przyjaciel_koni Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Dziękuję za wieści.... Nieco mnie ta "demolka" zbulwersowała.... O ile pamiętam, to tapicerka (gdy Niko wsiadał do samochodu w Warszawie) wyglądała całkiem nieźle....... Przepraszam za kłopot !!!!!! Nie myślałam, że aż tak Nikuś narozrabia.... Przykro mi trochę... nawet bardziej niż trochę.... Ale ta krew w moczu jednak nie daje mi spokoju... Podpytam może lekarzy tutaj ???? Quote
Witokret Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 A czy chłopak przypadkiem nie podłapał wcześniej jakiegoś kleszcza ? To może być (oczywiście poza wieloma innymi przyczynami) początek babeszjozy... Nie ma oczywiście co panikować, ale lepiej dmuchać na zimne. Quote
Witokret Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 W takim przypadku dobrze jest mierzyć regularnie temperaturę i jeśli znacznie wzrośnie - podać Imizol. Przy okazji cały czas można obserwować śluzówki psiaka - dziąsła i błony w oczkach - powinny być przynajmniej zaróżowione, a przy babeszji zaczynają robić się prawie białe. Pewnie to wszystko okaże się zbędne, ale tak na wszelki - ja swojego dobcia kilka miesięcy z tego paskudztwa wyciągałam, a zaczęło się bardzo niewinnie. Quote
przyjaciel_koni Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 Witokreciku - właśnie w tym problem, że Nikuś pojechał do Wrocławia z tak paskudnie "wgryzionym" w niego kleszczem, że bałam się go nawet wyciągnąć... To jest jedna z przyczyn mojego niepokoju.... Dzięki za opis !!!! Nigdy nie miałam do czynienia z początkowym stadium babeszii. Może V.Wrocław przypatrzy się Nikusiowi zgodnie z Twoimi sugestiami, bo jak wiadomo z lekarzami bywa różnie, może im coś umknąć. Quote
Dea Posted July 5, 2007 Posted July 5, 2007 I ja dziękuję za opis, moja co chwilę z kleszcze przyjdzie niestety, mimo środków zapobiegawczych, odporne te kleszcze w beskidach są:angryy: SZUKAMY TYMCZASU DLA KLARNETA!!! Quote
przyjaciel_koni Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Będę co jakiś czas przypominała.... Wciąż szukam miejsca dla biednego Klarneta !!!!!!! Chociaż na czas mojego wyjazdu !!!!!!!! Klarnet nie jest uciążliwy (spokojny i łagodny) - mam tylko w tej chwili problem, bo wcześniej nie robił nic w boksie, a ostatnio zauważyłam, że mu się przytrafia. Nie wiem, czy nie jest wyprowadzany zgodnie z normami (co jest prawdopodobne), czy z jakiegoś powodu nabrał takiego nawyku (a jeśli tak, to tym bardziej pilnie muszę mu zmienić miejsce pobytu !!!). Quote
Witokret Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 To ja tak jeszcze w ramach "mądrzenia się " ;) (ale przećwiczyłam babeszję na wszystkie strony i z wieloma wetami) dodam tylko, że mocz może zmieniać kolor regularnie i po kolei, tzn. od koloru piwa do czystej krwi, a może po prostu od razu być w nim krew... I na zakończenie (mam nadzieję) tematu babeszjozy dodam tylko, że jedynymi w zasadzie skutecznymi (w miarę) na kleszcze są obróżki Preventic i Kiltix (Bayer), a jak jest na dworze mokro warto psiaka potraktować również dodatkowo Frontlinem - dopiero wtedy jest w (powiedzmy) 90% zabezpieczony. Obrózki takie jednak nie do końca nadają się dla psiaków przebywających cały czas na zewnątrz, gdyż po zmoknięciu na jakiś czas tracą swoje działanie - dobrze więc po deszczu zastosować na sierść dodatkowo jakieś krople przeciwkleszczowe . I to by było na tyle "mądrości" ;) Quote
karusiap Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 przyajciel_koni na jaki czas wyjezdzasz??kurcze trzeba cos znalesc i zdiagnozowac Klarnecika!!:( Quote
przyjaciel_koni Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 W zasadzie od 12.07 do 20.08.07. (chyba, że wyjadę dzień później). Tak, czy inaczej przed wyjazdem muszę wiedzieć co dalej. Wyłożyć pieniądze za hotel....(za cały miesiąc). Jeśli nie uda się Klarneta nigdzie zabrać, muszę również zostawić pieniądze na jedzenie.....(chyba KWL będzie mógł kupić, ale kto tam będzie zaglądał chociaż raz w tygodniu....). Ręce opadają.... Naprawdę jestem tym razem niespokojna... Jakoś mam złe przeczucia... Quote
karusiap Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Klarnet absoutnie nie powinien tam zostawac...widze ze masz awtpliwosci co do tego miejsca ajelsi jeszcze nie bedzie ich nikt kontrolowal:( RATUNKU!!! Quote
Dea Posted July 6, 2007 Posted July 6, 2007 Wszyscy zadeklarowani wpłacili:multi: Poproszę o numer konta na pw, żebym mogła przelew jeszcze jutro zrobić, przed wyjazdem:p no i kto się jeszcze może dorzucić? Choćby piątaka, dla Klarnecika:loveu: Quote
_beatka_ Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 przyjeciel koni, a gdzie jest obecnie klarnet? może ja moglabym do niego jeździć? Quote
przyjaciel_koni Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Beatko - Klarnecik jest w hotelu na Bródnie - ul. Pobożańska 4 (to tam, gdzie wtedy nie trafiliście....) Dojazd jest łatwy. Można kom. miejską. Godziny otwarcia: pon-piąt. 9.30-18.30, sob. i niedz. 9.00-11.30 Klarnet lubi wychodzić na spacery, jest grzeczny. Nie ciągnie. Wiecznie jest głodny... Ja na spacerach zawsze jeszcze mu coś daję z ręki (strasznie łapczywie bierze). Po powrocie ze spaceru musi dostać taką średnią porcję do miseczki (staram się naszykować, zanim wróci do boksu). Spacery raczej nie za długo, bo dość szybko się męczy i nie bardzo z tylnymi łapkami. Do boksu wchodzi bez problemu. Jeśli będziesz mogła zaglądać do niego - szczegóły powiem przez tel. Quote
_beatka_ Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 jestem już po sesji, nie bede miala żadnych poprawek więc spokojnie moge go odwiedzać:razz: a jak znjedzonkiem?mam przywozić czy tam stoi jego karma? i czy nie zaszkodzi mi jak bede go dużo potkarmaiala jak jest w takim kiepsim stanie?nie wywoluje to u niego biegunek? Quote
karusiap Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 dziewczyny a czemu nie mozan go zdiagnozowac gdy jest w hotelu??nie da rady do jakiejs lecznicy podjechac?? co jest nie tak z tym hotelem ze sa obawy?? Quote
przyjaciel_koni Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Karusia - poczytaj trochę...... W wątku kilka razy jest odpowiedź.... Beatko - zadzwonię do Ciebie w niedzielę po wizycie u Klarneta. Będę wtedy miała jasność co do możliwości dowozu karmy (chyba KWL) raz w tygodniu. Quote
karusiap Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Ciezko mi przetrzasnac caly watek....szukam rozwiazania,mysle gdzie umiescic Klarneta,ale w takim razie "spozytkuje czas" na czytanie calego watku:shake: Myslalam nawet o tym,zeby zabrac go do naszego hotelu,ale potem wyczytalam,ze inny hotel to nie rozwiazanie bo potrzebuje w swoim stanie tylko domu...a jednak zostaje w tym hotelu...mam prawo sie pogubic;/ Quote
_beatka_ Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 karusiu on chyba jest za slaby na wykonywanie badań...:roll: Quote
przyjaciel_koni Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 przyjaciel_koni napisał(a):Sądząc z zachowań - Niko nie miał chyba do tej pory możliwości bawienia się....... Jestem wciąż pod wrażeniem Waszego zaangażowania w pracę nad Nikusiowym charakterem !!!! Martwię się trochę, co powie lekarz o jego zdrowiu - staram się być dobrej myśli, ale po doświadczeniach z Klarnetem jest mi ciężko myśleć pozytywnie. Info o Klarnecie za chwilę. Decyzja lekarzy po dokładnych oględzinach Klarnecika: przez najbliższe 3 tygodnie podawane będą preparaty witaminowe i wzmacniające odporność. Liczymy na poprawę kondycji i przyswajania pożywienia. Dopiero wtedy można będzie stwierdzić, czy stan psiaka pozwala na dalsze, już bardziej konkretne działania (RTG). W przypadku braku poprawy konieczne będzie USG. Jedna z kilku informacji na ten temat. A wciąż Klarnet jest za słaby na narkozę.... I co nas najbardziej niepokoi - nie przybiera na wadze... Quote
karusiap Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Dzieki dziewczyny ... kurcze nasz Paco tez taki chudziutki byl i w krwi nic nie wyszlo....a Klarnet mial badania krwi by wykluczyc jakies choroby mogace powodowac to chudniecie?a raczej nie przybieranie na wadze? Dziewczyny jak Wam pomoc??domu szukamy to jasne,ale skoro badan na razie nie mozna wykonac:-(Beatka sie bedzie opiekowac to chyba przenoszenie z miejsca na miejsce nie ma sensu...co tu robic...:( Quote
przyjaciel_koni Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Miał robioną krew. Nic wskazującego na przyczynę nie ma.... Mnie właśnie dlatego niepokoi "obsługa"..... Jak bywam - staram się pilnować - tylko, że nigdy nie ma pewności...... Nie mogę jakoś zrozumieć, jak przy takich ilościach jedzenia, jakie ja dostarczam Klarnet wcale się nie poprawia.... Teraz mają założony zeszyt i powinni wpisywać co i ile dziennie dali - zobaczę w niedzielę... Quote
karusiap Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 Kurcze to faktycznie dziwne,szczegolnie ze w badaniach nic nie ma...My w koncu postawilismy na stres schroniskowy bo u Paco w hotelu zaczela sie poprawiac waga,ale u Klarneta to wykluczone....w takim razie czekamy na wiesci... Quote
_beatka_ Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 przyjaciel koni a on dostaje gotowane jedzonko? może jak bym przyjeżdżala to bym mu ryżuś z kurczaczkiem przywozila?:razz: Quote
karusiap Posted July 7, 2007 Posted July 7, 2007 a czy Klarnet jest jeszcze zadluzony?lub potrzeba pieniedzy na oplacenie z gory?? czasem jak sie zalega z kasa to moga tez "gorzej" na psa patrzec:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.