Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Danusiu do Wrocławia na kawkę albo na obiadek się nie wybierasz ? np w 2 połowie stycznia (mam ferie to cały dzień jestem )

 

 

 Dziękuję za zaproszenie:) - nawiedzę Cię :)  

Posted

No i narobiłam sobie bałaganu :( - całe stado ma pchły :(  Tzn na pewno ma Kota, Gucio, na maluszku też znalazłam jedną młodą - albo to pryskanie nie wszystkie zabiło, albo nowe pokolenie się kluje :(

  U mojej Koty pojawiło się na grzbiecie coś takiego jak u Szeryfa.  U Koty to jest typowa reakcja na pchły,  wystarczy nawet jedna. Że ja wcześniej nie pomyślałam o tym w związku z Szeryfem -  wymieniłam mu obróżkę, bo już trochę chodził, ale nie pomyślałam, że mógł w międzyczasie coś przynieść do domu i że też może tak reagować na pchły :(

   Duże   paradują od kilku godzin w gustownych kolorowych obróżkach. Lolek dumny, że też coś dostał na własność :) Jutro muszę wyciągnąć dzikiego spod łóżka i pojechać z małymi na  ,, oprysk" No i dla dużych też chyba na wszelki wypadek wezmę coś na grzbiet. 

 

  Maluszek na zdjęciu wyszedł taki jakiś szarawy, ale wygląda już naprawdę ładnie :)  To dziksze wychodzi do jedzenia. Jeżeli nie wejdę do pokoju to mogę nawet na niego popatrzeć ;) Dziś rano ( też zza drzwi) widziałam go w kuwecie - też mnie widział i nie uciekł :)

Posted

Z życzeniami świątecznymi się spóźniłam, to na Nowy Rok z wyprzedzeniem :)

 

 Myszko, Marticzko, Asieńko, Maćku i wszystkim którzy tu zaglądają i nie zaglądają a zwierzaki kochają:

 

http://naforum.zapodaj.net/thumbs/e595343b83dc.jpg

Ja już ze wszystkimi życzeniami spóźniony, ale dziękuję i też dużo szczęścia w każdej dziedzinie życia życzę Tobie i wszystkim odwiedzającym  :)

 

Maluch mniejszy lata już okresowo po mieszkaniu, większy niestety bez zmian :( - siedzi pod łóżkiem. Mój paznokieć do połowy granatowy  i pewnie tak zostanie póki nie odrośnie. Nie sądziłam, że taki maluch ma taką mocną szczękę.  Ale mu wybaczyłam :)

Ale Ci się siłacz trafił ;)

 

Guć  kończy dzisiaj antybiotyk. Przy okazji wizyty u weta wzięłam dla niego nową suchą karmę - za 400g dałam 45zł ( dalej nie mam emotek, było by tu zgrzytanie zębami ). Gucio zjada niechętnie, po kilka pestek, ale wczorajszy urobek był już całkiem sensowny. Niestety moje dwa największe spaślaki ( Cinka i Maruda)  wyraźnie w karmie zasmakowały - nieźle się  gimnastykujemy w obronie Guciego jadła  ;)

Że Cię nie wstyd, że Guciowi taką taniznę kupujesz  ^_^ A jemu jeszcze nie smakuje... A mokrej z tego gatunku nie ma?

Posted

ja już ze wszystkimi życzeniami spóźniony, ale dziękuję i też dużo szczęścia życzę w każdej dziedzinie życia :)

 

Ale Ci się siłacz trafił ;)

 

Że Cię nie wstyd, że Guciowi taką taniznę kupujesz  ^_^ A jemu jeszcze nie smakuje... A mokrej z tego gatunku nie ma?

 

 

Maćku, toż bym chyba z torbami poszła ;( -  Gucio generalnie to przepada za kurczakiem i indykiem i na tym zostanę - musi jeść dużo białka. Ta sucha ma mieć takie działanie zagęszczające i chyba trochę faktycznie działa.

    Niestety znów gorzej z tym jego paskudnym katarem -  chyba z 10 dni po antybiotyku był spokój i znów nam smarczy. Męczy się w nocy, budzi wszystkich kichaniem i do tego jeszcze od kilku dni ubzdurał sobie, że poduszka męża należy do niego. W nocy gdy wszyscy śpią,  układa się mu na głowie, koło niego odważny maluch, który  ostatnio towarzyszy Guciowi krok w krok, no i oczywiście Lolek, wierny cień Gucia - na poduszce jest niezły tłok :( Tej nocy walczyłam do czwartej z podstępnymi poduszkozaborcami. O czwartej stwierdziłam, że mam ich dość -  zabrałam  butelkę maślanki i przez godzinę na podłodze w łazience ( najcieplejsze pomieszczenie :) ) czytałam sobie książkę. 

Posted

...Czyli towarzystwo kotowe:) postawiło na swoim:),aby mięciutko spędzić nockę wyeksmitowało Ciebie Marutko do łazienki ,a co ,przecież  zawsze ostatnie słowo należy do kota:):)

Posted

...Czyli towarzystwo kotowe:) postawiło na swoim:),aby mięciutko spędzić nockę wyeksmitowało Ciebie Marutko do łazienki ,a co ,przecież  zawsze ostatnie słowo należy do kota:) :)


Powiedziałabym - wredne towarzystwo kotowe ;)

Jesteśmy po wizycie u weta - Gucio ma nowy antybiotyk. Kota i Szeryf dostały po zastrzyku na uczulenie - tzn Szeryf dostał, bo był z nami, Kocie zamierzamy lada moment z Sonką podać - ciekawe co z tego wyniknie ;)? - za podanie doustnie tabletki Kocie nie bierze się nikt, nawet wet.
Posted

Jesteśmy po wizycie u weta - Gucio ma nowy antybiotyk. Kota i Szeryf dostały po zastrzyku na uczulenie - tzn Szeryf dostał, bo był z nami, Kocie zamierzamy lada moment z Sonką podać - ciekawe co z tego wyniknie ;)? - za podanie doustnie tabletki Kocie nie bierze się nikt, nawet wet.

Przecież wet nie samobójca:):) Nie to co wy :):)

Posted

Maćku, toż bym chyba z torbami poszła ;( -  Gucio generalnie to przepada za kurczakiem i indykiem i na tym zostanę - musi jeść dużo białka. Ta sucha ma mieć takie działanie zagęszczające i chyba trochę faktycznie działa.

    Niestety znów gorzej z tym jego paskudnym katarem -  chyba z 10 dni po antybiotyku był spokój i znów nam smarczy. Męczy się w nocy, budzi wszystkich kichaniem i do tego jeszcze od kilku dni ubzdurał sobie, że poduszka męża należy do niego. W nocy gdy wszyscy śpią,  układa się mu na głowie, koło niego odważny maluch, który  ostatnio towarzyszy Guciowi krok w krok, no i oczywiście Lolek, wierny cień Gucia - na poduszce jest niezły tłok :( Tej nocy walczyłam do czwartej z podstępnymi poduszkozaborcami. O czwartej stwierdziłam, że mam ich dość -  zabrałam  butelkę maślanki i przez godzinę na podłodze w łazience ( najcieplejsze pomieszczenie :) ) czytałam sobie książkę. 

 

No to pałka się przegła...poduszkozaborcy na balkon i do łazienki szorować kafle futrami.

Posted

Przecież wet nie samobójca:) :) Nie to co wy :):)

 

 

 Okazało się, że wet miał rację ;) - Kocie tylko w iniekcji!! - zastrzyk  poszedł nad podziw spokojnie :)

 

Na wysoki połysk oczywiście :)

 

 Tylko jak je do tego przekonać ??

 

Właściwe koty na właściwym miejscu :D

Zawsze mogło być gorzej ;)

http://lovemeow.com/wp-content/uploads/2012/03/chillcat59.jpg

 

Tzn masz na myśli, że mogły zająć moją poduszkę ??

 

 U nas to nie wygląda aż tak jak na tym obrazku :) - Guć układa się równiutko za Krzyśka głową. Tylko, że jest strasznie uparty, można go przenosić, wynosić z pokoju, wraca jak bumerang.  Póki nie miał kataru, to nieraz nawet nie wiedziałam, że tam leży. Budzę się, mówię coś do Krzyśka i nagle z za jego głowy pojawia się głowa Gucia - tak jakby sądził, że do niego mówię. 

     Tak się zastanawiam, czy w tym miejscu nie ma jakiegoś cieku.  Często leży też pod łóżkiem ( Gucio, nie mąż) ale też w tym samym miejscu. 

 

    A w ogóle, to muszę znów ponarzekać :(  Wyszłam wieczorem z jedzeniem dla dzikusów i widzę, że domek dla kotów  stoi pod śmietnikiem. Nie wiem komu przeszkadzał tam gdzie bylł? :(  Pozbierałam i zaniosłam na stare miejsce ( stoi pod żywopłotem,  praktycznie jest widoczny tylko z naszych okien - tzn moich i jeszcze kilku sąsiadów - w tym tego od samochodu ,, pochodzonego" przez Szeryfa). Po kilkudziesięciu minutach wyszłam po Marudę ...i okazało się, że domku znów nie ma. Była 22 :00, ciemno, praktycznie nikt już tu nie chodzi.  Wróciłam po latarkę i znalazłam domek , tym razem już w śmietniku. Powiedzcie mi, czy to jest normalne???

Posted

Kotem myślę sobie można wiele rzeczy zrobić.

Mam kilka pomysłów i je tu zamieszczę :)

Poniżej wklejam filmik: jak wyfroterować kotem podłogę.

Podobnie robimy z kaflami w łazienkach - bierzemy kota i szorujemy.

Mam jeszcze pomysł na kota, czyli: kot jako wiatromierz, ale obrazowanie wiatromierza zamieszczę w innym terminie.

Kot też nieźle zasysa odpadki żywnościowe z kubła, więc mamy catsowy recycling :)

Kot może pełnić dużo funkcji w gospodarstwie domowym.

Już nawet nie wspomnę o powszechnym poborze kotów do służby deratyzacyjnej /szczury/ i o wykorzystaniu kotów do dezynsekcji /owady/. Zaznaczam, że koty przy tępieniu szkodników stosują tylko metody naturalne.

Bez chemii.

  • Upvote 1
Posted

Znowu poległam na cytowaniu rozległych postów :)

zawsze cuś źle kliknę i wyskakują masowo niechciane posty...

 

Danusiu i co z tą budką wyrzucaną do śmietnika ?

Rany, ale potwory...co im budka przeszkadza ?

Czy sprawę dało się jakoś rozwiązać, czy też pojawiła się bariera w postaci "zakutej pały" ?

 

Rozumiem, że budka wyglądała inaczej niż ta poniżej, ale nawet taka, jak ta poniżej ma dużo recyclingowego uroku :)

 

stylowi_pl_humor_demotywatorypl_16035162

  • Upvote 3

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...