Jump to content
Dogomania

Klarnet-8-letni, chory(Spondyloza)mix dobermana!!! Prosimy pomóżcie go leczyć!!!


Recommended Posts

  • Replies 885
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Dzis wyslalam na adres przyjaciela koni tabletki na stawy oraz witaminki Omega 3 dla Klarneta. Sorki, ze tak pozno...

Bedzie szansa aby aktualni wl Klarneta dostali te tabletki?

Beata

ps. Dea - piszesz, ze kaska odemnie doszla?

Posted

BeataJ napisał(a):


ps. Dea - piszesz, ze kaska odemnie doszla?

Beata nie, to było od _beatka_ składkowe na moje konto, ja do AFN nie mam wglądu:shake:

Posted

Beato - bardzo dziękuję za tabletki !!!! Oczywiście, że dostarczę do Opiekunów Klarneta !!!!!
Niestety na rozliczenie AFN jeszcze czekamy.
Jak tylko będzie - rozliczę wszystko na wątku.

Jestem również niezmiernie wdzięczna za pomoc Fundacji Niemieckiej Dobermann-Nothilfe !!!!
I oczywiście ZuziM za pośrednictwo !!!

Info z wczoraj i dzisiaj (do popołudnia).
Klarnecik nic "grubszego" wczoraj nie zrobił w domu. Niestety wciąż nie jest zainteresowany ludźmi... Opiekun Klarneta chyba nieco jest zawiedziony... Klarnet to nie jest łatwy przypadek.
Liczę wciąż na wyrozumiałość i cierpliwość Opiekunów. Gdyby tak te trudne niewątpliwie początki przetrzymali, może by wszystko się ułożyło. Niestety nie mam na to wpływu...

Posted

przyjaciel_koni napisał(a):
Niestety wciąż nie jest zainteresowany ludźmi... Opiekun Klarneta chyba nieco jest zawiedziony...


Ale co to dokladnie oznacza? W jaki sposob ow wl zacheca psa do tego by sie ludzmi zainteresowal? Trzeba pamietac, ze dobki to nie labladory lecace do kazdego na zawolanie ( od razu prostuje, ze pewnie sa wyjatki ale tak mi sie labki kojarza ) ale czesto wielcy indywidualisci.

Gdzie Klarnet jest dokladnie, chodzi o miasto.

Beata

Posted

Mam nadzieję, że nie będzie sytuacji, że pan zawiedziony srodze brakiem zainteresowania swoją osobą odda Klarneta...
To byłaby nasza porażka.
Trzeba panu uświadomić, że jest jak jest, ale jak już się taki pies przekona do swojego nowego właściciela, to wynagrodzi mu obecną frustrację.

Posted

Jak pamietam Klarnecia to zawsze był niezbyt kontaktowy. Ale nie ma się zupełnie co dziwić. Starszy pies po bardzo cięzkich przejściach. Przeciez u Przyjaciel Koni w hotelu był prawie rok. Nie wiemy ile tułał się wcześniej. Do tego strata opiekuna dla dobka który jest z reguły psem jednego człowieka to przecież straszny cios. Zapewne jego stan - długie problemy z nabraniem chociażby trochę wagi odzwierciedlają stan jego psychiki. On przede wszystkim musi dpocząć, poczuć choć się trochę bezpieczniej. Sądzę że na razie jest ciągle jeszce przerażony i ostrożny. Pamiętam na jednym ze spacerów jego reakcję na dużego agresywnego psa na podwórku - natychmiastowy w tył zwrot i ciagniecie do boxu. I wyobraźcie sobie biedaka szukającego bezpieczeństwa w boxie gdzie dookoła szczeka kilka psów w innych boxach...
Tu niestety tylko czas i serce mogą pomóc.
I niestety moja prywatna dodadkowa obawa, niestety dopiero sobie przypomniałem :-( Wydaje mi się że Klarnecio niedosłyszał - chyba gdzieś wcześniej ( kilkadziesiąt stron ) pisałem o tym.
Trzymaj się Klarnecio, uwierz w swoje szczęście i koniec tułaczki.

Posted

Wiecie - mam dylemat...
Jak nie dzwonię, to nic nie wiem i się denerwuję, a jak dzwonię, to głupio się czuję, bo zdaje mi się, że może to być zrozumiane, jako zbytnie wścibstwo...
Tak źle i tak niedobrze.
Wczoraj nie zadzwoniłam... Aż się boję co tam słychać....

Beato - Klarnet jest w Rawie Mazowieckiej.

Dea - napiszę do Ciebie maila nieco później.

Posted

aisaK napisał(a):
Fundacja Niemiecka Dobermann-Nothilfe przesłała na konto Klarneta (przez pośrednika-ZuziaM) 80 EUR,
DZIEKUJEMY!


Jeszcze w piatek ( 23.11.07 ) sprzedalam w kantorze EURO ( kurs - 3,61 PLN ) i wplacilam 288,- PLN na AFN do skarpetki Klarneta.

Trzymam mocno kciuki, zeby Klarneta nowi Panstwo okazali sie ciepliwymi, wyrozumialymi i kochajacymi ogromnie ludzmi....... i zeby Klarnecik juz nie musial nigdy szukac .... nowego domu ....

Posted

zuziaM napisał(a):
Jeszcze w piatek ( 23.11.07 ) sprzedalam w kantorze EURO ( kurs - 3,61 PLN ) i wplacilam 288,- PLN na AFN do skarpetki Klarneta.

Trzymam mocno kciuki, zeby Klarneta nowi Panstwo okazali sie ciepliwymi, wyrozumialymi i kochajacymi ogromnie ludzmi....... i zeby Klarnecik juz nie musial nigdy szukac .... nowego domu ....

Brawo ZusiaM:loveu:

Posted

Kazdy psiak potrzebuje trochę czasu, jeden więcej, drugi mniej :roll:
i każdy psiak "z przeszłością" inaczej okazuje swoje uczucia :roll:
myślę, że i Klarnecik niedługo zacznie stopniowo okazywać swoje uczucia do swojej nowej rodziny :lol:

Posted

brak wiadomości to dobra wiadomość mam nadzieję;) na maila spokojnie sobie poczekam, a póki co pamietać mi o składkach!!!:mad: Karusiap zapłaciła:p

Posted

karusiap napisał(a):
ciesze sie,raz dalam mojej mamie,zeby zrobila przelew i tak weszlo jej w nawyk:evil_lol::loveu:

trzymam mocno kciuki,Klarnecik na pewno zawladnal juz sercami domownikow...


Aż tak dobrze to nie jest, ale nie mamy też "zwrotu".....
To już pozytywnie !

Rozmawiałam wczoraj.
Przez jakiś czas Klarnet był chyba nieco podziębiony. Niby nic konkretnego, ale był katar i kichanie. Już jest dobrze.
Klarnecik bardzo powoli, ale jednak nieco postępów robi.
Przestał (jakimś cudem) sikać na własne posłanie i ograniczył się do sikania na lodówkę....
Nie jest to mile widziane, czemu się nie dziwię, więc dobrze by było, by i tego zaprzestał. Może jakieś rady ??? Jak Klarneciowi ten proceder wybić z głowy ?
Na szczęście do wczoraj nic grubszego w domu nie było.
Zaczynamy etap reagowania na różne domowe odgłosy - na bicie zegara Klarnet odpowiada ochrypłym, przepitym, emeryckim szczekiem... Sama słyszałam, akurat rozmawiałam z Opiekunem Klarneta.
Inne reakcje są jeszcze kiepskie - nie bardzo Klarnet chce przychodzić wołany. Nie chodzi po schodach (to akurat mnie cieszy, bo nie powinien...).
Codziennie dużo spaceruje z Państwem lub z Panem.
Jak było kilka cieplejszych dni pozwolono mu połazić nieco po ogródku z drugiej strony domu (tam nie musi być na smyczy) - to było naprawdę przyjemne dla Klarneta - on lubi tak własnym rytmem chodzić.
Tyle info teraz.

Rozliczenie częściowe zrobiłam, ale nie mam na tym komputerze. Jak tylko mi się uda - wstawię. Niestety minus jest spory....
Beato - pieniążki od Ciebie dotarły na AFN. I od Dea również.
Bardzo dziękuję, że nie zostawiacie mnie samej z problemem !!!!!

Posted

A tabletki doszly?
Moje rady na Klarnecika problemy:
1. sikanie - trzeba przygladac sie i jak sie zamierza - to mozna wyczuc, podpatrzec ale trzeba psa znac - to zanim zacznie sikac powiedziec "FE" ciut mocniej niz normlany ton i zaraz wyjsc z nim na dwor. Jak sie na dworze zalatwi to nagroda - smakolyk, glaskanie zabwke.
Troche czasu to moze zajac, trzeba miec cierpliwosc ale daje efekty. Nie wolno krzyczec jak juz nasika i sie to zobaczy po minucie, nie bedzie wiedzial o co chodzi :-(

2. przychodzenie - jak juz sie nieco oswoil z przewodnikiem to najlepiej na lince zaczac. Klarnet jest na lince - taka z 10m - chodzi sobie, jak chca go przywolac to wolaja go i czekaja na reakcje. Powinien spojrzec na wolajacego. Jak tylko spojrzy to wolamy radosnie, zachecamy aby przyszedl. Jak nie chce isc to lekko poruszamy linka, podciagamy go w swoja strone. Jak starci zainteresowanie to po czasie znow. Potem jak to nie daje efektow nalezy zaczac cofac sie i wolac psa jak na nas patrzy. Pies generalnie lubi gonic. Jak ruszy w nasza strone zwijac, podbierac linke aby miec kontrole i podciagac go do siebie, nie szarpac. Jak przyjdzie do nas nagroda wielka! Duzy smakoly, mile slowo, glaskanie, zabawa - cos co kreci Klarneta najbardziej! I tak niestety kilka, kilkanascie razy...
Najwazniejsze: KONSEKWENCJA! NAGRODA!

Posted

Beato – Dziękuję za rady. Wszystko dokładnie przekażę Opiekunom.
Tabletki jeszcze „idą”…. Może jutro….

Ależ to trudne dla mnie dni. Nie układa się psiakom, którymi się ostatnio bardziej zainteresowałam… Jak nie choroba, to nieudane adopcje… A psy piękne…. Chyba ludzie zawodzą....


Wczorajsza rozmowa jednak napawa mnie nieco optymizmem na przyszłość. A przecież Klarnet to naprawdę trudny przypadek.
Nie było zupełnie mowy o ewentualnym powrocie Klarnecika.
Nawet takowych delikatnych sugestii. Oby tak dalej.
Może już będzie można wstawić fotkę zrobioną w nowym miejscu. Oczywiście przy pomocy niezastąpionej Cioci Paros….

27.11.07
Wpłaty (już otrzymałam):
Dea – 266,71
Będzie z AFN na moim koncie po przekazaniu faktur:
Dea – AFN – 345,00
BeataJ – AFN – 50,00
Dotychczasowe zasoby Klarneta: 2091,50 +266,71+395,00 = 2753,21
wydatki z poprzedniego rozliczenia – 2475,00
Kastracja – bez opłaty
Wydatki obecne:
Badanie krwi – 55,00
Karma – 79,00 (tylko za październik i listopad puszki, pozostałych nie doliczam….)
Pobyt w hotelu:
Od 05.09.07 do 18.11.07 – 1500,00
Razem wydatki całkowite: 2475,00 + 1633,00= 4109,00
Rozliczenie: 2753,21– 4109,00 = - 1355,79

I to niestety ten minus....
Jeszcze będzie jak wiemy wpłata od Fundacji Niemieckiej przekazana przez ZuzięM. Ale to w następnym rozliczeniu AFN.
No i coś mi się faktury kończą.
Dea - z następną ewentualną wpłatą zastanowimy się jak zrobić....

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...