Jump to content
Dogomania

ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!


Recommended Posts

Posted (edited)

Ciekawe jak tam Maksiu...
Dostałam smsa:lol:
" Maksiu nauczył się spać na swoim kocyku i zaczął pilnować domu:lol:zarasta mu ładnie ślad po ugryzieniu,widocznie jakiś pies ugryzł go jak jeszcze był w schronisku."

Edited by rita60
Posted

Wierzcie lub ni, ale Maksio sie zmienil. Z wygladu. Gdyby byl czlowiekiem, to powiedzialabym, ze przestal sie garbic. Przechadza sie z dumnie podniesiona glowa i wyprostowanym ogonem, niczym pan na wlosciach. Nauczyl sie juz, ze co ma w misce to jego, przestal jesc na zapas. Psich kolegow poustawial tak, ze robi z nimi co chce. Zrobil to chyba sila woli, bo agresji u niego nie ma wcale. Ale emanuje z niego taka...wewnetrzna sila, ktora chyba powoduje, ze reszta stada sie podporzadkowala i co Maksio powie, to tak ma byc :)
A cwaniak z niego, ze hej. Przychodzi i kladzie pysk na kolanie, zeby go miziac. Jezeli porcja miziania jest niewystarczajaca, Maksio przenosi sie na druga strone, kladzie pysk na drugim kolanie i nastepuje kolejna porcja glaskania. Jezeli i to nie wystarczy, Maksik zmienia obiekt i procedura "dwoch kolan" sie powtarza. W domu nas duzo, wiec jak sie chlopak sprezy i postara, to ma bite dwie godziny pieszczot bez przerwy :)
Nie lubi wychodzic poza ogrodzenie, momentalnie sie wtedy kuli, tak jakby sie bal, ze zostanie wywieziony, wyrzucony.
Ale po przekroczeniu furtki wraca radosc, a ogon malo sie z radosci nie urwie.
Nazywamy go "sila spokoju", bo chlopak akceptuje bez mrugniecia okiem wszystkie zasady, porzadek dnia i wydarzenia, ktore zachodza. Zdenrwowal sie raz, jak podczas remontu kuchni wyniesli mu lodowke. :) Ale lodowka wrocila na swoje miejsce, a wraz z nia spokoj blogi splynal na Maksia. Bez przerwy okazuje milosc i wdzicznosc. Za jedzenie lize po rekach, za mizianie liz po rekach, wciaz traca nosem czlowieka, tak jakby sprawdzal, czy czlowiek mu nie zginal. Chodzi za nami krok w krok, a kiedy za bardzo mu sie rozbiegamy, kladzie sie na srodku domu, gdzie ma swietny punkt kontrolny i czeka. Jak tylko zobaczy kogos za plotem, to sie zrywa i biegnie szczekac. A potem przychodzi i sie chwali - patrzcie jaki jestem dzielny i merda ogonem z radosci. Ma piekna, blyszczaca siersc i naprawde z dnia na dzien lepiej sie porusza. Po schodach biega tak, ze az mi go zal czasami, bo na tych krotkich lapkach, to sie musi naprawde natruchtac. Ale jak chce, to niech biega. Moze to taka psia gimnastyka?
Towarzyszy nam we wszystkim. Razem z dziecmi myje zeby, razem ze mna segreguje pranie, gotuje, sprzata. O, wlasnie znowu przyszedl na gore, bo mu zginelam :) - polozyl mi pysk na stopie i patrzy w oczy. Przyszla pora na mizianie :)
Alez mu ta siersc blyszczy - milosc, dobra dieta i pielegnacja robia swoje.
O diecie napisze kiedy indziej, bo juz bardzo pora na mizianie nadeszla i zostane zalizana na smierc :)

Posted

Jaki on kochany i ty tak cudnie o nim piszesz...nawet nie wiesz jak się cieszę,że jest u was:loveu:wreszcie ma spokój,miłość,pewnie długo czekał na taką stabilizację i jest po prostu szczęśliwy. Teraz czekamy na foty,no i koniec z remontami,nie wystawiajcie jego cierpliwości na próbę i nie wynoście lodówki:cool3:

Posted













"Poza tym jest tak smieszny, ze kazde spojrzenie na niego wywoluje usmiech na twarzy. To jak przekrzywia glowe, kiedy na cos czeka, to jak strzyze uszami, kiedy drzwi od lodowki slyszy, to jak przychodzi sie chwalic, ze obszczekal ludzi na ulicy.
To, jak koniecznie usiluje sie zaprzyjaznic z kotem i nic mu z tego nie wychodzi, to jak zakopuje sie w swoj spiworek, zeby po chwili wyskoczyc, bo trzeba poszczekac, albo sprawdzic co tam w kuchni, to jak sie jezy podczas polowania na muche, czy w koncu to, jak smiesznie wyglada z utytlanym od kopania w ziemi nosem."

Sama miłość:multi::loveu:miałeś dużo szczęścia piesku,że trafiłeś do tego właśnie domku:lol:






'

Posted

i ja się cieszę - tak mi go było żal za tymi kratami. a teraz jaki piękny, szczęśliwy i co najważniejsze kochany. ukradkiem łapie łezki w chsteczkę (w pracy siedzę) ;) Żeby jeszcze Karla taki superaśny domek znalazła....

Posted

Oj tak. Bardzo sie cieszę, ze wzięłam Maksia. On się naprawdę z samych zalet składa.
Poza tym łechce moją kobiecą próżność, bo dla niego to ja jestem ukochaną pańcią, samcem Alfa i centrum Wszechświata :)
A rozpiescilam go tak, że byle czego to Maksio już nie je.
Odkrylam, ze on uwielbia biszkopty. Ślina mu cieknie na sam widok.
I chudy twaróg tez lubi. I mleko. I zupę pomidorową.
Dostaje tran. Tez lubi. Dziś sie postanowił wytarzac. Na szczęście w zdechlej dzdzownicy, a nie np wronie. Bardzo był szczęśliwy.

Posted

Dobre tarzanko to podstawa :)

Maksio ma Dom i Ludzia - takie proste, a takie skomplikowane, i tak cieszy!!! :)

obiezyswiat75 napisał(a):
Oj tak. Bardzo sie cieszę, ze wzięłam Maksia. On się naprawdę z samych zalet składa.
Poza tym łechce moją kobiecą próżność, bo dla niego to ja jestem ukochaną pańcią, samcem Alfa i centrum Wszechświata :)
A rozpiescilam go tak, że byle czego to Maksio już nie je.
Odkrylam, ze on uwielbia biszkopty. Ślina mu cieknie na sam widok.
I chudy twaróg tez lubi. I mleko. I zupę pomidorową.
Dostaje tran. Tez lubi. Dziś sie postanowił wytarzac. Na szczęście w zdechlej dzdzownicy, a nie np wronie. Bardzo był szczęśliwy.

Posted

Psie moj, Przyjacielu,

Piszesz - Człowieku, Panie Mój...przepraszam Cię za moją starość i choroby. - Zestarzales sie, fakt. Ale ja tez nie mlodnieje. Pamietaj, uplyw czasu dotyka takze mnie.
Dalej - Przepraszam, że nie mogę już chodzić z Tobą na spacery. - Ok, nie przebiegniesz maratonu. Ale wiesz co? Ja tez nie.
Piszesz- Przepraszam, że zrobiłem się brzydki i niedołężny. Jak sie kocha, to taki drobiazg jak wyglad nie ma znaczenia. Dla mnie jestes najpiekniejszym psem swiata. Nie jestes niedolezny. Po prostu sie uspokoiles i ja sie ciesze, ze nie gryziesz juz butow, sznurowek, nie skaczesz i nie figlujesz.
Tak bardzo się starałem, zawiodłem. - nie zawiodles. Na wszystko w zyciu jest czas. Teraz dajesz mi wiecej, niz dawales jako szczeniak.
Musiałeś się mnie wstydzić, przepraszam. - Nie przepraszaj, bo nie masz za co. Wstyd, to jest krasc. Jestem dumna, ze jestes moim psem
Przepraszam, że jeszcze żyję. - no teraz to pojechales - mam nadzieje, ze bedziesz zyc jak najdluzej. Kazdego dnia uczysz mnie milosci.
Tak bardzo Cię przepraszam, za wszystko. Jestem tylko psem i nie wiedziałem, że będę Ci aż takim ciężarem. Nie jestes tylko psem. Jestes przyjacielem i czlonkiem rodziny. I nigdy nie bedziesz ciezarem. Slyszales, ze milosc przenosi gory?
Musiałeś, po prostu musiałeś mnie wyrzucić, rozumiem to. Przepraszam za to, że żyłem.-Twój pies. - Pojdziemy przez zycie razem. I chocbysmy mieli wlec sie lapa za lapa, to jestem zaszczycona, ze bedziesz dreptac razem ze mna. Noga przy nodze. Serce przy sercu. Pies i jego pan. Juz na zawsze razem.....

Posted

Maksiowa dieta sklada sie glownie z ryzu z dodatkiem miesa i oliwy z oliwek. To jest jego baza. Lekkostrawna, nie wymaga gryzienia, oliwa ma duzo czegos tam waznego, co dobrze wplywa na wszystko. Maksio nie narzeka, lubi. Ale lubi tez probowac nowych smakow. Niektore mu podchodza, niektore nie. Jedne dostaje czeciej, inne rzadziej, niektorych niestety nie sprobuje, chocby chcial.
Do produktow zakazanych naleza zolty ser i kosci z kurczaka. Trudno, slini sie, blaga, ale nie dostanie. Dostaje, jak juz pisalam, chudy twarog, biszkopty. Dzis wysepil bulke z serkiem almette i tez lubil. Nie lubi makaronu, platkow kukurydzianych, ziemniakow ani ryby wedzonej. Smazona moze byc, ale szalu nie ma. Z ciast lubi szarlotke. Sernika nie, chociaz mase serowa przed upieczeniem to i owszem. Bulka z maslem powoduje spazmy szczescia, ale chlebek juz niekoniecznie. Kasza z sosem tez jest dobra, chociaz nie dorowna pieczonemu kurczakowi. Sucha karma moze byc pod warunkiem, ze jest to Chapi lub....Whiskas.
No co ja zrobie, ze pies je kocie chrupki? Kupilam mu Royala, zaplacilam jak za zboze i se moge teraz sama to jesc.
Mam dwie teorie - Maksio albo je kocie chrupki, bo sa male, albo zjada je zlosliwie, bo kot wciaz nie chce sie zaprzyjaznic. Maksio go zachodzi, merda ogonem, probuje polizac, a kot wciaz syczy ostrzegawczo. Poza tym kot ma Maksia w nosie, bo od malego z psami chowany, zna psy, nie ucieka, poza tym nie takich jak Maksio juz sobie ustawila. Sama jestem ciekawa, jak to sie skonczy.

Czy ja juz pisalam, ze Maksiowi wybacza sie wszystko? Nawet cztery czarne pieczatki zostawione na swiezej, bialej poscieli? Bloto bylo i piesek sobie lapki ubrudzil, ach nic sie przeciez nie stalo. Piesek kopie w kwiatkach? Ach niech sobie pokopie, te rosliny i tak jednoroczne. Maksio kopie dol na srodku trawnika - a niech kopie, moze wykopie tego kreta? Itd, itp.
Tak, kochamy Maksia bardzo i kazdego dnia mocniej. A Maksik odwdziecza sie tym samym.
Kiedy wracam z pracy, wybiega na spotkanie do furtki i radosnie macha ogonem, szczeka, skacze, ociera sie. Po czym - zanim ja wejde glownym wejsciem - wraca do domu przez drzwi kuchenne, zeby mnie jeszcze raz powitac - juz w domu. Do spania wybral sobie pokoj corek. Ma tam taki kojec jakby- takie cos miekkie z niskimi sciankami, w srodku dodatkowo spiworek, bo Maksio musi sie do spania zakopac. Glowa musi byc schowana i koniec. Wieczorem, zanim polozy sie spac, podchodzi najpierw do jednego lozka, potem do drugiego i sprawdza, czy zgadzaja mu sie sztuki. Jezeli sa dwie i spia, Maksio idzie do siebie spac. Jezeli jest tyko jedna, Maksio udaje sie na poszukiwania. No i jak go nie kochac?

Posted

Oby jak najwięcej takich wieści!...po urlopie wpadłam w odwiedzińki :)
bardzo... się wzruszyłam czytając.... Psie mój ,Przyjacielu!.. tak pięknie napisałaś!...czasem wydaje mi się ,że moją Jasię kocham tak jak nikt na świecie!!! ...a jednak?!... Maksiu!.. jesteś szczęściarzem!!! :loveu:

Posted

Wow,ale Maksiu ma różnorodną dietę:lol:Masz rację ich nie da się nie kochać,zasługują na miłość i szacunek ze strony człowieka,tylko czy można nazwać tego kogoś człowiekiem,jak wyrzucał Maksia:angryy:Ale nie wracajmy do przeszłości,takie życie jak ma wynagradza mu wielokrotnie te co przeżył...

Posted

Obieżyświat powinnaś publikować gdzieś na bardzo szerokim forum, opisane tak pięknie zalety przygarnięcia starszego pieska. Ja się pod tym podpisuję obiema rękami, też przygarnęłam starszą suńkę i ani chwili tej decyzji nie żałowałam. Ludzie zupełnie sobie sprawy nie zdają, że starszy piesek potrafi pokochać i być bardzo wiernym przyjacielem. co więcej, nie wierzą, że tak jest. dlatego warto byłoby tak pięknie napisane teksty publikować dla szerokiego odbiorcy

Posted

Tylko gdzie to opisać? Ludzie brzydzą się starością ludzi. A psie staruszki wg wielu nie istnieją.
Ja Maksia pokochalam od pierwszego wejrzenia. Spojrzałam raz i utonelam.
Opiszę to zresztą w osobnym wpisie, bo to co wyprawialam to zasługuje na osobną notkę.
Dostalam takiego fiola, ze hej. Najpierw zarazilam męża, potem Mamę
Ale o tym pózniej, bo dziś na obiad schab i są tu tacy, co juz na mnie poszczekują i się slinią :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...