Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted (edited)

[FONT=Arial]Sunia została znaleziona dwa miesiące temu przez kobietę spacerującą ze swoimi psiakami.
Leżała w stercie liści, prawie niewidoczna, zupełnie bez sił... Okazało się, że była skrajnie wyczerpana, zagłodzona i wychłodzona.
Pani ulitowała się nad nią, zabrała sunię do mieszkania swojej zmarłej kuzynki, odkarmiła trochę, odrobaczyła. Nie może jej zabrać do siebie, ze względu na swoje dwa spore psy(doberman i szorściak znajdka), matkę z którą mieszka i sąsiadów, którzy mają pretensje o jej własne psiaki.
Zostałam poproszona o zrobienie zdjęć do ogłoszeń - niczego o niej nie wiedziałam.
Zastałam małe, rudawe chucherko z zainfekowanymi oczkami, żebrami na wierzchu i podkulonym ogonkiem. Sądzę, że ma 2 - 3 lata, na pewno jest całkiem niedawno po szczeniakach albo kilkukrotnie rodziła.
Zrobiłam tylko kilka poglądowych fotek, bo sunia albo leżała na pleckach, albo próbowała się we mnie wtulić, gdy tylko kucnęłam.
Zapytałam Panią, która się sunią zajmuje, czy widział ją weterynarz - odpowiedziała, że nie, ponieważ na miejscu nie ma, trzeba go wzywać i odpowiednio sobie za taką wizytę liczy. Oczy są w fatalnym stanie - prawe prawie cały czas zamknięte, lewe mocno przymrużone, dodatkowo sprawę pogarsza fakt, że malutka bez przerwy trze łapkami powieki, ociera pyszczek o liście, podłogę próbując sobie ulżyć. Kiedy weszłyśmy do oświetlonego pomieszczenia, światło tak ją raziło, że przez kilka minut nie była w stanie otworzyć oczu.
Jest nadal bardzo chuda, czasem dokuczają jej biegunki na skutek braku odpowiedniego jedzenia - dostaje kaszę z wątróbką, chleb, czasem suchą karmę i skrawki wędlin. Zostawiłam jej dwa kilogramy karmy dla szczeniąt, na chwilę powinno wystarczyć.
Sierść ma w fatalnym stanie - sucha, szorstka i łamliwa, wychodzi z niej garściami. Na skórze może być stan zapalny - sypie się z niej płatami łupież.
Jakby było mało nieszczęścia, sunia przebywa w domu całkiem sama - Pani przynosi jej jedzenie kilka razy dziennie, rano wypuszcza na ogrodzone podwórko, po południu zamyka w mieszkaniu. Stara się troszkę z sunią pobyć, ale praca, dom i własne psy nie zostawiają jej za dużo czasu. Mieszkanie w którym sypia Kika jest zimne - zaledwie raz na dwa dni ktoś przychodzi napalić w piecu - Pani nie umie.

Proszę o pomoc dla Kiki - sama nie dam rady...
[/FONT]

Najbardziej potrzebne na obecną chwilę: DT (w tym zdziczeje bez kontaktu z człowiekiem), dobrej karmy, badań i leczenia.

Proszę pomóżcie mi uratować Kikę.







Edited by Roszpunka
  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted (edited)

ROZLICZENIE:

WYDATKI:
sterylizacja + krople do oczu - 248
faktura z lecznicy - 55
faktura z lecznicy - 36
antybiotyk - 12
szelki - 16
smycz - 16

RAZEM: 367


WPŁYWY:
mmd :loveu: - 100
ania shirley :loveu: - 140
Kundelkowa Skarbonka :loveu: - 200

RAZEM : 460


STAN KONTA KIKI : 81 :multi::multi::multi:
Nadwyżki finansowe Kiki zostały przelane na konto Kundelkowej Skarbonki


Cioteczka Ellig podarowała worek karmy (20kg + gratisy):loveu:

Edited by Roszpunka
Posted

Tekst do ogłoszeń:

[FONT=Verdana]Mała ruda Kika szuka domu!

Dwa miesiące temu suczka została przypadkiem znaleziona w lesie. Była w stanie skrajnego wygłodzenia, bardzo chuda i zmarznięta, miała silne zapalenie spojówek.
Kika jest młodą sunią, weterynarz ocenił jej wiek na 10-12 miesięcy. Jest drobna i szczupła, ma długie nóżki, waży obecnie ok. 10 kg, musi jeszcze nadrobić ok. 2 kg. Jest odrobaczona, kończy się także leczenie oczu, wkrótce będzie sterylizowana. Suczka jest bardzo oddana i posłuszna, pojętna i wesoła. Zachowuje czystość w domu, nie niszczy, bez problemu zostaje sama, nie jest hałaśliwa, bardzo ładnie chodzi na smyczy i uwielbia zabawy z dziećmi! Bardzo pragnie kontaktu z człowiekiem, za chwilę poświęconą tylko jej odwdzięcza się pełnym miłości spojrzeniem pięknych, brązowych oczu.
Dogaduje się z psami i kotami. To po prostu fantastyczny pies!

Z nadzieją czeka na swojego człowieka, dla którego będzie najwierniejszym przyjacielem.
Kika zostanie wydana po podpisaniu umowy adopcyjnej.
[/FONT]


[FONT=Verdana]
Kontakt: Kinga
Tel. 503-126-082
[/FONT]


[FONT=Verdana]mail: [email protected][/FONT]

Posted

Roszpunka tak o niej napisała:

Roszpunka napisał(a):


Sunia ma na imię Kika - dowiedziałam się o niej przez znajomych znajomych - została przygarnięta "na chwilę" bo była w tragicznym stanie - na pograniczu śmierci głodowej. Pojechałam zrobić troszkę fotek do ogłoszeń i zastałam niewielką, rudą, chudzieńką bidulkę z oczkami w fatalnym stanie. Ma 2 może 3 lata, na pewno jest po szczeniakach.
Mam w tej chwili straszne problemy z internetem, nie bardzo mam możliwość założyć wątek w tym momencie...
Ale zaraz po świętach chciałabym ją zabrać do Kielc, zdiagnozować te oczka, kupić dobrej karmy... Sama nie podołam niestety...
Nie zabiorę jej do domu, bo moja suńka zjadła by małą w progu, ale na dwa, trzy dni w lecznicy mogłabym ją umieścić.
Nie da rady jej ogłaszać w stanie, w jakim jest.


Tyle wiem. I jeszcze to, że trzeba wytrzasnąć fundusze choćby spod ziemi...

Posted

Spamuj, trzeba szukać pomocy :( Poproszę Kundelkową Skarbonkę, tylko muszę wiedzieć na co proszę i o ile proszę.

Postaram się też wystawić malutki bazarek i.... nie mam więcej pomysłów :(

Posted

Dzięki kochane! Po świętach mogę ją umieścić w zaprzyjaźnionej lecznicy - oprócz leków, koszt 10 zł/ doba. Trzeba będzie ją chociaż raz wykąpać - tu mogę liczyć na pomoc Inci. Przykro tylko będzie z ciepłego mieszkanka zawozić ją z powrotem do tej zimnej rudery...

Posted

Roszpunka chce ją zabrać do Kielc do lecznicy, bo "w ciemno" nic nie wymyślimy. Pewnie później będzie można panią poprosić o zakraplanie.

Posted

Najpierw oczywiście diagnoza - kiedy będzie już wiadomo, co oczkom dolega, Pani będzie zakrapiać, tego jestem pewna.
Potrzebna jest też karma, wysokoenergetyczna, żeby sunia zaczęła przybierać, bo teraz marznie chudzinka...

I oczywiście byłoby idealnie znaleźć DT.

Posted

Jestem. Zbieram fanty na bazarek, to może trochę grosza wpadnie. Awaryjnie wezmę Ją do siebie, na noc czy dwie, zależy od tego jak moja suka zareaguje. Transport jakby co też. Jestem spłukana, więc finansowo nie wspomogę na razie. Straszna bieda, taka śliczniutka...

Posted

Incia napisał(a):
Jestem. Zbieram fanty na bazarek, to może trochę grosza wpadnie. Awaryjnie wezmę Ją do siebie, na noc czy dwie, zależy od tego jak moja suka zareaguje. Transport jakby co też. Jestem spłukana, więc finansowo nie wspomogę na razie. Straszna bieda, taka śliczniutka...


Zaraz po świętach przywiozę lalkę do Kielc i będziemy kombinować. Liczę na Twoją pomoc, bo moja sucz natychmiast by ją zjadła... A TZ mnie... Chociaż jedna nocka, żeby ją wykąpać i wysuszyć do rana... No serce mi się kraje, jak o niej pomyślę... Jutro się przejdę do lecznicy, zaklepię miejscówkę na wtorek, nie ma na co czekać.

Posted

wegielkowa napisał(a):
Gdzie ona jest?


Jest koło Chmielnika, budka potrzebna, bo długo w ciągu dnia siedzi na dworze i marznie. W mieszkaniu ma prowizoryczną budę z kartonu, w środku kocyki i ręczniki.

Budkę mógłby zabrać mój TZ - codziennie tamtędy jeździ.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...