Czarodziejka Posted November 21, 2007 Posted November 21, 2007 Oby państwo byli zafiksowani na punkcie Klarneta.... Quote
Dea Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Ojj, boję się strasznie, oby to byli ludzie naprawdę bezwarunkowo kochający zwierzęta! beatka doszło:p Quote
BeataJ Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Dzis wyslalam na adres przyjaciela koni tabletki na stawy oraz witaminki Omega 3 dla Klarneta. Sorki, ze tak pozno... Bedzie szansa aby aktualni wl Klarneta dostali te tabletki? Beata ps. Dea - piszesz, ze kaska odemnie doszla? Quote
_beatka_ Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 super, dzięki dea:razz: i jak sprawa klarnecia? nowi państwo sie odzywali?:cool3: Quote
aisaK Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Fundacja Niemiecka Dobermann-Nothilfe przesłała na konto Klarneta (przez pośrednika-ZuziaM) 80 EUR, DZIEKUJEMY! Quote
Zmysł Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 aisaK napisał(a):Fundacja Niemiecka Dobermann-Nothilfe przesłała na konto Klarneta (przez pośrednika-ZuziaM) 80 EUR, DZIEKUJEMY! Brawo!!!!! Quote
Dea Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 BeataJ napisał(a): ps. Dea - piszesz, ze kaska odemnie doszla? Beata nie, to było od _beatka_ składkowe na moje konto, ja do AFN nie mam wglądu:shake: Quote
przyjaciel_koni Posted November 22, 2007 Posted November 22, 2007 Beato - bardzo dziękuję za tabletki !!!! Oczywiście, że dostarczę do Opiekunów Klarneta !!!!! Niestety na rozliczenie AFN jeszcze czekamy. Jak tylko będzie - rozliczę wszystko na wątku. Jestem również niezmiernie wdzięczna za pomoc Fundacji Niemieckiej Dobermann-Nothilfe !!!! I oczywiście ZuziM za pośrednictwo !!! Info z wczoraj i dzisiaj (do popołudnia). Klarnecik nic "grubszego" wczoraj nie zrobił w domu. Niestety wciąż nie jest zainteresowany ludźmi... Opiekun Klarneta chyba nieco jest zawiedziony... Klarnet to nie jest łatwy przypadek. Liczę wciąż na wyrozumiałość i cierpliwość Opiekunów. Gdyby tak te trudne niewątpliwie początki przetrzymali, może by wszystko się ułożyło. Niestety nie mam na to wpływu... Quote
BeataJ Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 przyjaciel_koni napisał(a):Niestety wciąż nie jest zainteresowany ludźmi... Opiekun Klarneta chyba nieco jest zawiedziony... Ale co to dokladnie oznacza? W jaki sposob ow wl zacheca psa do tego by sie ludzmi zainteresowal? Trzeba pamietac, ze dobki to nie labladory lecace do kazdego na zawolanie ( od razu prostuje, ze pewnie sa wyjatki ale tak mi sie labki kojarza ) ale czesto wielcy indywidualisci. Gdzie Klarnet jest dokladnie, chodzi o miasto. Beata Quote
Czarodziejka Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Mam nadzieję, że nie będzie sytuacji, że pan zawiedziony srodze brakiem zainteresowania swoją osobą odda Klarneta... To byłaby nasza porażka. Trzeba panu uświadomić, że jest jak jest, ale jak już się taki pies przekona do swojego nowego właściciela, to wynagrodzi mu obecną frustrację. Quote
KWL Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Jak pamietam Klarnecia to zawsze był niezbyt kontaktowy. Ale nie ma się zupełnie co dziwić. Starszy pies po bardzo cięzkich przejściach. Przeciez u Przyjaciel Koni w hotelu był prawie rok. Nie wiemy ile tułał się wcześniej. Do tego strata opiekuna dla dobka który jest z reguły psem jednego człowieka to przecież straszny cios. Zapewne jego stan - długie problemy z nabraniem chociażby trochę wagi odzwierciedlają stan jego psychiki. On przede wszystkim musi dpocząć, poczuć choć się trochę bezpieczniej. Sądzę że na razie jest ciągle jeszce przerażony i ostrożny. Pamiętam na jednym ze spacerów jego reakcję na dużego agresywnego psa na podwórku - natychmiastowy w tył zwrot i ciagniecie do boxu. I wyobraźcie sobie biedaka szukającego bezpieczeństwa w boxie gdzie dookoła szczeka kilka psów w innych boxach... Tu niestety tylko czas i serce mogą pomóc. I niestety moja prywatna dodadkowa obawa, niestety dopiero sobie przypomniałem :-( Wydaje mi się że Klarnecio niedosłyszał - chyba gdzieś wcześniej ( kilkadziesiąt stron ) pisałem o tym. Trzymaj się Klarnecio, uwierz w swoje szczęście i koniec tułaczki. Quote
aisaK Posted November 23, 2007 Posted November 23, 2007 Mam nadzieje,że pan jednak stwierdzi i zrozumie, że wziął psa z przezyciami i po przejściach. Quote
przyjaciel_koni Posted November 24, 2007 Posted November 24, 2007 Wiecie - mam dylemat... Jak nie dzwonię, to nic nie wiem i się denerwuję, a jak dzwonię, to głupio się czuję, bo zdaje mi się, że może to być zrozumiane, jako zbytnie wścibstwo... Tak źle i tak niedobrze. Wczoraj nie zadzwoniłam... Aż się boję co tam słychać.... Beato - Klarnet jest w Rawie Mazowieckiej. Dea - napiszę do Ciebie maila nieco później. Quote
aisaK Posted November 25, 2007 Posted November 25, 2007 Wierze, że tak możesz sie czuc, a może poprosisz, że jakby co-niech dzwonia. Bo sie martwisz, przeciez, prawda? Quote
zuziaM Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 aisaK napisał(a):Fundacja Niemiecka Dobermann-Nothilfe przesłała na konto Klarneta (przez pośrednika-ZuziaM) 80 EUR, DZIEKUJEMY! Jeszcze w piatek ( 23.11.07 ) sprzedalam w kantorze EURO ( kurs - 3,61 PLN ) i wplacilam 288,- PLN na AFN do skarpetki Klarneta. Trzymam mocno kciuki, zeby Klarneta nowi Panstwo okazali sie ciepliwymi, wyrozumialymi i kochajacymi ogromnie ludzmi....... i zeby Klarnecik juz nie musial nigdy szukac .... nowego domu .... Quote
Zmysł Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 zuziaM napisał(a):Jeszcze w piatek ( 23.11.07 ) sprzedalam w kantorze EURO ( kurs - 3,61 PLN ) i wplacilam 288,- PLN na AFN do skarpetki Klarneta. Trzymam mocno kciuki, zeby Klarneta nowi Panstwo okazali sie ciepliwymi, wyrozumialymi i kochajacymi ogromnie ludzmi....... i zeby Klarnecik juz nie musial nigdy szukac .... nowego domu .... Brawo ZusiaM:loveu: Quote
paros Posted November 26, 2007 Posted November 26, 2007 Kazdy psiak potrzebuje trochę czasu, jeden więcej, drugi mniej :roll: i każdy psiak "z przeszłością" inaczej okazuje swoje uczucia :roll: myślę, że i Klarnecik niedługo zacznie stopniowo okazywać swoje uczucia do swojej nowej rodziny :lol: Quote
_beatka_ Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 paros odezwij się do nie proszę w sprawie znaczków:roll::razz: Quote
Dea Posted November 27, 2007 Posted November 27, 2007 brak wiadomości to dobra wiadomość mam nadzieję;) na maila spokojnie sobie poczekam, a póki co pamietać mi o składkach!!!:mad: Karusiap zapłaciła:p Quote
karusiap Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 ciesze sie,raz dalam mojej mamie,zeby zrobila przelew i tak weszlo jej w nawyk:evil_lol::loveu: trzymam mocno kciuki,Klarnecik na pewno zawladnal juz sercami domownikow... Quote
przyjaciel_koni Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 karusiap napisał(a):ciesze sie,raz dalam mojej mamie,zeby zrobila przelew i tak weszlo jej w nawyk:evil_lol::loveu: trzymam mocno kciuki,Klarnecik na pewno zawladnal juz sercami domownikow... Aż tak dobrze to nie jest, ale nie mamy też "zwrotu"..... To już pozytywnie ! Rozmawiałam wczoraj. Przez jakiś czas Klarnet był chyba nieco podziębiony. Niby nic konkretnego, ale był katar i kichanie. Już jest dobrze. Klarnecik bardzo powoli, ale jednak nieco postępów robi. Przestał (jakimś cudem) sikać na własne posłanie i ograniczył się do sikania na lodówkę.... Nie jest to mile widziane, czemu się nie dziwię, więc dobrze by było, by i tego zaprzestał. Może jakieś rady ??? Jak Klarneciowi ten proceder wybić z głowy ? Na szczęście do wczoraj nic grubszego w domu nie było. Zaczynamy etap reagowania na różne domowe odgłosy - na bicie zegara Klarnet odpowiada ochrypłym, przepitym, emeryckim szczekiem... Sama słyszałam, akurat rozmawiałam z Opiekunem Klarneta. Inne reakcje są jeszcze kiepskie - nie bardzo Klarnet chce przychodzić wołany. Nie chodzi po schodach (to akurat mnie cieszy, bo nie powinien...). Codziennie dużo spaceruje z Państwem lub z Panem. Jak było kilka cieplejszych dni pozwolono mu połazić nieco po ogródku z drugiej strony domu (tam nie musi być na smyczy) - to było naprawdę przyjemne dla Klarneta - on lubi tak własnym rytmem chodzić. Tyle info teraz. Rozliczenie częściowe zrobiłam, ale nie mam na tym komputerze. Jak tylko mi się uda - wstawię. Niestety minus jest spory.... Beato - pieniążki od Ciebie dotarły na AFN. I od Dea również. Bardzo dziękuję, że nie zostawiacie mnie samej z problemem !!!!! Quote
Zmysł Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Cięzki problem. U mnie też wszyscy sikają na lodówkę-to znaczy zwierzaczki. Quote
BeataJ Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 A tabletki doszly? Moje rady na Klarnecika problemy: 1. sikanie - trzeba przygladac sie i jak sie zamierza - to mozna wyczuc, podpatrzec ale trzeba psa znac - to zanim zacznie sikac powiedziec "FE" ciut mocniej niz normlany ton i zaraz wyjsc z nim na dwor. Jak sie na dworze zalatwi to nagroda - smakolyk, glaskanie zabwke. Troche czasu to moze zajac, trzeba miec cierpliwosc ale daje efekty. Nie wolno krzyczec jak juz nasika i sie to zobaczy po minucie, nie bedzie wiedzial o co chodzi :-( 2. przychodzenie - jak juz sie nieco oswoil z przewodnikiem to najlepiej na lince zaczac. Klarnet jest na lince - taka z 10m - chodzi sobie, jak chca go przywolac to wolaja go i czekaja na reakcje. Powinien spojrzec na wolajacego. Jak tylko spojrzy to wolamy radosnie, zachecamy aby przyszedl. Jak nie chce isc to lekko poruszamy linka, podciagamy go w swoja strone. Jak starci zainteresowanie to po czasie znow. Potem jak to nie daje efektow nalezy zaczac cofac sie i wolac psa jak na nas patrzy. Pies generalnie lubi gonic. Jak ruszy w nasza strone zwijac, podbierac linke aby miec kontrole i podciagac go do siebie, nie szarpac. Jak przyjdzie do nas nagroda wielka! Duzy smakoly, mile slowo, glaskanie, zabawa - cos co kreci Klarneta najbardziej! I tak niestety kilka, kilkanascie razy... Najwazniejsze: KONSEKWENCJA! NAGRODA! Quote
przyjaciel_koni Posted November 28, 2007 Posted November 28, 2007 Beato – Dziękuję za rady. Wszystko dokładnie przekażę Opiekunom. Tabletki jeszcze „idą”…. Może jutro…. Ależ to trudne dla mnie dni. Nie układa się psiakom, którymi się ostatnio bardziej zainteresowałam… Jak nie choroba, to nieudane adopcje… A psy piękne…. Chyba ludzie zawodzą.... Wczorajsza rozmowa jednak napawa mnie nieco optymizmem na przyszłość. A przecież Klarnet to naprawdę trudny przypadek. Nie było zupełnie mowy o ewentualnym powrocie Klarnecika. Nawet takowych delikatnych sugestii. Oby tak dalej. Może już będzie można wstawić fotkę zrobioną w nowym miejscu. Oczywiście przy pomocy niezastąpionej Cioci Paros…. 27.11.07 Wpłaty (już otrzymałam): Dea – 266,71 Będzie z AFN na moim koncie po przekazaniu faktur: Dea – AFN – 345,00 BeataJ – AFN – 50,00 Dotychczasowe zasoby Klarneta: 2091,50 +266,71+395,00 = 2753,21 wydatki z poprzedniego rozliczenia – 2475,00 Kastracja – bez opłaty Wydatki obecne: Badanie krwi – 55,00 Karma – 79,00 (tylko za październik i listopad puszki, pozostałych nie doliczam….) Pobyt w hotelu: Od 05.09.07 do 18.11.07 – 1500,00 Razem wydatki całkowite: 2475,00 + 1633,00= 4109,00 Rozliczenie: 2753,21– 4109,00 = - 1355,79 I to niestety ten minus.... Jeszcze będzie jak wiemy wpłata od Fundacji Niemieckiej przekazana przez ZuzięM. Ale to w następnym rozliczeniu AFN. No i coś mi się faktury kończą. Dea - z następną ewentualną wpłatą zastanowimy się jak zrobić.... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.