Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Może to poprostu sprawa tego co psy jedzą. Oprócz tego, że jestem psiarą to zawodowo zajmuje się końmi i z ich kupami nie mam takiego problemu. Wielokrotnie jeżeli trzeba było to bralam w łapę takie kupsko. Ale konie jedzą roślinki i ich kupy dla mnie nie śmierdzą, wręcz przeciwnie czasem ślicznie pachną (jak ktoś jest koniarzem to wie o co chodzi:evil_lol: ). Okazuje się, że woreczki na pieluchy niemowlęce nie wszędzie są dostępne a cena powala:cool1:

  • Replies 2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

O tak, kupy końskie są jakieś lepsze, takie 'zwarte', a jak sie długo w stajni przebywa, to tożto chleb powszedni. Zgadzam się z Tobą. W takim razie zamknij się w pomieszczeniu pełnym psich kup... :hmmmm: Może terapia wstrząsowa pomoże :evil_lol:

Posted

Wiecie co? To jest normalnie chamstwo, jestem taka wkurzona, właśnie wróciłam z psem ze spaceru, a że mam 5 metrową smycz to nie musze po obsranych trawnikach chodzić, ale nie, to kurcze nie wystarcza, bo nawet po chodniku nie można przejść bez wdepnięcia w czegoś. Tu człowiek się stara jak najczęściej sprzątać po swoim psie /tylko nie jak jest ciemno/, a tu ludzie to wszystko gdzieś mają, ciekawe czy u siebie w domu też srają na środku pokoju? Chamstwo nic więcej, a ja jeszcze ochrzany często zbieram za innych.... Teraz to ja będę działała, jak zobacze srającego psa i nie sprzątającego właściciela, metodą zaproponowania zapomnianej torebeczki, bo tak być nie może. Najgorsze jest to, że ludzie psy luzem puszczają / chodzą u mnie 2 psy w typie amstaffa i jeden szczeniak owczarka niemieckiego, nie wiem czy czyjeś czy wyrzucone i tu kolejne pytanie dlaczego?/ lub chodzą późno, że nikt nie widzi... Może ma ktoś jeszcze jakieś metody delikatnego zaproponowania, aby ktoś sprzątną po psie? Ja aż taka święta nie jestem, bo właśnie w nocy nie sprzątam, ale chociaż się staram, a od innych zero inicjatywy... :angryy:

Posted

Ja mam 100m od domu garaż, ktoś z podjazdu zrobił sobie wychodek dla psa i otwierając garaż trzeba się nagimnastykować, żeby w coś nie wpaść. A się dowiem, kto to, to nie zwrócę uwagi, tylko pozbieram te kupy i wysmaruje drzwi do mieszkania, a te mniej apetyczne zostawię na wycieraczce. :angryy:

Posted

Ja się nie przejmuje zwracam uwagę i tyle. Jakiś dziad się na mnie ostatnio darł że dorosłym uwagę zwracam to powiedziałam że bycie dorosłym nie oznacza monopolu na wiedzę i że dorosła również od jakiegoś czasu jestem:diabloti:

Posted

[quote name='WŁADCZYNI']Ja się nie przejmuje zwracam uwagę i tyle. Jakiś dziad się na mnie ostatnio darł że dorosłym uwagę zwracam to powiedziałam że bycie dorosłym nie oznacza monopolu na wiedzę i że dorosła również od jakiegoś czasu jestem:diabloti:
chyba sobie to zapisze :evil_lol:

Posted

Wiadomo jak trawniki wyglądają w mieście... Szczeniak przyjedzie już niedługo. Jadą do nas podkłady i tak się zastanawiałam, że pewnie ktoś się doczepi, jeśli na dworzu mój psiak będzie robił na takim podkładzie [zanim się nauczy normalnie] - wiadomo większość ludzi to tępe młotki i nie zrozumie, że dzięki temu pies jest bezpieczniejszy, łatwiej sprzątnąć, szybciej się nauczy, etc. I tak sobie pomyślałam, że jak ktoś się znajdzie odważny, to usłyszy, że jak dzieci srają po trawnikach, to jakoś się nikt nie burzy, a ja przynajmniej po swoim psie sprzątam. Mam dość tego, że ludzie zachowują się gorzej jak świnie i jak tylko przyłapię, że komuś się tyłka ruszyć nie chce i zgarnąć kupsko, to będę zwracać uwagę, bo to żałosne.

Posted

Kiedys sie tak zastanawiałam :hmmmm: Co zrobić żeby kupki naszych milusińskich nie siedziały sobie tu i tam? innymi słowy jak mam nauczyć \a raczej oduczyc\ deliosa żeby nie robił tych smierdzieli tam gdzie nie trzeba? :diabloti:

Posted

kaskaSz napisał(a):
A ja jednak nie mam tyle odwagi, żeby dorosłej kobiecie zwrócić uwagę, żeby posprzątała po psie.... dzisiaj stchórzyłam :oops:/tak to się pisze?/


Ja mam sposob na to.

Ja szybko podbiegam z woreczkime i mowie niwinnie "o jej jak to przykro gdy woreczkow zabraknie prosze pani, teraz pani/pan moze sprzatnoc".

Jeszcze tu w Angli nie natrafilam na czlowieka ktory ze wstydu z bardzo kwasna mina by nie sprzatna.

Posted

A ciekawe czy da sie nauczyć psa żeby robił kupki tylko w wyznaczonym miejscu trawnika. Żeby po całym ogrodzie nie biegać i sprzątać. Znacie jakieś metody o ile jest to możliwe:razz:

Posted

Napewno sa ;) Ja mojego nauczyłam, żeby załatwiał się tylko na grządki jak jesteśmy na działce. Z tym, że on już tak miał, że w miejscu, w którym się bawi, śpi i ogólnie przebywa - nie załatwia się. Jak widziałam, że chce się załatwić, to brałam go na smycz, tak jak w domu, szłam w wyznaczone miejsce, brałam smakołyka do reki i mówiłam 'rób kupkę' to co zawsze powtarzałam mu, gdy to robił. Potem smak i po robocie. Szybo to załapał ;)

EDIT: W takim razie musisz 'warować' przy psiaku i czekac na moment, kiedy widzisz, że chce się załatwić. I tak parę razy. Musisz przy nim być, innej rady nie ma. ;)

  • 2 weeks later...
Posted

Ożywiam temat, bo muszę się pochwalić :razz: Sąsiadka wzięła ze mnie przykład i także zaczęła używać woreczki na psie pozostałości! :multi: Jak widać - czasem się opłaca robić coś "poprawnie" ;)

(Nie zmienia to faktu, że to pierwsza znana mi osoba, która zbiera psie odchody, nie licząc mnie ;))

Posted

A ja się zastanawiam.... Jak ma się w domu szczeniaka, to naturalne jest, że kupole z gazet się zbiera. Szczeniak przestaje robić na gazety, zaczyna wychodzić, i co? kupka zaczyna kłuć w rączki ?:diabloti:

Posted

Gratuluję zmierzchnica, ze mnie nikt nie bierze przykładu... :(
A kupozbieracz ma się wyśmienicie, świetny wynalazek! ;)
Choć nie mogę się do końca przełamac i pozbierać jak mój zrobi cos "rzadszego". Wtedy uciekam gdzie pieprz rośnie :oops: Może się przestawię...
A co do kłucia w rączki, to mój nigdy nie uczył się na gazetki, ja musiałam zbierać zza biurka od komputera, spomiedzy kabli :diabloti:

Posted

Ja też rzadsze zbieram, choć to mało przyjemne (ale w ogóle zbieranie przyjemne nie jest ;))

No cóż - w swoim domku się zbiera, żeby nie śmierdziało no i nie wyglądało paskudnie... A na dworze panuje zasada - "co wszystkich to niczyje", czyli totalny brak odpowiedzialności :mad:

Posted

No cóż, ja po swoim nie sprzątam. W odległości pół kilometra nie ma żadnych specjalnych koszy na kupki, a i inni ludzie też nie zbierają. Sama o czystość naszych trawników dbać nie będę jeżeli inni też nie będą tego robić. Co z tego, że ja sprzątnę, jak 20 innych psów narobi i nikt tego nie ruszy ?!
Wiem, wiem, teoretycznie wszyscy mogą tak myśleć, ale dopóki władze mojego miasta nie wydadzą konkretnego rozporządzenia i nie postawią dostatecznej ilości koszy, ja kup sprzątać nie będę.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...