NikaEla Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 'ludzki' tez jest drogi Kilka lat temu za swoją głowę płaciłam 650zł Quote
Poker Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 wygląda jednak na ucisk u Mikusia. Na rtg i w USG może nic nie wyjść. Ja polecam dr Szczypkę. Kiełbowicz jest głównie teraz okulistą. Quote
docha Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 Anula, widzę że jesteś. co z Miki? Quote
Anula Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 [quote name='docha']Anula, widzę że jesteś. co z Miki?[/QUOTE] Miki został w Klinice,jutro rano operacja.Został zrobiony tomograf komputerowy.Za tydzień dr.Niedzielski by się nie podjął operacji tylko by pozostało uśpienie.Mam go odebrać jutro około 17.Klinika mieści się już przy ul.Krzywoustego 105 A a nie na Komandorskiej jak mylnie jest podane w internecie. Quote
docha Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 [quote name='Anula']Miki został w Klinice,jutro rano operacja.Został zrobiony tomograf komputerowy.Za tydzień dr.Niedzielski by się nie podjął operacji tylko by pozostało uśpienie.Mam go odebrać jutro około 17.Klinika mieści się już przy ul.Krzywoustego 105 A a nie na Komandorskiej jak mylnie jest podane w internecie. ojej! co to jest? jakiś ucisk na nerw? Quote
Bogusik Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 (edited) [quote name='docha']ojej! co to jest? jakiś ucisk na nerw?[/QUOTE] Dorotko,Anula jest na pewno dzisiejszymi przeżyciami wykończona,więc kopiuję wiadomości o Mikim... Miki został w Klinice u dr.Niedzielskiego,jutro rano będzie przeprowadzona operacja,za tydzień nie było by już co operować tylko uśpić dlatego jutro rano będzie operowany.Mamy go odebrać o 17godz.Jest zrobiony tomograf komputerowy.Na tomografie wyszło zwapnienie chsząstki,która uszkadza panewkę,najbardziej jest narażona prawa tylna łapa,na,którą nie stawał dzisiaj już.Wg.Niedzielskiego ta chsząstka wapniowa by przebiła bardzo szybko panewkę.Nivalin w tym przypadku by nic nie pomógł,ponieważ to jest lek na zwyrodnienie stawów,by czuł ulgę ale nic poza tym a chsząstka wapniowa by dalej drążyła panewkę.To miejsce jest między 11 a 12 kręgiem .Pokazywał nam na komputerze dokładnie jak to wygląda i co on zrobi tj.usunie to zwapnienie.To zwapnienie nie jest świerzą sprawą i narosło do dużych rozmiarów.Przyczyną narostu jest skakanie z wersalki,foteli,z dużych wysokości.Akurat pokazał nam pekinka czarnego po operacji,fakt chodził normalnie,teraz Pani przychodzi z nim na rehabilitację.W moim przypadku rehabilitantki pokażą mi jak z nim ćwiczyć,jak masować.Powiedział,że dobrze,że przyjechaliśmy natychmiast bo za tydzień by się nie podjął operacji.Było nam ciężko podjąć decyzję w ciągu kilku minut no ale w gruncie rzeczy ja zdecydowałam aby mu dać życie.Bogunia Mikuś dopiero w maju skończy 4 lata.Mam ogromną nadzieję,że Mikuś da radę i przetrzyma operację a ja dam radę go rehabilitować i opiekować się nim.Tomograf kosztował 300zł natomiast operacja 2000zł.Jednak jak usłyszał,że jesteśmy na emeryturze a zależy nam bardzo na psie to obniżył kwotę do 1000zł.Mówił,że dla starszych ludzi na emeryturze to jest całym ich życiem psiak w związku z tym daje nam rabat.Możemy nawet zapłacić w ratach jak nie mamy w tej chwili gotówki.W każdym razie trzymaj kciuki za Mikusia i bądź z nim myślami.Ja chyba dzisiaj nie zasnę,jestem tak przygnębiona,że tak się potoczyła sprawa,nie sądziłam,że muszę w ciągu kilku minut podjąć taką poważną decyzję,bardziej byłam przygotowana na leczenie farmakologiczne niż na operację Edited December 17, 2012 by Bogusik Quote
rodzice Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 kurcze ale sie porobiło - trzymam kciuki Aniu Quote
docha Posted December 17, 2012 Author Posted December 17, 2012 już skontaktowałyśmy się wzajemnie przez pw. ale historia, kto by przypuszczał. własnie to skakanie z wysokości przez takie maleństwa. trzymamy kciuki, trzymamy za maleństwo i Aniu daj zaraz znać jak coś będziesz wiedziała. Fajny ten Niedzielski, taki ludzki, no i ma sprzęt, i z tego co pisze Anula, ma zorganizowaną klinikę. Quote
Anula Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Tak to jest dość porządna Klinika jak zdążyłam się przekonać.Byliśmy umówieni na 17 a przez zmianę adresu z Komandorskiej krążyliśmy po Wrocławiu w korkach aby dotrzeć prawie na Psie Pole i dotarliśmy na 18,za chwilkę byliśmy zaraz przyjęci pomimo spóźnienia i kolejki.Jest tam rezonans magnetyczny i tomograf komputerowy no i mam nadzieję porządna sala operacyjna.Jest pokój rehabilitacyjny w którym psiakom wykonuje się zabiegi rehabilitacyjne.A dr,Niedzielski taki niepozorny człek. Quote
Poker Posted December 17, 2012 Posted December 17, 2012 Ale się porobiło.Kto by przypuszczał ,ze tak nagle wyskoczy poważna sprawa. Całe szczęście ,że byliście tak czujni. Trzymam kciuki za malucha. Zastanawiam się tylko nad tym jak to możliwe ,ze można zejść z ceny 2000 zł do 1000 zł. Nie wierzę ,że on zoperuje Mikusia charytatywnie , na pewno zarobi. Nie rozumiem więc dlaczego tak winduje ceny. To jest bardzo nie w porządku w stosunku do właścicieli zwierząt. Lecznica jest dosłownie rzut kamieniem ode mnie, możecie u nas odsapnąć, napić sie kawy. Quote
docha Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 jeżeli tak wycenił, tzn, że to jest b. ciężka operacja. wolny rynek. ....a kto powiedział, że musi być sprawiedliwie;) jednemu opuści, na innym zarobi. jego biznes jego małpy. takie życie. Quote
Poker Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Mam nadzieję,że z Mikusiem wszystko dobrze. Quote
Bogusik Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Wiem tylko tyle,że operacja trwała ok. 2,5 godz od 12-14,30.Czekam tez na wiadomości.... Quote
docha Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 [quote name='Poker']Mam nadzieję,że z Mikusiem wszystko dobrze.[/QUOTE] chyba coś jest nie tak. Anula przepadła. Quote
Bogusik Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Też nic nie wiem i nerwy mi już pomału,odmawiają posłuszeństwa... Quote
rodzice Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Jeju nie kraczcie , ja też sie denerwuje jak diabli Quote
docha Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 mu tu czekamy, a Anula sobie spaceruje po wątkach. Quote
Poker Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 [quote name='docha']mu tu czekamy, a Anula sobie spaceruje po wątkach.[/QUOTE] to trzeba będzie jej doopsko obić :mad:, my sie martwimy ,a ona ma nas w nosie Quote
docha Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 [quote name='docha']mu tu czekamy, a Anula sobie spaceruje po wątkach.[/QUOTE] poczekajmy spokojnie, trafi i na Orlena;) Quote
Poker Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 [quote name='docha']jeżeli tak wycenił, tzn, że to jest b. ciężka operacja. wolny rynek. ....a kto powiedział, że musi być sprawiedliwie;) jednemu opuści, na innym zarobi. jego biznes jego małpy. takie życie.[/QUOTE] widzisz , nie do końca się zgodzę. Dla wielu osób taka cena jest zaporowa , a cierpią na tym zwierzaki.Bo albo idą do piachu albo żyją w bólu. Jeżeli taki " upust" jest możliwy , tzn . że cena jest z nieba. Quote
Bogusik Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Poker,wiem,że cennik to jedno a życie to drugie.Na szczęście są jeszcze lekarze,nauczyciele itd. z powołania,a to pozwala wierzyć,że świat nie do końca jest jednak tak zmaterializowany... Wiadomości o Mikim: .Miki był obudzony jak przyjechaliśmy ale taki nieprzytomny.Podróż zniósł dobrze,zasnął w samochodzie i do tej pory śpi w klateczce.Będę spała w tym dużym pokoju bo klatka jest ustawiona tu a nie wiem jaka będzie noc,może trzeba będzie mu podać Tramal albo pić.Ma na 10 dni antybiotyk,tramal w razie bólu,tabletki z kasztanowca na krwiaki i rivanol do przemywania szwów.Szwy mamy ściągnąć u naszego weta.Kontroli nie zalecił no chyba,że by się coś działo to potrzebny będzie ponowny tomograf.Jutro można dopiero mu podać jedzenie w małych ilościach kilka razy.To tyle wiadomości.Przez ten Wrocław się przebić to jeden koszmar.Jestem bardzo zmęczona i zaraz się kładę.Zobaczymy co przyniesie noc i jutrzejszy dzień,prawdopodobnie trzy dni będą najgorsze oby to jakoś przetrwać. Aha no i wiem jak mam go masować i ćwiczyć pokazano mi.Nie jest to skomplikowane.Zapłaciłam 1140zł bo z antybiotykiem i miał podaną dodatkowo jeszcze kroplówkę. Quote
docha Posted December 18, 2012 Author Posted December 18, 2012 to dobrze że już po i bez komplikacji przeszła operacja. to są trudne operacje na kręgosłupie, ukł. nerwowy w to wchodzi. teraz aby nie było powikłań. To doktor wyciął zwapnioną chrząstkę? a cena ? uważam, że nie jest wysoka za tego typu operację. Quote
Anula Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 (edited) [quote name='Poker']to trzeba będzie jej doopsko obić :mad:, my sie martwimy ,a ona ma nas w nosie[/QUOTE] Nie obijać,nie obijać już jestem.Musiałam kilka spraw załatwić,opisać mojej siostrzyczce odbiór Mikusia i troszeczkę się pożalić jak zwykle bo kto mnie pocieszy jak nie własna Kochana Siostrzyczka.No i załatwiłam jeszcze wizytę p/a w Sosnowcu dla Kajuni.A Dorotka to detektyw i wszystko wie,praktycznie nie można ruszyć się na Dogo;). Dopiero praktycznie co przyjechaliśmy,zjedliśmy bo byliśmy głodni i zaraz siadłam do kompa.Operacja jednak trwała trzy godziny.Jak przyjechaliśmy o 18 to Miki dopiero był wybudzony,jak go nam przyniesiono to był półprzytomny.Dr.już nie było w Klinice i wydały nam Mikusia dziewczyny wraz z opisem i zaleceniami.Miki ma na 10 dni przepisany antybiotyk.Tramal,tabletki na krwiaki i rivanol do przemywania rany.Po 10 dniach mamy ściągnąć szwy u nas.W razie potrzeby wizyta konieczna jeżeli by się coś działo niedobrego i tomograf ponowny.Jest zalecona rehabilitacja,pokazano mi jak mam masować i ćwiczyć z Mikusiem,jest to bardzo proste i faktycznie nie wymaga jeżdżenia na rehabilitację.Ma mieć ograniczony ruch do minimum przez 2 tygodnie a więc rano jeszcze gotował się nam mózg skąd wytrzasnąć klateczkę.Z pomocą przyszedł nam syn,który miał klatkę po fretce i użyczył Mikusiowi.Miki podróż zniósł dobrze,całą drogę przespał i włożony do klateczki wciąż śpi.Noc przed nami i nie wiem co przyniesie,będę spała w tym samym pokoju aby w razie bólu podać mu tramal,czy wodę.Dopiero jutro rano mogę mu dać jeść w małych ilościach ale kilka razy.A więc wszystko przed nami i czas pokaże jak to się wszystko zakończy.Dziękuję bardzo Wszystkim,którzy byli myślami ze mną i przy Mikusiu.Cudownie jest nawet na odległość mieć takie wspaniałe osoby,to bardzo podtrzymuje na duchu,pomimo zmęczenia psychicznego. Poker serdeczne dzięki za zaproszenie na herbatkę jest to bardzo miłe z Twojej strony ale nie skorzystaliśmy,ponieważ chciałam być jak najdłużej w domu ze względu na Kajunię,która i tak kilka godzin zostaje sama w domu i cierpliwie czeka przy drzwiach balkonowych na nas aż wrócimy.Mikusia intensywnie obwąchała,chyba nabrał innych zapachów w Klinice. Edit: no to już moja Siostrzyczka mnie wyprzedziła i podała wiadomość,wygląda na to że jestem guzdrałą. Edited December 18, 2012 by Anula Quote
Bogusik Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 Też trzymam mocno kciuki,aby nie było żadnych powikłań.Co do szczegółów,to na pewno Anulka wszystko na spokojnie napisze. Dorotko,to jest wątek Orlena i mam takie skrupuły,ze tu piszemy o Amiku.Jak coś to Anula,czy ja napiszemy na pw,żeby nie zaśmiecać Orlisiowego wątku...? Quote
Bogusik Posted December 18, 2012 Posted December 18, 2012 No tak,dwie siostrzyczki....jedna przez drugą,a napisała,że idzie spać...;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.