wolf122 Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Odpoczywajcie:loveu:Bardzo się cieszę,że Twoje Skarby Kajka dotarły szczęśliwie:loveu: Quote
Kajka_72 Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 Moge teraz juz na spokojnie :) Laurka jednak zmeczona i marudna jak zmeczone dziecko ;) Walczyla z opatrunkiem -niestety, dostawala histerii jak tracila mnie i brylanta z pola widzenia :shake:. Pilnowala samochodu zeby przypadkiem nie pojechal bez niej. Nie podobalo jej sie to COS na lapce zdecydowanie:mad: Do tej pory siedzialam przy niej i udalo mi sie ja uglaskac :) Zjadla i teraz spi spokojnie. Brylant nachwalic jej sie nie mogl. Twierdzi, ze byla wyjatkowo grzeczna. Doskonale dopasowala sie do zgielku miejskiego, tramwajow, ogromnej ilosci ludzi, halasu :) Nie "krzyczala" , nie piszczala, byla zainteresowana wszystkim ale nie przerazona. To odwazna i madra dziewczynka. W samochodzie to wzorcowy piesek. Zadnych problemow :) Lapka jest usztywniona na razie opatrunkiem. Tak ma zostac 8dni. Po tym czasie zdjecie szwow i zdjecie aktualnego opatrunku. Laurka dostala tez leki. Antybiotyk , co po operacji jest standardem, srodek p/b, ktory mamy uzywac tylko wtedy jak sunia zasygnalizuje bol :( Z zalozenia ma troszke bolec, bo wtedy bedzie uwazala na lapke. Generalnie fajnie stawia operowana lapke. Myslalam,ze bedzie gorzej. Lapka nie jest bardzo opuchnieta . Wszystko wyglada bardzo ladnie :) Mam nadzieje, ze tak tez sie zagoi. DONeczko mialas racje :) okielznac panienki latwo nie bylo ;) Quote
Iljova Posted April 28, 2012 Posted April 28, 2012 To dobrze że śpi ;) Ja też zaraz pójdę spać Wspaniałych snów życzę :-) Quote
wolf122 Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Witam Kajkową Krainę Szczęśliwych Zwierząt:loveu:Mam nadzieję,że noc upłynęła spokojnie i cała Rodzinka już po śniadaniu;) Zaraz uciekam z netu,bo dziś mam imprezę u teściów.50 lat się juz męczą razem:evil_lol: Miłego i słonecznego(na pewno:lol:) dnia. Quote
Kajka_72 Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 " class="ipsImage" alt=""> Nie moglam sie powstrzymac by nie pokazac Wam tego obrazka ;) super co? Witamy :) noc minela spokojnie. Laurka spala doskonale. Dziekuje Wolf :) Milego balowania ;) Quote
Iljova Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 (edited) wow ale super :loveu: to powinno być na FB Nacieszcie się sobą Kajka :-) Wolf szaleje dzisiaj na imprezie ;-) baw się dobrze :lol: Widziałam że na FB już jest a ja udostępniłam to też na kilku grupach Edited April 29, 2012 by Iljova Quote
wolf122 Posted April 29, 2012 Posted April 29, 2012 Dziękuję Kajka i Iljova:loveu: już po balu mam nadzieje,że wszyscy spędzili fajnie dzień ze swoimi zwierzakami i oczywiście najbliższymi;) Quote
Marycha35 Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Przelotem majówkowym jestem, ale spiłam info o Laurce i jest dobrze:):):) UFFFF!!!:) Quote
unixena Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Wpadam z poranna wizyta na watek Laurki i zycze wszystkim milego dnia .A pannicy-kangurzycy sle ogromnego buziaka . Quote
kika_krk Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Odwiedzam Kajkowe Stadko w ten upalny poranek i przesyłam moc miziaków dla wszystkich ogonków, a dla Kangurka buziaczek w czarny nosek :). Teraz będzie już tylko lepiej, życzę Suni szybkiego zagojenia łapeczki :):):). Pozdrawiamy Kika i Czaki :) Quote
Kajka_72 Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Oj goraco bylo dzisiaj :roll: Pieskom goraco , Laurce w tym opatrunku tez. Chetnie przebywala w domu, gdzie poki co -przyjemnie chlodno. Dzisiaj nie walczyla z usztywnieniem. Doszlam do wniosku, ze jak boli, sunia sie denerwuje i probuje zdjac "nadbagaz" ;) jak dostala srodki przeciwbolowe jest znacznie spokojniejsza :p Stawia lapke zupelnie normalnie, nie widac zeby ja zbytnio odciazala , no moze troszeczke. Ogolnie dziewczynka pogodna i kochana:loveu: Bedzie dobrze :) Sciskamy upalnie :) Quote
Marycha35 Posted April 30, 2012 Posted April 30, 2012 Kajeczko i oby tak dalej lub jeszcze lepiej:) Ja u rodziców w Bełchatowie, tu też gorąco jak jasna cholera!!!!!! Quote
kika_krk Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Witam w piękny, upalny majowy poranek. Mam nadzieję, że Laurka ma się coraz lepiej. Niestety pieski źle znoszą upały, ale Kajkowe stadko ma pewnie miły chłodek. Moja sunia leży sobie w cieniu pod tujami, a my obok niej ;). Pozdrawiamy świątecznie i życzymy udanego wypoczynku Kika i Czaki :) Quote
Iljova Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Nie tylko zwierzaki źle znoszą te upały ja też dla mnie to już jest nie do zniesienia. Jak jest powyżej 23 stopni w cieniu to jest tragicznie .... Lauruniu bądź nadal grzeczna :-). Odpoczywajcie :) Quote
DONnka Posted May 1, 2012 Posted May 1, 2012 Ja i mój zwierz także nie lubimy upałów :shake: On większość dnia spędza w łazience na kafelkach, bo tam jest najchłodniej w całym mieszkaniu Ja mam z kolei miejscówkę przy wentylatorze :roll: Pozdrawiam gorąco Kajkowe stado :loveu: Quote
kika_krk Posted May 2, 2012 Posted May 2, 2012 Co słychać u Kangurka? Jak samopoczucie? Pozdrawiamy i życzymy udanego jutrzejszego dnia świątecznego :) Kika i Czaki Quote
Kajka_72 Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 Witamy z rana :) U nas dalej lato :) to i dobrze i troche za szybko tak wysoka temperatura :) "Polowa" Warszawy na Mazurach;) Tlumy na wodzie. Pieski nie zaliczyly jeszcze pierwszej kapieli ale dzisiaj sprobujemy. Laurka niezle. Probuje walczyc z opatrunkiem ale udaje mi sie to opanowac. Wczoraj maiala na glowie klosz, ktory nie pomogl . Opanowala do perfekcji odginanie "lampy" i dojscie do lapki. Apetyt niuni dopisuje, lapka chyba mniej boli. Pewniej ja stawia, a ja oczywiscie ciesze sie z kazdego kolejnego dnia, w ktorym nic sie nie stalo :) Sciskamy Was mocno i idziemy korzystac ze sloneczka i byc moze wody ;) Quote
wolf122 Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 (edited) My również pozdrawiamy słonecznie i życzymy udanej majówki choć faktycznie termicznie to lipiec przypomina:lol: Zajrzyjcie proszę http://www.facebook.com/events/363132870400930/363439943703556/?notif_t=plan_mall_activity http://www.dogomania.pl/forum/threads/226562-Mufinek-zagłodzony-wyniszczony-DON-14-kg-bez-siersci-ruj-pcheł-Wrak-psa-błaga-o-pomoc P.S. Widzę Kajka,że i na FB się pokazujesz;) Edited May 3, 2012 by wolf122 Quote
joteska Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 wolf122 napisał(a):My również pozdrawiamy słonecznie i życzymy udanej majówki choć faktycznie termicznie to lipiec przypomina:lol: Zajrzyjcie proszę http://www.facebook.com/events/363132870400930/363439943703556/?notif_t=plan_mall_activity http://www.dogomania.pl/forum/threads/226562-Mufinek-zagłodzony-wyniszczony-DON-14-kg-bez-siersci-ruj-pcheł-Wrak-psa-błaga-o-pomoc P.S. Widzę Kajka,że i na FB się pokazujesz;) po prostu serce pęka na takie cierpienie, Iwan teraz Mufinek..:-(:-(:-( Kajeczko, wymiziaj od nas Laureczkę, byle do zdjęcia szwów sie przemięczyć:roll: domyślam sie, że to niełatwe. Pozdrawiamy Was cieplutko:loveu: Quote
DONnka Posted May 3, 2012 Posted May 3, 2012 joteska napisał(a):po prostu serce pęka na takie cierpienie, Iwan teraz Mufinek..:-(:-(:-( Kajeczko, wymiziaj od nas Laureczkę, byle do zdjęcia szwów sie przemięczyć:roll: domyślam sie, że to niełatwe. Pozdrawiamy Was cieplutko:loveu: Masz rację jotesko :(:(:( Chwilami mam ochotę uciec przed tymi nieszczęściami, bo własnych też mi nie brakuje i czasem wydaje mi się, że więcej już nie udźwignę ... :shake: Nie potrafię ... Jak dobrze, że są takie wątki jak ten, które przywracają mi równowagę :) Jak zwykle kciuki za Laurkę zaciśnięte, dobre fluidy wysłane :loveu: Oby do zdjęcia szwów !!! Quote
Kajka_72 Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Dzien dobry :) przepraszam , ze wczoraj bylo cichutko ale moje dziecko wyladowalo w szpitalu z "zapalonym" wyrostkiem :( Juz jest szczesliwie po operacji :) Dziekuje za Laurke :) Jolus , rzeczywiscie oby do zdjecia szwow. Jeszcze pare dni :( Mala walczy z opatrunkiem nieustannie , a ja nieustannie walcze z Nia ;) DONeczko , ja tez mam takie TRUDNE momenty, ze boli nie do wytrzymania to wieczne ocieranie sie o dramaty zwierzat ale rowniez nie potrafie "nie patrzec" :( Patrzac na Mufinka serce mi peka. Jest tak samo wyniszczony i zaglodzony jak byla moja Sabinka:( Pierwsza mysl, ktora przyszla mi do glowy jak zobaczylam to Nieszczescie to: ...BIORE ale musze myslec troche rozsadnie :( nie poradze sobie . Wolf :) to prawda . Bywam czasami na FB ale stanowczo za rzadko. Czasami Jola jedna albo druga podesle mi jakis watek ale i tak odwiedzam co ktorys:oops: .Ciagle brakuje mi czasu. Jak juz mnie zidentyfikowales zapraszam do znajomych ;) bedzie mi milo. sciskamy wciaz upalnie :) Quote
Iljova Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Jak z psiakami w miarę to znowu z dzieckiem :(... całe szczęście że już po operacji i wszystko w porządku :-) Ta walka była do przewidzenia i nieunikniona przy jej nadmiarze energii. Kajka dobrze że u Ciebie to tak działa, że rozsądek bierze górę chociaż wiem z jakim bólem w sercu... Wolf a mogę wiedzieć jak nazywasz się na FB ? mam pewne podejrzenie ale nie mam pewności ;-) ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ Quote
Kajka_72 Posted May 4, 2012 Posted May 4, 2012 Ilusiu , wiesz, ze jeden problem -to nie problem. Chodza czesto parami , a nawet trojkami :( Wczoraj akcja byla natychmiastowa...potworny bol, pogotowie, ktore przyjechac nie chcialo :( , pozniej lekarz na izbie przyjec, ktory dal ketonal i wyslal moje dziecko karetka do szpiatala, tam kolejny doktor, ktory byl wsciekly, ze ten pierwszy potraktowal Karoline srodkiem przeciwbolowym...:( i ja na telefonie -wariujaca :( Po dwoch godzinach byla juz po wszystkich badaniach i na stole operacyjnym. Jest bardzo obolala ale udalo sie zoperowac w pore. Przezylam horror wczoraj :( Tym bardziej, ze Karolina w warszawie, a ja na mazurach. Brylant wsiadl w auto i natychmiast pojechal do warszawy-zostanie do poniedzialku, ja zostalam z pieskami ( nie udalo mi sie w ciagu kilkunastu minut zorganizowac opieki nad nimi). Pojade w poniedzialek jak brylant wroci. Czlowiek na odleglosc czuje sie bardzo bezradny, szczegolnie jak ma zwierzeta i nie moze tak"po prostu" zamknac drzwi i wyjechac. Dzisiaj ze mnie wszystko powoli splywa ... Laurka dzisiaj przeszla sama siebie ...w ciagu 20min rozpracowala caly opatrunek. Zalozylam nowy i nalozylam namordnik ;) teraz patrzy na mnie oburzona faktem ale trudno , lapka usztywniona byc musi , a i szwow nie pozwole wylizywac :mad: Dzisiaj probowala zjesc prezesa i dostala z "liscia":eviltong:. Sladow na ciele i umysle nie zauwazylam :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.