Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tak odległość ...stwarza problemy ważne że już jest dobrze ...że nic jej już nie zagraża
A Laurka to dobra kombinatorka i cwaniara...
No musiał się może prezes czymś narazić ...może tym że nie ma opatrunków, nie ma namordnika.... ;-)

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Kajka mimo,że piszesz o poważnych rzeczach,to i tak nie mogę się nie uśmiechnąć(Lornetka dostała z liścia:lol:).Twoje teksty to cymes:lol:Cieszę się,że po takim horrorze z Córką wszystko dobrze się skończyło.Rozlany wyrostek czy zapalenie wyrostka,to nie przelewki:shake:Co do Fb już dawno wiedziałem,że Ty to Ty :smile:.Kocurka Prezesa dzięki moim owczarkom;) dojrzałem z daleka;). Działa to w obie strony ha,ha nasze zamiłowania nas pozbawiają jakiejś tam anonimowości:loveu:Bardzo dziękuję za zaproszenie.Iljova bardzo łatwo mnie skojarzyć,chyba się dobrze domyślasz;)

Posted

Trzymaj się Kajko - dobrze, że z Karoliną już wszystko OK .
Pozdrawiam i przesyłam moc pieszczotek dla całego stadka z Kangurkiem na czele.
Kika i Czaki :)

Posted

Dziekuje Kochani :)
Ilusiu, lepiej :) mniej boli i miala dzisiaj wyciagane dreny :) bedzie dobrze tylko glodna strasznie ;) trzy dni juz nie jadla.
Dzisiaj zlitowalam sie nad Laurka i zdjelam jej namordnik. Wykorzystala to natychmiast by rozprawiczyc opatrunek :mad:
Teraz wsuwa wielka kosc i tylko to ja interesuje. Poki co ....usztywnienie i szwy bezpieczne:) Acha ...prezesa dzisiaj starala sie omijac szerokim lukiem;-) lekcja odrobiona.

Posted

Skopiowałam to na FB... To łobuziara dlatego już nie pytam czy w ogóle coś się wydarzyło,
tylko co wymyśliła, bo wiedziałam że bez szalonych pomysłów Laurunia nie wytrzyma ;-)
A Twoja córcia zrozumiałe że głodna tez bym była ;-) Pozdrów córcie ode mnie :-)

Posted

Kajko dopiero przeczytałam, oj oj oj, dobrze, że już dobrze! Mam trochę znajomych lekarzy, czasami kąśliwie twierdzą, że to, że człowiek w tym kraju dotrwa do 60- tej wiosny należy uznać za najprawdziwszy cud!!! Mocno Cię ściskam, życzę szybkiego powrotu do zdrowia Córce i ślę mizianki dla Lauretttty;) Wszystkim gorąco polecam najnowszą książę Olgi Tokarczuk "Moment niedźwiedzia", gdyby tak wszyscy myśleli o zwierzętach...

Posted

Dziekuje Ilusiu :) pozdrowie.
Marysiu dziekuje :) juz jest lepiej :)

Ksiazke O.Tokarczuk przeczytalam "jednych tchem" ;) Rzeczywiscie bardzo rewolucyjna, zreszta znalam jej eseje pisane wczesniej i zawsze mnie poruszaly ogromnie :) Masz racje Marysiu... trzeba te pozycje polecac.

Laurke dzisiaj zaprosilam na salony ;) oczywiscie wczesniej "oczyszczajac" je z innych zyjatek bo to poki co ...malo bezpieczne dla lapki :roll:
Alez bylo zdziwienie, wszystko "przeczytane" dokladnie, legowiska dziewczynek wyprobowane , kanapy omijane szerokim lukiem( nie bardzo wiedzialam dlaczego?), a schody to wogole potwor ;)
Chcialam zeby troche ze mna pobyla w domu ....mysle, ze juz czas ja przyzwyczajac bo samotne mieszkanie Laurki czas powoli konczyc :)
Oczywiscie proces bedzie powolny bo lapka sie jeszcze goi i za wczesnie na pelny kontakt szczegolnie z viki ale zaczynamy ;) Lornetka burczy na viki z daleka, a viki nie pozwala gowniarze na takie zachowania. Sa korygowane obie ale na "pelne" spotkanie jeszcze za wczesnie. Boje sie naglych ruchow malej i nie daj Panie, zbytniego forsowania lapki.

Sciskamy dzisiaj deszczowo i burzowo :)

Posted

To teraz Laurka jest psem salonowym .Niech sie jej lapinka jak najszybciej zagoi ...w sumie to doskonale rozumiem pannice .Po operacji reki wiem teraz ,co to ograniczenia....tego nie wolno ..tamtego sie samemu nie potrafi .....Cmokasy dla Lauruni .

Posted

Super - Lornetka niedługo wygrzeje kanapę, mogę się założyć ;). Fajnie, że powoli dołącza do stada.
U nas zbiera się na burzę, już kilka razy kropiło, ale póki co jest sucho i nie grzmi.
Dużo zdrowia dla Karoliny, moc pieszczotek dla wszystkich ogonków, ze szczególnym akcentem na czarną mordeczkę rekonwalescentkę.
Pozdrawiamy
Kika i Czaki :)

Posted

Nie ma juz Rodzenstwa u nas. Zostal sam Ramzes. Jego Siostra dzisiaj umarla:placz::placz::placz:
O 10 byly ze mna na spacerze, Romeczka biegala wesolo, bawila sie , a o 14 znalazlam ja martwa :placz:Lekarz mowi, ze to serduszko stanelo ale ja pogodzic sie z tym nie moge :shake:
Nie rozumiem dlaczego????Byla zdrowa.
Zwariuje chyba :placz::placz: To nie jest do wytrzymania...

Posted

Tak mi przykro.... ryczę i nie wiem co napisać.....
Romeczko
[*]:cry: :cry: :cry: :cry: :cry: ................................................................
Wiem ciężko Ci i to bardzo .......,że nie mogę wsiąść w pociąg i jechać do Ciebie ;(
Przytulam mocno .....

Posted

Kochana Kajko
Rzadko sie tu odzywam, ale czytam wszystko i pilnie. Także wątek Sabinki.
Kondolencji nie umiem pisać, ale wiem z własnego doświadczenia jak to ciężko, gdy ubędzie kochany domownik. Romę mało znałam, bo niewiele jej zdjęc tu bylo. Głównie Viki, Ramzes, Saba i czasem Prezes. O Romie mało psałaś a pewnie jej zdjęcia to te co się juz nie pokazują.
Szkoda, że psy czesto nie pokazują nam swoich dolegliwości. I potarfią tak niespodziewanie odejść. Bez pożegnania :-(
Może podesłalabys tutaj jakies zdjęcie Romy? Chcialabym ją zapamietać!

Posted (edited)

Marzenko tak bardzo mi przykro ,to jest ogromny cios dla Was:-( .Nie znajduje odpowiednich slow,by Was pocieszyc ....kolejny Psi Aniolek podazyl do nieba :placz:....
Romeczko ....spij spokojnie....
:placz:

Edited by unixena
Posted

Agatko zdjecie Romy jest na watku Sabinki chyba na stronie 18lub 19 razem z viki przy drzwiach[FONT=Wingdings][FONT=Wingdings].[/FONT][/FONT]

To prawda....nie wstawialam zdjecia Suni bo to byly watki innych pieskow i uważałam, ze musze to uszanowac.

Uświadomiłam sobie jednak, ze również niewiele o Niej pisałam, wiecej o Ramzesie ale dlatego , ze to była Dziewczynka nie sprawiajaca zadnych kłopotów. To był najgrzeczniejszy piesek w stadzie. Mam do siebie ogromny zal, ze wlasnie chyba dla niej poświęcałam najmniej czasu, nawet przy szkoleniach :placz:. Roma nie potrzebowala nauki, Ona wiedziała wszystko, Ona umiala wszystko, reagowalala natychmiast na gest , pol slowa….cale nie było potrzebne :-( Była po prostu IDEALNA. Wesola , pogodna, pieszczaca się wyjatkowo delikatnie, a przy tym nadzwyczaj posluszna i tolerancyjna, kochajaca ogromnie. Wydawala się rozumiec, ze te inne biedy potrzebuja wiecej korekty i zainteresowania. Nigdy, ale to nigdy się nie buntowala :shake: Wyjatkowa , była naprawde wyjatkowa :placz:

Umarla dokladnie tak samo po cichutku jak zyla :placz::placz: Przez 11 lat Jej zycia nigdy nie podniosłam na Nia glosu, nie było takiej potrzeby. Posluszna do granic.

Nie potrafie się pogodzic z tym , ze odeszla :placz: Nie moge poradzic sobie z tym , ze mnie przy niej nie bylo jak umierala :cry: :cry::cry:
Chciałabym pozwolic jej duszyczce odejść spokojnie ale jeszcze nie potrafie :placz:
Nie mam już lez :-( Nie miałam czasu by się troche przygotowac i teraz swiat mi się zawalil :cry:

Bardzo tez boje się o Ramzesa. Zawsze gdy Roma ginęła mu na minute z pola widzenia dostawal histerii, szalal , wyl, szczekal…nawet jak jechałam z nia do lecznicy , to potrafil wyc przez 2 godziny dopóki nie wróciła. Teraz….jest spokojniutki, lezy i patrzy w jeden punkt „zawieszony”. Nawet Laura , na która reagowal entuzjastycznie –nie potrafila zmusic go do jakiejs reakcji :-(

Naprawde chyba mi peknie serce :cry: :cry: Nie potrafie sobie z tym poradzic :(
Rodzeństwo było nierozłączne. Zawsze razem, zawsze!.

A teraz? ….

Dziekuje Wam …..:(

Spij spokojnie Mój Skarbie (*):cry:

Posted

Jedną maluczką duszą tak wiele ubyło ... :(:(:(
Śpij spokojnie Romusiu (*)


Kajka, przytulam Cie mocno :calus:
Nie potrafię znaleźć słów, żeby Cię pocieszyć .........................:placz::placz::placz:

Posted



Ty już ten Testament wypełniłaś Kajka i Twoja Romusia nie musiała się z Tobą żegnać.Ona wie,że miała najlepsze życie jakie mogła otrzymać:-(

Posted

Wolfie ja podobną treść jak Ty napisałam na stronie nieistniejacego już stowarzyszenia Amicus, choć mój apel nie może się równać z napisanym przez Ciebie testamentem. Jest piękny, a Kajka już go wypełniła z nadmiarem: Sabinka i Laurka.
To takie straszne, że psy odchodzą tak wcześnie!

Posted

Ramzes i Romka były u niej od zawsze... dlatego tak ciężko jej się z tym pogodzić rozumię ją .. na dodatek Ramzes wie co się stało i tez to przeżywa...:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...