Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Dzisiaj w schronisku mi podziękowano za godziny spędzona na promocji i ogłaszaniu psów.
Takiego wiadra pomyj nigdy nikt nie wylał na moją głowę.
Dodatkowo przed gośćmi zza granicy mnie oczerniono, że wszytko jest moją winą, brak przepływu informacji.
Niestety to ja po kilka razy dziennie dzowniłam przypominając, że pies ma jechac tu i tam, że operacja, paszporty.

Oświadczam, że nie znam lekarza powiatowego i kontrole powiatowe nie są moją sprawą. O psie z ul. Witosa dowiedziałam się od Holenderek, a nie ja dałam znać Prezydentowi.

Acha bardzo szkoda mi psów.

Jutro do schroniska jada o 11 ludzie po psa. I się odezwie Fundacja, albo przyjedzie po boksera. I to jest dzięki moim poświęconym godzinom.

Dalej.... w internecie są setki ogłoszeń psów ze schroniska które kazdy pies ode mnie dostał. Ogłoszęń nie skasuje, bo chodzi mi o dobro psów.
I ogłaszać je będę dalej. Podając numer schroniska.

I bardzo żałuję, że byłam lojalna w stosunku do ludzi którzy w stosunku do mnie nie byli i zawsze broniłam schroniska. Żałuję.

A poszło o słomę, bo wydawało mi się że już czas ją włożyć do bud, ale jest za ciepło.

Zawsze będe kochać psy ze schroniska i bardzo żałuję, ze już ich nie wygłaskam. dzisiaj za serce ujał mnie Maksiu. A w cholerę z tym wszytkim

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Biedna Ocelot, wiesz że kto miękkie serce , musi mieć twardą d...? Kichaj na nich i rób swoje.Psy potrzebują Ciebie , a nie te gamonie.

Posted (edited)



A tak wyglądał mój PONek w zimę i po odtajeniu.To jest zdjęcie zrobione ze zdjęć,które posiadam.Kiedyś nie było jeszcze takich dobrych aparatów.To był najukochańszy mój psiak,który przeżył z nami 13 lat.

Edited by Anula
Posted

w schroniskach zawsze coś się dzieje, bezkompromisowa różnica poglądów, tylko co to obchodzi zwierzaki. chyba już nie znam schronu, gdzie panował by ład i porozumienie.

Posted

Ocelot wiem, że nam łatwo mówić "Trzymaj się" .
Świat a zwłaszcza ludzie niestety ostatnio schodzą na przysłowiowe psy - i tu przepraszam czworonogi!

Posted

Poker napisał(a):
Coś jak nasz Dolar teraz. Wyczesuję śniegowe kule, ale miłe to dla niego nie jest.

Ja pamiętam,że ręcznik moczyłam w ciepłej wodzie i obkładałam nim łapy i brzuch bo na brzuchu też wisiały frędzle z lodu.Jakoś nie wpadłam wtedy na wyczesywanie Brutusa.

docha napisał(a):
Dlaczego ukrywałaś, że miałaś takiego ślicznego Orlusia;)? i tylko tyle masz zdjęć z nim? jak on miał na imię?

Kilka razy wspomniałam na wątkach,że kiedyś miałam PONa ale nie chciałam zaśmiecać wątków.Teraz jak odgrzebywałam zdjęcia aby pokazać jak może być oblepiony psiak kulami ze śniegu, to łezka mi się w oku zakręciła.Wróciły wspomnienia,przepiękne 13 lat z Brutusem-Tusikiem bo tak go zdrobniale nazywaliśmy.Tak jak napisałam wcześniej to był jedyny pies z tak wspaniałym charakterem.Kury,które jedyny raz miałam, spały na nim,próbował wyciągnąć ze studzienki otwartej dalmatyńczyka sunię mojej siostry,która wpadła do studzienki,kochał dzieci,kotki,kochał wszystkich i wszystko.Na grzybobraniu nam zaginął w lesie,przeszedł ponad 30km w ciągu 4 dni i wrócił do domu.Jeszcze bym mogła wiele o nim pisać.Naprawdę to był jedyny pies w swoim rodzaju,który pozostanie do końca w pamięci.Dlatego tak kocham PONy,jednak nie dane mi było mieć następnego PONka.Mam kilka fotek jeszcze ale one nie nadają się do pokazania.

ocelot napisał(a):
anula to nie była decyzja, to była karczemna awantura..... jak z budki pod piwem.
ja wyszłam, bo nie mój poziom

No tak każdy ma swój honor.Aniu,nie raz mi przychodziła myśl,że to Ty powinnaś być tą główną dowodzącą.Nie wiem co się stało teraz,przecież dwa lata temu to był dopiero koszmar,czy nikt tego nie pamięta jak walczyłaś o Schronisko,o budy,dosłownie o wszystko.

Posted

pamiętam, że często wspominasz swojego PONa ale wyobrażałam sobie go jako biało-czarnego kudłacza, a to był beżowy Brutus:) . jeśli masz ochotę wspominać swojego Tusika to spokojnie na wątku Orlena - zapraszamy. ja nie wiem co to oznacza zaśmiecanie wątku;) Wszystko i o wszystkim tam możemy pisać:)

Posted

Anula a ja nie myslałam, że teraz będę walczyć o slome, albo, żeby ktoś prześwietlil psa ze zlamana łapą. A schodzi dwa tyg. bo nie ma kasy, a na wymianę okien jest.
Jakos to bedzie:)

teraz skoncetruje się na psiakach w hotelach i w DT:) O taki mam plan.
choc za schroniskiem będe bardzo tęsknic

Posted



http://www.dogomania.pl/forum/threads/114181-Majkel-PON-z-trudnym-charakterem-Znalaz%C5%82-dom!!Dzi%C4%99kujemy-Irysek-%29HELP!BAZARKI

Dorotko dobrze sobie wyobrażałaś z tym,że chciałam zaadoptować Majkela.Od tego momentu zarejestrowałam się na Dogo.Majkel tylko był moim niespełnionym marzeniem.Natomiast mój najwspanialszy Tusik był bardzo,bardzo podobny do Orlusia.Orlen bardzo mi przypomina mojego psiaka,dlatego uwielbiam oglądać fotki i zaglądam codziennie na wątek.Mój DT obfituje w kudłacze i tym zastępuję sobie te psiaki.Kajunia jest moją perełką,może zupełnie nie jest w typie PONa ale chociaż troszeczkę go przypomina.Cieszę się bardzo,że mogłam jej dać DT.No i właśnie dzięki Ani Kajunia przyjechała do mnie.Ania wszystkim się zajęła a teraz nie wiem co będzie.Kto pomoże tym psiakom w Schronisku.

Posted

[quote name='Poker']Dzisiaj we wrocławskiej Wyborczej jest ogłoszenie Kai bez zdjęcia. Szkoda, bo ona jest zjawiskowo piękna.

Jest cudna ! Tylko nie wiem czy jest gdzieś lepszy domek niż u Anuli...

Posted

[quote name='Poker']Dzisiaj we wrocławskiej Wyborczej jest ogłoszenie Kai bez zdjęcia. Szkoda, bo ona jest zjawiskowo piękna.
Poker ja wysłałam krótki tekst jak sugerowałaś wcześniej i dodałam 2 linki ze zdjęciami.Nie wiem,nigdy nie umieszczałam ogłoszeń w gazecie,może trzeba było zamiast linków umieścić fotki.Szkoda,że nie ma fotek bo sam tekst nic nie mówi.
[quote name='togaa']Jest cudna ! Tylko nie wiem czy jest gdzieś lepszy domek niż u Anuli...
Basieńko wierzę,że jest,ponieważ moje wszystkie tymczasy jak się orientuję mają super domki i psiaki są nadzwyczaj kochane,faworyzowane i zadbane.Oczywiście Kajunia jest przesympatyczną sunią i bardzo kochaną a przy tym jest śliczna.Po wyczesaniu przez 5 minut można oko nacieszyć,później niekoniecznie.Najistotniejsze w tym wszystkim jest to,że Kajunia moja niunia nie brudzi się,tam gdzie ma sierść białą jest ona śnieżnobiała,zresztą ma przepiękną sierść aż miło dotknąć.Jest cudowna,ma wspaniały charakter,moja rodzina zakochana po uszy w Kai no i ja też,nie wspomnę o TZ,który już nie pyta czy było zainteresowanie adopcją Kai.No ale cóż nadal szukamy domku.Nie wiem co z CatAngel,czy zrobiła całościowe ogłoszenia,nie chcę być natarczywa,na razie czekam.
Empik Foto mi odmówił współpracy-nastawili się typowo na zamawianie u nich zdjęć-już nie ma linków,które było można przesyłać dlatego nie mam nowych fotek Kajuni.Muszę rozejrzeć się za jakimś nowym albumem-może Fotosik?

Posted

Wczoraj dostałam na maila zapytanie o Kaję.Trochę pomailowałyśmy.Państwo mają 2-letnią córeczkę,i chcieli dla niej psiaka aby wychowywało się razem z psem.Po zastanowieniu,odmówiłam Państwu,motywując to tym,że Kaja jest spokojnym psem i nie umie bawić się z dziećmi.Nie chce i nie umie aportować.Do wnucząt podchodzi aby ją tylko pogłaskały i zaraz odchodzi.Dla Państwa byłby odpowiedni Mikuś ale nie oddam go za żadne skarby;)

Posted

dziwię się ludziom, brać psa po przejściach do domu z maleńkim dzieckiem to jest duże ryzyko. potem są tragedie. takie małe dziecko nieumyślnie dokuczy psu i dużo nie trzeba. poza tym nie przemawia do mnie tłumaczenie- piesek dla dziecka.

Posted

[quote name='docha']dziwię się ludziom, brać psa po przejściach do domu z maleńkim dzieckiem to jest duże ryzyko. potem są tragedie. takie małe dziecko nieumyślnie dokuczy psu i dużo nie trzeba. poza tym nie przemawia do mnie tłumaczenie- piesek dla dziecka.[/QUOTE]
Ja starałam się wytłumaczyć Pani,że adoptuje się psa dla całej rodziny a nie dla dziecka.Pani się poprawiła i wytłumaczyła mi,że chcą aby ich córeczka wychowywała się z psiakiem.Dzisiaj jeszcze mieli zobaczyć labradora.Nie wiem co z tego wynikło.Kai moje wnuczki nie przeszkadzają tj.nie interesują ją,ona zazwyczaj wtedy gdy przebywają u mnie idzie na swoje legowisko i leży,po prostu usuwa się im z drogi.Nie jest zainteresowana zabawą,rzucaniem jej piłeczki,jedynie obserwuje szaleństwa wnucząt z moim Mikim,który uwielbia dzieci i wszelkie z nimi zabawy,do tej pory nie włączyła się w zabawę.

Posted

[quote name='docha']dziwię się ludziom, brać psa po przejściach do domu z maleńkim dzieckiem to jest duże ryzyko. potem są tragedie. takie małe dziecko nieumyślnie dokuczy psu i dużo nie trzeba. poza tym nie przemawia do mnie tłumaczenie- piesek dla dziecka.[/QUOTE]
Mamy takie samo odczucie i podpisuję pod tym co napisałaś w 100%+drugie100% w imieniu czworonogów...!

Posted

Ja też tak myślę Bogusiu.
Labradory to już chyba insza sprawa, one mają w genach zakodowaną uległość. Pies jeśli nie lubi zabaw z dzieckiem to będzie go omijał, ale uparte dziecko dłubiące linijką między oczkami psimi?? dzieci są różne. ja byłam spolegliwa do zwierząt, natomiast mój syn w wieku przedszkolnym, już nie koniecznie i nie sprawdziło się powiedzenie "niedaleko spadło jabłko od jabłoni" w tym przypadku.

Posted

Anula, wyślij jeszcze raz tekst ,ale ze zdjęciem , a nie linkami.
Wiecie, są różne dzieci. Niektóre od malucha mają podejście do zwierząt i nie zrobią krzywdy.Inne trzeba uczyć miłości do futrzaków.

Ja mam zdjęcie gdy maiłam 8 miesięcy i wyciągałam rączki do kotka , którego trzymał mój brat.Podobno aż piszczałam.
A jak miałam 4 lub 5 lat to biłam pięściami woźnicę za to ,że lał konia batem.Facet tak zbaraniał ,że przestał.
Ściągałam muchy z lepów i płakałam ,ze mają urwane nóżki ,aż moja matka zrezygnowała z tego narzędzia tortur.
Moje córki wychowywały sie od urodzenia z psami i nigdy nie robiły krzywdy.

Posted

Ja mam psiaka od szczeniaka wychowanego z dziećmi i Figunię z ulicy po przejściach. Figunia dzielnie znosi dokuczanie Stasia, dzielniej od Maksa. Ale to kwestia i dzieci i charakteru psiaka....
Nie ma reguły.
Mój Stach kocha psy, od urodzenia przecież mieszka z nimi, chodził do schroniska ze mna, a potrafi dac w kość Fidze, że strach

Posted

Mam nadzieję, że Anula nie da nam po głowie, za "zaśmiecanie" wątku ;)
Uważam, że jeśli decyduję się na psa przy dziecku - wiadomo szukam spokojnego, nieagresywnego - to jeśli już go mam to robię wszystko aby nauczyć i dziecko i psa wspólnego przebywania ze sobą. I karę po równo i dziecko i psa za złe zachowanie. Bo niestety często bywa tak, że pies jest męczony wręcz maltretowane przez rozpuszczonego dzieciaka ...a rodzice patrzą na to jak by wszystko było OK. A jak pies dziabnie dzieciaka to pies już jest beee i się go z domu usuwa :/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...