nie znam...

Niestety narkoza jest konieczna. Klarnet nie pozwala się nawet dotykać do tych "tyłów", a RTG musi być robione w dwóch pozycjach (z tego jedna na grzbiecie). Bez narkozy nie mamy szansy zrobić RTG....

Złe wiadomości - nie mamy funduszy na leczenie i hotel Klarneta....
Jeśli ktokolwiek może pomóc biedakowi będziemy bardzo wdzięczni !!!!!
Koszt hotelu to 20zł. dziennie do tego dochodzą koszty leczenia - prosimy pomóżcie, nie możemy go przecież tak zostawić !!!!

Tak jak przypuszczałam Klarnecik nie dostanie jeszcze eksmisji - nie wiem tylko, jak długo uda mi się przeciągać ten czas pobytu psiaka w hotelu...
Bardzo kiepsko chodzi. Nadal jest słabiutki. Zupełnie nie widzę poprawy ogólnej, co mnie ogromnie martwi.

Wciąż mam prawie zerowy dostęp do netu. Wybaczcie mi, że tak mało się odzywam. Staram się wiadomości przekazywać przez Paros i KWL-a.

Dziękuję za bazarek !!!!!

Posted

Czekam na przelew z bazarku, to będzie parę złotych. Słuchajcie jest nas tu trochę, to może zrzutka miesięczna po 5 złotych każdy? Ale tak solidnie, żeby każdy tego piątaka wysłał na hotelik dla Klarneta! Kto by się mógł zadeklarować niech pisze, zrobimy listę. A na leczenie zrobimy te "cegiełki", co wy na to???

Posted

Pięć złotych mogę zawsze dorzucić, tylko...
Poobyt Klarnecika w hoteliku to 300 zł miesięcznie, oznacza to 120 osób po 5 zł. Po pierwsze obawiam się że tyle się nie znajdzie, po drugie rozliczanie i ewentualne pilnowanie wpłat bedzie dość trudne. A Przyjaciel Koni i tak poswięca masę czasu psom. Myslę że absolutnie nie można jej tak obciązyć.
Rozwiązania widzę dwa.
Po pierwsze wpłaty od 5 zł w górę, po drugie ktoś musiał by się podjąć monitorowania wpłat, rozliczania i przelewania do Przyjaciel Koni.

Posted

[quote name='KWL']Pięć złotych mogę zawsze dorzucić, tylko...
Poobyt Klarnecika w hoteliku to 300 zł miesięcznie, oznacza to 120 osób po 5 zł. Po pierwsze obawiam się że tyle się nie znajdzie, po drugie rozliczanie i ewentualne pilnowanie wpłat bedzie dość trudne. A Przyjaciel Koni i tak poswięca masę czasu psom. Myslę że absolutnie nie można jej tak obciązyć.
Rozwiązania widzę dwa.
Po pierwsze wpłaty od 5 zł w górę, po drugie ktoś musiał by się podjąć monitorowania wpłat, rozliczania i przelewania do Przyjaciel Koni.

Mała poprawka KWL - nie 300zł, ale 600zł miesięcznie i to właśnie daje liczbę 120 osób po 5 zł. Do tego dochodzi koszt leczenia....

Ale podziwiam optymizm Dea !!!! I bardzo Jej dziękuję za dotychczasową pomoc !!!!

Przepraszam Was bardzo, ale ja naprawdę nie mam możliwości przyjęcia takiego rozwiązania i rozliczania tylu wpłat na konto, nawet, gdyby jakimś cudem te 120 osób zechciało wpłacać.

Ostatnio zupełnie nie mam na nic czasu, a mam rodzinę, pracuję, czasem muszę kupić w sklepie nie tylko jedzenie dla psów, ale i dla domowników.
Większość czasu poświęcam na wyjazdy z wałówką do psiaków, sprawdzanie domów, pokazywanie psiaków potencjalnym chętnym na adopcję, oraz tak jak dzisiaj i jutro dowóz psów do przyszłych właścicieli. Zarówno w pracy, jak i w domu wieczorem wciąż odbieram telefony (zazwyczaj mało rozsądne niestety) zamiast cokolwiek zrobić. Wierzcie mi, nie daję już rady. A i moja rodzina zaczyna jakoś dziwnie na mnie patrzeć....
Opcja tylu wpłat na konto napawa mnie przerażeniem - przy takim życiu, jakie w tej chwili sama sobie zgotowałam - niestety jest to nierealne.

Na pocieszenie - Niko zapewne jutro zobaczy się z przyszłym Opiekunem.
To taka trochę niespodzianka dla Was - napiszę wszystko, jak już będziemy mieli 100% pewności. I jak już wspominałam - zapewne dopiero w sobotę znajdę nieco więcej czasu.
Za Nika mam jeszcze do zapłacenia 260zł. (za pobyt do jutra).

Posted

_beatka_ napisał(a):
to zrobmy po 15-20zl:razz:
czy klarnecik jest nadal na allegro?:cool3:


Właśnie dzisiaj skończyła się wspólna aukcja Nico i Klarneta. W obecnej sytuacji należałoby zredagować aktualny opis do aukcji samego Klarneta. Kto się podejmie tego zadania?

Posted

Może nie uzbieramy aż tyle, ale zawsze coś uzbieramy, przecież i tak są potrzebne pieniądze!:p Tutaj w tym poście będę wklejać kto i ile deklaruje wpłacać miesięcznie, aż do czasu adopcji Klarneta. Pamiętajcie, że to nie będzie zbyt szybko, bo najpierw go trzeba wyleczyć. Deklaracje wpisujcie na czerwono, żebym nikogo nie przeoczyła. Jak nie ma nikogo, i wszyscy mają do siebie zaufanie, to mogę się zaoferować ze zbieraniem (choć najlepsza byłaby osoba mająca stały kontakt z KWL lub Przyjacielem Koni). Tylko wpłaty muszą być dobrze opisane, z info, że dla Klarneta i nickiem z dogomanii. Raz w miesiącu przelewałbym to na konto Przyjaciela Koni. Będzie też rozliczenie pod koniec każdego miesiąca na wątku.

DEKLARACJE:
_beatka_ : 20 złotych
Zmysł: 20 złotych
KWL: 20 złotych
Dea: 15 złotych
karusiap: 10 złotych
Martasuwałki: 10 złotych

Posted

Zgodnie z obietnicą (ale tylko krótko, bo net wciąż pod wydziałem...) informacje bieżące.

Najpierw info o Niko !

Dzięki pewnym wspaniałym Osobom z Dogo (jeśli zechcą same się ujawnią), kochającym dobki i mającym dużo litości dla pokrzywdzonych przez los psiaków, Niko otrzymał szansę na nowe życie.
Jest w tej chwili w drodze do Wrocławia.
Bardzo jestem wdzięczna (zwłaszcza osobiście) Tym Osobom - Niko okazał się bowiem zupełnie inny, niż dotychczas nas informowano.

Jest milusi i kochany w domu, ale niestety bardzo agresywny do innych psiaków (mamy nadzieję, że to tylko efekt zamknięcia w boksie i że się to zmieni). Jest silnym psem, a bardzo ciągnie na spacerach, co stanowi dodatkowy problem. W momencie, gdy widzi innego psa tak bardzo się szarpie i wyrywa, że kobiecie ciężko go utrzymać. Liczę bardzo na doświadczenie z dobkami, jakie mają Osoby, które zaopiekowały się Nikusiem, to dla niego tak naprawdę jedyna szansa...
Tak więc licząc na wyrozumiałość dla Niko jego Nowych Opiekunów, z ogromnym niepokojem o jego los czekam na kolejne wiadomości...

By odebrać Niko zapłaciłam za jego pobyt zgodnie z wcześniejszą umową - 260zł.

Klarnecik - jutro będę w hotelu z wałówką, może dowiem się, czy będzie możliwe już w tym tygodniu RTG.
Zadziwia mnie wciąż jak bardzo różnią się charakterami te dwa psiaki.
Bardzo żal mi Klarneta, boję się diagnozy....

Ponieważ obiecałam również takowe informacje, to je zamieszczam....
Wydatki poniesione do tej pory za Klarnecika:
Hotel od 31.05 do 25.06.07 - 520zł.
Badanie krwi - 80zł.
Razem = 600zł.
(do tego dochodzi koszt karmy)

I bardzo Wam Wszystkim dziękuję za pomoc - jest naprawdę bardzo potrzebna !!!!!

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
....
Jest milusi i kochany w domu, ale niestety bardzo agresywny do innych psiaków (mamy nadzieję, że to tylko efekt zamknięcia w boksie i że się to zmieni). Jest silnym psem, a bardzo ciągnie na spacerach, co stanowi dodatkowy problem. W momencie, gdy widzi innego psa tak bardzo się szarpie i wyrywa, że kobiecie ciężko go utrzymać. Liczę bardzo na doświadczenie z dobkami,....


Proponuję założenie kolczatki :roll: już na Dogo kilka osób skorzystało z mojej rady i okazało się, że po założeniu kolczatki to zupełnie inny pies, spacer to już nie taka szarpanina (gdy inny go zaczepia). Psiaka zwrócono z adopcji bo były kłopoty ze spacerami. Kolczatka załatwiła problem i psiak ma kochający dom :lol:
Mam w tej dziedzinie 19-letnie doświadczenie z dużymi, silnymi psami (rottki, rhodesian) i tylko na wystawach mogłam psu założyć obrożę albo na spacerze na odludziu. Kiedy założyłam mu kolczatkę to mój pies zmieniał się w posłusznego "aniołka", w przeciwnym razie trudno było spacerować, bo u mnie jest dużo psów. :cool3:
Kolczatka nie rani szyi, pies na szyi ma grubą skórę. :roll:

Posted

Przyznajemy sie bez bicia ze to my v.wrocław i babat wzielismy do siebie Nika mamy juz jednego piesa wiec i dwa tez moga byc. Nikus ma teraz wlasne spanko, jedzonka pod dostatkiem trawke i drzewka do podlewania i najwazniejsze jest kochany,nie ciagnie na spacerach,j3dyna wada jego jest napadowywanie na psy,ale tylko psy,o w naszej Sonci to sie juz podko****e a ona jak na babe przystało jest niedostępna.


To Niko o godzinie 5 rano kiedy stwierdzil ze mozna jeszcze pospac a mial ochote na spacerek o 4.00


To Szefowa całego interesu jest duzo wieksza i ciezsza od Nika jak to szefowa to ze jest taka to efekt działania sterydow ktore dostawla ze wzgledu na chorobe (zanik miesni czaszki )


Pojadło sie wiec trzeba pocwiczyc oczko


Zwiedzanie i podlewanie wlasnych drzewek


Podnoszenie łapy jest meczace wiec trzeba odsapnac


Szefowa patrzy na to wszystko z daleka

Posted

To już tak po cichutku można się cieszyć z powodu Niko? Wiadomo, że jeszcze trochę trzeba poczekać z wiwatami:loveu:
PRZYPOMINAM O DEKLARACJACH!!!:diabloti:

Posted

A ja już teraz po raz kolejny oficjalnie bardzo, bardzo i bardzo i.......
podziękuję V.Wrocław i Babat-owi za dom dla Nikusia !!!!!

To najbardziej wyrozumiałe dla niesfornych psiaków Osoby jakie dotychczas spotkałam !!!! Tak wielka chęć pomocy bije z każdego Ich słowa i czynu, że naprawdę człowiek czuje się podbudowany !!!!! Wraca wiara w Ludzi !!!!
Nie wyobrażam sobie lepszych Opiekunów !!!

Dodam tylko, że Niko ma również jakieś problemy z tylnymi łapami. Nie wiemy jeszcze jakie. To Babat zauważył zaraz pierwszego dnia.

Dziękuję Wam za zdjęcia !!!!
Faktycznie dziewczynka jest znacznie potężniejsza - Niko nie ma wyjścia - musi się bardzo słuchać !
(Już rozumiem, dlaczego V.Wrocław tak ubolewała, że Niko jest chudziutki !!!)

Klarnet - byłam w hotelu, niestety sytuacja bez zmian, nie przybywa na wadze i wciąż jest słabiutki, nadal nie można podać narkozy. Doktorzy mają się naradzić. Mamy chyba większy problem, niż myślałam.

Posted

Szefowa przypomina mi sunię Ninię z Miedar...
I cieszę się, że Niko ma domek! To jest tymczas? czy domek stały? mam go ściągnąc ze strony nadzieja-dobermana?

Posted

W koncu czas na przerwanie poniewierki Nika psinka zostaje u nas na stałe . Dzis wieczorkiem przyjedzie do niego pan doktor zeby go objzec. Nikus duzo pije i duzo je w efekcie dlugo stoi przy drzewkach a jak kuca to to zastanawiam sie gdzie u niego sie to wszystko miesci. Nie potrafi sie bawic ale mysle ze z biegiem czasu pozna i ta przyjemnosc

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...