BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 anula1959 napisał(a):U nas też słonecznie lecz chłodno. Sępienie skądś znam , właśnie zaniosłam na rączkach mojego Dżekusia /jamnik/ do Pana/TZ-a/ do łóżeczka , bo tata je śniadanie i ten sęp oczywiście już przy tacie siedział i nie spuczał z niego wzroku:mad: Również życzę miłego dzionka:lol: ! Toż to się udlawić można , kiedy każdy kęs prowadzony do ust spotyka się z pożądliwym wzrokiem konającego z głody psa :shake: Dżekuś taki tłuściutki , że sam nie może chodzić ?:cool3: Quote
anula1959 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 BIANKA1 napisał(a):Toż to się udlawić można , kiedy każdy kęs prowadzony do ust spotyka się z pożądliwym wzrokiem konającego z głody psa :shake: Dżekuś taki tłuściutki , że sam nie może chodzić ?:cool3: A może , może tylko NIE CHCE! I żeby odbyło się bez zbędnych ceregieli to wolę zanieść, będzie ciszej i szybciej:evil_lol: /wiesz, TZ po nocnej zmianie , w dodatku na kopalni chciałby sie trochę przespać o ile to wogóle możliwe:evil_lol: , mały mój 7-letni ADHD-owiec przecież też musi nagle coś z sypalni wziąć a i kot też lubi wskoczyć do łóżeczka:lol: , muszę czuwać nad w miarę spokojnym snem TZ-a . W końcu żywiciel rodziny:lol: / Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 anula1959 napisał(a):A może , może tylko NIE CHCE! I żeby odbyło się bez zbędnych ceregieli to wolę zanieść, będzie ciszej i szybciej:evil_lol: /wiesz, TZ po nocnej zmianie , w dodatku na kopalni chciałby sie trochę przespać o ile to wogóle możliwe:evil_lol: , mały mój 7-letni ADHD-owiec przecież też musi nagle coś z sypalni wziąć a i kot też lubi wskoczyć do łóżeczka:lol: , muszę czuwać nad w miarę spokojnym snem TZ-a . W końcu żywiciel rodziny:lol: / Boszcz.. na kopalni ...Jak to psychicznie znosisz dziewczyno :shake: . Takie życie w ciągłym stresie . Quote
anula1959 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 BIANKA1 napisał(a):Boszcz.. na kopalni ...Jak to psychicznie znosisz dziewczyno :shake: . Takie życie w ciągłym stresie . Bianeczko, na szczęście są to już ostatnie dni mracy męża "na dole" :multi: !, /cholercia , żebym nie zapeszyła/. Dosłownie, jeszcze parę dni do przepracowania ma w przyszłym tygodniu i już koniec ze stresami :multi: ! /do których nawiasem mówiąc można przywyknąć ;) , inaczej człowiek by się odkorował:shake: /. Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 anula1959 napisał(a):Bianeczko, na szczęście są to już ostatnie dni mracy męża "na dole" :multi: !, /cholercia , żebym nie zapeszyła/. Dosłownie, jeszcze parę dni do przepracowania ma w przyszłym tygodniu i już koniec ze stresami :multi: ! /do których nawiasem mówiąc można przywyknąć ;) , inaczej człowiek by się odkorował:shake: /. Wiesz Anula , jak się mieszka w innym regionie kraju to się nie wie o kopalniach . Ale w zeszlym roku jak bylam na wczasach , to byli ludzie ze Śląska i akurat byl ten wypadek . Strasznie to przeżylam . Bardzo jesteś dzielna :p Dzwonił mój TZ i opowiadalam mu o psach . W pewnym momencie zapytał "to ile ty masz tych psów?" . :evil_lol: Pogubił się chyba , czy jak :cool3: Quote
anula1959 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Biedaczek , stracił rachubę zwierzątek na stanie domowym;) . A jak tam wycieki Kropci? Jeszcze jej coś sie dzieje? My twardzi ludzie ze Śląska ;) , nie tak łatwo nas złamać;) . Dla górników zawsze newralgicznym okresem jest zbliżająca się Barbórka i okres przechodzenia na emeryturę. Istnieje wśród górniczej braci przekonanie/częstokroć uzasadnione/, że Barbórka zawsze musi ze sobą kogoś "zabrać "/aż mam dreszcze jak to piszę!/ a przed emeryturą trzeba się pilnować żeby nie zdarzył się jakiś wypadek bo też i tak czasami bywa , czasem w ostatnim dniu pracy na dole............... To tyle na temat mojego TZ-a i Jego pracy i przepraszam na off-a! Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Z Kropencją wszystko dobrze . Dostala serię antybiotyku . odkarmila się , nabrala pewności siebie i śmiga jak " szestnastka" :evil_lol: Tylko dzieciaczki dzisiaj jadą do nowych domków :placz::placz::placz: Quote
anula1959 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Wiem , przywiązałaś się .......... Ale napewno będzie im dobrze w nowych domkach ;) . Quote
Poker Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 oj,to będzie przeżycie ,2 w 1,radość i smutek,dla Bianki,bo szczylkom to chyba na razie obojętne kto im papu daje i siuśki sprzata i mizia po brzuszku.:multi::multi::placz::placz: Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Poker napisał(a):oj,to będzie przeżycie ,2 w 1,radość i smutek,dla Bianki,bo szczylkom to chyba na razie obojętne kto im papu daje i siuśki sprzata i mizia po brzuszku.:multi::multi::placz::placz: Tego to nie jestem taka pewna .Jak syn je bierze na ręce to maja radosne miny i rozrabiają , a jak ja je biore , to robią takie maślane oczy i są rozanielone :razz: Quote
Hakita Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 BIANKA1 napisał(a):Z Kropencją wszystko dobrze . Dostala serię antybiotyku . odkarmila się , nabrala pewności siebie i śmiga jak " szestnastka" :evil_lol: Tylko dzieciaczki dzisiaj jadą do nowych domków :placz::placz::placz: No to wspaniale, że Kropencja już prawie zdrowiutka.:loveu: Trzymaj się Cioteczko, wiem jakie to trudne... Jak oddawałam moje dzikuski, które wyrwaliśmy z lasu, to myślałam, że serce mi pęknie...:placz: Na szczęście wiem, że mają teraz jak w niebie...:loveu: Quote
Poker Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 no,jasne,co matka żywicielka to matka,a syn młodziak ,to do rozrabiania się nadaje :evil_lol: Quote
Hakita Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Cioteczki kochane, wybaczcie mi offa, ale ponownie muszę napisać o tych karmach, bo w USA znów wycofują...:shake: Tym razem Royal Canin wycofuje niektóre rodzaje suchej karmy. Tutaj link do wątku, w którym na ten temat się pisze... http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=53592 I link do stronki Royal'a w USA: http://www.royalcanin.us/ Nie pamiętam już, ale któraś Cioteczka pisała, że jest z USA, więc wiadomość myślę będzie przydatna. Jeżeli chodzi o Polskę, to napisałam maila w tej sprawie i czekam na odpowiedź.:roll: Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Dzwonila do mnie Pani już drugi raz i ma dzisiaj przyjechać z mamą zobaczyć Kropencje .Rodzice Pani mieszkają w Zgorzelcu i chcieli szczeniaka . Zasugerowalam wzięcie starszego psa , bo wiadomo ze szczeniak dla starszych osób to zbędny wysilek . Państwo mieli się zastanowić , i dzisiaj Pani zadzwonila , że przyjechali i chcą ją zobaczyć . Domek nie sprawdzony . Co robić jeśli się zdecydują .:crazyeye: Czy można ewentualnie wydać psa , a potem ktoś ze Zgorzelca sprawdzi ? Gadać mi tu szybko , bo zaraz jade zawieść glutki :mad: Quote
Poker Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 może trzeba sprawdzić na dogomapie kto jest stamtąd i poprosić o sprawdzenie nawet potem,bo szkoda tracić szansy na dom dla Kropencji. Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Dokładniej wypytaj te panie, napewno juz coś wyczujesz, jak będzie coś nie tak. Takie załatwianie na łapu capu nieraz może nie być najlepsze Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Wiem właśnie . Ale Pani dzwonila na początku tygodnia , a dzisiaj przyjechała do Wroclawia i chce zobaczyć . Gdyby się zdecydowali , to szkoda domku . Nie będą jeżdzić w te i zpowrotem codziennie . No już sama nie wiem co robić . Mamy dziewczyne z dogo w Zgorzelcu :cool1: , Ale mam dzień :mad: Quote
Poker Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 trzeba panie uprzedzić,że ktoś się zjawi na odwiedzinach u kropencji,może nie używać słowa kontrola,bo to może zrazić.Ludzie nie lubią być kontrolowani. Quote
AMIGA Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Pewnie że szkoda domku. A Zgorzelec to faktycznie kawał świata od Ciebie. Ale Sama je porządnie odpytaj. Quote
anula1959 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Raczej trzeba by sprawdzić co to za domek , niech się odezwie ktoś ze Zgorzelca , Kropcia juz dużo przeszła..... Z resztą porozmawiaj z ludźmi , napewno wyczujesz gdyby było coś nie tak. Na pierwszej stronie PWP jest ankieta adopcyjna , przeczytaj Bianeczko i wypytaj delikatnie ewentualnych nowych Państwa;) . Quote
BIANKA1 Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Hrabina Kropencja pojechala do nowego domu do Zgorzelca :placz: Państwo przyjechali po nią bordową :evil_lol: renówką . Bedzie mieszkala w domu z ogrodem . Umowa podpisana , Jest zgoda na wizytę poadopcyjną . Państwo bardzo mili , ich pies niedawno zmarł na raka .Kropencja przykleila się do Pana Do nowego domu zabrała swoje poslanko ;) Ale mam dzisiaj dzień :cool1: Quote
Hakita Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 BIANKA1 napisał(a):Hrabina Kropencja pojechala do nowego domu do Zgorzelca :placz: Państwo przyjechali po nią bordową :evil_lol: renówką . Bedzie mieszkala w domu z ogrodem . Umowa podpisana , Jest zgoda na wizytę poadopcyjną . Państwo bardzo mili , ich pies niedawno zmarł na raka .Kropencja przykleila się do Pana Do nowego domu zabrała swoje poslanko ;) Ale mam dzisiaj dzień :cool1: O Matko!!! :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Toż to jedna z najszybszych adopcji o jakich słyszałam!!! :crazyeye: Praktycznie z minuty na minutę... Wspaniale!!! :loveu: Hurrrrrrrrra!!! :multi: Cioteczko, trzymaj się Kochana...:calus: :glaszcze: Wiem, że ciężko...ale musimy teraz głęboko wierzyć, że będzie tam bardzo szczęśliwa...:loveu: Ale numer z tym autem...:evil_lol: Quote
AniaB Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 to jak to - kropka pojechała..?:-o do domu??:-o :loveu: :multi: :multi: Quote
MonikaP Posted April 21, 2007 Posted April 21, 2007 Wow! To sobie wyczekała to bordowe auto :evil_lol: . Oby wszystko było dobrze - trzymam kciuki! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.