anica Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 ...dziewczyny dojeżdżają do domciu:lol: cała podróż przebiegła spokojnie ,Punia to bardzo otwarta i przyjazna sunia tak powiedziała Ania!.. i jest śliczna!!! mówi ,że była bardzo grzeczna całą drogę ,wprawdzie na początku trochę się bała(nawet 2razy wymiotowała) ale już po kilku minutach ,chodziła po samochodzie ...i nawet kilka razy ,polizała Anię... w nos:p!... Ania będzie czekała na telefon... Quote
Elza22 Posted October 21, 2012 Posted October 21, 2012 Całe szczęście że podróż przebiega bez większych problemów,dziewczyna może mieć chorobą lokomocyjną może uda mi się dostać jakie tabletki albo płyn na chorobę lokomocyjną już się nie mogę doczekać kiedy maleńka już będzie u nas zwłaszcza że zima się zbliża a ona będzie dupkę grzała na kanapie;-) Quote
Gusiaczek Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Uffffffffff kamień z serca. Bardzo się cieszę:) Quote
Nutusia Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 I tytuł wątku można wreszcie zmienić, żeby nie stresował ;) Quote
wasabi81 Posted October 22, 2012 Posted October 22, 2012 Ciesze sie ze Pusia jest bezpieczna :-) Quote
Nutusia Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 I co, i co?... Jakieś nowe wieści? Dotarło Pusiątko już do "celu"? ;) Quote
anica Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 tak wszystko OK:loveu: dostałam nawet na mejla foty Puni ,naprawdę piękna dziewczynka:loveu: ale żadnym cudem nie potrafię tego otworzyć po przesłaniu na pulpit przez ImageShak ,więc mogę zaręczyć słowem;) Ania po prostu zachwycona Punią ,kupiła jej nowe szeleczki ,wykąpała nauczyła bawić się piłeczką.....i więcej ... nie pamiętam... bo dzisiaj pół dnia spędziłam w szpitalu ,ponieważ jutro TZ będzie miał operację ,więc ...cała jestem teraz jego;) ... wiem ,że były już próby umówienia się po odbiór suni ale Ania było gdzieś!?... zaproponowałam ,żeby ułatwić :p....może zostawić Punię u mnie w sklepie i ktoś odbierze ją o dogodnej dla siebie porze?... Quote
Elza22 Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 anica napisał(a):tak wszystko OK:loveu: dostałam nawet na mejla foty Puni ,naprawdę piękna dziewczynka:loveu: ale żadnym cudem nie potrafię tego otworzyć po przesłaniu na pulpit przez ImageShak ,więc mogę zaręczyć słowem;) Ania po prostu zachwycona Punią ,kupiła jej nowe szeleczki ,wykąpała nauczyła bawić się piłeczką.....i więcej ... nie pamiętam... bo dzisiaj pół dnia spędziłam w szpitalu ,ponieważ jutro TZ będzie miał operację ,więc ...cała jestem teraz jego;) ... wiem ,że były już próby umówienia się po odbiór suni ale Ania było gdzieś!?... zaproponowałam ,żeby ułatwić :p....może zostawić Punię u mnie w sklepie i ktoś odbierze ją o dogodnej dla siebie porze?... Jestem miałam jakiś problem z dogomania.Mój mąż będzie jutro we Wrocławiu dzwonił już do pani Ani wstępnie się umówili tylko wyszło jakieś nie porozumienie pani myślała że ze mną mejluje.Z tym sklepem to super pomysł tylko jak jest na drugim końcu Wrocławia to przebić się w jedną i drugą stronę jakoś myślę że dojdą do porozumienia i wymiana dojdzie do skutku;-) Super że punia wykąpania będę mogła od razu dać jej frontline bo mam obsesje na punkcie pcheł przez to mam bardzo duży zapas tego preparatu;-) dziewczynka chyba więcej niż 10kg nie ma.Śliczna jest już na tych zdjęciach ze schroniska a wykąpana i wyczesana to pewnie prawdziwa piękność;-) Quote
Ziutka Posted October 23, 2012 Posted October 23, 2012 Elzuniu - napewno zrobisz z niej gwiazdeczkę i domki się będą o nią bić jak nie wiem co :):):):) Quote
Tymonka Posted October 24, 2012 Author Posted October 24, 2012 Przepraszam za spam , ale w czwartek odbieram małą Madi po operacji , mamy 7 dni na opłacenie operacji i leczenia ,a brakuje nam jeszcze około 300 zł , więc zapraszam na bazarek : http://www.dogomania.pl/forum/threads/234045-Piękna-ręcznie-wykonana-biżuteria-na-operację-Madi-i-Słodziaki-Do-31-10-! Quote
Elza22 Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 O 19 dotarli do domu niestety nie mam za dobrych wieści punia rzuciła się na mojego yorka mała tylko do niej podeszła żeby się przywitać machała ogonkiem a ona bez powodu zatakowała powtórzyło się to jeszcze raz jak mała tylko przechodziła koło niej zabrałam je na dwór żeby oczyścić atmosferę na dworze warczała na psy. Quote
Gusiaczek Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Elza22 napisał(a):O 19 dotarli do domu niestety nie mam za dobrych wieści punia rzuciła się na mojego yorka mała tylko do niej podeszła żeby się przywitać machała ogonkiem a ona bez powodu zatakowała powtórzyło się to jeszcze raz jak mała tylko przechodziła koło niej zabrałam je na dwór żeby oczyścić atmosferę na dworze warczała na psy. O qrka :( zobaczymy jutro - może to stres? - oby! Quote
Ziutka Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Cholerka, bardzo złe wieści :( Trzeba poczekać na kogoś "mądrego" w tych sprawach i może się wypowie, ehh Nutusia i Ellig zawsze potrafią doradzić, więc czekamy Quote
Elza22 Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 cały czas leży przy misce pilnuje jedzenia jest bardzo chuda nie znam się na tym ale może boi się o jedzenie. Quote
Ziutka Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Widzę, że Anja się pojawiła na dogo, może cos podpowie. Też ma na dt często kilka psiaków i może miała psa z takim zachowaniem. Quote
barb Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Elza, moze rzeczywiście chodzi o to że ona broni miski. Czy można ustawić miseczkę w takim miejscu, żeby Punia nie obawiala sie o nią ? Quote
Elza22 Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Tylko one mają miski osobno moja mała ma w pokoju tam gdzie ma legowisko a punia w salonie. Quote
Gosiapk Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Może to tylko początek, zanim się oswoi z nowym miejscem? Quote
ocelot Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Nieciekawie to wyglada. faktycznie poczekamy na kogoś kto coś nam powie. Punia w schronisku pozwalala innym psom jeść ze swojej miski, ale to jest nowe miejsce dla niej. Quote
zula131 Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Sunia jest skołowana - w krótkim czasie przechodziła przez wiele rąk, doświadczyła wielu nowych sytuacji. Może, jak ochłonie, zacznie zachowywać się bardziej pokojowo... Quote
anica Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 ocelot napisał(a):Nieciekawie to wyglada. faktycznie poczekamy na kogoś kto coś nam powie. Punia w schronisku pozwalala innym psom jeść ze swojej miski, ale to jest nowe miejsce dla niej. ...jestem dobrej myśli ,spotykam się często z zupełnie, różną opinią o reakcjach psa w nowym miejscu (pewnie zależy to od różnych warunków)...oczywiście trzeba odpowiednich zachowań ,żeby... wyciszyć sunię... Quote
Tymonka Posted October 25, 2012 Author Posted October 25, 2012 Elza22 napisał(a):cały czas leży przy misce pilnuje jedzenia jest bardzo chuda nie znam się na tym ale może boi się o jedzenie. Ziutka napisał(a):Widzę, że Anja się pojawiła na dogo, może cos podpowie. Też ma na dt często kilka psiaków i może miała psa z takim zachowaniem. Jestem :) Przede wszystkim chowamy wszystkie miski , nawet tą z wodą i wystawiamy powiedzmy co godzinę żeby psy się napiły na chwilę , ale dwie osobne michy , karmimy w osobnych pomieszczeniach .Dajemy smaki , najpierw york , później Punia , żeby Punia załapała ,że york ważniejszy , nie pozwalamy Puni wchodzić na łóżka czy fotele ,fajnie jak by oba psy wychodziły razem na spacery . Zabawki też wszystkie muszą być pochowane , głaskamy zawsze najpierw yorka , jeśli Punia warczy trzeba na nią huknąć ( niestety nie można podchodzić do tego tak , że biedny pieseczek ze schroniska będzie się bał ) . Miałam u siebie kiedyś sznaucera który strasznie reagował na mojego Tymona i przy zastosowaniu powyższych zasad umiały żyć koło siebie . Jak mi się coś jeszcze przypomni napiszę . Quote
Nutusia Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Moim skromnym zdaniem to stres. Za dużo zmian w krótkim czasie. Z autopsji zgadzam się z tym, co napisała Anja - miski tylko do jedzenia, przy jedzeniu pilnować (u mnie ta z wodą mogła stać ;)). Ostatnio z Chmurką było tak, że jak wskoczyła na kanapę i była grzeczna, pozwalała głaskać inne psiaki - siedziała i ją też głaskałam. Gdy tylko warknęła - zestawiałam na podłogę i ignorowałam dłuższą chwilę. Zależy też jak się rezydentka zachowuje. Moje to kompletny luzik i olewanie "nowej", dopóki ta sama nie wyśle sygnału, że już jest gotowa na bliższe kontakty. One się nie boją. Jeśli Twoja sunia się boi, Pusia to doskonale wyczuwa i próbuje ugrać jak najwięcej. Z pewnością trzeba ich stale pilnować i natychmiast reagować. Natomiast nie izolować, jeśli to tylko możliwe - muszą się ze sobą oswoić i po psiemu ustalić zasady, które będą między nimi panować. I wcale nie musi tak być, że rezydentka będzie ważniejsza. Może w hierarchii człowiek-pies tak, ale pies-pies już niekoniecznie. No, to się wymądralowałam ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.