Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

...dziewczyny dojeżdżają do domciu:lol: cała podróż przebiegła spokojnie ,Punia to bardzo otwarta i przyjazna sunia tak powiedziała Ania!.. i jest śliczna!!! mówi ,że była bardzo grzeczna całą drogę ,wprawdzie na początku trochę się bała(nawet 2razy wymiotowała) ale już po kilku minutach ,chodziła po samochodzie ...i nawet kilka razy ,polizała Anię... w nos:p!...
Ania będzie czekała na telefon...

  • Replies 408
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Całe szczęście że podróż przebiega bez większych problemów,dziewczyna może mieć chorobą lokomocyjną może uda mi się dostać jakie tabletki albo płyn na chorobę lokomocyjną już się nie mogę doczekać kiedy maleńka już będzie u nas zwłaszcza że zima się zbliża a ona będzie dupkę grzała na kanapie;-)

Posted

tak wszystko OK:loveu: dostałam nawet na mejla foty Puni ,naprawdę piękna dziewczynka:loveu: ale żadnym cudem nie potrafię tego otworzyć po przesłaniu na pulpit przez ImageShak ,więc mogę zaręczyć słowem;) Ania po prostu zachwycona Punią ,kupiła jej nowe szeleczki ,wykąpała nauczyła bawić się piłeczką.....i więcej ... nie pamiętam... bo dzisiaj pół dnia spędziłam w szpitalu ,ponieważ jutro TZ będzie miał operację ,więc ...cała jestem teraz jego;) ... wiem ,że były już próby umówienia się po odbiór suni ale Ania było gdzieś!?... zaproponowałam ,żeby ułatwić :p....może zostawić Punię u mnie w sklepie i ktoś odbierze ją o dogodnej dla siebie porze?...

Posted

anica napisał(a):
tak wszystko OK:loveu: dostałam nawet na mejla foty Puni ,naprawdę piękna dziewczynka:loveu: ale żadnym cudem nie potrafię tego otworzyć po przesłaniu na pulpit przez ImageShak ,więc mogę zaręczyć słowem;) Ania po prostu zachwycona Punią ,kupiła jej nowe szeleczki ,wykąpała nauczyła bawić się piłeczką.....i więcej ... nie pamiętam... bo dzisiaj pół dnia spędziłam w szpitalu ,ponieważ jutro TZ będzie miał operację ,więc ...cała jestem teraz jego;) ... wiem ,że były już próby umówienia się po odbiór suni ale Ania było gdzieś!?... zaproponowałam ,żeby ułatwić :p....może zostawić Punię u mnie w sklepie i ktoś odbierze ją o dogodnej dla siebie porze?...


Jestem miałam jakiś problem z dogomania.Mój mąż będzie jutro we Wrocławiu dzwonił już do pani Ani wstępnie się umówili tylko wyszło jakieś nie porozumienie pani myślała że ze mną mejluje.Z tym sklepem to super pomysł tylko jak jest na drugim końcu Wrocławia to przebić się w jedną i drugą stronę jakoś myślę że dojdą do porozumienia i wymiana dojdzie do skutku;-) Super że punia wykąpania będę mogła od razu dać jej frontline bo mam obsesje na punkcie pcheł przez to mam bardzo duży zapas tego preparatu;-) dziewczynka chyba więcej niż 10kg nie ma.Śliczna jest już na tych zdjęciach ze schroniska a wykąpana i wyczesana to pewnie prawdziwa piękność;-)

Posted

O 19 dotarli do domu niestety nie mam za dobrych wieści punia rzuciła się na mojego yorka mała tylko do niej podeszła żeby się przywitać machała ogonkiem a ona bez powodu zatakowała powtórzyło się to jeszcze raz jak mała tylko przechodziła koło niej zabrałam je na dwór żeby oczyścić atmosferę na dworze warczała na psy.

Posted

Elza22 napisał(a):
O 19 dotarli do domu niestety nie mam za dobrych wieści punia rzuciła się na mojego yorka mała tylko do niej podeszła żeby się przywitać machała ogonkiem a ona bez powodu zatakowała powtórzyło się to jeszcze raz jak mała tylko przechodziła koło niej zabrałam je na dwór żeby oczyścić atmosferę na dworze warczała na psy.


O qrka :(
zobaczymy jutro - może to stres? - oby!

Posted

Cholerka, bardzo złe wieści :(
Trzeba poczekać na kogoś "mądrego" w tych sprawach i może się wypowie, ehh
Nutusia i Ellig zawsze potrafią doradzić, więc czekamy

Posted

Elza, moze rzeczywiście chodzi o to że ona broni miski.
Czy można ustawić miseczkę w takim miejscu, żeby Punia nie obawiala sie o nią ?

Posted

Nieciekawie to wyglada. faktycznie poczekamy na kogoś kto coś nam powie.
Punia w schronisku pozwalala innym psom jeść ze swojej miski, ale to jest nowe miejsce dla niej.

Posted

Sunia jest skołowana - w krótkim czasie przechodziła przez wiele rąk, doświadczyła wielu nowych sytuacji. Może, jak ochłonie, zacznie zachowywać się bardziej pokojowo...

Posted

ocelot napisał(a):
Nieciekawie to wyglada. faktycznie poczekamy na kogoś kto coś nam powie.
Punia w schronisku pozwalala innym psom jeść ze swojej miski, ale to jest nowe miejsce dla niej.

...jestem dobrej myśli ,spotykam się często z zupełnie, różną opinią o reakcjach psa w nowym miejscu (pewnie zależy to od różnych warunków)...oczywiście trzeba odpowiednich zachowań ,żeby... wyciszyć sunię...

Posted

Elza22 napisał(a):
cały czas leży przy misce pilnuje jedzenia jest bardzo chuda nie znam się na tym ale może boi się o jedzenie.


Ziutka napisał(a):
Widzę, że Anja się pojawiła na dogo, może cos podpowie.
Też ma na dt często kilka psiaków i może miała psa z takim zachowaniem.


Jestem :)

Przede wszystkim chowamy wszystkie miski , nawet tą z wodą i wystawiamy powiedzmy co godzinę żeby psy się napiły na chwilę , ale dwie osobne michy , karmimy w osobnych pomieszczeniach .Dajemy smaki , najpierw york , później Punia , żeby Punia załapała ,że york ważniejszy , nie pozwalamy Puni wchodzić na łóżka czy fotele ,fajnie jak by oba psy wychodziły razem na spacery . Zabawki też wszystkie muszą być pochowane , głaskamy zawsze najpierw yorka , jeśli Punia warczy trzeba na nią huknąć ( niestety nie można podchodzić do tego tak , że biedny pieseczek ze schroniska będzie się bał ) . Miałam u siebie kiedyś sznaucera który strasznie reagował na mojego Tymona i przy zastosowaniu powyższych zasad umiały żyć koło siebie . Jak mi się coś jeszcze przypomni napiszę .

Posted

Moim skromnym zdaniem to stres. Za dużo zmian w krótkim czasie. Z autopsji zgadzam się z tym, co napisała Anja - miski tylko do jedzenia, przy jedzeniu pilnować (u mnie ta z wodą mogła stać ;)). Ostatnio z Chmurką było tak, że jak wskoczyła na kanapę i była grzeczna, pozwalała głaskać inne psiaki - siedziała i ją też głaskałam. Gdy tylko warknęła - zestawiałam na podłogę i ignorowałam dłuższą chwilę.
Zależy też jak się rezydentka zachowuje. Moje to kompletny luzik i olewanie "nowej", dopóki ta sama nie wyśle sygnału, że już jest gotowa na bliższe kontakty. One się nie boją. Jeśli Twoja sunia się boi, Pusia to doskonale wyczuwa i próbuje ugrać jak najwięcej. Z pewnością trzeba ich stale pilnować i natychmiast reagować. Natomiast nie izolować, jeśli to tylko możliwe - muszą się ze sobą oswoić i po psiemu ustalić zasady, które będą między nimi panować. I wcale nie musi tak być, że rezydentka będzie ważniejsza. Może w hierarchii człowiek-pies tak, ale pies-pies już niekoniecznie. No, to się wymądralowałam ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...