Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Roszpunka napisał(a):
Dzisiaj Kika powinna mieć zdjęte szwy :)

A oczka jak? Zakrapiacie jeszcze?


Zakraplamy. Już było dobrze. Weterynarz to potwierdził, ale po dwóch dniach bez kropli znów wróciło. ;(
W piątek weterynarz zdjął część szwów, a dzisiaj zdejmujemy resztę. :)

Dzisiaj Kika po raz pierwszy sama została w domu. Mam nadzieję, że nie czekają mnie tam żadne niespodzianki!

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kurczę, niefajnie z tymi oczkami... Mam nadzieję, że wkrótce dolegliwości miną, bo ileż może się to ciągnąć... W czasie sterylki miała dokładnie obejrzane oczy, łącznie z trzecią powieką, nie było stanów zapalnych itp.

Trzymam kciuki za Kikunię. I żadnych debiutów... Ewentualnie na metamorfozach :)

Posted

kasiask napisał(a):
Zakraplamy. Już było dobrze. Weterynarz to potwierdził, ale po dwóch dniach bez kropli znów wróciło. ;(
W piątek weterynarz zdjął część szwów, a dzisiaj zdejmujemy resztę. :)

Dzisiaj Kika po raz pierwszy sama została w domu. Mam nadzieję, że nie czekają mnie tam żadne niespodzianki!

Kikunia bardzo grzecznie zostaje sama. Na pewno nic nie zniszczy!

Posted (edited)

Incia napisał(a):
Kikunia bardzo grzecznie zostaje sama. Na pewno nic nie zniszczy!


Faktycznie, nic nie zniszczyła i nawet nie wiadomo, czy leżała na kanapie.Ale wynudzona była taka, że wylewne powitanie jej nie wystarczyło, tylko chodziła do każdego i zaczepiała.:)

Szwy zdjęte. Za tydzień szczepienie przeciwko wściekliźnie.
A za zdjęcie szwów pani doktor nic nie wzięła. Miło z jej strony, nieprawdaż? :))

Edited by kasiask
Posted

Roszpunka napisał(a):
Kikunia debeściak ::):):):)

Takich weterynarzy lubimy:)
A jeżeli chodzi o szczepienia, to najpierw pomyślałabym o wirusówkach, potem o wściekliźnie, ewentualnie pakiet 2w1


Mam wrażenie, że pani weterynarz doszła do wniosku, że wścieklizna jest mniej obciążająca dla organizmu, a poza tym obowiązkowa.;/

Posted

Nasz Doktor też zaczyna zazwyczaj od wścieklizny - właśnie ze względu na "obowiązkowość"... Ale potem 2 tygodnie szybko zlatują i kolejne "kuj" na wirusówki, a potem... rok spokoju! :)
Mądra, kochana, grzeczna Kikunia - nie to, co moje potfffffory!!!!!!

Posted

Zaczynamy naukę przychodzenia na zawołanie. Nie wyobrażam sobie bowiem, że mój pies miałby całe życie chodzić na smyczy. Dzisiaj było pierwsze krótkie podejście. Kika początkowo łaziła spokojnie po trawniku, a nagle jak poszła w długą, to już myślałam, że jej nie złapię. Przyszła jednak na zawołanie, ale wyłożyła się kołami do góry i nie wiem czego oczekiwała. Czyżby nie była spuszczana ze smyczy?????

Posted

[quote name='kasiask']Zaczynamy naukę przychodzenia na zawołanie. Nie wyobrażam sobie bowiem, że mój pies miałby całe życie chodzić na smyczy. Dzisiaj było pierwsze krótkie podejście. Kika początkowo łaziła spokojnie po trawniku, a nagle jak poszła w długą, to już myślałam, że jej nie złapię. Przyszła jednak na zawołanie, ale wyłożyła się kołami do góry i nie wiem czego oczekiwała. Czyżby nie była spuszczana ze smyczy?????

Kika nie była spuszczana ze smyczy, właśnie dlatego, że mogła pójść w długą i tyle byśmy ją widzieli. Biegała na 5-cio metrowej lince treningowej, ze względów bezpieczeństwa.
Nie wiem, czy na wizycie Iwoniam wspominała o pewnych zasadach, które stosujemy, między innymi o prowadzani psa na smyczy przez dłuższy czas, ponieważ poszukiwania zaginionego psiaka wymagają ogromnego wysiłku mnóstwa ludzi i nie zawsze przynoszą efekt, niestety.
Wspominałam, kiedy się widziałyśmy, o lince, którą można zrobić samodzielnie za grosze i która naprawdę ułatwia życie - nam i psu. Doskonale się trenuje na niej przywołanie, komendy: stój, wróć, zostaw itp. czyli to, co najbardziej potrzebne.
Nie ukrywam, że spuszczenie jej ze smyczy po tygodniu pobytu u Was, w dodatku na otwartym terenie było delikatnie rzecz ujmując lekkomyślne. A co by się stało, gdyby nie wróciła i nie dała się złapać?

Posted

Gorąco mi się zrobiło. Chyba duuużo za wcześnie na takie próby. Najpierw trzeba wypróbować wielokrotnie na długiej lince czy pies wraca na zawołanie i w różnych sytuacjach, potem ew.spuścić na zamkniętym terenie i sprawdzić zachowanie i to też wielokrotnie, a dopiero potem ewentualnie zacząć spuszczać.
Tak jak napisała Roszpunka, a co by było gdyby nie wróciła? Kto by szukła psa i jaka jest gwarancja ,że by się udało złapać? Praca tylu osób poszłaby na marne , nie mówiąc o losie psa.

Posted

Spokojnie, teren był częściowo zamknięty, a spuszczenie bardzo krótkie. Kika, jak się okazuje, bardzo lubi się bawić. Tak bardzo, że dzisiaj ugryzła Antka w nogę, żeby zwrócił na nią uwagę. Dosyć mocno go chapnęła, bo ślad na nodze został pomimo dwóch warstw odzieży. Poza tym na tyle pewnie poczuła się już w domu, że zaczęła szczekać.

Posted

Czy było to po prostu mało delikatne ugryzienie celem zwrócenia na siebie uwagi, czy była agresywna? Antoś się wystraszył?
Napisz coś więcej - dziabnęła go w zabawie? Jak zareagowaliście?

Posted (edited)

[quote name='Roszpunka']Czy było to po prostu mało delikatne ugryzienie celem zwrócenia na siebie uwagi, czy była agresywna? Antoś się wystraszył?
Napisz coś więcej - dziabnęła go w zabawie? Jak zareagowaliście?

To nie był przejaw agresji, ale chęć zaczepienia go i zmuszenia do zabawy. Dzieci były z nią same, więc nie wiem dokładnie jak zareagowały, ale jak znam życie pewnie mało stanowczo. Wieczorem na spacerze też go zaczepiała w podobny sposób, czyli skacząc do nóg, ale była delikatniejsza, więc traktuję to jako wypadek przy pracy. :)
Poza tym Kikusia oczywiście śpi na kanapie i łbem na poduszce. Wygrała. Ale ma taką szczęśliwą mordę wtedy, że nie mam serca jej wyganiać. :))
Z resztą sama zobacz:


Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Edited by kasiask
Posted

[quote name='kasiask'][...]
Poza tym Kikusia oczywiście śpi na kanapie i łbem na poduszce. Wygrała. Ale ma taką szczęśliwą mordę wtedy, że nie mam serca jej wyganiać. :))

Ha, ha, ha ... całkiem łatwo jej poszło :) Niektóre to i z miesiąc muszą nad pańciostwem pracować ;)

Posted

:iloveyou::iloveyou::iloveyou::bye::bye:witajcie kochane , jak sie3 serce raduje , ze Kikunia w domenku przecudnem:loveu:miesiac mnie nie bylo u was , wczoraj czytalam i zdjecia podziwialam , cudnosci cudnosci trafila Kikunia:loveu:sercem sciskam

Posted

Kikunia z każdą fotką śliczniejsza... I kanapowa ;)

A fotkę w avatarku wstawiasz wchodząc w ustawienia, tam po lewej masz na pasku edytuj awatar... Dalej dasz sobie radę :)

Posted

[quote name='Roszpunka']Kikunia z każdą fotką śliczniejsza... I kanapowa ;)

A fotkę w avatarku wstawiasz wchodząc w ustawienia, tam po lewej masz na pasku edytuj awatar... Dalej dasz sobie radę :)

Wielkie dzięki!! Już ustawiłam!! Ja szukałam tej opcji w ustawieniach profilowych! :)
A tu Kika ze swoją ulubioną piłeczką! :)



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...