Hey Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 Może to poprostu sprawa tego co psy jedzą. Oprócz tego, że jestem psiarą to zawodowo zajmuje się końmi i z ich kupami nie mam takiego problemu. Wielokrotnie jeżeli trzeba było to bralam w łapę takie kupsko. Ale konie jedzą roślinki i ich kupy dla mnie nie śmierdzą, wręcz przeciwnie czasem ślicznie pachną (jak ktoś jest koniarzem to wie o co chodzi:evil_lol: ). Okazuje się, że woreczki na pieluchy niemowlęce nie wszędzie są dostępne a cena powala:cool1: Quote
Szarik Posted February 17, 2008 Posted February 17, 2008 O tak, kupy końskie są jakieś lepsze, takie 'zwarte', a jak sie długo w stajni przebywa, to tożto chleb powszedni. Zgadzam się z Tobą. W takim razie zamknij się w pomieszczeniu pełnym psich kup... :hmmmm: Może terapia wstrząsowa pomoże :evil_lol: Quote
kaskaSz Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Wiecie co? To jest normalnie chamstwo, jestem taka wkurzona, właśnie wróciłam z psem ze spaceru, a że mam 5 metrową smycz to nie musze po obsranych trawnikach chodzić, ale nie, to kurcze nie wystarcza, bo nawet po chodniku nie można przejść bez wdepnięcia w czegoś. Tu człowiek się stara jak najczęściej sprzątać po swoim psie /tylko nie jak jest ciemno/, a tu ludzie to wszystko gdzieś mają, ciekawe czy u siebie w domu też srają na środku pokoju? Chamstwo nic więcej, a ja jeszcze ochrzany często zbieram za innych.... Teraz to ja będę działała, jak zobacze srającego psa i nie sprzątającego właściciela, metodą zaproponowania zapomnianej torebeczki, bo tak być nie może. Najgorsze jest to, że ludzie psy luzem puszczają / chodzą u mnie 2 psy w typie amstaffa i jeden szczeniak owczarka niemieckiego, nie wiem czy czyjeś czy wyrzucone i tu kolejne pytanie dlaczego?/ lub chodzą późno, że nikt nie widzi... Może ma ktoś jeszcze jakieś metody delikatnego zaproponowania, aby ktoś sprzątną po psie? Ja aż taka święta nie jestem, bo właśnie w nocy nie sprzątam, ale chociaż się staram, a od innych zero inicjatywy... :angryy: Quote
WŁADCZYNI Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 drzyj paszczę - ludzie zaraz zbiegną się do okien, przechodnie zainteresują i będzie delikwentowi głupio:diabloti: Quote
vpassione Posted February 21, 2008 Posted February 21, 2008 Ja mam 100m od domu garaż, ktoś z podjazdu zrobił sobie wychodek dla psa i otwierając garaż trzeba się nagimnastykować, żeby w coś nie wpaść. A się dowiem, kto to, to nie zwrócę uwagi, tylko pozbieram te kupy i wysmaruje drzwi do mieszkania, a te mniej apetyczne zostawię na wycieraczce. :angryy: Quote
zmierzchnica Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Genialny pomysł :D Rzucić jakąś kupę na wycieraczkę i wbić w nią jakąś małą tabliczkę z napisem "Twój pies też tak robi!" albo coś w tym stylu :evil_lol: Quote
marmara_19 Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 haha doobre, kupa na wycieraczce:D:D moje kolezanki tak koledze podrzucily:D:D szkdoa, ze mnie z nimi nie bylo:D Quote
kaskaSz Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 A ja jednak nie mam tyle odwagi, żeby dorosłej kobiecie zwrócić uwagę, żeby posprzątała po psie.... dzisiaj stchórzyłam :oops:/tak to się pisze?/ Quote
WŁADCZYNI Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Ja się nie przejmuje zwracam uwagę i tyle. Jakiś dziad się na mnie ostatnio darł że dorosłym uwagę zwracam to powiedziałam że bycie dorosłym nie oznacza monopolu na wiedzę i że dorosła również od jakiegoś czasu jestem:diabloti: Quote
Szarik Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 Ja dzisiaj odebrałam mojego kupozbieracza, jutro oficjalny chrzest :diabloti: Quote
BlackSheWolf Posted February 22, 2008 Posted February 22, 2008 [quote name='WŁADCZYNI']Ja się nie przejmuje zwracam uwagę i tyle. Jakiś dziad się na mnie ostatnio darł że dorosłym uwagę zwracam to powiedziałam że bycie dorosłym nie oznacza monopolu na wiedzę i że dorosła również od jakiegoś czasu jestem:diabloti: chyba sobie to zapisze :evil_lol: Quote
AngelsDream Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Wiadomo jak trawniki wyglądają w mieście... Szczeniak przyjedzie już niedługo. Jadą do nas podkłady i tak się zastanawiałam, że pewnie ktoś się doczepi, jeśli na dworzu mój psiak będzie robił na takim podkładzie [zanim się nauczy normalnie] - wiadomo większość ludzi to tępe młotki i nie zrozumie, że dzięki temu pies jest bezpieczniejszy, łatwiej sprzątnąć, szybciej się nauczy, etc. I tak sobie pomyślałam, że jak ktoś się znajdzie odważny, to usłyszy, że jak dzieci srają po trawnikach, to jakoś się nikt nie burzy, a ja przynajmniej po swoim psie sprzątam. Mam dość tego, że ludzie zachowują się gorzej jak świnie i jak tylko przyłapię, że komuś się tyłka ruszyć nie chce i zgarnąć kupsko, to będę zwracać uwagę, bo to żałosne. Quote
requiem. Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Kiedys sie tak zastanawiałam :hmmmm: Co zrobić żeby kupki naszych milusińskich nie siedziały sobie tu i tam? innymi słowy jak mam nauczyć \a raczej oduczyc\ deliosa żeby nie robił tych smierdzieli tam gdzie nie trzeba? :diabloti: Quote
Szarik Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 Mniej więcej tak samo jak nauczyłaś/łes go nie załatwiać się w domu ;) Quote
Barbelka Posted February 23, 2008 Posted February 23, 2008 kaskaSz napisał(a):A ja jednak nie mam tyle odwagi, żeby dorosłej kobiecie zwrócić uwagę, żeby posprzątała po psie.... dzisiaj stchórzyłam :oops:/tak to się pisze?/ Ja mam sposob na to. Ja szybko podbiegam z woreczkime i mowie niwinnie "o jej jak to przykro gdy woreczkow zabraknie prosze pani, teraz pani/pan moze sprzatnoc". Jeszcze tu w Angli nie natrafilam na czlowieka ktory ze wstydu z bardzo kwasna mina by nie sprzatna. Quote
infers Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 A ciekawe czy da sie nauczyć psa żeby robił kupki tylko w wyznaczonym miejscu trawnika. Żeby po całym ogrodzie nie biegać i sprzątać. Znacie jakieś metody o ile jest to możliwe:razz: Quote
requiem. Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 No wlasnie o to mi chodzi ... Szarik, Delios nie 'jest' w domu. Ma budę na polku i jak lata po nim cały czas to cały czas zostawia znaki gdzie był :diabloti: Quote
Szarik Posted February 24, 2008 Posted February 24, 2008 Napewno sa ;) Ja mojego nauczyłam, żeby załatwiał się tylko na grządki jak jesteśmy na działce. Z tym, że on już tak miał, że w miejscu, w którym się bawi, śpi i ogólnie przebywa - nie załatwia się. Jak widziałam, że chce się załatwić, to brałam go na smycz, tak jak w domu, szłam w wyznaczone miejsce, brałam smakołyka do reki i mówiłam 'rób kupkę' to co zawsze powtarzałam mu, gdy to robił. Potem smak i po robocie. Szybo to załapał ;) EDIT: W takim razie musisz 'warować' przy psiaku i czekac na moment, kiedy widzisz, że chce się załatwić. I tak parę razy. Musisz przy nim być, innej rady nie ma. ;) Quote
zmierzchnica Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Ożywiam temat, bo muszę się pochwalić :razz: Sąsiadka wzięła ze mnie przykład i także zaczęła używać woreczki na psie pozostałości! :multi: Jak widać - czasem się opłaca robić coś "poprawnie" ;) (Nie zmienia to faktu, że to pierwsza znana mi osoba, która zbiera psie odchody, nie licząc mnie ;)) Quote
moon_light Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 A ja się zastanawiam.... Jak ma się w domu szczeniaka, to naturalne jest, że kupole z gazet się zbiera. Szczeniak przestaje robić na gazety, zaczyna wychodzić, i co? kupka zaczyna kłuć w rączki ?:diabloti: Quote
Szarik Posted March 8, 2008 Posted March 8, 2008 Gratuluję zmierzchnica, ze mnie nikt nie bierze przykładu... :( A kupozbieracz ma się wyśmienicie, świetny wynalazek! ;) Choć nie mogę się do końca przełamac i pozbierać jak mój zrobi cos "rzadszego". Wtedy uciekam gdzie pieprz rośnie :oops: Może się przestawię... A co do kłucia w rączki, to mój nigdy nie uczył się na gazetki, ja musiałam zbierać zza biurka od komputera, spomiedzy kabli :diabloti: Quote
WŁADCZYNI Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Ja sprzątam i rzadsze - łatwo nie jest, trzeba szybko łapac i zawijać:lol: Quote
zmierzchnica Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 Ja też rzadsze zbieram, choć to mało przyjemne (ale w ogóle zbieranie przyjemne nie jest ;)) No cóż - w swoim domku się zbiera, żeby nie śmierdziało no i nie wyglądało paskudnie... A na dworze panuje zasada - "co wszystkich to niczyje", czyli totalny brak odpowiedzialności :mad: Quote
*Daria* Posted March 9, 2008 Posted March 9, 2008 No cóż, ja po swoim nie sprzątam. W odległości pół kilometra nie ma żadnych specjalnych koszy na kupki, a i inni ludzie też nie zbierają. Sama o czystość naszych trawników dbać nie będę jeżeli inni też nie będą tego robić. Co z tego, że ja sprzątnę, jak 20 innych psów narobi i nikt tego nie ruszy ?! Wiem, wiem, teoretycznie wszyscy mogą tak myśleć, ale dopóki władze mojego miasta nie wydadzą konkretnego rozporządzenia i nie postawią dostatecznej ilości koszy, ja kup sprzątać nie będę. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.