docha Posted October 5, 2012 Author Posted October 5, 2012 ...i rozsypały mi się chorobowo cztery młode kotki. Wirusowe zapalenie krtani pociągnęło lawinowo jednego po drugim. Dzisiaj byłam u weta z czwartym, z Agatką. W gabinecie była grzeczniutka, dostała trzy szpryce od p. doktor, teraz wywiała na zewnątrz. Ta choroba dziwnie działa, koty przestają jeść bo mają trudności z przełknięciem, są osowiałe, właściwie tylko śpią. Kocurek (największy i najaktywniejszy z czwórki) po dniu stał się lekki jak piórko, mizerota. Po pierwszym zastrzyku nie ustępuje, trzeba czekać tak jak przy ludzkiej grypie. Antybiotyk jest podawany profilaktycznie na powikłania po bakteryjne. W sobotę u weta był jeden kot Rysio, w niedzielę następny-Jacuś. Już w poniedziałek te dwa kocurki przepadły. Myśleliśmy, że wyszły na zewnątrz i padły, ale wczoraj zauważyłam je dwa u sąsiada na ogrodzie w nie najgorszej kondycji. Muszą się żywić na publicznej kociej stołówce skąd przyniosły to paskudztwo. Wczoraj u weta był trzeci Mruczuś, ten przynajmniej trzyma się domu i wyraźnie dobrzeje. No i dzisiaj czwarta koteczka Agatka, która ciągle siedzi w domu, a teraz po zastrzyku wybyła:shake:. Mam urwanie głowy z tymi kotami. Quote
Poker Posted October 5, 2012 Posted October 5, 2012 Orliś piękny, taki dostojny , jak salonowy LEW. Jeszcze się w nim nie zakochaliście ?;) Quote
Anula Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 Na pewno się zakochali tylko trzymają to w tajemnicy.;) Z takim psiakiem przyjemnie żyć i cieszyć się życiem. Zwierzęta tyle dają radości w codziennym życiu. Quote
docha Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 [quote name='Poker']Orliś piękny, taki dostojny , jak salonowy LEW. Jeszcze się w nim nie zakochaliście ?;)[/QUOTE] z ogromną wzajemnością :loveu: [quote name='Anula']Na pewno się zakochali tylko trzymają to w tajemnicy.;) Z takim psiakiem przyjemnie żyć i cieszyć się życiem. Zwierzęta tyle dają radości w codziennym życiu.[/QUOTE] jeszcze trzymamy w tajemnicy;) Quote
Poker Posted October 6, 2012 Posted October 6, 2012 [quote name='docha']z ogromną wzajemnością :loveu: jeszcze trzymamy w tajemnicy;)[/QUOTE] Miejmy nadzieję ,ze już niedługo. Quote
docha Posted October 6, 2012 Author Posted October 6, 2012 [quote name='Poker']Miejmy nadzieję ,ze już niedługo.[/QUOTE] Pokerku, nie ma obawy :) jest i będzie dobrze. Quote
docha Posted October 7, 2012 Author Posted October 7, 2012 ale dzisiaj psy poszalały, a ja nie wzięłam aparatu :/ Dośka pływała nad trawą :loveu: uwielbiam patrzeć na taki galop, a Orluś robił przyczajówę w tej trawie i tylko doskakiwał do niej. Szalał po szeleszczących liściach i oczywiście utytłał się w błocku po kolana i nazbierał pełno rzepów. Była sarna, Orlen poszedł jej zapachem w przeciwnym kierunku, wrócił zdziwiony. Dzisiejszy zbiór Quote
beta ata Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 Docha, ile waży Orlen? (No i w ogóle, to czy on nadal jest do adopcji??) Quote
docha Posted October 8, 2012 Author Posted October 8, 2012 Beatko waga Orlenka jest podana na pierwszej stronie w poście 3, a Orluś jest na dożywotnim bdt u nas ;) Quote
beta ata Posted October 8, 2012 Posted October 8, 2012 A, widzisz, w poście 3, a ja poczytałam opis w 1 i dalam spokój... Starzeję się, starzeje... E, no to super, że zostaje u Ciebie! :-) Tak mi nawet przemknęlo przez mysl, gdy widzialam ostatnie zdjęcia, że juz chyba go nie oddasz :-) Ja pytalam, bo mam w Jeleniej G. chetnych na kudłaczka, ale dzis juz zdecydowali sie na pewna sunię. Quote
docha Posted October 9, 2012 Author Posted October 9, 2012 beta ata napisał(a):A, widzisz, w poście 3, a ja poczytałam opis w 1 i dalam spokój... Starzeję się, starzeje... E, no to super, że zostaje u Ciebie! :-) Tak mi nawet przemknęlo przez mysl, gdy widzialam ostatnie zdjęcia, że juz chyba go nie oddasz :-) Ja pytalam, bo mam w Jeleniej G. chetnych na kudłaczka, ale dzis juz zdecydowali sie na pewna sunię. wiesz, że tu na wątku mamy dwa dt od kudłaczy, a szczególnie anula ma największą orientację, gdzie jaki kudłacz jest w potrzebie. Quote
docha Posted October 11, 2012 Author Posted October 11, 2012 wyczekiwanie na paróweczkę. Nie mogłam tego odpuścić, ale zdjęcie zrobił mąż ze swojej perspektywy, więc jest trochę inny odbiór. Quote
rodzice Posted October 11, 2012 Posted October 11, 2012 uwielbiam takie chwile i te czy wpatrzone w ciebie bez mrugnięcia :) Moja trójka po chwili zaczyna wykonywać sztuczki a jak nic nie pomoze i smakołyk nadal niedostępny to daja głos , łapę i wszystko na raz . Śmiesznie to wyglada Quote
docha Posted October 11, 2012 Author Posted October 11, 2012 no,no:) z mojego miejsca wyglądało to bosko, ale ręce miałam zajęte paróweczką, po kawałeczku dostawał raz jeden, drugi i trzeci, bo kot nie odpuścił :) Quote
docha Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 Dzisiaj był piękny, jesienny spacer w lasku podmiejskim. Pospacerujcie z nami;) Pędziwiatr rozkręca się :) mijamy kameralny stawik coraz weselej ... Orluś nieco się rozmazał ;) Quote
docha Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 spacerkiem suchym laskiem nie wiem czy widzicie- tam coś pędzi...;) o, zatrzymał się. wchodzimy na łączkę. Szaleństwo nie miało końca, trudno wybrać zdjęcia. Quote
docha Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 (edited) portretówka Tu jak prawdziwy pasterski pies:) wyszedł mi z kadru ;) Edited October 14, 2012 by docha Quote
rodzice Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 nie mogę się napatrzyć jaki piękny tybecik z Orlena hi hi Dosia śliczna i zgrabna jak sarenka Quote
docha Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 (edited) o! widzę, że Pan też biega.... Przynieś tego kija.... t e g o kija przynieś ;) tam Dosia, tam jest kierunek :) ta kulka pioruna to Orlen Edited October 14, 2012 by docha Quote
docha Posted October 14, 2012 Author Posted October 14, 2012 ...a co tam, jeszcze trochę;) taka ładna pogoda. oj, Dosia, nieładnie tak podglądać. Chyba Was zamęczyłam, ale fajnie psy wybiegały się. Teraz pojadły i śpią. Quote
Anula Posted October 14, 2012 Posted October 14, 2012 Nie zamęczyłaś Dorotko jeżeli chodzi o fotki,bym je mogła oglądać godzinami.Są cudowne. Fajnie jest jak mają się psiaki gdzie wybiegać. Quote
docha Posted October 16, 2012 Author Posted October 16, 2012 Pan Pies wrócił ze SPA i jest ZŁY. swoje niezadowolenie odreagował na kocie. biedny Mruczuś;) . dziewczyny przycięły mu włos wokół oczu, uformowały bambosze na łapkach, wyszczotkowały do bólu, upachniły, aż Dosię zaskoczyło. Dostał tabletkę na odrobaczenie oraz tabletki do podawania przez 4 dni na reumatyzm. bolą go tylne łapki. przy szczotkowaniu tylnych części pokazał im ostro zęby. dzisiaj u nas jest deszczowo i wilgotno, pewnie dlatego źle się czuje. nie chce teraz ze mną gadać ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.