AngelsDream Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Sądź sobie co uważasz. Śmiej się i obrazaj ludzi. Ja po cudzym psie u mnie pod opieką i po swoim sprzątać będę i nie ma dla mnie wymówek. Tyle. A ludzie, którzy się tak tłumaczą strasznie i żalą i doczepiają, wyglądają mi na takich, którym wstyd za to, że inni sprzątają, a oni nie. Jak to było: winny się tłumaczy? Quote
REDA&MELA Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 wiesz co dyskusja z toba jest poprostu bez sensu i mi szkoda czasu na dyskusje z tobą więc nieodpowiem juz na ani jeden twój głupi post. Quote
Mada&Teodor Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 [quote name='Mela&Reda']wiesz co dyskusja z toba jest poprostu bez sensu i mi szkoda czasu na dyskusje z tobą więc nieodpowiem juz na ani jeden twój głupi post. Jak już brak argumentów, to najlepszy jest atak ......... NIEŁADNIE z twojej strony Mela&Rada :flop: Quote
REDA&MELA Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 [quote name='Mada&Teodor']Jak już brak argumentów, to najlepszy jest atak ......... NIEŁADNIE z twojej strony Mela&Rada :flop: Z mojej? a ona jest w pożadku tak:mad:. A czy ja na kogoś napadam? Mam wrażenie że to angelsdream namnie napada aja przeciez tylko dyskutowałam z pauli_lodz. Quote
pauli_lodz Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 [FONT=Arial]mela&reda, do zwyklych koszy WOLNO wrzucac i koniec kropka. jak ci policjant usiadzie nad glowa ze nie wolno to mozesz kupe za przeproszeniem z powrotem posadzic na trawniku i spytac czy tak lepiej? to ze masz 13 lat nie oznacza, ze nie mozesz rozmawiac z policjantem i z nim podyskutowac na temat tego czy wolno czy nie wolno wrzucac. poszukaj troche, pointeresuj sie jakie sa DOKLADNE i SZCZEGOLOWE przepisy w twoim miescie. w moim jest obowiazek sprzatania i grozi za nie sprzatniecie mandat [ooo gdyby to bylo egzekwowane, ale gdzie tam], i jak nie ma psiego kosza to trzeba wrzucac do zwyklych, kropka. nie ma wymowek.[/FONT] [FONT=Arial]naprawde myslisz, ze aby pies wrocil ze spaceru utaplany w psim gownie to sie musi w nim wytarzac? jak trawnik jest obskurny i za przeproszeniem, caly zasrany, to pies musialby nad nim latac zeby nie wdepnac zadna lapa w mine [dlatego moj na wiekszosc trawnikow nie ma wstepu].[/FONT] [FONT=Arial]nie raz pralam psie lapy z takich niespodzianek, o wlasnych butach nie wspominajac, i nie nalezy to do moich ulubionych zajec i szlag mnie trafia jak widze stan trawnikow – schylic sie, zebrac i wyrzucic – to za duzy wysilek dla wiekszosci psiarzy, bo kazdy szuka wymowek – nie ma koszy, nie ma specjalnych torebek [moze jeszcze kurierem i z kokardka dostarczane do domu], za ciemno, za jasno i ze nikt nie sprzata to ja tez nie, jak zobacze ze ktos sprzata to ja moze tez zaczne, i miliony innych powodow. a raczej „powodow”.[/FONT] [FONT=Arial]gorzej, ze nie dosc ze ludzie nie sprzataja, to jeszcze nie korzystaja sami z publicznych toalet tylko wlaza w krzaki i tam oddaja hold naturze. pies sie wytarzal, a jakze. myslalam ze umre gdy go kapalam.[/FONT] [FONT=Arial]nie wiem no moze tobie chodzi o wstyd? bo to przeciez taki wstyd sprzatac po psie. to powiem ci, ze choc sprzatam od jakichs dziesieciu miesiecy [bo od tylu mam psa], JEDEN raz spotkalam sie z reakcja typu smiech i ze co ja robie. a kto sie smial? grupka glupich panienek w wieku gimnazjalnym. bo zebranie psiej kupy i to ze srodka pasazu spacerowego [teraz juz mu sie sporadycznie zdarza w takich miejscach, preferuje trawniki jednak] to jest taka smieszna sprawa przeciez. a tak to ludzie zbytnio nie zwracaja uwagi, kilka osob wyrazilo pozytywne zaskoczenie, wiekszosc psiarzy udaje ze nie widzi co robie [bo sami nie sprzataja to wola nie widziec, ze mozna to robic i nie umrzec na miejscu]. pierwsze kilka kupek bylo ‘wstydliwe’ ;) ale kwestia przyzwyczajenia. to obowiazek, i nie ma co sie od niego migac.[/FONT] [FONT=Arial]mela&reda. twoje argumenty to wlasciwie nie sa argumenty. jakbys chciala, to bys sprzatala, pokonujac wszystkie przeszkody i przeciwnosci :D[/FONT] [FONT=Arial]a pomysl z latarka na wieczorne spacery niezly, ale od tamtego wypadku po ciemku dobieram trase na spacer zeby pozostac w swietle latarni ;)[/FONT] [FONT=Arial]przepraszam za dlugosc :)[/FONT] Quote
AngelsDream Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 pauli przywracasz mi wiarę w ludzi. Już naprawdę przez chwilę myślałam, że coś jest ze mną nie tak. Latarkę biorę tylko późno w nocy. Nie tylko jako oświetlenie może się przydać. Wiadomo. Nadal podtrzymuje swoje: sprzątać trzeba i żadne głupie wymówki nie usprawiedliwiają tego, że trawniki są zasrane. A co do tego, kto się śmieje ze sprzątających: ten, kto nigdy w gówno psie nie wdepnął... Ewentualnie jest zbyt dziecinny, żeby zrozumieć, że to dla dobra nas wszystkich. Quote
WŁADCZYNI Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Moderator mnie utrupi. Mój pies nie tarza się w kupie, to Ty nadinterpretujesz, jednak kiedy biegnie przez trawnik włazi w gówno, tak jak i człowiek idący sprzątnąć. Drażni mnie to przeokrutnie. Bo schylenie się i sprzątniecie to w porywach 30sekund. Sprawa z mandatem jest prosta jak budowa cepa. Masz prawo nie przyjąć mandatu, wtedy jesteś wzywana do sądu, wtedy dajesz papier z sanepidu potwierdzający to że można wyrzucać do normalnych koszy. Wtedy pan/i sędzia mówi kto miał rację. W porywach ze dwa spotkania będą w sądzie. Zakładając że policji będzie się chciało robić aferę o kupę w torebeczce wrzuconej do kosza (a co z pieluchami?!). Drażni mnie nie sprzątanie wogóle, ale szczególnie na trawnikach przy żłobkach/przedszkolach gdzie dzieciak zbierając śnieg łapką się uwali w kupie. Drażniło mnie to jak byłam dzieckiem bo miałam np. piłkę w kupie itd Quote
joaaa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 [quote name='AngelsDream'] Na nocne spacery idę z latarką. Ło matko, na to nie wpadłam, przyświecałam sobie telefonem, ale g... było widać. A właściwie nie widać właśnie. :evil_lol: Tak jak już napisałam, w Wwie jest uchwała Rady Miasta, że jak nie ma koszy, to należy wrzucać do śmieci niesegregowanych. Stosowne fragmenty uchwały mozna przeczytać u nas na stronie: http://www.pomocnalapa.pl/uchwala-rady-wwy.html Podejrzewam, że w innych miastach jest podobna uchwała, bo nie stać wszystkich na kosze specjalne. [quote name='pauli_lodz']wiekszosc psiarzy udaje ze nie widzi co robie [bo sami nie sprzataja to wola nie widziec, ze mozna to robic i nie umrzec na miejscu]. pierwsze kilka kupek bylo ‘wstydliwe’ ale kwestia przyzwyczajenia U mnie tak samo, udają, że nie widzą co robię. A że kwestia przyzwyczajenia, to fakt! Teraz mi głupio jak nie sprzątnę, bo zapomnę torebki, albo koopa jest nadprogramowa i nie mam już torebki (a dwa dogi produkują nieźle, o bokserce nie wspominam, czasami na nadpropucję brakuję torebki). I często (ale nie zawsze :oops:, jak było to daleko, to odpuszczam) wracam tam na następnym spacerze i zbieram. A zapalczywość Mela&Reda zrzućmy na karb młodego i wieku. Quote
REDA&MELA Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):Moderator mnie utrupi. Mój pies nie tarza się w kupie, to Ty nadinterpretujesz, jednak kiedy biegnie przez trawnik włazi w gówno, tak jak i człowiek idący sprzątnąć. Drażni mnie to przeokrutnie. Bo schylenie się i sprzątniecie to w porywach 30sekund. Sprawa z mandatem jest prosta jak budowa cepa. Masz prawo nie przyjąć mandatu, wtedy jesteś wzywana do sądu, wtedy dajesz papier z sanepidu potwierdzający to że można wyrzucać do normalnych koszy. Wtedy pan/i sędzia mówi kto miał rację. W porywach ze dwa spotkania będą w sądzie. Zakładając że policji będzie się chciało robić aferę o kupę w torebeczce wrzuconej do kosza (a co z pieluchami?!). Drażni mnie nie sprzątanie wogóle, ale szczególnie na trawnikach przy żłobkach/przedszkolach gdzie dzieciak zbierając śnieg łapką się uwali w kupie. Drażniło mnie to jak byłam dzieckiem bo miałam np. piłkę w kupie itd Ale moje psy niezałatwiaja się przy żłobkach itp. napisałam już gdzie. A tak swoją drogą to jak tak bardzo znasz się na przepisach sanepidu to radziłabym się też zapoznać z regulaminem dogomanii, masz w podpisie emotikonke która rusza się, i jest również uznawana za animacje, a umieszczanie animacjii w podpisie jest zabronione:razz:. Quote
WŁADCZYNI Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Nie uważasz że to moderator powinien mi zwrócić uwagę a nie Ty? Mam ten podpis od chyba pierwszej klasy liceum, a jestem w trzeciej, jak na razie nikt mnie nie opieprzył. Wydaje mi się że konstytucja, sanepid itd są ciut ważniejsze od regulaminu forum, ale może tylko ja uważam akty wyższa za ważniejsze.:roll: Quote
puchu Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Argumentów zabrakło, to trzeba temat zmienić :roll: Żeby nie nie było całkiem nie na temat. Po psie nie sprzątam tyko jak chodzimy na bezludne pola. Za to już kilka razy pomogłam "biednemu" właścicielowi, który notorycznie zapomnia woreczka :diabloti: Quote
AngelsDream Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 I ta mina ludzi, jak się pytasz, czy nie potrzebują woreczka - bezcenna! Ja kombinuję jakby tu zrobić, żeby nad odludzi nie obsrywał pies, ale wychodzi, że musiałabym nosić w kieszeni albo zakopywać. Do latarki dołączy saperka ;) Quote
WŁADCZYNI Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Jakie Ty masz kieszenie że upchniesz tam latarkę i saperkę?:-o Kupa w kieszeni to jeszcze nie dramat. A mina ludzi którym podaje torebkę z tekstem "ojej zapomniała pani woreczka ale to nic ja mam" bezcenna, tylko że część się patrzy z miną "ale o co chodzi?":mad: Zmiana tematu to świetna strategia, taka dojrzała - nie mam argumentów to uciekne:cool3: Quote
joaaa Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Zaproponowanie woreczka, na to też nie wpadłam. :cool3: Wypróbuję! :evil_lol: Quote
Yorija Posted January 11, 2008 Posted January 11, 2008 Wydaje mi się, że do czasu aż nie powstaną jakieś specjalne pojemniki na qoopole to u mnie na osiedlu nici z tego, żeby psiarze zbierali. Mamy park. Dość duży. Jest w nim nieco śmietników. Pewnie o rząd wielkości mniej niż spacerujących psów. I niech teraz wszyscy psiarze zbierają paczuszki i wrzucają do tych śmietników. Te śmietniki zapełnią się w ciągu jednego dnia. Śmietniki są obok ławek. W piękny słoneczny dzień dla przysiadających spacerowiczów smród wydostajacy się z nich pewnie będzie zabijający. Przy blokach osiedlowych wszystkie śmietniki są zamykane na klucz. Chcielibyście osobiście zbierać torebki z ekstrementami zawieszone na klamce? Albo torebki pozostawiane na żywopłotach? To co zostaje? Zabieranie tego do domu i wrzucanie do zsypu? Jak się torebka rozleci ... oj to nawet nie chcę myśleć jak będzie się miło mieszkalo... Quote
joaaa Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Hmmm.... To pewnie lepiej, żeby koopy leżały na tarwnikach, pewnie zapach będzie bardziej rosiany dookoła. :razz: Quote
AngelsDream Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Dobra inhalacja nie jest zła. Bo podstawa to usiąść na ławce i zaciągnąć się ze śmietnika... Nie wiem jak u was, ale u nas zdecydowanie bardziej capią trawniki. Quote
pauli_lodz Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Yorija napisał(a):Wydaje mi się, że do czasu aż nie powstaną jakieś specjalne pojemniki na qoopole to u mnie na osiedlu nici z tego, żeby psiarze zbierali. Mamy park. Dość duży. Jest w nim nieco śmietników. Pewnie o rząd wielkości mniej niż spacerujących psów. I niech teraz wszyscy psiarze zbierają paczuszki i wrzucają do tych śmietników. Te śmietniki zapełnią się w ciągu jednego dnia. Śmietniki są obok ławek. W piękny słoneczny dzień dla przysiadających spacerowiczów smród wydostajacy się z nich pewnie będzie zabijający. Przy blokach osiedlowych wszystkie śmietniki są zamykane na klucz. Chcielibyście osobiście zbierać torebki z ekstrementami zawieszone na klamce? Albo torebki pozostawiane na żywopłotach? To co zostaje? Zabieranie tego do domu i wrzucanie do zsypu? Jak się torebka rozleci ... oj to nawet nie chcę myśleć jak będzie się miło mieszkalo... yorija, do mnie te argumenty też nie przemiawiają. bo to nie są argumenty. ze śmietnika, w zawiązanych torebkach, rozumiem że koopa bardizej capi niż taka leżąca luzem obok tej ławeczki? jeśli Miasto życzy sobie porządku to też o ten porządek musi zadbać - opróżniać kosze na smieci. martw sie o to, zeby zbierac kupy po swoim psie i zeby innym te kupy nie przezkadzajy, a nie o to czy ktos twoj woreczek z tej klamki zdejmie czy nie. Quote
WŁADCZYNI Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Kosze na śmieci są opróżniane albo po zamówieniu wywozu ileś tam razy w tygodniu, albo jeśli są to "miejskie" kosze to wedle zapotrzebowania po prostu robili by to częściej. Nie wiem jak kupa może śmierdzieć przez woreczek. Wolałabym zbierać woreczki z kupami niż same kupy z trawników co i tak robi niewielu dozorców bo im się nie chce/brzydzą się. A kupa w woreczku jakaś taka sympatyczniejsza do sprzątnięcia nie uważasz? Quote
diabelkowa Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 generalnie jak jest cieplo to kupa w woreczku sie zaparza i jak sie czasem zdazy i peknie to w oczy szczypie:evil_lol: Quote
Yorija Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 WŁADCZYNI napisał(a):Kosze na śmieci są opróżniane albo po zamówieniu wywozu ileś tam razy w tygodniu, albo jeśli są to "miejskie" kosze to wedle zapotrzebowania po prostu robili by to częściej. Nie wiem jak kupa może śmierdzieć przez woreczek. Wolałabym zbierać woreczki z kupami niż same kupy z trawników co i tak robi niewielu dozorców bo im się nie chce/brzydzą się. A kupa w woreczku jakaś taka sympatyczniejsza do sprzątnięcia nie uważasz? Nie mam pojęcia czy w przypadku kup można o jakiejkolwiek sympatii mówić. Ale jakoś nie wyobrażam sobie żeby śmietniki były opróżniane codziennie. A po za ty często ludzie, którym się nie chce iść do zwykłego śmietnika wciskają tam reklamówki swoich domowych śmieci i to tak sobie przez weekend leży. Reszta śmieci wala się wokół. A co do kupy śmierdzącej czy nie w woreczku to może taki mały eksperyment: - zawinąć coś w worek i postawić na słońcu... A zapachu śmierdzącej kupy w parku chyba nie czuć - to jest chyba raczej kwestia estetyki i bakterii, robali. W końcu ona się rozkłada i do tego nawozi. Czy ja tylko taka naiwna jestem? Quote
WŁADCZYNI Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 W mojej okolicy kosze parkowe opróżniane są co max. 2 dni, takie przy ulicy/przystankach codziennie (oj brzydko myślę o tym ich pojeździe głośnym w nocy...). Osobiście wolalabym sprzątać woreczki niż kupy w różnym stanie rozkładu, o różnym zapachu, konsystencji i zawartości np. ruchomych kolegow. Czuć - trawniki obsrane śmierdzą straszliwie. Bakterie mnie nie ruszają bardzo i tak nie jem z ziemi, ale robale które można złapać przypadkiem już tak brr. Żeby tego uniknąć trzeba sprzątać. I od razu sympatyczniejsze trawniki się robią. Quote
Szarik Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 W zeszłym roku wyremontowali Nam całe osiedle. Ławeczki, chodniki, nowe śmietniki, lampy, no poprostu cacy. Ale pojemników na psie odchody, to nie łaska. A w wakacje nad miastem był duży biboard: sprzątam po psie, czy jakoś tak. Jedyny znajomy mi w moim mieście pojemnik na kupy psie jest koło ratusza... Rzeczywiście masa właścicieli idzie wyprowadzic psa na plac ratuszowy. Władze pretensje maja, a nic nie zrobią same. A potem zdarzają się sytuacje, że wyczyszcze sobie buty przed pójściem do szkoły, pójdę na minutkę wyprowadzic psa i wracam z uwalanymi i śmierdzącymi brązowymi butami, choć jeszcze przed wyjściem wydawało mi się, że są czarne. Ja tak starsznie teraz narzekam na ten syf, ale sama nie sprzątam. Wróć, nie sprzątałam. Nie wiem, czy nie będą się rzucać o śmierdzące pakunki w smietnikach, ale zobaczymy. Kupozbieraczu, nadchodzę! ;) Quote
AngelsDream Posted January 12, 2008 Posted January 12, 2008 Szarik, dobrze, że zaczniesz. O ile kup mniej :) I nie zrażaj się początkami. Najgorsze jest pierwsze 5 kup, potem coraz łatwiej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.