Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Luna14']Witaj Kasiu troszke napisze od siebie ja też mam pieska z dogo od 5 listopada idętycznie sie Majka zachowywała jak Kikusia ale z dnia na dzień po troszku otwierała, szczekać zaczeła po miesiącu nie reagowała na nikogo kto przyszedł do domu piesek jest u nas od 2,5 miesiaca teraz to już nie ta majka szalona kochana dziewczyna bądzicie cierpliwi i dawajcie jej dużo miłosci a tym samym sie odwdzieczy .ps karme my kupujemy w duzym worku w internecie a tam jest dokładnie napisane jaka ilość jedzonko dawać , my dajemy light zeby po sterylce za bardzo nie utyła to hitoria Majeczki nasza przygoda zaczyna sie od str 13 jak macie ochote to poczytajcie pozdrawiam Asiahttp://www.dogomania.pl/threads/216059-Była-żywą-tarczą-do-rzutów-widłami-do-celu-teraz-szczęśliwa-w-DS-na-Śląsku[/QUOTE]

Witaj Asiu!! Dziękuję za wsparcie. :)
Dzisiaj już Kika ma się trochę lepiej, ale do ideału to jeszcze daleko. Byłam u weterynarza - powiedziała, że rana ładnie się goi i będzie można zdjąć jej szwy już w piątek. Może dzięki temu poczuje się lepiej, bo jej ta sukienka chyba nie bardzo leży no i swędzi ja jak cholera. Oczka tez już są ok. :)

Posted

[quote name='kasiask']Witaj Asiu!! Dziękuję za wsparcie. :)
Dzisiaj już Kika ma się trochę lepiej, ale do ideału to jeszcze daleko. Byłam u weterynarza - powiedziała, że rana ładnie się goi i będzie można zdjąć jej szwy już w piątek. Może dzięki temu poczuje się lepiej, bo jej ta sukienka chyba nie bardzo leży no i swędzi ja jak cholera. Oczka tez już są ok. :)[/QUOTE]

Wieści coraz lepsze :) Im szybciej pozbędzie się kiecki i szwów, tym szybciej wróci do formy.
A jak z jej zachowaniem dzisiaj?

Posted

Kasiu my Majke nie kochamy za to czy jest idealna czy nie tylko za to że z nami jest , mam 2 dzieci 20 i 14 lat pieska chciał syn musiał podpisać zobawiazanie że bedzie chodzić na spacerki z nim ale nie ukrywam że ja z mężem też lubimy z nią wychodzić:lol:Majeczka miała oprawce (meższczyzna):angryy:wiec domnie lgneła bardziej podzieliliśmy sobie role Szymon jest od zabawy i szaleńst mąż od karmienia a Ja?rozpuszczania i tak Mjeczka nie ma jednego człowieka ulubionego każdego lubi .ps.moja córka tak samo powiedziała jak twój syn ze ona niechce psa a teraz :loveu:kocha ja tak jak my :lol:. Za pare dni może miesięcy zobaczysz jak Kika idealnie dopasowała sie do was w każdym calu:lol:

Posted

No tak - Majeczka właśnie należała do tych moich podopiecznych, które dłużej dochodziły do siebie. Raz, że była katowana w domu, potem trudny czas w przytulisku... Przyjechała do mnie, następnego dnia miała sterylkę -aborcyjną w dodatku... U nas już całkiem swobodnie się czuła, ale dopiero u Asi pokazała jakim jest cudnie szalonym psiakiem:) Z Kikunią będzie tak samo - jestem tego pewna! A Antoś to taki klonik Asiowego Szymka :)

Posted (edited)

[quote name='Nutusia']No tak - Majeczka właśnie należała do tych moich podopiecznych, które dłużej dochodziły do siebie. Raz, że była katowana w domu, potem trudny czas w przytulisku... Przyjechała do mnie, następnego dnia miała sterylkę -aborcyjną w dodatku... U nas już całkiem swobodnie się czuła, ale dopiero u Asi pokazała jakim jest cudnie szalonym psiakiem:) Z Kikunią będzie tak samo - jestem tego pewna! A Antoś to taki klonik Asiowego Szymka :)[/QUOTE]Mi sie też tak wydaje Nutusia ze tak bedzie , Kikunia tak rozkocha rodzine w sobie jak Majka nas w niej . Wczorajsze słowa meżulka ty Majka chyba już za nas to byś dała pokroić sie ale pamietaj my za ciebie też , normalnie oszalał na jej punkcie:multi::eviltong:

Edited by Luna14
Posted (edited)

Luna14 napisał(a):
Kasiu my Majke nie kochamy za to czy jest idealna czy nie tylko za to że z nami jest , mam 2 dzieci 20 i 14 lat pieska chciał syn musiał podpisać zobawiazanie że bedzie chodzić na spacerki z nim ale nie ukrywam że ja z mężem też lubimy z nią wychodzić:lol:Majeczka miała oprawce (meższczyzna):angryy:wiec domnie lgneła bardziej podzieliliśmy sobie role Szymon jest od zabawy i szaleńst mąż od karmienia a Ja?rozpuszczania i tak Mjeczka nie ma jednego człowieka ulubionego każdego lubi .ps.moja córka tak samo powiedziała jak twój syn ze ona niechce psa a teraz :loveu:kocha ja tak jak my :lol:. Za pare dni może miesięcy zobaczysz jak Kika idealnie dopasowała sie do was w każdym calu:lol:


Pisząc ideał miałam ją na myśli. Ona jeszcze nie zachowuje się jak normalny pies. Jej szkoda, bo ciągle jeszcze nie jest przekonana, ze ma swój dom i może w nim normalnie funkcjonować. Ona się praktycznie nigdzie nie przemieszcza. Jak przyjdzie ze spaceru to kładzie się na swój kocyk i tam śpi. No i z jedzeniem nadal marnie.:(

Na spacerach lepiej - biega, wącha, podchodzi już do innych psów, dzisiaj wykonała piękny skok przez zaspę, więc widać, że jej już nie boli rana pooperacyjna, ale w domu funkcjonuje gorzej. Wiem, że ona potrzebuje czasu, że to może potrwać nawet kilka miesięcy, ale szkoda patrzeć na ten smutny pysk. No i nie wiem, co jej dać do jedzenia. Może ta karma jej nie podchodzi. Może jej coś ugotować?

Edited by kasiask
Posted

kasiask napisał(a):
Pisząc ideał miałam ją na myśli. Ona jeszcze nie zachowuje się jak normalny pies. Jej szkoda, bo ciągle jeszcze nie jest przekonana, ze ma swój dom i może w nim normalnie funkcjonować. Ona się praktycznie nigdzie nie przemieszcza. Jak przyjdzie ze spaceru to kładzie się na swój kocyk i tam śpi. No i z jedzeniem nadal marnie.:(

Na spacerach lepiej - biega, wącha, podchodzi już do innych psów, dzisiaj wykonała piękny skok przez zaspę, więc widać, że jej już nie boli rana pooperacyjna, ale w domu funkcjonuje gorzej. Wiem, że ona potrzebuje czasu, że to może potrwać nawet kilka miesięcy, ale szkoda patrzeć na ten smutny pysk. No i nie wiem, co jej dać do jedzenia. Może ta karma jej nie podchodzi. Może jej coś ugotować?



Musicie wykazać się cierpliwością - ostatnio w jej życiu następowały ciągłe zmiany, Kika nie wie, co się z nią dzieje... Jest skołowana i zestresowana.
Jeżeli chodzi o jedzenie, to bym wyluzowała - pies nie zagłodzi się na śmierć nad pełną miską. Oczywiście można jej kupić dobrą puszkę (Gran Carno z Animondy po prostu wciągała), trochę białego serka, ale nie przesadzać z rozpuszczaniem kulinarnym ;)
Możecie też troszkę karmić ją z ręki.
Z ciekawości - jaką karmę jej dajecie?

Wątek już przeniesiony do odpowiedniego działu :)

Posted

Roszpunka napisał(a):
Musicie wykazać się cierpliwością - ostatnio w jej życiu następowały ciągłe zmiany, Kika nie wie, co się z nią dzieje... Jest skołowana i zestresowana.
Jeżeli chodzi o jedzenie, to bym wyluzowała - pies nie zagłodzi się na śmierć nad pełną miską. Oczywiście można jej kupić dobrą puszkę (Gran Carno z Animondy po prostu wciągała), trochę białego serka, ale nie przesadzać z rozpuszczaniem kulinarnym ;)
Możecie też troszkę karmić ją z ręki.
Z ciekawości - jaką karmę jej dajecie?

Wątek już przeniesiony do odpowiedniego działu :)


Ona po prostu jest rozpuszczona!! :)
Gotowany kurczaczek jej podchodzi. Wcina aż miło patrzeć. I od razu spojrzenie żywsze i humor lepszy. :)

Posted

kasiask napisał(a):
Ona po prostu jest rozpuszczona!! :)
Gotowany kurczaczek jej podchodzi. Wcina aż miło patrzeć. I od razu spojrzenie żywsze i humor lepszy. :)


:oops::oops::oops: To nie ja... Chyba muszę poważnie porozmawiać z jej DT :mad:
Zacznę od Inci :diabloti:

Posted

kasiask napisał(a):
Ona po prostu jest rozpuszczona!! :)
Gotowany kurczaczek jej podchodzi. Wcina aż miło patrzeć. I od razu spojrzenie żywsze i humor lepszy. :)

Gotowany kurczaczek zawsze działa cuda :)
Ciekawe, kto ją tego nauczył... ;)

Posted

Nutusia napisał(a):
Musisz się wybrać do Krakowa! Przy okazji Smoka Wawelskiego odwiedzisz ;)


A wiesz, że to nie jest taki zły pomysł... ;)

mmd napisał(a):
Gotowany kurczaczek zawsze działa cuda :)
Ciekawe, kto ją tego nauczył... ;)


Ja jej tylko puszeczki dostarczałam :eviltong: Kurczaczka nie gotowałam :p

Posted

Ale nam się księżniczka trafiła!!
Tu niby było, że biedna, że zagłodzona, a to rozpuszczone bydle jest! :))
Na kanapę wskakuje jednym susem, rozkłada się zadowolona i tylko czeka, żeby przy niej siedzieć i głaskać. Psia karma w zęby kole, ale kurczaczek jest ok. Hrabianka jedna!
No i leży teraz na naszym łóżku, a ja się zastanawiam jak ją delikatnie przekonać do jej własnego kocyka, bo chciałabym w końcu iść spać!



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...