Jump to content
Dogomania

Klarnet-8-letni, chory(Spondyloza)mix dobermana!!! Prosimy pomóżcie go leczyć!!!


Recommended Posts

  • Replies 885
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Przepraszam za milczenie na Dogo, ale miałam problemy z wirusami... Za nic nie chciały się wynieść z komputera.

Wiadomości są kiepskie. Klarnecik choruje. Jest w trakcie kolejnego diagnozowania. Na dzień dzisiejszy nie mamy pojęcia, czy to tylko przeziębienie, czy coś poważniejszego (serce ?, płuca ?). Do tego stałe problemy z przewodem pokarmowym....

Paczka niestety wciąż nie dotarła.... Jestem umówiona na telefon pod koniec tygodnia. Może będzie więcej informacji.
Nie ma też jeszcze rozliczenia na AFN. Powinno się pojawić na koniec stycznia.

Odpowiedź na pytanie Zmysła i Dea -
chyba sobie już daruję całą pozostałą część zadłużenia Klarnetowego.
Dea - posiadaną kwotę weź dla Uszki lub Szakiego ! (Sama wiesz, gdzie w tej chwili bardziej potrzeba, a sądzę, że Wujcio Zmysł będzie za...)

Posted

Dea - dadzą radę, ale trzeba Ich wspierać chociaż telefonicznie.
Oni są podłamani, zwłaszcza Pani Ania, powiedziała, że bardzo by chciała, żeby Klarnecik doczekał chociaż wiosennego słońca, wygrzał kosteczki....
Z Klarneciem naprawdę jest kiepsko od jakiegoś czasu.
Wg mnie będzie ciężko, ale nie sądzę, by go oddali...

Z tego pośpiechu wczoraj, zapomniałam napisać, że jestem Wam Wszystkim ogromnie wdzięczna za pomoc i wsparcie jakiego udzielaliście cały czas Klarnecikowi (no i mnie...) !!!!!!!

Zmysł - czy możesz zajrzeć na wątek Atoska (link w moim podpisie), tam bardzo potrzebna pomoc bazarkowa.... i wszelka inna.... Strasznie chory jest ten psiul.
Ja coś na bazarki może znajdę, ale wystawić nie umiem... (sam wiesz, że ciemna w tym względzie jestem).

Posted

Dea napisał(a):
To ja tą kasę od Zmysła wpłacę na Atoska - proszę o konto na pw, i bez dyskusji:p


Dziękuję Dea ! I nie będę dyskutowała (chociaż to nie w moim stylu... zwykle jestem bardzo rozmowna i na dodatek uparta...).

Zrobiło mi się właśnie bardzo przykro. Bosmanek, który od ponad roku był w moim podpisie nie doczekał domu... Biedne te psiaki... Wszystkie...

Posted

[quote name='przyjaciel_koni']Dea - dadzą radę, ale trzeba Ich wspierać chociaż telefonicznie.
Oni są podłamani, zwłaszcza Pani Ania, powiedziała, że bardzo by chciała, żeby Klarnecik doczekał chociaż wiosennego słońca, wygrzał kosteczki....
Z Klarneciem naprawdę jest kiepsko od jakiegoś czasu.
Wg mnie będzie ciężko, ale nie sądzę, by go oddali...

Z tego pośpiechu wczoraj, zapomniałam napisać, że jestem Wam Wszystkim ogromnie wdzięczna za pomoc i wsparcie jakiego udzielaliście cały czas Klarnecikowi (no i mnie...) !!!!!!!

Zmysł - czy możesz zajrzeć na wątek Atoska (link w moim podpisie), tam bardzo potrzebna pomoc bazarkowa.... i wszelka inna.... Strasznie chory jest ten psiul.
Ja coś na bazarki może znajdę, ale wystawić nie umiem... (sam wiesz, że ciemna w tym względzie jestem).
jasnę,że zajrzę, ale jakbym mógł Ciebie prosić o chocby krótkie wpadnięcie na "moje" wątki Bariego i Dony. Będzie mi miło.
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=98786
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=103824

Posted

Nie nadaję się do oglądania takich programów...
Wiem, że to dziwne, ale tak mam... Zwykle bazuję na informacjach Innych Osób...

Nie udało mi się skontaktować wczoraj z Klarnecikowym domem. Dzisiaj jest już zbyt późno. Jutro też nie dam rady przed 21.00 (a tam nie wypada dzwonić później). Siłą rzeczy czekam do środy...

Posted

aisaK napisał(a):
Wybaczcie, ale paczka z niemiec wyjdzie dopiero jutro , aż się zrobiłam czerwona ze wstydu...


Nie... Ja nic czerwonego nie widzę.... Czy Ktoś widzi ?
Nic się przecież takiego nie stało ! Nie masz na to wpływu, a domek Klarnetowy nie przymiera głodem...

A ja właśnie będę dzwoniła... Przynajmniej spróbuję....

Posted

Tak Dea - trochę krótko rozmawiałam, ale podstawowe wiadomości mam.
Klarnecio do swoich codziennych kłopotów dołożył zapalenie płuc i problemy z sercem.
Bardzo był biedny. Znowu antybiotyki i wizyty u weta. W tej chwili jest już nieźle. Co do serca - chyba bardzo dobrze już nie będzie...
Chłopak naprawdę musi się bardziej szanować. Spokojne spacery i nie za długo.
Tyle tylko się dowiedziałam, bo nieco przeszkadzałam Panu Lechowi w pracy...
Pan Lech jest lekarzem (w szpitalu )... Chyba był obchód...
Ale kamień przynajmniej chwilowo spadł mi z serca (czy było słychać przez telefon, tego nie wiem...).

Posted

Bidulek, ten domek to w ostatniej chwili się znalazł - szansa za pięć dwunasta.
Dzięki temu wierzę że jeszcze będziecieszył się wiosennym słońcem (nie jeden raz..)

Posted

Klarnecik bardzo dziękuje Fundacji Dobermann-Nothilfe !!!!!!!!!!

W środę dotarła paczka. Była w niej masa smakołyków i ....kocyk z frędzelkami !!!

Pozostałe wieści.
Klarnet, niestety co dzień rano, wita swoich Opiekunów pokaźnych rozmiarów kupą zrobioną w pokoiku gdzie sypia...
Po ostatnim leczeniu jest już lepiej, ale jednak jest powiększone serducho... Takie były wcześniej sugestie. Trochę szybko Klarnecio się męczy.
Oby do wiosny...

Posted

Przjaciel Koni, a czy to powiększone serducho ocenia kardiolog, czy "zwykły" wet ? Jest to o tyle isotne, że dobermany mają z reguły "powiększone" serce... radiolog opisujący RTG serducha ocenił, że serce mojego dobermana jest mocno powiększone i konieczne jest leczenie - tym czasem dr Niziołek (kardiolog specjalizujący sie m.in w dobermanach) stwierdził, że to zupełnie normalny rozmiar i jest to częsta diagnoza w przypadku dobermanów... Okazało się, że mimo wcześniejszych diagnoz serce ma zdrowe.

Posted

Ciekawe z tym sercem. Bardzo się zainteresowałam.
Ocena serca Klarnecia była właśnie na podstawie RTG i osłuchu.
Nie zastosowano jednak środków farmakologicznych. Być może ocena lekarza była właśnie prawidłowa. Tak dokładnie tego nie zgłębiłam. Przy najbliższej okazji zapytam.

Opiekunowie Klarneta jednak bardziej pilnują, by dużo się nie męczył.
Ma Klarnecik takie "zmęczeniowe" objawy po dłuższym spacerze.
Ale u Klarneta powodów może być aż zbyt wiele...

Posted

Witokret napisał(a):
Przjaciel Koni, a czy to powiększone serducho ocenia kardiolog, czy "zwykły" wet ? Jest to o tyle isotne, że dobermany mają z reguły "powiększone" serce... radiolog opisujący RTG serducha ocenił, że serce mojego dobermana jest mocno powiększone i konieczne jest leczenie - tym czasem dr Niziołek (kardiolog specjalizujący sie m.in w dobermanach) stwierdził, że to zupełnie normalny rozmiar i jest to częsta diagnoza w przypadku dobermanów... Okazało się, że mimo wcześniejszych diagnoz serce ma zdrowe.


Zgadza sie. Dobki czesto maja serce wieksze ale tez bardzo czesto choruja na DCM czyli popularne kardio. Sa dostepne srednie wymiary tych wszystkich wspolczynnikow w przypadku dobermana i wet moze sprawdzic czy odbiegaja od normy. Najlepiej serce zbadac na kolorowym doplerze.
Dr Niziolek jest niesamowitym czlowiekiem, pomocnym, zyczliwym i posiadajacym wielka wiedze.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...