Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 408
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Gosiapk napisał(a):
Teraz mi wierzysz :eviltong:


wierzę Ci :Cool!:i nie mam rzadnych wątpliwości :evil_lol:


ocelot napisał(a):
Zula jutro jedzie na 1000%:):):):):):):):)


teraz tylko kwestia transportu dla Puni chorobcia.


wspaniale że Zulka już jutro jedzie po lepsze życie :):) teraz kolej na Punię :)

Posted

obraczus87 napisał(a):
ale to transport na ten weekend już. Wiec nie wiem czy Elza mialaby jak wyjechac po Punię.


spokojnie dam radę tylko dzień wcześniej musiałabym znać szczegóły co do godziny itd.

Posted

Trzymam kciuki za dotarcie Zuli i drugiej psinki do Warszawy, szerokiej drogi.

Wyprawka dla Zuli:



6 kg suchej karmy, 5 puszek x 400g kurczaka, eko-gryzaki, zabawka, smycz i obroza, posłanie.

Posted

Rany gościa!!!! Którego to dziś mamy?... 11-go, października w dodatku, bo już myślałam, że GRUDNIA!!! Ciociu Ellig - Mikołaju Całoroczny - DZIĘKUJEMY!

Rozmawiałam wczoraj z dr Dominiką. Mówi, że rana Zuli wygląda już o niebo lepiej niż na początku i wszystko będzie dobrze. Musi jeszcze brać antybiotyk, który nam Pani Doktor zostawi. Najprawdopodobniej Ryjonek "przechowa" Zulcię do naszego wyjścia z pracy. Potem pojedziemy prosto do lecznicy, żeby Doktor w razie czego wiedział o kim mowa, gdyby było coś potrzeba załatwić "na telefon" ;), a żeby jej dodatkowo nie stresować, że dom, a za chwilę znów jakiś wyjazd. Mam nadzieję, że moje ogonki spiszą się jak zwykle na medal, jeśli chodzi o przyjęcie kolejnej koleżanki...

Teraz trzymam kciuki za Punię, by też już mogła opuścić schronisko. Tylko strzeżcie jej, jak oka w głowie, żeby znów nie postanowiła z "przyzwyczajenia" nawiać do schronu. Gdy byłam dzieckiem, pojechaliśmy z Rodzicami na Paluch adoptować psa. Uszczęśliwieni, wieźliśmy Kajtka autem do domu. Zatrzymaliśmy się przy pawilonach, żeby kupić porządną obrożę i smycz (jadąc po psa nie wiedzieliśmy jaki będzie). Gdy tylko Ojciec uchylił drzwi, Kajtek przeskoczył z tylnego siedzenia i w sekundzie znalazł się na ulicy. Gnał przed siebie jak opętany! Od razu Rodzice zadzwonili do schronu powiedzieć co się stało. Za 2 dni oddzwonili, że Kajtek wrócił do schroniska i przyznali się, że był już wcześniej 2 razy adoptowany i za każdym razem uciekał, by wrócić do schroniska...

Posted

Nutusia napisał(a):


Teraz trzymam kciuki za Punię, by też już mogła opuścić schronisko. Tylko strzeżcie jej, jak oka w głowie, żeby znów nie postanowiła z "przyzwyczajenia" nawiać do schronu. Gdy byłam dzieckiem, pojechaliśmy z Rodzicami na Paluch adoptować psa. Uszczęśliwieni, wieźliśmy Kajtka autem do domu. Zatrzymaliśmy się przy pawilonach, żeby kupić porządną obrożę i smycz (jadąc po psa nie wiedzieliśmy jaki będzie). Gdy tylko Ojciec uchylił drzwi, Kajtek przeskoczył z tylnego siedzenia i w sekundzie znalazł się na ulicy. Gnał przed siebie jak opętany! Od razu Rodzice zadzwonili do schronu powiedzieć co się stało. Za 2 dni oddzwonili, że Kajtek wrócił do schroniska i przyznali się, że był już wcześniej 2 razy adoptowany i za każdym razem uciekał, by wrócić do schroniska...


Oj tak na Punie bedzie trzeba bardzo uwazac:)
Kciuki zacisniete:)

Posted

Rozmawiałam właśnie z Ryjonkiem - Zulcia już u niej. Ponoć jest małym szkieletorkiem, w lecznicy powarkiwała na innych pacjentów, nie chciała iść po schodach i... nie dogadały się z sunią Ryjonkowej Mamy, ale zdaje się, że bardziej z "winy" rezydentki. Mam nadzieję, że Zula nie jest małym agresorkiem, bo będziemy mieć problem, Huston!!!!:cool3:
Aha, no i jest śliczna, ma piękne oczy, wielkie uchole i nic, tylko chce się przytulać. Tyle na gorąco... Ryjonek podrzuci Malusią mojemu Sławkowi do pracy przed 16-tą - bardzo dziękujemy za pomoc, Kasiu :loveu: Potem zgarną mnie i pędzimy do domu, zostawić Sławka, co by uwolnił domowych aresztantów, a my z Zulcią na zapoznanie z naszymi Doktorami;)

Posted

Puniu Kochana:loveu: jakże często i ja chciałabym zwiać do mojego schronu .... wiesz ... rozumiem Cię.
Żałuję, że musiał być dokonany wybór, ale tak jest ... nie ma zmiłuj.
Gdyby nie to co to, to dałabym Ci DT, ale :(
Trzymamy z Ovką za Ciebie kciuki.

Posted

Elu, mistrzu w wyszukiwaniu tego, co najlepsze;) - poproszę link na karmę dla Gusiaczka, bo żre przedzimowo, że strach;) Właśnie opędzlowała pół gara żuru:) Pozdrawiam. Ovo.

Elu, jesteś Najlepszym, ze Świętych, Mikołajem:loveu:

Ellig napisał(a):
Jak dobrze,ze Zula juz jest w Warszawie:)
Kupilam dla niej karme gdzie 52% stanowi mieso,moze bidulka przytyje.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...