bros Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 dzisiaj zupełne LATO pogoda cudowna a przez to trochę wiecej optymizmu i radości w ludziach :) Quote
Iljova Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Ufff .... Odetchnęłam .... Kajka nie dziwię się na Twoim miejscu też nie mogłabym się doczekać powrotu :) to teraz czekamy ma jutrzejszy radosny powrót i szczęśliwe powitanie :) Quote
ZZPON Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Kajka_72 napisał(a):Bros :) macie lato we wroclawiu slyszalam ;) Brylant gdzies po rynku sie szweda i jak zwykle urzeczony miastem :) Piekne je macie ...oj piekne :) Kaju, to prawda. Wrocław jest piękny :) Ja strasznie za nim tęsknię. :( Quote
Javena Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Nic nie pisze,ale podczytuje i trzymałam kciuki. Dzieki Kajka,że tak troskliwie zajęliście sie Laurką. Cudna pannica. Ale będzie powitanie.......:) Quote
kika_krk Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Ufff - dzięki za wspaniałe wieści :):):). Zresztą to było pewne, że wszystko się uda - sunia obstawiona jak tylko można, najlepszy fachowiec i tyle pozytywnych fluidów. Teraz tylko odpoczynek w klinice i do domkuuuu ! U nas dzisiaj nagle zrobił się tropik, upal straszny. Oby podróż Brylanta z Laurką przebiegła spokojnie i bezpiecznie. Czakulec wymiziany - też bardzo dziękuje ;). Spokojnej nocki - można spokojnie oddychać ;). Pozdrawiamy Kika i Czaki :) Quote
Kajka_72 Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Javenko witaj :-) dziekuje O tak , Wroclaw jest piekny ale Krakow rowniez :) To sa dwa miasta, w ktorych chcialabym mieszkac. Dziekuje Wam Kochane, ze bylyscie dzisiaj ze mna, a przede wszystkim z Laurka :) Quote
kika_krk Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Ja się strasznie cieszę, że wszystko przebiega zgodnie z planem. Kangurek zajmuje specjalne miejsce w moim sercu i wiernie kibicuję Sunieczce. Jestem optymistką i zawsze wierzyłam, że Laurkę uda się uratować, a jej smutne oczka z pierwszych postów w lecznicy po nieudanej operacji ogromnie mną wstrząsnęły i jestem pewna, że takie odczucia miało wiele osób. Dobrze, że Laurka trafiła do Kajki i Brylanta , gdzie oprócz serca i ogromnej miłości dostała wspaniałą profesjonalną opiekę. Oby takich DOMKÓW było jak najwięcej !!! Pozdrawiamy Kika i Czaki :) Quote
wolf122 Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 :loveu::loveu::loveu:-zaglądam a tu transmisja na bieżąco prawie.Super,ja tyle nie miałem obaw co do łapek,bo opinia Fachowców już była dla mnie pozytywna,co bałem się tej cholernej narkozy...ale jest ok uffff:multi:Kangurku dzielna dziewczynka z ciebie.Kajeczko teraz tylko byle do jutra i Twoi Najbliżsi będą z Tobą-spokojnej nocy,cieszę się bardzo:loveu: Quote
Kajka_72 Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 Wolf :loveu: dziekuje ...masz racje. Byle do jutra :) A wiesz, ze ja tez nie tak bardzo balam sie samej operacji jak narkozy. Tyle sie ostatnio dramatow wydarzylo z powodu samej narkozy, ze od strachu trudno uciec. Laurka miala anestezjologa. To bylo konieczne bo to suni juz piata operacja:( normalnie mam dreszcze jak je licze :( Kika:loveu: Quote
joteska Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 UFF :) cieszę sie , że wszystko przebiegło pomyślnie:multi::multi::multi:, Laureczka dzielna dziewczynka :loveu: niebawem już będzie w domu wierzę , że na pełny zrost długo nie będziemy czekać :) Quote
DONnka Posted April 27, 2012 Posted April 27, 2012 (edited) [quote name='Kajka_72'] DONeczko jak tutaj zajrzysz , Zycze Ci w dniu imienin, DUŻO ZDRÓWKA, SZCZĘŚCIA I SAMYCH CUDNYCH DNI:loveu: :calus:OBYŚ NIGDY SIĘ NIE ZMIENIŁA - TEGO TOBIE:loveu: I SOBIE ŻYCZĘ:-):BIG: Dziękuję Kajeczko, że pamiętałaś :loveu: Nie spodziewałam się :oops: To naprawdę bardzo miłe :) Ja Tobie również życzę wszystkiego, co najlepsze. Oby spełniły się wszystkie Twoje marzenia :) Tak się cieszę, że Laura dobrze zniosła kolejną narkozę (która to już w jej życiu :roll:???) i że z łapiną wszystko OK :multi: :multi: :multi: Dzielna dziewczyna :loveu: Teraz już tylko godziny dzielą Cię od chwili kiedy będziesz ją znowu miała przy sobie :):):) Nim się obejrzysz powita Cię słodkie pysio rozgadane ;) Edited April 27, 2012 by DONnka Quote
Iljova Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Czekam na powrót dwójki nieustraszonych Laruni i Brylanta ;-) Ciekawe czy już wyjechali ... ?:???::look3: Quote
Kajka_72 Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 (edited) Wyjechali Ilusiu :-) sa w drodze od prawie dwoch godzin. Pani dr mowila, ze Laurka byla bardzo grzeczna w nocy. Na porannym siusiu tylko nawrzeszczala na pieski z tego samego trawnika;) Dr stwierdzila, ze "silna jest i cieta na pieski". To prawda. To male, mimo zoperowanej lapy -zywemu nie przepusci :) Ma plastikowy opatrunek. Zdejmowalny...nie ma gipsu bo przeciez szwy na lapce. Musze to zobaczyc i wtedy bede wiedziala jak "obslugiwac" lapke. W klinice mowia, ze mam sie nie martwic i wszystko bedzie ok. Oby. Pieniazkow na "calosc" starczylo:multi: Ze "zbiorki" ( wczesniejszej-zeby nie bylo niedomowien, przed moja deklaracja, ze suni nie oddam) zostalo jeszcze 50 zl:) Ja jeszcze raz ogromnie dziekuje Wszystkim za pomoc. To dla mnie ogromne odciazenie, bo sunia "na codzien" kosztowala nas naprawde sporo. Teraz juz jest znacznie latwiej i taniej :) Anastezjolog, narkoza wziewna, operacja,RTG po operacji, RM przedniej lapki (przy okazji by wiedziec jaki jest stan i co jeszcze do operacji mozna zrobic), kompletne badania, pobyt w klinice, leki na miejscu i na kolejne 2tygodnie- kosztowalo 1680zl :) Dr za operacje potraktowal nas bardzo ulgowo:) RM bardzo drogi stad ten koszt. I tak uwazam-nie jest zle bo za pierwszy pobyt Laurki w klinice i operacje zaplacilismy 3000zl. Dzisiaj brylant znalazl u niuni wbitego kleszcza :( mimo podwojnego zabezpieczenia i tak to dziadostwo wlazlo. Plaga w tym roku. To swinstwo jest wszedzie. W kazdej trawie :angryy: Pozdrawiam Was Kochani i czekam na swoich turystow :) Edited April 28, 2012 by Kajka_72 Quote
Iljova Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 No to czekamy aż dotrą do domu :-). Faktycznie koszt mniejszy niż myślałam... dobrze że starczyło pieniędzy :-) Quote
Kajka_72 Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 (edited) Ilusiu :loveu:slicznie.Dziekujemy. Dr za operacje potraktowal nas symbolicznie i po "znajomosci" troche ;) potwornie drogi jest RM. Lapka byla w dobrym stanie i nie trzeba bylo skrobac talerza biodrowego by pobrac material do zalatania, nie trzeba bylo wstawiac innego zespolenia. Napracowal sie wprawdzie z wyjeciem srub i plytki bo 4 miesiace to dlugo, a wyjecie dwoch srub wymagala wyjatkowej delikatnosci i precyzji by nie pokruszyc kosci ale i tak byl bardzo ale to bardzo zadowolony :) Operacja trwala prawie 1,5 godziny wiec to tez nie byl pryszcz ;) Edited April 28, 2012 by Kajka_72 Quote
kika_krk Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 No to super - wracają !!! Mam nadzieję, że ruch dzisiaj będzie mniejszy i Twoi Podróżnicy dotrą szczęśliwie i w miarę szybko. Rozumiem, że tylnia łapeczka ma tylko się zagoić i będzie Ok, a co dr mówi o przedniej łapce? Jaki jest stan? Teraz biedactwo musi odpocząć po tej 1,5 godz. operacji. Ale będzie radocha i powitanie - pewnie cała okolica się dowie, ze Kangurek wrócił na swoje włości. Trzymamy kciuki za Twoich Wędrowców - gorąco pozdrawiamy z upalnego Krk Kika i Czaki :):):) Quote
Kajka_72 Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 (edited) Ilusiu , jada sobie :) malutka grzeczna, dostala w drodze antybiotyk i srodki przeciwbolowe. Popila, zrobila co miala zrobic;) i spi. Krzysiu-tak. Tylna lapeczka ma sie zagoic czyli dziury po srubach zapelnic, polaczyc sie to , co sie nie polaczylo przez plytke,rany po cieciu zrosnac i bedzie ok :) Niestety ....dzisiaj ruch znacznie wiekszy niz wczoraj. Sa teraz dokladnie w polowie drogi wiec dzisiaj "czas" nie bedzie tak dobry jak wczoraj:shake: Wczoraj dojechali szybciutko. Jechali 9 godzin. Dzisiaj potrwa to dluzej bo juz zaliczyli ponad godzine stania w korku :shake: Byle bezpiecznie, a nawet jak troche dluzej to nie szkodzi. Byle dojechali :) Malutka na pewno zmeczona. Odpocznie w domku :) Przednia lapka tez dobrze zrehabilitowana. Operacja ma teraz sens i daje szanse przywrocic prawie pelna sprawnosc. Zmiany sie nie poglebily , a wrecz odwrotnie i to jest sukces Laurki :-) Poprawilo sie. Mala dostala jeszcze masci na przednia lapke. Bedziemy je wsmarowywac ale w tym to ja juz specjalistka jestem ;) Powolutku, malymi kroczkami dazymy do pelnego zdrowia :) teraz wiem, ze sie uda chociaz byl moment, ze watpilam :oops: Edited April 28, 2012 by Kajka_72 Quote
DONnka Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Tak jest, bezpieczeństwo w podróży najważniejsze :) W końcu Brylant wiezie bardzo CENNY i NIEPOWTARZALNY OKAZ ;) Jak to dobrze, że wszystko dobrze się skończyło i rokowania są takie optymistyczne :multi: :multi: :multi: Wiem, że kochalibyście Laurkę nawet gdyby nie była w pełni sprawna, ale cieszę się ze względu na Nią samą - komfort i jakość życia sprawnego psiaka są przecież dużo większe :):):) A zatem czekam cierpliwie i oczami wyobraźni już widzę moment powitania - ten wulkan radości, który Ty Kajko pewnie będziesz próbowała troszkę okiełznać, tak dla bezpieczeństwa, ale szczerze wątpię w skuteczność Twych starań :evil_lol: Quote
Iljova Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 [quote name='DONnka']Tak jest, bezpieczeństwo w podróży najważniejsze :) W końcu Brylant wiezie bardzo CENNY i NIEPOWTARZALNY OKAZ ;) Jak to dobrze, że wszystko dobrze się skończyło i rokowania są takie optymistyczne :multi: :multi: :multi: Wiem, że kochalibyście Laurkę nawet gdyby nie była w pełni sprawna, ale cieszę się ze względu na Nią samą - komfort i jakość życia sprawnego psiaka są przecież dużo większe :):):) A zatem czekam cierpliwie i oczami wyobraźni już widzę moment powitania - ten wulkan radości, który Ty Kajko pewnie będziesz próbowała troszkę okiełznać, tak dla bezpieczeństwa, ale szczerze wątpię w skuteczność Twych starań :evil_lol: Podpisuję się po tym wszystkim :lol: Też wątpię w skuteczność okiełznania Łobuziary kochanej ;-):evil_lol: Fakt będą bardzo zmęczeni po tak długiej podróży bo temperatura reż zrobi swoje ... Quote
kika_krk Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Jasne, że bezpieczeństwo to podstawa. Dzięki raz jeszcze za wspaniałe wieści. Będę tu wpadać i obserwować jak Kangurek z Panem Tatusiem jadą do domku :) Pozdrawiamy Kika i Czaki :) Quote
Kajka_72 Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Dojechali :) Laurunia wcale nie taka zmeczona jak myslalam ;) opiszczala mnie, wycalowala, probowala oczywiscie sobie poskakac ...Jak ja sobie z nia poradze? ...chyba na noc pojde do niej i bede jej bajki czytac ;) Lapka wyglada dobrze, nie jest spuchnieta za bardzo, opatrunek dlugo nie posluzy bo mala juz go probowala zjesc :)...zobaczymy. Jakos bedzie ;) Dziekuje Wam raz jeszcze :) i lece do niuni. Quote
Iljova Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Super, bardzo się cieszę że dojechali szczęśliwie, a zachowanie Lauruni do przewidzenia :loveu::evil_lol: Quote
kika_krk Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Super - Rodzina w komplecie - cieszcie się sobą !!!! Pozdrawiamy Kika i Czaki :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.