rita60 Posted August 29, 2012 Author Posted August 29, 2012 Rzadko się zdarza,że psiak ma takie wyczucie w stosunku do dzieci...Maksio to rzeczywiście niezwykły pies... Quote
obiezyswiat75 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 A dziś w nocy jak jedna z moich córek płakała, to Maksio tez wstał i siedział koło niej dopóki nie zasnela no i kto ma takiego psa jak ja? :) w piątek Maksio jedzie do weterynarza, żeby go obejrzał. Nic mu nie jest, ale chce żeby nasz lekarz go obmacal, obadal i powiedział, czego Maksiowi potrzeba. Quote
obiezyswiat75 Posted August 29, 2012 Posted August 29, 2012 Widziałam, ze Maksio ma album na FB z nowego domu. Czy jak wrzuce na fotosik kolejne zdjęcia, to będzie je można tam dodać, czy mam na maila wysłać? Bo mam kilka zrobionych ostatnio, na których Maksio sie ślicznie prezentuje. Dodatkowo chciałam zauważyć, ze Maksio miał takie mętne oczy jak go zabieralam z Łodzi Otoz juz nie ma i nie jest to moja wyobraźnia tylko bo powyższe zostało stwierdzone przez 3 inne osoby :) bo Miłość przenosi góry i odejmuje lat. Miłość daje wiarę i chęć do życia. Obiecalam Maksiowi, ze każdy jego dzień będziemy celebrowac tak, jakby miał być ostatnim w jego życiu. Tego sie trzymam a Maksik- cóż, Maksik zmienia sie z każdym dniem. Dzisiaj przez godzinę biegał z dziećmi wokół domu- dużo energii jak na staruszka :) myslalam, ze sie zmeczy i spać pójdzie, ale gdzie tam. Zahaczyl o garaż, bo to posprzątać trzeba, wpadł do pralni na prasowanie, a potem musiał biec do kuchni, bo obiad trzeba ugotować. Myslalam ze sie zmeczy, ale gdzie tam. Pogonil kota, przypilnowal domu, spulchnil ziemie pod jalowcem, posprzatal po kolacji a teraz leży i pilnuje moich dzieci. Dzieci sie bawią u siebie w pokoju a on leży na środku dywanu i obserwuje. I nie wyglada na spiacego...... Quote
obiezyswiat75 Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 nowe zdjecia http://www.fotosik.pl/u/obiezyswiat75/album/1267884 Quote
rita60 Posted August 30, 2012 Author Posted August 30, 2012 To te foty,jak gapią się na jedzonko:evil_lol: A tu Maksiu w swoim łóżeczku:lol: http:// Quote
anica Posted August 30, 2012 Posted August 30, 2012 taaaak miłość uskrzydla :loveu::loveu::loveu: a Maksiu ,kocha i jest kochany :loveu::loveu::loveu: uwielbiam te... żebrzące pary oczu :eviltong::lol: Quote
obiezyswiat75 Posted August 31, 2012 Posted August 31, 2012 Byłam z Maksiem u lekarza. I otóż okazało sie, ze nic mu nie trzeba. Cytuje za lekarzem "chłopak w dobrej formie i wcale nie taki stary" I jeszcze: masz chłopie szczęście, ze do nich trafiłes i bardzo mi sie ciepło na sercu zrobiło. A jak Maksio sie cieszył, jak do domu wróciliśmy. Bal sie tej podróży straszliwie, ale po powrocie sie szybciutko uspokoił. A psi koledzy jak sie z Maksiem witali- wylizali go po głowie tak, ze aż sierść miał mokra. A pani doktor zachwyciła sie, jaki to piękny i zgrabny pies. No ale to oczywista oczywistość jest :) Quote
rita60 Posted September 1, 2012 Author Posted September 1, 2012 No ba...nasz Maksiu,sorry;) twój psiak,to przystojny i dojrzały chłopak:lol: Quote
obiezyswiat75 Posted September 1, 2012 Posted September 1, 2012 Oraz mądry, bystry, cierpliwy, wyrozumiały, troskliwy....ideal faceta....szkoda ze nie jest człowiekiem :) Quote
rita60 Posted September 2, 2012 Author Posted September 2, 2012 obiezyswiat75 napisał(a):Oraz mądry, bystry, cierpliwy, wyrozumiały, troskliwy....ideal faceta....szkoda ze nie jest człowiekiem :) No właśnie...:loveu:byłby rozrywany:razz: Quote
Ryjonek Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 Jak fantastycznie się wraca do Was na wątek:) Quote
obiezyswiat75 Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 Dziś byli u nas koledzy męża. Zachwycili się Maksiem i koniecznie chcieli sie zaprzyjaźnić. A ja plakalam ze śmiechu (a może ze wzruszenia) widząc trzech starych chłopów pelzajacych po tarasie na kolanach :) I te ich okrzyki radości "wziął ode mnie, wziął", "a mi sie dał poglaskac". A Maksio nie miał do nich głowy, bo dziś obiad nie był przygotowywany w kuchni, tylko w ogrodzie i pies sie pogubil. Pachniało mu z ogrodu, ale to nie to miejsce przecież.....a jak to tylko zmylka? Każdy wie, ze jak obiad to kuchnia. Po pól godzinie miotania sie miedzy kuchnia a ogrodem Maksio opracował plan strategiczny. Uwalil sie centralnie na tarasie skąd miał widok na grilla, stół i wejście do kuchni :) Quote
obiezyswiat75 Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 I jeszcze w temacie tych mętnych Maksiowych oczu- on je miał zgaszone. Nie było w nich nadziei. Teraz jest radość i pewno stad ta zmiana. W ogóle mam wrażenie ze Maksio miesiąc temu miał postawę "a róbcie co chcecie, jest mi wszystko jedno". kiedy jechał ze mną z Łodzi był spokojny- ale teraz tak myśle, ze był zrezygnowany, bo spokojny to Maksio bywa czasem. A ostatnio jak jechaliśmy do lekarza, to trząsl się tak, ze aż mu zęby stukaly. Byl przerażony. Uspokoił sie dopiero po powrocie do domu. Biedny Maksik nie wie, ze czeka go kolejna jazda w środę- na zdjęcie kamienia. Quote
luka1 Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 a ja dziś mam prawie dobry dzień. Czytam sobie opowiadania o Maksie - psie szczęśliwym niemożliwie i cieszę się razem z nim, a tu wiadomość, że "moja" Siwusia znalazła - po roku ogłaszania - dom. Tak więc Marlej ma dom, Siwka ma dom, teraz pora na Bunie. http://www.facebook.com/media/set/?set=a.352119488201744.84362.100002110876792&type=1 Quote
obiezyswiat75 Posted September 2, 2012 Posted September 2, 2012 Siwka ma dom? Oj jak sie cieszę. Poznałam ja w schronisku. Nawet dziś myślałam o niej, a tu taka wiadomość. Istnieje dobro na tym świecie jednak :) Quote
obiezyswiat75 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Rrrany jaki Maksik jest uparty! Siedział dziś dwie godziny na przeciwko kota i patrzyli na siebie. Po dwóch godzinach przyszedł sie wyzalic. Zalil sie tak z 15 minut. Tak żałośnie szczekal, ze aż sie serce kroilo. Ma psich kolegów, ale nie. On sie uparł na kota. Mowi do kota i mówi i nic. Kot nie odpowiada. A tak w ogóle to jakaś ściema z tym staruszkiem. Na spacerze przeciagnął mnie tak, ze chcąc nie chcąc w truchcik przeszłam. A przy płocie jest pierwszy. Ze nie wspomnę o kotach sąsiadów. Jak je widzi, to czuje taki przypływ sił witalnych, ze w galop przechodzi. Gniazdo potrafi zrobić sobie ze wszystkiego włączając w to ręczniki lazienkowe, swetry, oraz inne sztuki garderoby. A juz taka odzież z kosza na brudy to uuuuu- bajka i pełnia szczęścia. Tak - właśnie to robi mój Maksio. Bo ma dla kogo. A jak sie ma dla kogo żyć, to sie po prostu chce żyć. To takie proste. A jaka radość dla człowieka, który obserwuje postępy i przemianę. Oh jak ja sie cieszę, ze sie znaleźliśmy. Nie zamienilabym Maksia na żadnego innego psa. Quote
luka1 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 No widzisz, każdy myśli,że jak psiak skończy te kilka lat to już tylko zdycha. A one tym czasem mają tyle radości w sobie i energii, że mogą zadziwić. W jedno maja maja przewagę - są mądre, mają za sobą doświadczenia życiowe i wiedzą jak trzeba cenić życie. http://www.dogomania.pl/forum/threads/57322-Po-15-latach-straci%C5%82-w%C5%82a%C5%9Bciciela-teraz-znalaz%C5%82-nowy-wspania%C5%82y-dom przykładem jest mój Kacper, za którym ciągle tęsknię. Quote
obiezyswiat75 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Tak pięknych oczu jak u Twojego Kacpra to nie widziałam chyba jeszcze. Piekny Pies. Ten pyszczek...Nie dziwie sie, ze tesknisz. Strata Przyjaciela przez duze P zawsze boli. Quote
luka1 Posted September 3, 2012 Posted September 3, 2012 Cholera, był z nami tylko dwa lata, ale warto było. Quote
rita60 Posted September 4, 2012 Author Posted September 4, 2012 "Tak - właśnie to robi mój Maksio. Bo ma dla kogo. A jak sie ma dla kogo żyć, to sie po prostu chce żyć. To takie proste." Niby proste,ale jakie piękne... Quote
obiezyswiat75 Posted September 4, 2012 Posted September 4, 2012 Kurczę, Maksiowy dziennik się z tego zrobił. Codziennie wpis. No ale ja mogę o Maksiu pisać i mówić non stop. Maksio wyje na karetki. Co mnie nie dziwi bo cała moja Trojca wyje. Ale. On wyje tylko na karetki. Nie na straż, nie na policję, li i wyłącznie na karetki. Reszta psów wyje równo jak tylko "ioioio" usłyszy. A Maksio nie. Uraz do karetek ma, czy jak? dzis się obraził, bo nie podzielilam się kolacją. Wrocilam tak zmęczona wieczorem, ze zapomniałam, ze Maksio siedzi pod stołem i czeka. I mam przechlapane. Nie dał mi się wziąć na kolana za karę. Chciałam go kabanoskiem przekupić, ale pies oślepł, ogłuchł i zapomniał jak się nazywa. przetestowalam na rodzinie i tylko ja mam karę. Oj mamy charakterek! Moze mu przejdzie do jutra.... Quote
rita60 Posted September 5, 2012 Author Posted September 5, 2012 No cóż to widać charakterny psiak...myślę,że mu przejdzie i wybaczy:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.