Jump to content
Dogomania

sunia w typie labka po szkoleniu oddana do raju na łańcuch (s.14)-prosimy o pomoc!


Recommended Posts

Posted

To przejęcie trzymało ją do dzisiaj. Biegła do mnie po tej klatce jakby coś się stało. Pytam co się dzieje?? A tu się okazuje, że górna tasiemka w kubraczku ciasno zawiązana i pewnie Sabę uwiera. :lol:

Myślę, że dotrzymają słowa i Saba będzie wychodzić na smyczy. Roztoczyłam im wizję otwarcia szwów na ulicy gdyby jednak mieli zamiar nie dotrzymać. I zapalenia otrzewnej.
Jeszcze dwa dni i Saba powróci do formy - tak czuję. Więc na razie ja zbieram siły, a oni wyprowadzają flaka.

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted



Pani Fotograf, która robiła zdjęcia Sabie razem ze znajomymi przekazuje 70 zł na transport Saby. Dziękujemy bardzo! :loveu:

Czy już wiadomo na jakie konto zbieramy? czy mam na razie zbierać na swoje i przelać potem całość z bazarkami włącznie?

Posted

Tak, dzwoniłam.
O 22 skończyłyśmy szkolenie, a o 13.30 byłyśmy z Almą na akcji, która skończyła się dziś koło 13. Odespałam się i odebrałam laptopa.

Właśnie wysyłam umowę. Na pytanie do mojego TŻ, czemu nie wysłał jej wczoraj po powrocie z pracy powiedział " nie odnajduje się na waszych babskich forach, nie wiedziałem gdzie szukać tego maila."... faceci... duże dzieci. Wysyłam na tego którego dostałam w sms.

Posted

[quote name='Arielka']Tak, dzwoniłam.
O 22 skończyłyśmy szkolenie, a o 13.30 byłyśmy z Almą na akcji, która skończyła się dziś koło 13. Odespałam się i odebrałam laptopa.

Właśnie wysyłam umowę. Na pytanie do mojego TŻ, czemu nie wysłał jej wczoraj po powrocie z pracy powiedział " nie odnajduje się na waszych babskich forach, nie wiedziałem gdzie szukać tego maila."... faceci... duże dzieci. Wysyłam na tego którego dostałam w sms.

Arielko umowa dotarła na mojego maila ;)

Pędzelopko dziękujemy Pani Fotograf za pieniążki dla Saby. Nie mam nadal nr konta, ale jeśli mogłabyś zebrać bazarkowe wpłaty na swoje razem z tymi z deklaracji, to później można by wszystko razem przekazać już na wybrany rachunek.

Bożenka, której nie ma na dogo deklaruje 50 zł dla Saby. Pięknie dziękujemy :)

Zaraz podopisuje wszystko w rozliczeniu.

Posted (edited)

Na moje konto wpłynęło:

20 zł od sundayrose :loveu:

70 zł od P.Fotograf (to pseudonim:cool3: ) :loveu:

Serdeczne dzięki :loveu::loveu::loveu:

Dopiszę: Saba czuje się świetnie. Zeżarła prawie cały kubraczek. Ale P.Ela pozszywała powiązała i się trzyma. Sunia wychodzi na krótkie spacerki tylko i wyłącznie na smyczy. W sumie dziewczynka znowu jest w formie - gwałci dalej z wielką pasją :evil_lol:

Edited by pędzelopka
Posted

te ADHD dosłaownie od kilku minut u mnie. Wulkan energii, chociaż w samochodzie spokojnie jechała, a byłam sama :)
Teraz lata z moim adhd :D po podwórku. Wieczorkiem wyjdę do niej, najgorzej że mam maxymalnie ciemno, wiec jakiekolwiek cwiczonka zaczniemy zapewne jutro.
Pies jest maxymalnie przesmrodzony papierochami -- bleeee -- wietrzy futro :D

Posted

Dobra w końcu wpuściło mnie to piekielne dogo.
Nie bardzo wiem od czego zacząć.
Saba nie pojechałam do Arielki. Dostałam wczoraj ostrzeżenie w związku z pewnymi, jakby to określić(?) zaniedbaniami jakich dopuściła się na adoptowanym psie od opiekunki tegoż psa (pies wrócił do Dt miesiąc temu). W związku z tym, że DT nie było przez na sprawdzone z braku takiej możliwości, a bazowałyśmy na opinii osób, które Arielkę znają z innych for psich doszłyśmy do wniosku, że Saba tam nie pojedzie.
Wyskomlałam dziś rano u kaszanki, aby wzięła to nasze ADHD do siebie na podwórko. Zgodziła się, ale to bardzo awaryjne rozwiązanie. Co dalej robimy (oprócz szukania suce domu) - nie wiem :(
Nie wiem ile kaszanka z nią wytrzyma i trzeba brać pod uwagę to, że może nie wytrzymać, bo wiadomo jaka jest Saba...
Kaszanko dziękuję Ci bardzo!

Posted

[quote name='kaszanka']Aśka ja następnym razem od ciebie telefonów nie odbieram :D[/QUOTE]

A tego to już na bank jestem pewna, że nie będziesz odbierać ;)

A jak Saba? Nie zamęczyła Mulana? Napisz jej na obróżce nr tel, bo nie wiem, czy ona nie będzie próbowała dać nogi. Już pewnie to łazengostwo weszło jej w krew.

Posted

Eeeeee, joanna83, Ty chyba nie wiesz co mówisz:evil_lol:;) To Saba szybciej z kaszanką nie wytrzyma, niż odwrotnie:evil_lol::lol: Kaszanka lubi wyzwania, a Sabcia jest takim wyzwaniem:eviltong:..... To czekamy na rozwój wydarzeń, kto kogo przetrzyma;):loveu:

Posted

zaraz moze coś napisz e- bo za chwile wychodzimy na podwórko do nich tylko że bierzemy latarki :) bo noc ciemna Saba ciemna ...... naskrobię coś jeszcze jak wrócimy - ale na razie chcę twerierkę do pakieciku zgłosić tę od Kasi.

Posted

Zachary ja mam nadzieję, chociaż Saba to trudny przypadek ;)

Dostałam wpłaty od Pipi - 30 zł i od Ani A. (na pewno z FB) - 25 zł. DZIĘKUJEMY!!!

edit: wpisałam do rozliczenia w drugim poście. Dodałam tez wpłaty, które poszły na konto pędzelopki.

Posted

dziewczyny - jesteśmy po pierwszym mini szkoleniu :) Mulana odizolowałam od niej aby nie rozpraszał i poćwiczyłyśmy normalne podchodzenie do człowieka. Na komendy moim skromnym zdaniem jest za wcześnie - ona na razie musi się skupić na swoim zachowaniu.

Ćwiczenie proste wlałam ją do siebie i gdy wskakiwała z łapami albo gryzła rękę ( patrzę że chyba niezłe zapasy ktoś z nią stosował :shake: - podejrzewam lezącego w łóżku syna, któremu to było zabawne:shake:) została odpychana i głośne "nie" - kilka razy podeszła normalnie i bardzo spokojnie była tak jakby czujna i wtedy ją głaskałam i ciepło do niej mówiłam, merdała ogonem a ja ją głaskałam dłużej. Wyniki jak na pierwszy dzień uważam za dobre - bo pod koniec już w ogóle nie skakała podgryźdź jej sie zdażyło, więc jakby nie patrzeć zrozumiała o co w tym biega :)

Uważam że bardzo dużo dało wybieganie się z Mulanem na podwórku - to chyba będzie niezbedne przez pierwszy okres - bo inaczej trudno ją okiełznać a silna jest naprawdę z niej bestia :crazyeye:. Nie sądziłam.

Na obroży która ma nie da się numeru zapisać :roll: - musze coiś innego wymyślic jutro, mam kilka plastkowych zawieszek do kluczy - ewentualnie to póki co zawieszę na niej.

Posted

[quote name='kaszanka']dziewczyny - jesteśmy po pierwszym mini szkoleniu :) Mulana odizolowałam od niej aby nie rozpraszał i poćwiczyłyśmy normalne podchodzenie do człowieka. Na komendy moim skromnym zdaniem jest za wcześnie - ona na razie musi się skupić na swoim zachowaniu.

Ćwiczenie proste wlałam ją do siebie i gdy wskakiwała z łapami albo gryzła rękę ( patrzę że chyba niezłe zapasy ktoś z nią stosował :shake: - podejrzewam lezącego w łóżku syna, któremu to było zabawne:shake:) została odpychana i głośne "nie" - kilka razy podeszła normalnie i bardzo spokojnie była tak jakby czujna i wtedy ją głaskałam i ciepło do niej mówiłam, merdała ogonem a ja ją głaskałam dłużej. Wyniki jak na pierwszy dzień uważam za dobre - bo pod koniec już w ogóle nie skakała podgryźdź jej sie zdażyło, więc jakby nie patrzeć zrozumiała o co w tym biega :)

Uważam że bardzo dużo dało wybieganie się z Mulanem na podwórku - to chyba będzie niezbedne przez pierwszy okres - bo inaczej trudno ją okiełznać a silna jest naprawdę z niej bestia :crazyeye:. Nie sądziłam.

Na obroży która ma nie da się numeru zapisać :roll: - musze coiś innego wymyślic jutro, mam kilka plastkowych zawieszek do kluczy - ewentualnie to póki co zawieszę na niej.[/QUOTE]

Ania zawieś jej cokolwiek. Ja wiesz paniki dostaję, że ona gdzieś poleci. Mam dla niej adresatkę taką na rzep zakładaną na obroże. Przekażę ci razem z karmą. Jak coś jeszcze będzie trzeba to mów.

Cieszę się, że żyjesz po tych ćwiczeniach ;) Słyszałam straszne rzeczy, prawie tak jak Bajka, która była u Bakterii na DT, tylko tamta miała ledwo 11 kg, a Saba ponad 2 razy tyle...
Pedzelopka Ci napisze jak z Sabą ćwiczyła i co przynosiło efekty. Ona najwięcej miała z nią kontaktu od kilku tygodni.

Aha i zajrzyj jutro na jej brzusio. Czy ona ma jeszcze kubrak, czy zżarła już całkiem? Sterylka była w poniedziałek, więc już powinno być ok, ale na wszelki wypadek zobacz co tam się dzieje ze szwem.

Posted

my już pedzelopką w nieustannym kontakcie :)

Dzisiaj za ciemno na sprawdzenie szwu, kubrak rozszarpany:razz:, ale moze do odratowania

Asiu nie bój się na nawet bramkę na klucz zamknęłam dla wszystkiego, a jutro z rana coś wymyślę i dam ci znak. Myślałam jeszcze o naklejeniu taśmy - zobaczymy jutro.

Posted

[quote name='kaszanka']dziewczyny - jesteśmy po pierwszym mini szkoleniu :) Mulana odizolowałam od niej aby nie rozpraszał i poćwiczyłyśmy normalne podchodzenie do człowieka. Na komendy moim skromnym zdaniem jest za wcześnie - ona na razie musi się skupić na swoim zachowaniu.

Ćwiczenie proste wlałam ją do siebie i gdy wskakiwała z łapami albo gryzła rękę ( patrzę że chyba niezłe zapasy ktoś z nią stosował :shake: - podejrzewam lezącego w łóżku syna, któremu to było zabawne:shake:) została odpychana i głośne "nie" - kilka razy podeszła normalnie i bardzo spokojnie była tak jakby czujna i wtedy ją głaskałam i ciepło do niej mówiłam, merdała ogonem a ja ją głaskałam dłużej. Wyniki jak na pierwszy dzień uważam za dobre - bo pod koniec już w ogóle nie skakała podgryźć jej się zdarzyło, więc jakby nie patrzeć zrozumiała o co w tym biega :)

Uważam że bardzo dużo dało wybieganie się z Mulanem na podwórku - to chyba będzie niezbedne przez pierwszy okres - bo inaczej trudno ją okiełznać a silna jest naprawdę z niej bestia :crazyeye:. Nie sądziłam.
[/QUOTE]

Dokładnie tak jak piszesz. To syn spędzający cały dzień w łóżku tak się z nią bawił. Nauczył szarpania za dłonie i inne części ciała :roll: Niestety prośby o zaniechanie takich zabaw pozostały bez echa, a nakazać im cokolwiek nie mogłam.
Jak dobrze, że Saba już w normalnych warunkach. Jestem pewna , że w nowym środowisku szybko się uspokoi. Ona jest bystra, po prostu tam nie miała szansy uczyć się tego co trzeba. Tak jak pisałam, Saba była dosłownie przekarmiana , cały czas chodziła najedzona dosłownie pod korek więc nie chciała pracować na smaczki, na zabawkę nakręcała się zbyt szybko. Pierwsze wrażenie - pies autystyczny.
Dobrze się zabierasz za robotę, będą z niej jeszcze ludzie. Tzn psy.

Co do zapaszku. W lecznicy zamknięto nas w oddzielnym pomieszczeniu żeby spokojnie spremedykować panienkę. Od psa dosłownie biło takim zgniłym papieroskowym smrodkiem, całe pomieszczenie przeszło tym zapaszkiem. Normalnie palacz bierny z naszej Saby.

Posted

[quote name='Bakteria']A co w tej sytuacji z kasą, która była przeznaczona stricte na transport??

Bakteria
trzeba w tej sytuacji zapytać deklarowiczów, czy zgodzą się, aby pieniążki te zostały przekazane na szkolenie Saby/hotel ze szkoleniowcem.
Ja napiszę na fb do Anny A. i do Pipi przez dogo, które wpłaciły na moje konto.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...