Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ufff .... Odetchnęłam ....
Kajka nie dziwię się na Twoim miejscu też nie mogłabym się doczekać powrotu :)
to teraz czekamy ma jutrzejszy radosny powrót i szczęśliwe powitanie :)

Posted

Kajka_72 napisał(a):
Bros :) macie lato we wroclawiu slyszalam ;) Brylant gdzies po rynku sie szweda i jak zwykle urzeczony miastem :) Piekne je macie ...oj piekne :)


Kaju, to prawda. Wrocław jest piękny :) Ja strasznie za nim tęsknię. :(

Posted

Nic nie pisze,ale podczytuje i trzymałam kciuki. Dzieki Kajka,że tak troskliwie zajęliście sie Laurką. Cudna pannica.

Ale będzie powitanie.......:)

Posted

Ufff - dzięki za wspaniałe wieści :):):). Zresztą to było pewne, że wszystko się uda - sunia obstawiona jak tylko można, najlepszy fachowiec i tyle pozytywnych fluidów. Teraz tylko odpoczynek w klinice i do domkuuuu !
U nas dzisiaj nagle zrobił się tropik, upal straszny. Oby podróż Brylanta z Laurką przebiegła spokojnie i bezpiecznie.
Czakulec wymiziany - też bardzo dziękuje ;).
Spokojnej nocki - można spokojnie oddychać ;).
Pozdrawiamy
Kika i Czaki :)

Posted

Javenko witaj :-) dziekuje

O tak , Wroclaw jest piekny ale Krakow rowniez :) To sa dwa miasta, w ktorych chcialabym mieszkac.

Dziekuje Wam Kochane, ze bylyscie dzisiaj ze mna, a przede wszystkim z Laurka :)

Posted

Ja się strasznie cieszę, że wszystko przebiega zgodnie z planem.
Kangurek zajmuje specjalne miejsce w moim sercu i wiernie kibicuję Sunieczce. Jestem optymistką i zawsze wierzyłam, że Laurkę uda się uratować, a jej smutne oczka z pierwszych postów w lecznicy po nieudanej operacji ogromnie mną wstrząsnęły i jestem pewna, że takie odczucia miało wiele osób. Dobrze, że Laurka trafiła do Kajki i Brylanta , gdzie oprócz serca i ogromnej miłości dostała wspaniałą profesjonalną opiekę.
Oby takich DOMKÓW było jak najwięcej !!!
Pozdrawiamy
Kika i Czaki :)

Posted

:loveu::loveu::loveu:-zaglądam a tu transmisja na bieżąco prawie.Super,ja tyle nie miałem obaw co do łapek,bo opinia Fachowców już była dla mnie pozytywna,co bałem się tej cholernej narkozy...ale jest ok uffff:multi:Kangurku dzielna dziewczynka z ciebie.Kajeczko teraz tylko byle do jutra i Twoi Najbliżsi będą z Tobą-spokojnej nocy,cieszę się bardzo:loveu:

Posted

Wolf :loveu: dziekuje ...masz racje. Byle do jutra :)
A wiesz, ze ja tez nie tak bardzo balam sie samej operacji jak narkozy. Tyle sie ostatnio dramatow wydarzylo z powodu samej narkozy, ze od strachu trudno uciec. Laurka miala anestezjologa. To bylo konieczne bo to suni juz piata operacja:( normalnie mam dreszcze jak je licze :(
Kika:loveu:

Posted

UFF :) cieszę sie , że wszystko przebiegło pomyślnie:multi::multi::multi:, Laureczka dzielna dziewczynka :loveu: niebawem już będzie w domu
wierzę , że na pełny zrost długo nie będziemy czekać :)

Posted (edited)

[quote name='Kajka_72']
DONeczko jak tutaj zajrzysz ,
Zycze Ci w dniu imienin, DUŻO ZDRÓWKA, SZCZĘŚCIA I SAMYCH CUDNYCH DNI:loveu: :calus:OBYŚ NIGDY SIĘ NIE ZMIENIŁA - TEGO TOBIE:loveu: I SOBIE ŻYCZĘ:-
):BIG:


Dziękuję Kajeczko, że pamiętałaś :loveu:
Nie spodziewałam się :oops: To naprawdę bardzo miłe :)
Ja Tobie również życzę wszystkiego, co najlepsze. Oby spełniły się wszystkie Twoje marzenia :)

Tak się cieszę, że Laura dobrze zniosła kolejną narkozę (która to już w jej życiu :roll:???) i że z łapiną wszystko OK :multi: :multi: :multi:
Dzielna dziewczyna :loveu:
Teraz już tylko godziny dzielą Cię od chwili kiedy będziesz ją znowu miała przy sobie :):):) Nim się obejrzysz powita Cię słodkie pysio rozgadane ;)

Edited by DONnka
Posted (edited)

Wyjechali Ilusiu :-) sa w drodze od prawie dwoch godzin.
Pani dr mowila, ze Laurka byla bardzo grzeczna w nocy. Na porannym siusiu tylko nawrzeszczala na pieski z tego samego trawnika;) Dr stwierdzila, ze "silna jest i cieta na pieski". To prawda. To male, mimo zoperowanej lapy -zywemu nie przepusci :)
Ma plastikowy opatrunek. Zdejmowalny...nie ma gipsu bo przeciez szwy na lapce.
Musze to zobaczyc i wtedy bede wiedziala jak "obslugiwac" lapke. W klinice mowia, ze mam sie nie martwic i wszystko bedzie ok. Oby.
Pieniazkow na "calosc" starczylo:multi: Ze "zbiorki" ( wczesniejszej-zeby nie bylo niedomowien, przed moja deklaracja, ze suni nie oddam) zostalo jeszcze 50 zl:)
Ja jeszcze raz ogromnie dziekuje Wszystkim za pomoc. To dla mnie ogromne odciazenie, bo sunia "na codzien" kosztowala nas naprawde sporo. Teraz juz jest znacznie latwiej i taniej :)
Anastezjolog, narkoza wziewna, operacja,RTG po operacji, RM przedniej lapki (przy okazji by wiedziec jaki jest stan i co jeszcze do operacji mozna zrobic), kompletne badania, pobyt w klinice, leki na miejscu i na kolejne 2tygodnie- kosztowalo 1680zl :) Dr za operacje potraktowal nas bardzo ulgowo:) RM bardzo drogi stad ten koszt. I tak uwazam-nie jest zle bo za pierwszy pobyt Laurki w klinice i operacje zaplacilismy 3000zl.
Dzisiaj brylant znalazl u niuni wbitego kleszcza :( mimo podwojnego zabezpieczenia i tak to dziadostwo wlazlo. Plaga w tym roku. To swinstwo jest wszedzie. W kazdej trawie :angryy:
Pozdrawiam Was Kochani i czekam na swoich turystow :)

Edited by Kajka_72
Posted (edited)

Ilusiu :loveu:slicznie.Dziekujemy.
Dr za operacje potraktowal nas symbolicznie i po "znajomosci" troche ;) potwornie drogi jest RM.
Lapka byla w dobrym stanie i nie trzeba bylo skrobac talerza biodrowego by pobrac material do zalatania, nie trzeba bylo wstawiac innego zespolenia. Napracowal sie wprawdzie z wyjeciem srub i plytki bo 4 miesiace to dlugo, a wyjecie dwoch srub wymagala wyjatkowej delikatnosci i precyzji by nie pokruszyc kosci ale i tak byl bardzo ale to bardzo zadowolony :)
Operacja trwala prawie 1,5 godziny wiec to tez nie byl pryszcz ;)

Edited by Kajka_72
Posted

No to super - wracają !!! Mam nadzieję, że ruch dzisiaj będzie mniejszy i Twoi Podróżnicy dotrą szczęśliwie i w miarę szybko.
Rozumiem, że tylnia łapeczka ma tylko się zagoić i będzie Ok, a co dr mówi o przedniej łapce? Jaki jest stan?
Teraz biedactwo musi odpocząć po tej 1,5 godz. operacji. Ale będzie radocha i powitanie - pewnie cała okolica się dowie, ze Kangurek wrócił na swoje włości.
Trzymamy kciuki za Twoich Wędrowców - gorąco pozdrawiamy z upalnego Krk
Kika i Czaki :):):)

Posted (edited)

Ilusiu , jada sobie :) malutka grzeczna, dostala w drodze antybiotyk i srodki przeciwbolowe. Popila, zrobila co miala zrobic;) i spi.
Krzysiu-tak. Tylna lapeczka ma sie zagoic czyli dziury po srubach zapelnic, polaczyc sie to , co sie nie polaczylo przez plytke,rany po cieciu zrosnac i bedzie ok :)
Niestety ....dzisiaj ruch znacznie wiekszy niz wczoraj. Sa teraz dokladnie w polowie drogi wiec dzisiaj "czas" nie bedzie tak dobry jak wczoraj:shake:
Wczoraj dojechali szybciutko. Jechali 9 godzin. Dzisiaj potrwa to dluzej bo juz zaliczyli ponad godzine stania w korku :shake:
Byle bezpiecznie, a nawet jak troche dluzej to nie szkodzi. Byle dojechali :)
Malutka na pewno zmeczona. Odpocznie w domku :)
Przednia lapka tez dobrze zrehabilitowana. Operacja ma teraz sens i daje szanse przywrocic prawie pelna sprawnosc. Zmiany sie nie poglebily , a wrecz odwrotnie i to jest sukces Laurki :-) Poprawilo sie. Mala dostala jeszcze masci na przednia lapke. Bedziemy je wsmarowywac ale w tym to ja juz specjalistka jestem ;)
Powolutku, malymi kroczkami dazymy do pelnego zdrowia :) teraz wiem, ze sie uda chociaz byl moment, ze watpilam :oops:

Edited by Kajka_72
Posted

Tak jest, bezpieczeństwo w podróży najważniejsze :)
W końcu Brylant wiezie bardzo CENNY i NIEPOWTARZALNY OKAZ ;)
Jak to dobrze, że wszystko dobrze się skończyło i rokowania są takie optymistyczne :multi: :multi: :multi:
Wiem, że kochalibyście Laurkę nawet gdyby nie była w pełni sprawna, ale cieszę się ze względu na Nią samą - komfort i jakość życia sprawnego psiaka są przecież dużo większe :):):)
A zatem czekam cierpliwie i oczami wyobraźni już widzę moment powitania - ten wulkan radości, który Ty Kajko pewnie będziesz próbowała troszkę okiełznać, tak dla bezpieczeństwa, ale szczerze wątpię w skuteczność Twych starań :evil_lol:

Posted

[quote name='DONnka']Tak jest, bezpieczeństwo w podróży najważniejsze :)
W końcu Brylant wiezie bardzo CENNY i NIEPOWTARZALNY OKAZ ;)
Jak to dobrze, że wszystko dobrze się skończyło i rokowania są takie optymistyczne :multi: :multi: :multi:
Wiem, że kochalibyście Laurkę nawet gdyby nie była w pełni sprawna, ale cieszę się ze względu na Nią samą - komfort i jakość życia sprawnego psiaka są przecież dużo większe :):):)
A zatem czekam cierpliwie i oczami wyobraźni już widzę moment powitania - ten wulkan radości, który Ty Kajko pewnie będziesz próbowała troszkę okiełznać, tak dla bezpieczeństwa, ale szczerze wątpię w skuteczność Twych starań
:evil_lol:

Podpisuję się po tym wszystkim :lol:
Też wątpię w skuteczność okiełznania Łobuziary kochanej ;-):evil_lol:

Fakt będą bardzo zmęczeni po tak długiej podróży bo temperatura reż zrobi swoje ...

Posted

Jasne, że bezpieczeństwo to podstawa.
Dzięki raz jeszcze za wspaniałe wieści.
Będę tu wpadać i obserwować jak Kangurek z Panem Tatusiem jadą do domku :)
Pozdrawiamy
Kika i Czaki :)

Posted

Dojechali :) Laurunia wcale nie taka zmeczona jak myslalam ;) opiszczala mnie, wycalowala, probowala oczywiscie sobie poskakac ...Jak ja sobie z nia poradze? ...chyba na noc pojde do niej i bede jej bajki czytac ;)
Lapka wyglada dobrze, nie jest spuchnieta za bardzo, opatrunek dlugo nie posluzy bo mala juz go probowala zjesc :)...zobaczymy. Jakos bedzie ;)
Dziekuje Wam raz jeszcze :) i lece do niuni.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...