Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 2.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Moge teraz juz na spokojnie :) Laurka jednak zmeczona i marudna jak zmeczone dziecko ;) Walczyla z opatrunkiem -niestety, dostawala histerii jak tracila mnie i brylanta z pola widzenia :shake:. Pilnowala samochodu zeby przypadkiem nie pojechal bez niej. Nie podobalo jej sie to COS na lapce zdecydowanie:mad:
Do tej pory siedzialam przy niej i udalo mi sie ja uglaskac :) Zjadla i teraz spi spokojnie.
Brylant nachwalic jej sie nie mogl. Twierdzi, ze byla wyjatkowo grzeczna. Doskonale dopasowala sie do zgielku miejskiego, tramwajow, ogromnej ilosci ludzi, halasu :) Nie "krzyczala" , nie piszczala, byla zainteresowana wszystkim ale nie przerazona. To odwazna i madra dziewczynka. W samochodzie to wzorcowy piesek. Zadnych problemow :)
Lapka jest usztywniona na razie opatrunkiem. Tak ma zostac 8dni. Po tym czasie zdjecie szwow i zdjecie aktualnego opatrunku. Laurka dostala tez leki. Antybiotyk , co po operacji jest standardem, srodek p/b, ktory mamy uzywac tylko wtedy jak sunia zasygnalizuje bol :( Z zalozenia ma troszke bolec, bo wtedy bedzie uwazala na lapke.
Generalnie fajnie stawia operowana lapke. Myslalam,ze bedzie gorzej. Lapka nie jest bardzo opuchnieta .
Wszystko wyglada bardzo ladnie :) Mam nadzieje, ze tak tez sie zagoi.
DONeczko mialas racje :) okielznac panienki latwo nie bylo ;)

Posted

Witam Kajkową Krainę Szczęśliwych Zwierząt:loveu:Mam nadzieję,że noc upłynęła spokojnie i cała Rodzinka już po śniadaniu;)
Zaraz uciekam z netu,bo dziś mam imprezę u teściów.50 lat się juz męczą razem:evil_lol:
Miłego i słonecznego(na pewno:lol:) dnia.

Posted

" class="ipsImage" alt="">

Nie moglam sie powstrzymac by nie pokazac Wam tego obrazka ;) super co?

Witamy :) noc minela spokojnie. Laurka spala doskonale. Dziekuje Wolf :) Milego balowania ;)

Posted (edited)

wow ale super :loveu: to powinno być na FB
Nacieszcie się sobą Kajka :-)
Wolf szaleje dzisiaj na imprezie ;-) baw się dobrze :lol:
Widziałam że na FB już jest a ja udostępniłam to też na kilku grupach

Edited by Iljova
Posted

Odwiedzam Kajkowe Stadko w ten upalny poranek i przesyłam moc miziaków dla wszystkich ogonków, a dla Kangurka buziaczek w czarny nosek :).
Teraz będzie już tylko lepiej, życzę Suni szybkiego zagojenia łapeczki :):):).
Pozdrawiamy
Kika i Czaki :)

Posted

Oj goraco bylo dzisiaj :roll:
Pieskom goraco , Laurce w tym opatrunku tez. Chetnie przebywala w domu, gdzie poki co -przyjemnie chlodno. Dzisiaj nie walczyla z usztywnieniem. Doszlam do wniosku, ze jak boli, sunia sie denerwuje i probuje zdjac "nadbagaz" ;) jak dostala srodki przeciwbolowe jest znacznie spokojniejsza :p
Stawia lapke zupelnie normalnie, nie widac zeby ja zbytnio odciazala , no moze troszeczke.
Ogolnie dziewczynka pogodna i kochana:loveu:
Bedzie dobrze :)
Sciskamy upalnie :)

Posted

Witam w piękny, upalny majowy poranek. Mam nadzieję, że Laurka ma się coraz lepiej. Niestety pieski źle znoszą upały, ale Kajkowe stadko ma pewnie miły chłodek. Moja sunia leży sobie w cieniu pod tujami, a my obok niej ;).
Pozdrawiamy świątecznie i życzymy udanego wypoczynku
Kika i Czaki :)

Posted

Nie tylko zwierzaki źle znoszą te upały ja też dla mnie to już jest nie do zniesienia. Jak jest powyżej 23 stopni w cieniu to jest tragicznie ....
Lauruniu bądź nadal grzeczna :-).
Odpoczywajcie :)

Posted

Ja i mój zwierz także nie lubimy upałów :shake:
On większość dnia spędza w łazience na kafelkach, bo tam jest najchłodniej w całym mieszkaniu
Ja mam z kolei miejscówkę przy wentylatorze :roll:

Pozdrawiam gorąco Kajkowe stado :loveu:

Posted

Witamy z rana :)
U nas dalej lato :) to i dobrze i troche za szybko tak wysoka temperatura :) "Polowa" Warszawy na Mazurach;) Tlumy na wodzie. Pieski nie zaliczyly jeszcze pierwszej kapieli ale dzisiaj sprobujemy.
Laurka niezle. Probuje walczyc z opatrunkiem ale udaje mi sie to opanowac. Wczoraj maiala na glowie klosz, ktory nie pomogl . Opanowala do perfekcji odginanie "lampy" i dojscie do lapki. Apetyt niuni dopisuje, lapka chyba mniej boli. Pewniej ja stawia, a ja oczywiscie ciesze sie z kazdego kolejnego dnia, w ktorym nic sie nie stalo :)
Sciskamy Was mocno i idziemy korzystac ze sloneczka i byc moze wody ;)

Posted (edited)

My również pozdrawiamy słonecznie i życzymy udanej majówki choć faktycznie termicznie to lipiec przypomina:lol:


Zajrzyjcie proszę http://www.facebook.com/events/363132870400930/363439943703556/?notif_t=plan_mall_activity

http://www.dogomania.pl/forum/threads/226562-Mufinek-zagłodzony-wyniszczony-DON-14-kg-bez-siersci-ruj-pcheł-Wrak-psa-błaga-o-pomoc

P.S. Widzę Kajka,że i na FB się pokazujesz;)

Edited by wolf122
Posted

wolf122 napisał(a):
My również pozdrawiamy słonecznie i życzymy udanej majówki choć faktycznie termicznie to lipiec przypomina:lol:

Zajrzyjcie proszę http://www.facebook.com/events/363132870400930/363439943703556/?notif_t=plan_mall_activity

http://www.dogomania.pl/forum/threads/226562-Mufinek-zagłodzony-wyniszczony-DON-14-kg-bez-siersci-ruj-pcheł-Wrak-psa-błaga-o-pomoc

P.S. Widzę Kajka,że i na FB się pokazujesz;)


po prostu serce pęka na takie cierpienie, Iwan teraz Mufinek..:-(:-(:-(
Kajeczko, wymiziaj od nas Laureczkę, byle do zdjęcia szwów sie przemięczyć:roll: domyślam sie, że to niełatwe. Pozdrawiamy Was cieplutko:loveu:

Posted

joteska napisał(a):
po prostu serce pęka na takie cierpienie, Iwan teraz Mufinek..:-(:-(:-(
Kajeczko, wymiziaj od nas Laureczkę, byle do zdjęcia szwów sie przemięczyć:roll: domyślam sie, że to niełatwe. Pozdrawiamy Was cieplutko:loveu:



Masz rację jotesko :(:(:(
Chwilami mam ochotę uciec przed tymi nieszczęściami, bo własnych też mi nie brakuje i czasem wydaje mi się, że więcej już nie udźwignę ... :shake:
Nie potrafię ...
Jak dobrze, że są takie wątki jak ten, które przywracają mi równowagę :)

Jak zwykle kciuki za Laurkę zaciśnięte, dobre fluidy wysłane :loveu:
Oby do zdjęcia szwów !!!

Posted

Dzien dobry :) przepraszam , ze wczoraj bylo cichutko ale moje dziecko wyladowalo w szpitalu z "zapalonym" wyrostkiem :( Juz jest szczesliwie po operacji :)

Dziekuje za Laurke :)
Jolus , rzeczywiscie oby do zdjecia szwow. Jeszcze pare dni :( Mala walczy z opatrunkiem nieustannie , a ja nieustannie walcze z Nia ;)
DONeczko , ja tez mam takie TRUDNE momenty, ze boli nie do wytrzymania to wieczne ocieranie sie o dramaty zwierzat ale rowniez nie potrafie "nie patrzec" :(
Patrzac na Mufinka serce mi peka. Jest tak samo wyniszczony i zaglodzony jak byla moja Sabinka:( Pierwsza mysl, ktora przyszla mi do glowy jak zobaczylam to Nieszczescie to: ...BIORE ale musze myslec troche rozsadnie :( nie poradze sobie .

Wolf :) to prawda . Bywam czasami na FB ale stanowczo za rzadko. Czasami Jola jedna albo druga podesle mi jakis watek ale i tak odwiedzam co ktorys:oops: .Ciagle brakuje mi czasu.
Jak juz mnie zidentyfikowales zapraszam do znajomych ;) bedzie mi milo.

sciskamy wciaz upalnie :)

Posted

Jak z psiakami w miarę to znowu z dzieckiem :(... całe szczęście że już po operacji i wszystko w porządku :-)
Ta walka była do przewidzenia i nieunikniona przy jej nadmiarze energii.
Kajka dobrze że u Ciebie to tak działa, że rozsądek bierze górę chociaż wiem z jakim bólem w sercu...


Wolf a mogę wiedzieć jak nazywasz się na FB ? mam pewne podejrzenie ale nie mam pewności ;-)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Posted

Ilusiu , wiesz, ze jeden problem -to nie problem. Chodza czesto parami , a nawet trojkami :(
Wczoraj akcja byla natychmiastowa...potworny bol, pogotowie, ktore przyjechac nie chcialo :( , pozniej lekarz na izbie przyjec, ktory dal ketonal i wyslal moje dziecko karetka do szpiatala, tam kolejny doktor, ktory byl wsciekly, ze ten pierwszy potraktowal Karoline srodkiem przeciwbolowym...:( i ja na telefonie -wariujaca :(
Po dwoch godzinach byla juz po wszystkich badaniach i na stole operacyjnym.
Jest bardzo obolala ale udalo sie zoperowac w pore. Przezylam horror wczoraj :(
Tym bardziej, ze Karolina w warszawie, a ja na mazurach. Brylant wsiadl w auto i natychmiast pojechal do warszawy-zostanie do poniedzialku, ja zostalam z pieskami ( nie udalo mi sie w ciagu kilkunastu minut zorganizowac opieki nad nimi). Pojade w poniedzialek jak brylant wroci.
Czlowiek na odleglosc czuje sie bardzo bezradny, szczegolnie jak ma zwierzeta i nie moze tak"po prostu" zamknac drzwi i wyjechac.
Dzisiaj ze mnie wszystko powoli splywa ...

Laurka dzisiaj przeszla sama siebie ...w ciagu 20min rozpracowala caly opatrunek. Zalozylam nowy i nalozylam namordnik ;) teraz patrzy na mnie oburzona faktem ale trudno , lapka usztywniona byc musi , a i szwow nie pozwole wylizywac :mad:
Dzisiaj probowala zjesc prezesa i dostala z "liscia":eviltong:. Sladow na ciele i umysle nie zauwazylam :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...