przyjaciel_koni Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Sądząc z zachowań - Niko nie miał chyba do tej pory możliwości bawienia się....... Jestem wciąż pod wrażeniem Waszego zaangażowania w pracę nad Nikusiowym charakterem !!!! Martwię się trochę, co powie lekarz o jego zdrowiu - staram się być dobrej myśli, ale po doświadczeniach z Klarnetem jest mi ciężko myśleć pozytywnie. Info o Klarnecie za chwilę. Decyzja lekarzy po dokładnych oględzinach Klarnecika: przez najbliższe 3 tygodnie podawane będą preparaty witaminowe i wzmacniające odporność. Liczymy na poprawę kondycji i przyswajania pożywienia. Dopiero wtedy można będzie stwierdzić, czy stan psiaka pozwala na dalsze, już bardziej konkretne działania (RTG). W przypadku braku poprawy konieczne będzie USG. Quote
babat Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 O zdrowiu nikusia mozna bedzie dopiero cos powiedziec za kilka dni dokladniej 10 dni od jego przyjazdu do wrocławia. Bez badania widac ze piesowi jest tu bardzo dobrze Quote
Dea Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 baber i V.Wrocław jesteście WIELCY!!! Dziękujemy:loveu: Quote
paros Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Nico za kilka dni będzie nie do poznania. :lol: I szefowa na pewno polubi kolegę :evil_lol: [SIZE="3"]Biedny Klarnecik :-( koniecznie trzeba odżywić psiaka. :roll: Potrzebna jest pomoc na lepsze jedzonko i lekarstwa :modla: :modla: :modla: :modla: Quote
V.Wrocław Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Teraz ja nareszcie dopchałam sie do kompa. Byliśmy u naszego super pana doktora,za wczesnie jest na leczenie i stwierdzenie co Nikowi dolega,bo w pierwszej kolejbosci musi sie zaklimatyzowac we Wrocławiu (inne powietrze,wirusy,bakterie)wobec czego nic nie mozna zrobic,bo mozna bardziej zaszkodzic.po 10 dniach od przyjazdu Nika do Wrocławia dopiero bedzie odpchlanie i szczegołowe ogledziny.Jedyne co pan doktor stwierdzil to,ze Niko mial operacje na łapki czyli musial miec jakis wypadek.Agresja wynika z pobytu w schronisku bitwa o jedzonko i przezycie. Za to nasza Sonia nas martwi i pana doktora tez,w czwartek rano Sonia ma zamowiona wizyte i jezeli lekarz swierdzi,ze trzeba operowac to niestety Soncia znowu pod noz,a juz myslał,ze wyzła z wszystkiego śmiertelnego,Sonia ma kilka guzików i marwimy sie co to moze byc. Quote
przyjaciel_koni Posted June 25, 2007 Posted June 25, 2007 Strasznie mi przykro z powodu Soni.... Po naszej rozmowie raczej wnioskowałam, że wszystko co złe już poszło w niepamięć. Podzielam wasze niepokoje w tej sytuacji....Chociaż bardzo bym chciała czymś Was pocieszyć, naprawdę nic rozsądnego nie przychodzi mi do głowy. Co do operacji łapek Niko - nic mi o takowej nie wspomniano. Czyli, albo była przed jego znalezieniem, albo..... Zobaczymy, jaką odpowiedź uzyskam "u źródła". To prawda Paros - z Klarnetem sprawa nie wygląda różowo. Bardzo się boję, że utkwi na długo w hotelu, jeśli nie znajdzie się jakiś DT, gdzie by mógł przebywać w czasie leczenia. Przeraża mnie strona finansowa - nie dość, że leczenie, to jeszcze hotel.... Często myślę, jak wiele psów można by uratować za kwoty wykładane na takie hotelowania.... Tylko, co można zrobić.... Dea - po raz kolejny chcę Ci bardzo podziękować za Twoje wsparcie i wszelką pomoc !!!!! Staram się w tej chwili o jakieś rzeczy, które będę mogła przekazać na bazarek. Quote
aisaK Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Czyli Niko ma już domek stały? czy to tymczas? Mam go ściągnąc ze strony nadzieja-dobermana? Quote
babat Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 aisaK napisał(a):Czyli Niko ma już domek stały? czy to tymczas? Mam go ściągnąc ze strony nadzieja-dobermana? Nikus ma staly domek Quote
paros Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 Ale Klarnecik nie dość, że nie ma domku :shake: :-( to jeszcze wymaga leczenia :-( Pilnie potrzebny tymczas dla niego, na leczenie będą fundusze. Na tymczasie szybciej doszedłby do siebie :-( Klarnecik prosi o tymczas to dla niego sprawa życia!!!! :modla: :modla: :modla: :modla: Quote
Dea Posted June 26, 2007 Posted June 26, 2007 TYMCZAS DLA KLARNETA PILNIE POTRZEBNY!:modla: :modla: :modla: Może dodać do tytułu? Quote
Zmysł Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 Klarnecik rozpaczliwie szuka domku- chociaż tymczasu Quote
Dea Posted June 27, 2007 Posted June 27, 2007 A deklaracje na Klarneta dalej zbieram:razz: Cioteczki i wujkowie chociaż piataka, albo dyszkę miesięcznie:cool3: Quote
V.Wrocław Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Niko juz całkowicie sie klimatyzuje,nawet zaprasza nasza Sonie do zabawy,ona powolutku ,ale z przekora zaczyna łągodniec w stosunku do Nika.Wiecie,ze juz zaczyna chodzic po mieszkaniu samopas.Pilnujemy Nika aby za bardzo nie spoufafalał jeszcze do niej,bo nie jest jeszcze na to gotowa.Dzisiaj Soncia jest u pana doktora,czekam na wieści tzn: co Sonce dolega. Niko okropnie smrodzi,zastanawiamy gdzie on sie stołuje,bo przecież będziemy musieli niedługo spać w maskach pgaz.:diabloti: Quote
Dea Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Hehe, smrodek:diabloti: Ale to może być kwestia zmiany diety, później powinno być lepiej:evil_lol: Quote
karusiap Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 ja dla Klarnecika deklaruje 10 zl ,ale bede slala wiecej jesli dam rade...niestety same mamy duzo psow w hotelu:(ciotki kto moze jeszcze pomoc?? Quote
paros Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 [quote name='Dea']A deklaracje na Klarneta dalej zbieram:razz: Cioteczki i wujkowie chociaż piataka, albo dyszkę miesięcznie:cool3: Ja już dorzucam doraźnie Przyjaciel_koni :lol: Quote
martasuwałki Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 [quote name='Dea']A deklaracje na Klarneta dalej zbieram:razz: Cioteczki i wujkowie chociaż piataka, albo dyszkę miesięcznie:cool3: Dea, na Klarnecika deklaruję 10zł. Jednak jeśli będę mogła, to wyslę więcej. Pozdrawiam cieplutko!!!! Quote
przyjaciel_koni Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 Ogromnie dziękuję Wszystkim Osobom, które nie zapominają o Klarneciku !!! Dea - jak zwykle Twoje wsparcie dodaje mi otuchy !!!! Nie jestem jeszcze pewna, ale zdawało mi się wczoraj, że chociaż Klarnecik jest taki jaki był, to może sama sierść troszkę zaczyna się zmieniać. Popatrzę raz jeszcze w niedzielę. Biedaczek, nie dość, że chudy, to jeszcze miewa biegunkę.... Zaniepokoiły mnie znowu oczy chłopaka - wciąż coś się z nich niedobrego leje. A już było nieźle. Co prawda staram się jak mogę, ale sytuacja jest trudna. Naprawdę DT był by wybawieniem. Od 12 lipca do 20 sierpnia nie będzie mnie w Warszawie. To dodatkowy problem, bo ktoś powinien do Klarneta zaglądać i to 2 razy w tygodniu. Oprócz leczenia i opłaty za hotelik, trzeba dostarczać dla psiaka karmę (Nie jest w cenie hotelu !!! Jest nasza własna !!!), to po pierwsze również koszt (ok. 50zł tygodniowo), po drugie lepiej nie zostawiać takiej ilości puszek jednorazowo (z różnych przyczyn). Ponieważ teraz mam niewiele czasu, dokładniej napiszę i wyjaśnię wszystko w sobotę. V.Wrocław - dziękuję Tobie i Babatowi za wiadomości o Niko !!!! Również jak Wy mam nadzieję, że Sonia będzie po kuracji zdrowa. Niko ma naprawdę farta !!!! Taaaki domek !!!!! Quote
Dea Posted June 28, 2007 Posted June 28, 2007 dzięki Marta i karusiap!:loveu: w weekend wszystkim zadeklarowanym wyślę nr konta i robimy zrzutkę na lipiec! KTO JESZCZE?:cool3: paros też dziekujemy za bezpośrednie doraźne dorzucanie się dla Klarnecika:loveu: Quote
V.Wrocław Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Hm...Sonia po ogledzinach pana doktora ma duzo powiekszony wezeł chłonny na łapie,reszta guzków to pryszcz bo są to tłuszczaki,najgrozniejszy jest ten wezeł chłonny na tylniej łapie,wczoraj robiłam jej domięsniowo zastrzyk i czekamy,w srode ma isc do kontroli. Ale teraz powiem Wam co innego psy chasaja po mieszkaniu same juz bez kaganców i obroży,zaczynaja sie do siebie zblizac,jednak to Sonia rządzi,a Niko przyjmuje unizona i bałwochwalcza poze,jeszcze lękam sie pozostawiania ich samych samopas w domu ,wiec Nika najczesciej zabieramy ze soba do auta i jedziemy załatwiac sprawy.Wczotaj były moje ktores tam z kolei urodziny i wygoniłam towarzystwo na ogrod a sama robiłam przemeblowanko,padłam potem jak kawka pod płotem a i psice tez,Nikowi zmieniłam miejsce spanka,nareszcie ma swoj kącik i okropnie go sobie wczoraj mościł,tak skotłował swoja kolderke,ze zastanawialismy czy czasem nie spi na wykładzinie,zamiast na tym swoim miękkim tymczasowym posłanku.Sońcia sypia na łóżeczku,ale to wg psiego kalendarza juz pani w średnim wieku. Nie uwierzycie,ale psiaki tez wg mnie mysla i rozne sploty wypadków inaczej interpretuja,babt wczoraj jadac do weta z Sonia mial koncert placzliwy w aucie ,a przeciez tyle razy jezdziła z nim i nic takiego sie nie zdarzało.Pewnie psica pomyslala sobie"sprawili sobie nowego i młodego ,a mnie wywoża albo do schroniska albo uśpic",wytarmosiliśmy ja za wszystkie czasy ta nasza pieszczoche i psica spala ze mna pod kolderką,nareszcie westchnęla juz uspokojona i przytulila pyszczysko do mojej twarzy i zasnęła. I niech mi ktos nie mowi,ze one nie czuja i nie kochaja,Niko za to za babatem mozna powiedziec,ze w ogien by wskoczył,to jest jego pies,ja jestem od smyrania za uszkiem i dawania michy. Quote
aisaK Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 Doskonale sie to wszystko czyta!!!! Żeby Klarnecik tez tak trafił!!! Quote
przyjaciel_koni Posted June 29, 2007 Posted June 29, 2007 I mnie się marzy taki właśnie domek dla Klarneta.... To spokojny pies. Nie zaczepia innych i raczej nie reaguje na zaczepki. Psy szczekają, a Klarnet zachowuje stoicki spokój. Ładnie chodzi na smyczy. Ponieważ ma problem z łapami, nieco zbyt szybko się męczy, tak więc długie spacery nie wchodzą w grę. Zjada wszystko, co tylko dostanie (wydaje mi się, że wciąż nie może nadrobić zaległości). Jakoś nie było okazji by sprawdzić reakcję na koty, ale poproszę, by dokonano takiego doświadczenia. Oczywiście pod kontrolą ! Bardzo proszę o Dom Tymczasowy dla Klarnecika - jestem przekonana, że w takich warunkach efekty leczenia będą zdecydowanie szybciej widoczne. Quote
V.Wrocław Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 No jest nareszcie dzien wolny,jak wczoraj padlam to dzisiaj wtalam,przespałam 13 godzin,pilnowanie nowych czlonkow rodziny wykancza troszke,ale jest to juz prawie za nami.psy w tej chwili spia niedalko siebie,bez kagancow i bez smycz.Chodza juz luzakiem po chacie,jeszcze tylko musimy ich nauczyc spokojnego korzystania nawzajem z michy,boje sie aby o miche nie wynikła jakas awanturka.Niko jest okropnie "żarty" a Sonia tez nie popusci.Teraz Sonia spi na kanapie,Niko obok,Babat w drugim pokoju,no a ja siedze na fotelu i skrapie tu pare słów.Niedługo środka i wizyta u weta z Sonia do kontroli,nie znika jej ten wezel chłonny ,pewnie ja to boli bo troszke kuleje.Martwie sie ,zeby nie bylo to cos bardzo powaznego.W nocy chyba padał bo jest mokrawo,jak wyschnie to biore torbe ,łopatke i ide posprzatac po psiakach na ogrodk swoj i sasiada.Nie umiem wstawiac zdjec,ae jak babat sie obudzi to wstawi jak psy spia,teraz wlasnie zrobie im to zdjecie.Nika wyciszamy,robi sie powolutku taki jak Sonia,dlatego zawsze nam chodzilo o lagodnego psa. Quote
Zmysł Posted June 30, 2007 Posted June 30, 2007 Czas chyba dopełnic obietnic deklaracyjnych. DEA, Ty tę sprawę koordynujesz, gdzie wpłacać pieniążki, aby jak najszybciej Klarnecik mógł z nich skorzystać? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.