Roxana Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 Doskonale wiem jaką Amisia ma sytuację. Mam to samo u siebie, tym bardziej Jej współczuję i trzymam mocno kciuki i za nią i za Tunię. Aby im dwóm sił starczyło na tą walkę... Trzymajcie się dziewczyny! Quote
AMIŚKA Posted March 12, 2007 Author Posted March 12, 2007 loozerka napisał(a):Amiśka, przepraszam, jesli Cie zdenerwowałam, po prostu chyba przez chwile mialam nadzieje, wrazenie, ze moze to nie to...skoro tak szybko to przeszlo... Bo ja sie nosówki boje bardzo po tych opisach, ktore czytalam i z drzeniem czytam o takiej diagnozie.. i w zadnym wypadku nie uwazam, ze powinnas opisywac....choć moze tak to wygladało... trzymam kciuki z calych sił za zdrowienie Tuńki, aby jadła...bidulina, to ponoc bardzo ważne.. nie nie zdenerwowalaś:loveu: ja tak dobitnie napisałam , żeby było czytelne dla wszystkich:loveu: ja ciesze si e że interesujecie sie TUNIĄ:loveu: dzis dano TUNI nowy preparat I dawkę dostanie jeszcze w srodę i w piatek kosztuje dawka 40 zł ANKA G pomogla mnie zapłacic za ten preparat:lol: ANIU bardzo dziekuję:calus: w imieniu TUNI. Jest też podobno jakiś srodek na nosówkę I dawka 500 zł powinien chory dostać 2 dawki ale czy pomaga??zobaczymy jest tym sposobem leczona sunia-wcześniej też dostawała ten immunologiczny modulator co dzis TUNIA Tunia dostala dziś też kroplówkę a teraz ma duszności:shake: a moja mama pierwszy raz od tygodnia ma mniejszą temperaturę 37 Quote
Ela_and_Krzys Posted March 12, 2007 Posted March 12, 2007 moze ten srodek to interferon? on ma mniej wiecej takie ceny tylko ze on chyba jest skuteczny w poczatkowych fazach choroby (duze stezenie wirusa) a potem moze byc roznie (bo sa tez mocne efekty uboczne) my interferon mielismy ale po kontakcie z wieloma weterynarzami nie zdecydowalismy sie podac - ze wzgledu na zaawansowanie choroby wlasnie Quote
basia0607 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Myśle ,że jak Tuni serduszko ciagle bije, to bedzie biło dalej.Amisiu ! z mama lepiej ,cieszymy sie z tego ,zobaczysz nadejdą lepsze dni. Quote
AnkaG Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Elu z tego co wiem to coś innego - Amisi wet też mówił, że za późno na szczepionkę. Amisia mówiła mi nazwę ale ni diabła nie pamiętam - chyba coś na D. Dziewczynki trzymajcie sie cieplutko. Quote
AMIŚKA Posted March 13, 2007 Author Posted March 13, 2007 TUNIA ['][']['] Rano jak wychodzilam było dobrze,Tunia zjadła śniadanie, a póżniej o 12 wypuszczona z pokoju zalatwila sie i zjadla nastepny posilek, cieszyla się jak rano odchodzilam bardzo ogonkiem machała. jak wrócilam znalazlam ją w kąciku za meblem['][']['] jeszcze ciepłą. TUNIU tam za Tęczowym Mostem pozdrów MURECZKĘ['][']['] Biegajcie razem z moimi innymi jamnisiami i i czekajcie....... Quote
Ela_and_Krzys Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 o nie :( znowu nosowka wygrala :( to straszna choroba to takie niesprawiedliwe Tunieczko (')(')(') Amisiu, trzymaj się! Quote
AnkaG Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Celinka12 nie może pisac na dogo (problemy techniczne). Dostałam od niej taką wiadomośc: "Aniu-proszę napisz w moim imieniu u Tuni...że mi bardzo przykro,że płaczę razem z Amiśką-zrobiła dla Niej wszystko co było możliwe..odeszła w ciepłym i kochanym domku.Niech pozdrowi mojego Dżekusia i Bemolka.:-(:placz:" Quote
Inez Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Jejku...nie wiem co powiedzieć....:-( Tak mi przykro..... kolejny jamnior za TM.:placz: Quote
justine. Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 :placz::bigcry:jej tak mi przykro, spoczywaj w pokoju duszyczko, niech ci bedzie dobrze na zielonych lakach... :-( Quote
loozerka Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 no i poryczalam sie :((( tak mi szkoda maleńkiej....:((( Amisku, tak mi przykro, ze tę walkę przegrałyście :sad: Quote
Anulka85 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 :placz: :placz: :placz: Amisiu tak Ci wspolczuje,znowu placze...3maj sie,to straszne jak odchodzi tak bliska sercu psinka..:placz: :placz: Quote
gamoń Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Bardzo mi przykro.:-( Odpoczywaj maleńka TUNIU:-( Quote
malagos Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Tak trzymaliśmy wszyscy kciuki.... No cóż, czasem wszystko jest niesprawiedliwe i okropne....:-( Quote
Rybc!a Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Maleństwo... A tak trzymałam za ciebie kciuki, razem z Baśką bardzo ci kibicowałyśmy... Trzymaj się Amniśka...:placz: Quote
basia0607 Posted March 13, 2007 Posted March 13, 2007 Taka mialam nadzieje ,że Tuni sie uda.Dlaczego to male ciałko nie moglo żyć.Dlaczego ? W takiej chwili zastanawiam sie czy to co robimy ma sens !Swiat jest piekny a zarazem okrutny. Amisiu nie jesteś sama ,płaczemy razem z Tobą. Jestem załamana.Pierwsze moje ranne kroki to byly do komputera z nadzieją,że wyczytam ,że z Tunią lepiej. Radoscią ogromną byla wiadomośc od Amiski,ze Tunia zjadła .zrobila kupke .pomachała ogonem.Przecież szlo ku dobremu. Amisiu masz we mnie dozgonnego przyjaciela. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.