Jump to content
Dogomania

sunia w typie labka po szkoleniu oddana do raju na łańcuch (s.14)-prosimy o pomoc!


joanna83
 Share

Recommended Posts

[SIZE=3][COLOR=#ff0000]Saba od 2 miesięcy przebywa w DS, gdzie stoi na łańcuchu... Potrzebujemy wszelkich porad i pomocy! Szczegóły na str.14. [/COLOR][/SIZE]

Oto sunia, która błąkała się kilka dni temu po osiedlu Piasta w Białymstoku :
[IMG]http://img7.imageshack.us/img7/9594/31012012005.jpg[/IMG]

[IMG]http://img528.imageshack.us/img528/5139/31012012002.jpg[/IMG]

[IMG]http://img14.imageshack.us/img14/2964/31012012003.jpg[/IMG]

[IMG]http://img14.imageshack.us/img14/8451/31012012004.jpg[/IMG]

[B]Suczka najbardziej potrzebuje DT, [/B]chociaż wiem, że o to najtrudniej. Dlatego proszę o pomoc w ogłaszaniu suni.
Jest młodziutka, nie ma jeszcze pewnie roku. Jest też bardzo energiczna. Biega, skacze i bawi się jak dzieciak. Do ludzi jest bardzo przyjaźnie nastawiona, na prawo i lewo rozdaje buziaki :) Lubi dzieci. Do innych psów niekonfliktowa.
Niestety ciągnie na smyczy. Kilka razy przewróciła już na spacerze swoją tymczasową opiekunkę.

Sunia została znaleziona przez ponad 70-cio letną kobietę pod jej blokiem. Pani mieszka z chorym na schizofrenię synem i ma 6 swoich kotów. Jest bardzo ubogą osobą i ma ogromne trudności z wykarmieniem swoich zwierząt, a dokarmia też wolnożyjące koty. Dostała już nakaz opuszczenia mieszkania ze względu na nieopłacony czynsz.
Tutaj jest też wątek pomocy właścicielce, gdzie zbieramy żywność dla niej (i inne pani z działek) oraz jej zwierzaków: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/222228-Zwierz%C4%99ta-i-ludzie-%C5%BCyj%C4%85cy-w-skrajnej-n%C4%99dzy-potrzebuj%C4%85-jedzenia-Bia%C5%82ystok"]http://www.dogomania.pl/threads/222228-Zwierzęta-i-ludzie-żyjący-w-skrajnej-nędzy-potrzebują-jedzenia-Białystok[/URL]

Edited by joanna83
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 512
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

[B]Zbieramy dla Saby pieniążki na szkolenie pod okiem doświadczonej behawiorystki!

ROZLICZENIE:[/B]


[SIZE=3][B]WPŁATY: [/B]

[B]na koncie joanna83:[/B] [/SIZE][SIZE=3]
Pipi - 30 zł
Anna A. - 25 zł
Psi - 20 zł
Anna R. - 14 zł
Agnieszka N. - 20 zł
dreag - 15 zł
Iwona W. - 20 zł

[B]na koncie pędzelopki:
[/B][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]20 zł - sundayrose
[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black]70 zł - P.Fotograf
[B]
WYDATKI:
[/B]28.02.2012
karma dla Saby 73,42 zł[/COLOR][/SIZE]

Edited by joanna83
Link to comment
Share on other sites

Na labradorowym forum odezwała się do mnie Paseczka, która ma wolne miejsce w DT.

Cytuję opis zasad przyjęcia psiaka do DT:

[QUOTE]Ktoś musiałby zobowiązać się do opieki weterynaryjnej i "jedzeniowej" i opłaty wysokości 150zł na poczet jego utrzymania.
U mnie wygląda to tak, że psy które idą na DT do mnie mają swoje 150zł na nieprzewidziane sytuacje leżące na koncie. W przypadku jakiegoś odrobaczenia, odpchlenia, szczepienia, innych nieprzewidzianych sytuacji kwota z konta jest pobierana, a potem wyrównywana przez zwrot kosztów leczenia. [/QUOTE]

Paseczka jest z Gdańska.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='joanna83']Czyli te 150 zł to miałoby być jednorazowo?[/QUOTE]

Jednorazowo i jeśli potrzebne są pieniądze np. na weterynarza, to są pobierane z tych 150 zł. Później trzeba uzupełnić konto do tych 150 zł.

Oczywiście, ja tylko przekazuje info o jednej z możliwości. Decyzja zależy od Was.

Link to comment
Share on other sites

Zajrzyjcie chociaż do Stefci. Proszę.
[URL="http://www.dogomania.pl/threads/222133-Stefcia-ma%C5%82a-suczka-z-Podlasia-chce-kocha%C4%87-ludzi-i-by%C4%87-kochana....?p=18522699#post18522699"]http://www.dogomania.pl/threads/2221...9#post18522699[/URL]

Link to comment
Share on other sites

Debatowałyśmy z Bożenką i doszłyśmy do wniosku, że jeśli Pędzelopka będzie mogła "wybiegać" suńkę w ciągu dnia, to może ona pobyć u pani Eli. Na miejscu zrobimy sterylkę, to będzie taniej. Do Gdańska jest problem z transportem i znowu z uzbieraniem kasy na ewentualne wizyty u weta. Tutaj zrobimy to znacznie mniejszym kosztem.

Link to comment
Share on other sites

[quote name='joanna83']Debatowałyśmy z Bożenką i doszłyśmy do wniosku, że jeśli Pędzelopka będzie mogła "wybiegać" suńkę w ciągu dnia, to może ona pobyć u pani Eli. Na miejscu zrobimy sterylkę, to będzie taniej. Do Gdańska jest problem z transportem i znowu z uzbieraniem kasy na ewentualne wizyty u weta. Tutaj zrobimy to znacznie mniejszym kosztem.[/QUOTE]

Doskonale rozumiem. :)

Link to comment
Share on other sites

Nie mam super aparatu więc i zdjęcia takie sobie, ale są:
Wiem, że nie ma kasy i miejsca, ale według mnie - i to jest tylko moja osobista opinia po dzisiejszym spacerze i rozeznaniu sytuacji - suka powinna cały czas szukać sensownego DT. Bo inaczej będzie wracać z adopcji. Po prostu szkoda psa. Kto zrobi suni wydarzenie na FB? trzeba ostro poreklamować, może komuś wpadnie w oko.

[IMG]http://i39.tinypic.com/2l767b.jpg[/IMG]

[IMG]http://i43.tinypic.com/jsirg2.jpg[/IMG]

[IMG]http://i41.tinypic.com/wjxhx.jpg[/IMG]

[IMG]http://i44.tinypic.com/wuo7di.jpg[/IMG]

[IMG]http://i44.tinypic.com/xldtld.jpg[/IMG]

Edited by pędzelopka
Link to comment
Share on other sites

Sunia nie umie nic. Nikt z nią nigdy nic nie robił. Jest w tym momencie jak autystyczne dziecko niestety. Kolejny spacer pani zaproponowała w środę, do tej pory poprosiłam i wytłumaczyłam proste zadanie domowe, ale nie wiem czy będzie coś robiła. Pierwsze parę metrów do świateł - koszmar, myślałam , że mnie zabije, wciągnie pod samochód. Gryzła za ręce, skakała na przechodniów. Dobrze, że las był niedaleko. Dwie godziny później szło jej dużo lepiej, Pani stała i wyglądała przed klatką nie mogła uwierzyć, że pies idzie na smyczy. No , ale to dziś. Podejrzewam, że dziś na wieczornym spacerze znowu będzie jazda. Suka jest bardzo, bardzo silna i nieokrzesana. Nie ma z nią kontaktu. Ale to jest do przeskoczenia, tylko ktoś musi się nią zająć. Ja się nie znam na labradorach, czy ona ma dużo z labka czy nie. Ale trzeba ją koniecznie, koniecznie mocno poogłaszać i znaleźć jej DT.

Jeszcze dopiszę, że Pani nazwała ją SABA.
[IMG]http://i39.tinypic.com/20uqqer.jpg[/IMG]

[IMG]http://i42.tinypic.com/vy1lw0.jpg[/IMG]

[IMG]http://i42.tinypic.com/2a792bm.jpg[/IMG]

[IMG]http://i40.tinypic.com/j7xcpc.jpg[/IMG]

[IMG]http://i44.tinypic.com/34g2df6.jpg[/IMG]

Link to comment
Share on other sites

[quote name='pędzelopka']Sunia nie umie nic. Nikt z nią nigdy nic nie robił. Jest w tym momencie jak autystyczne dziecko niestety. Kolejny spacer pani zaproponowała w środę, do tej pory poprosiłam i wytłumaczyłam proste zadanie domowe, ale nie wiem czy będzie coś robiła. Pierwsze parę metrów do świateł - koszmar, myślałam , że mnie zabije, wciągnie pod samochód. Gryzła za ręce, skakała na przechodniów. Dobrze, że las był niedaleko. Dwie godziny później szło jej dużo lepiej, Pani stała i wyglądała przed klatką nie mogła uwierzyć, że pies idzie na smyczy. No , ale to dziś. Podejrzewam, że dziś na wieczornym spacerze znowu będzie jazda. Suka jest bardzo, bardzo silna i nieokrzesana. Nie ma z nią kontaktu. Ale to jest do przeskoczenia, tylko ktoś musi się nią zająć. Ja się nie znam na labradorach, czy ona ma dużo z labka czy nie. Ale trzeba ją koniecznie, koniecznie mocno poogłaszać i znaleźć jej DT.[/quote]

Czy mogłabym przejść się z Tobą w środę na ten spacer, jako ciotka prolabkowa? Może będę mogła coś pomóc? Poza tym łatwiej byłoby mi poprosić o pomoc innych labomaniaków, gdybym wiedziała, ile sunia ma w sobie z labradora i ile pracy ją czeka...

Link to comment
Share on other sites

[URL]https://www.facebook.com/events/122531287868797/?context=create[/URL]

Zapraszam na wydarzenie na FB. Rozsyłajcie dalej. Napisałam jaka prawda, jak sytuacja na dzień dzisiejszy wygląda. Jeśli uważacie, że nie trzeba tak od razu pisać z grubej rury, to oczywiście zmienię, ale moim zdaniem tej suczce najbardziej w tej chwili potrzeba kogoś, kto będzie z nią pracował na codzień w sensie doświadczonego DT albo lepiej DS, i nie ma co owijać w bawełnę.. Bo taki pies jest tak samo skrzywdzony jak te skrzywdzone fizycznie :(

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję Bakteria za wydarzenie na fb :loveu:
Z labeczką nie jest aż tak źle, żeby nie można było wypracować podstaw w krótkim czasie. Po prostu teraz nie ma możliwości z nią pracować. Codziennie. Systematycznie. Jeden intensywny spacer nie załatwi sprawy. Gdybym tylko miała możliwość zajęłabym się tym, ale po prostu nie mam jak. Nie wezmę jej do domu, z tego co mówiła Pani sunia nie umie zostawać sama.

Link to comment
Share on other sites

[B]Pędzelopko[/B] dziękuję Ci za spacer z sunią. Teraz już chyba wiadomo jak się na ulicy znalazła. Ktoś sobie pewnie z nią nie radził.
Faktycznie w takim stanie marne szanse na udaną adopcję. Ludzie mają wymagania, przynajmniej minimum wymagań, a ona taka nieokrzesana zupełnie. Na szczęście to młoda sunia, więc myślę, że kilka tygodni pracy i uda się ją wyprowadzić na prostą. Tylko to musi być praca codzienna nie raz na jakiś czas.
Niestety pani Ela nie daje rady z sunią spacerować i dowiedziałam się właśnie, że puszcza ją samą :( Wiadomo co może się stać...

[B]Emilka[/B] dzięki za FB :) Może ktoś i powiedzieć, czy można zaprosić wszystkich znajomych hurtowo na wydarzenie, czy muszę każdego z osobna zaznaczać?

Link to comment
Share on other sites

[quote name='joanna83'][B]Pędzelopko[/B] dziękuję Ci za spacer z sunią. Teraz już chyba wiadomo jak się na ulicy znalazła. Ktoś sobie pewnie z nią nie radził.
Faktycznie w takim stanie marne szanse na udaną adopcję. Ludzie mają wymagania, przynajmniej minimum wymagań, a ona taka nieokrzesana zupełnie. Na szczęście to młoda sunia, więc myślę, że kilka tygodni pracy i uda się ją wyprowadzić na prostą. Tylko to musi być praca codzienna nie raz na jakiś czas.
Niestety pani Ela nie daje rady z sunią spacerować i dowiedziałam się właśnie, że puszcza ją samą :( Wiadomo co może się stać...[/QUOTE]

Rozmawiałyśmy dziś z Pędzelopką, że spróbujemy umówić się z panią Elą, ażebyśmy przychodziły na zmianę, codziennie. Wtedy, kiedy pani Eli nie będą pasowały godziny wieczorne (Pędzelopka może wychodzić z sunią po pracy), pojadę ja. W czasie spacerów spróbujemy sunię wybiegać i czegokolwiek nauczyć. Myślę, że w tej sytuacji to kwestia zgody i współpracy pani Eli. Napisałam już labomaniakom, jak wygląda sytuacja. Może zgłosi się labradorowy DT.

Link to comment
Share on other sites

Tak mi Pani też wyznała, że ją puściła luzem, suczkę wsiąkło na 20 minut, ale wróciła. Blok jest przy samej ulicy, przy samym skrzyżowaniu z bardzo ruchliwą ulicą piastowską. Niebezpiecznie bardzo :shake:
Dlatego właśnie twierdzę, że trzeba szukać nowego miejsca dla suni i to pilnie. Nie jest to pies jakoś skrzywdzony w sensie fizycznym, nikt jej nie bił, wygląda dobrze, nie choruje , ale w tych warunkach w jakich teraz mieszka nie ruszymy z miejsca.
Dogomaniaczkaa wybierze się ze mną w środę na kolejne spotkanie i spróbujemy coś podziałać.
Ta Pani nie ma złych intencji po prostu nie ma pojęcia co robić. A o tym, że ciężko jest jej utrzymać się na nogach kiedy z nią wychodzi przekonałam się osobiście :lol: Na oblodzonym chodniku taki rozbuchany ciągnik to naprawdę duże wyzwanie. Całe szczęście , że nic sobie do tej pory nie złamała jadąc za nią na butach. Trzeba intensywnie reklamować może zgłosi się jakiś kamikadze - tymczas.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...