Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Eluś, to był taki  krótki wypad, jak to o tej porze roku bywa związany raczej z grobami .  

 

Muszę zrobić takie pozowane  boczne zdjęcie Szeryfa :) - bydle znów zaczęło łazić po samochodach. Na szczęście trafiło na sensownego sąsiada - Szeryf wychodzi od wczoraj  po zmroku , jak już maski samochodów  nie są nagrzane od słońca. A żona sąsiada określiła go krótko - ,, a to ten łapserdak z kołami na brzuchu" :) - Szercio ma na bokach takie śmieszne zawijasy.

Moje czarnuchy jak już wlezą na samochód, to cztery na raz :grin:

 

A zdjęcie by się przydało, a nawet kilka. W końcu nie można chować przed światem takich piękności! :cool3:

Posted

Moje czarnuchy jak już wlezą na samochód, to cztery na raz :grin:

 

A zdjęcie by się przydało, a nawet kilka. W końcu nie można chować przed światem takich piękności! :cool3:

 

 Na poprzedniej stronie kilka ich było ;)

 

Ostatnio coś mniej focę to swoje stado, ale  wczoraj robiłam czystki i wpadło mi w oko kilka fajnych starych 

 

Nasza jednokłowa księżniczka 

 

e493e58160d9.jpg

 

 

 Tu Gucio w  zeszłym roku, jeszcze w  pełni sił, z Sonką.

 

0b34c83f3419.jpg

 

 

Szeryfuncio  :)   ale  nie bokiem, nie widać zawijasów.

 

0aa58db7b948.jpg

 

 

 

 

 

Usiąść to za bardzo nie ma gdzie - Szeryf i Maruda

 

1d13d63dbf93.jpg

 

 

 

I bardzo stare zdjęcie - Maruda  krótko po sterylce i Rysiek, który właśnie wtedy do nas trafił. Maruda  dzielnie mu matkowała :) Legowisko należało do naszego Cezara, jeszcze wtedy żył, ale koty skutecznie go wyeksmitowały. 

 

 

220ed19a5235.jpg

Posted

 

Hahahaha...ja tu nawet widzę pewne podobieństwo do Pani Bukietowej. Pani Bukietowa też miała maniery i wygląd księżniczki:

 

 

 

 

 

...i jednego kła ? :)

 

 

Ale ładne portreciki kiciów,nie sposób się nie uśmiechnąć,niektóre momenty z życia KOTÓW :smile:

 

Po latach można powspominać, patrząc na stare zdjęcia:) - Rysiek od kilku lat już urzęduje w Cieszynie, Cezarka już z nami nie ma, Marudzie nieźle się przytyło :)

 

Posted

Nadrabiam prawie miesięczne zaległości  :kociak:

Tyle super fot, złe i dobre wieści...

Trzymam kciuki za zdrowie Gucia:)

 

 Dziękuję Maćku - nasz wet właśnie zaczął coś mówić o chłoniaku jelita. Była już białaczka, jest chłoniak a ja myślę, że to po prostu starość. Nasz Guć ma co najmniej 15 lat, swoje w życiu przeszedł, przed kilkoma laty trafił do nas  wyglądając tak jak teraz - skóra i kości :(

 

 

sesja ogoniasta :calus: :calus: :calus: :calus: sierściuchy do schrupania :loveu:

 

 Marticzka, całe stado już dobrze leciwe, na pewno łykowate  :evil_lol:

Posted

 Dziękuję Maćku - nasz wet właśnie zaczął coś mówić o chłoniaku jelita. Była już białaczka, jest chłoniak a ja myślę, że to po prostu starość. Nasz Guć ma co najmniej 15 lat, swoje w życiu przeszedł, przed kilkoma laty trafił do nas  wyglądając tak jak teraz - skóra i kości :(

Tym bardziej trzymam kciuki.

Kot siostry na wiosnę skończy 16 lat i też ma niewydolność nerek. Może pamiętasz - biały, gościnnie u Quetki. Wyniki raz lepsze, raz gorsze. Do tego jest bardzo wybredny jeśli chodzi o karmę i strzykawką też ciężko mu coś podać, ale zawsze coś tam zje. Te roczniki jakoś się trzymają i trzymać się będą jeszcze sto lat :)

Posted

Tym bardziej trzymam kciuki.

Kot siostry na wiosnę skończy 16 lat i też ma niewydolność nerek. Może pamiętasz - biały, gościnnie u Quetki. Wyniki raz lepsze, raz gorsze. Do tego jest bardzo wybredny jeśli chodzi o karmę i strzykawką też ciężko mu coś podać, ale zawsze coś tam zje. Te roczniki jakoś się trzymają i trzymać się będą jeszcze sto lat :)

 

Tego białego pamiętam, chyba nawet wtedy pytałam co to za przystojny jegomość :)  Mocne kciuki za Białasa :)

 

Guciowi na szczęście strzykawką bez problemu :) z jedzeniem to u niego dziwnie - niby cały czas chce jeść ale jak przyjdzie co do czego, to jakby zapominał  o co chodzi. Czasami wystarczy obrócić miseczkę i wcina jakby to widział po raz pierwszy, czasami nadal siedzi i czeka nie wiadomo na co.  Wyniki nasz Guć ma praktycznie od wiosny takie same - nerkowe w porządku ( za wyjątkiem totalnego białkomoczu), bardzo niski wapń i spory bałagan w morfologii ( płytki mu lecą  w dół, eozynofile ma cały czas bardzo wysoko, a ta reszta też w większości po za normą ). 

Posted

Dobrym pomysłem na lepsze jedzenie jest zmiana miejsca bytowania misek  :) Sama na swoich wypróbowałam. Są miejsca na których nijak nie ruszą nic z miski a znowu na innych zajadają się.

Posted

Tego białego pamiętam, chyba nawet wtedy pytałam co to za przystojny jegomość :)  Mocne kciuki za Białasa :)

 

Guciowi na szczęście strzykawką bez problemu :) z jedzeniem to u niego dziwnie - niby cały czas chce jeść ale jak przyjdzie co do czego, to jakby zapominał  o co chodzi. Czasami wystarczy obrócić miseczkę i wcina jakby to widział po raz pierwszy, czasami nadal siedzi i czeka nie wiadomo na co.  Wyniki nasz Guć ma praktycznie od wiosny takie same - nerkowe w porządku ( za wyjątkiem totalnego białkomoczu), bardzo niski wapń i spory bałagan w morfologii ( płytki mu lecą  w dół, eozynofile ma cały czas bardzo wysoko, a ta reszta też w większości po za normą ). 

To właśnie on, dzięki :)

 

Starość się nie udała :(

Mam nadzieję, że Guć jeszcze długo nacieszy się życiem!

Co do takich niezrozumiałych zachować (zatrzymań) to mogę polecić to:

http://allegro.pl/vetfood-brainactiv-balance-senior-mozg-pies-kot-90-i4766403815.html

W pracy jeden pies (staruszek) z zupełnie oderwanego od rzeczywistości stał się całkiem świadomy, zwracał uwagę na ludzi, już nie stał na deszczu itd. Nie wiem jak działa na koty...

 

Dobrym pomysłem na lepsze jedzenie jest zmiana miejsca bytowania misek  :) Sama na swoich wypróbowałam. Są miejsca na których nijak nie ruszą nic z miski a znowu na innych zajadają się.

Dzięki, przekażę :) Nie wiem tylko czy podziała bo jemu się po prostu jedzenie nudzi po kilku dniach. Co rusz musi dostawać coś innego. Renala jadł ok 4 dni, a później zmiana i zmiana. Nawet ryba mu się znudziła. Niedługo trzeba będzie zaczął to kółko od początku to może znowu polubi Renala ;)

 

A tak przy okazji to co Ty masz w avatarku? To kocie łapki? :roll:

Posted

 

Dzięki, przekażę :) Nie wiem tylko czy podziała bo jemu się po prostu jedzenie nudzi po kilku dniach. Co rusz musi dostawać coś innego. Renala jadł ok 4 dni, a później zmiana i zmiana. Nawet ryba mu się znudziła. Niedługo trzeba będzie zaczął to kółko od początku to może znowu polubi Renala ;)

 

A tak przy okazji to co Ty masz w avatarku? To kocie łapki? :roll:

Ja mam takiego jednego wybredziocha, Stefa. Przez ponad pół roku nie jadał mokrego, ŻADNEGO, bo tak. Z suchym też jest problem, raz się zajada a na drugi dzień choćby przez tyłek mu pchać :roll: A że ma problemy przez to z glukozą to tym bardziej trzeba robić wszystko aby choć trochę zjadł. I właśnie dużo dało znalezienie takich miejsc "specjalnych". Fakt faktem jedno jest na stole, co nie bardzo się mi widzi, ale czego się dla nich nie robi :mdrmed:

 

A no łapci jednego z moich byłych tymczasowiczów. Dokładnie wówczas 3 tygodniowego Talliba terrorysty :jumpie:

Posted

Łapci śliczne :)

 

Guciowi zmiana miejsca nie pomoże - kursujemy z nim i miską po całym mieszkaniu, najczęściej w poszukiwaniu miejsca, gdzie żaden kot nie będzie mu przeszkadzał  (czytaj - wyjadał ;) ). 

   Z tym preparatem, to chyba spróbujemy - z opisu wynika, że dla kotów też może być. 

Posted

Ja mam takiego jednego wybredziocha, Stefa. Przez ponad pół roku nie jadał mokrego, ŻADNEGO, bo tak. Z suchym też jest problem, raz się zajada a na drugi dzień choćby przez tyłek mu pchać :roll: A że ma problemy przez to z glukozą to tym bardziej trzeba robić wszystko aby choć trochę zjadł. I właśnie dużo dało znalezienie takich miejsc "specjalnych". Fakt faktem jedno jest na stole, co nie bardzo się mi widzi, ale czego się dla nich nie robi :mdrmed:

 

A no łapci jednego z moich byłych tymczasowiczów. Dokładnie wówczas 3 tygodniowego Talliba terrorysty :jumpie:

Ja myślę, że z punktu widzenia kota, jedzenie ze stołu nie jest niczym złym :evil_lol:

 

Jak dla mnie to te łapki wyglądają jak poparzone, dlatego pytałem :lookarou:  No, ale ludzkie noworodki też czerwone, oblepione i dziwne, a jednak zdrowe :eviltong:

 

 Z tym preparatem, to chyba spróbujemy - z opisu wynika, że dla kotów też może być. 

Zapomniałem jeszcze napisać, że są też ludzkie (znacznie tańsze) odpowiedniki. Np Nootropil, ale to już trzeba skonsultować z wetem. Znam psa, który to dostaje, ale nie wiem jak na koty może podziałać.

Posted

Ja myślę, że z punktu widzenia kota, jedzenie ze stołu nie jest niczym złym :evil_lol:

 

Jak dla mnie to te łapki wyglądają jak poparzone, dlatego pytałem :lookarou:  No, ale ludzkie noworodki też czerwone, oblepione i dziwne, a jednak zdrowe :eviltong:

 

 

Bo ja jestem "miszczem" w przerabianiu zdjęć :jumpie:  Nie chciałam aby tło było widoczne, więc przyciemniłam zdjęcie. Efekt widoczny :sg168: Oridżinalne zdjęcie: http://postimg.org/image/wezitl22x/

I przepraszam za zaśmiecanie wątku, już kończę :calus:

Posted

.....................

 

Zapomniałem jeszcze napisać, że są też ludzkie (znacznie tańsze) odpowiedniki. Np Nootropil, ale to już trzeba skonsultować z wetem. Znam psa, który to dostaje, ale nie wiem jak na koty może podziałać.

 

 

Nootropil nie jest tak dokładnie odpowiednikiem -  to konkretny związek chemiczny który działa bezpośrednio na komórki nerwowe.  Ten brainactiv  to kilka substancji o działaniu ogólnoustrojowym  ( kwasy Omega 3, witaminy, koenzym Q 10, fosfolipidy i coś tam jeszcze ).  Warto by to dawać całemu stadu, gdyby nie ta cena :( Muszę dopytać o nootropil u kota. 

Bo ja jestem "miszczem" w przerabianiu zdjęć :jumpie:  Nie chciałam aby tło było widoczne, więc przyciemniłam zdjęcie. Efekt widoczny :sg168: Oridżinalne zdjęcie: http://postimg.org/image/wezitl22x/

I przepraszam za zaśmiecanie wątku, już kończę :calus:

 Tucha, nie zaśmiecasz :) Jak dla mnie, te wątki są po to, żeby właśnie pogadać sobie :)

 

Nasze stado bz, Gucio chudzieńki. Dostaje  większą dawkę Benazeprilu ( na ten białkomocz) ale zaczął znów zwracać i od dziś dostaje połowę. Myślę, co by mu to w ogóle odstawić - białkomocz i tak rośnie a kot zwraca i ma biegunki ( przypuszczam, że po tym leku :( )

Posted

Gucio niestety chyba jednak ma chłoniaka, wszystko na to wskazuje. Mam namiary na Wrocław na specjalistyczne usg przewodu pokarmowego, ale zastanawiam się, czy go męczyć podróżą. Dopytałam weta, co będzie, jak faktycznie potwierdzimy chłoniaka - ze względu na wiek Gucia chemia odpada, czyli tak jak teraz leczenie objawowe.  Guć ma wilczy apetyt, dużo śpi, ale przy tej pogodzie to one wszystkie śpią.  Kupy ma okresowo luźne i nieciekawe czy to z powodu chłoniaka, czy nerek  ale tak czy siak  leku na to nie ma :(

  Dopytałam , że nootropil mogłabym mu dawać. 

 

    Szeryf  wyrokiem sądu  rodzinnego ma  dożywocie-  całkowity zakaz wychodzenia z domu.  Mimo że wychodził już tylko wieczorami nadal latał jak wściekły po samochodach i zrobiła się afera. 

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...