Jump to content
Dogomania

ODSZEDŁ ZA TM !!!!!!!! Marley- Maksiu w kochajacym domku !!!!!


Recommended Posts

Posted

o mamo, jaka slodka przytulanka. Tobie piesku powinni ludzie placic za to, ze moga sie do Ciebie przytulic. I powinni sie bic, kto pierwszy bedzie mogl Cie adoptowac.
Dorosly pies ma bardzo duzo zalet, o ktorych ludzie chyba nie pamietaja. Rrrany, slodziak jestes!

Posted

na FB jest Pani Kasia Laskowska z Warszawy, która chce adoptować Marleyka. Potrzebny byłby transport. Pani pisze, że się już kontaktowała w sprawie adopcji

Posted

yolanovi napisał(a):
na FB jest Pani Kasia Laskowska z Warszawy, która chce adoptować Marleyka. Potrzebny byłby transport. Pani pisze, że się już kontaktowała w sprawie adopcji


oby się udało
trzymam mocno kciuki

Posted

Jakby co, to ja mogę po Marleya pojechać. Tylko potrzebna byłaby druga osoba, bo sama nie dam rady psem się zająć i samochód prowadzić.

Posted

Ja nic nie mówię, tylko bardzo mocno myślę...

Czy to może być, że nawet nie zdążyłem wiersza adopcyjnego dla Marleya napisać? I już???

:D :D :D

Nic nie mówię, tylko bardzo mocno myślę...

R(rrr)ulon

Posted

prawie nikt tutaj do Marlejka nie zajrzał. Na FB Pani Kasia Laskowska wyraziła zgodę na wizytę p/a, udostępniła album fotek swoich psiaków, domek wydaje się bardzo fajny. oby wszystko udało się jak najlepiej i Marlejek pojechał do swoich ludzików i psich towarzyszy

Posted

obiezyswiat75 napisał(a):
Ja mysle, ze bedzie dobrze.

I ja tak myślę. Marleyku niech Ci sie uda, niech się szczęście i do Ciebie uśmiechnie maluchu. Czekamy na jakieś informacje co i jak:lilangel:i kciuki ściskamy

Posted

Marley, teraz Maksik jest juz w domu. Bylam dzis w schronisku w Lodzi i zakochalismy sie w sobie od pierwszego wejrzenia.
Po przytulaskach i buziaczkach dopelnilam wiec formalnosci adopcyjnych i zabralam go do domu. Piesek spedzil cala droge na kolanach mojej Mamy, slicznie dojechal do domu. Zdazyl juz obsikac caly ogrod, zwiedzil dom, pomerdal i nawet pobiegal chwile z nowymi psimi kolegami, zlekcewazyl kota, a teraz uwalil sie na trawie i laskawie daje sie glaskac (a kolejka dluga :))
Wiecej pozniej, pewno zdjecia tez, ale teraz wszyscy ledwo zyjemy, bo jest chyba 50 stopni w sloncu, a i Maksiem trzeba sie zajac. A, bardzo lubi paroweczki :) - mialam je zabrac ze soba do Lodzi "na powitanie" - zostaly w lodowce w koncu, ale jemu to absolutnie nie przeszkadzalo - zjadl teraz, beknal i wyglada na zadowolonego. No ale przed nami pierwsza, najtrudniejsza noc.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...