Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 591
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Jeżeli chodzi o jedzenie to straszny z niego niejadek. Wiem, że musi się przyzwyczaić i że w końcu zacznie śmilej jeść. Wczoraj pierwszy raz sam jadł z miski - to już coś ;) Generalnie karmiony jest ręcznie, mało sympatyczne zajęcie, ale czego się nie robi dla psiaka ;) inaczej nie chce jeść, a tak to kulka po kulce i pół miski zeżarte. Ma inne jedzenie niż w schronisku, chcemy nauczyć go, żeby suche jadł - narazie ma mix. Chyba się nauczył, że suche dostaje jako "gratis" przez siatke i stąd te nawyki wynoszenia i jedzenia pojedynczo.
Zobaczymy co nam czas przyniesie :D
Spacery to ulubione zajęcie i jak już ktoś rusza w stronę drzwi jest pierwszy :D Grzecznie na smyczy chodzi, słucha się i ma już swoich psich kolegów :D
Jutro pierwszy raz zostanie sam w domu na parę godzin, ciekawi jesteśmy jak to zniesie... Robiliśmy testy - zamykałam go u siebie na około godzinkę - troche popiszczał, podrapał w drzwi i poszedł spać. Więc jesteśmy dobrej myśli. Jutro dam znać :)
Co mogę jeszcze powiedzieć jest świetny i tyle :D ale dalej mnie strasznie pilnuje, chociaż już bywają momenty, że nie chce mu się wstać, tylko patrzy co robię, a rusza się jak znikam z punktu widzenia.
Zdjęcia jakieś wrzucę jak naczelny domowy informatyk wróci :) Niestety mam linuxa i sobie z nim nieradzę :/
pozdrowienia!! i do następnego!!

Posted

Ale Wspaniale Czyta Sie Te Wiesci!!!
Jak To Milo Siedziec Z Mysla Ze Rolfik Ma Dom
Oby Jutro Nie Przegiol Sam W Domku!!!
Czekam Na Zdjatka ,,,jakie Masz To Dawaj,,bede Z Kazdego Zadowolona,,,,
Nawet Nie Wiesz Jak Sie Ciesze Ze Chlopak Ma Dom,,,,i To Taki Fajny!!!
I Czekamy Na Kazde Wiesci,,,
A Mowilam Juz Kiedys Ze Warto Jest W Takiego Rolfa Uwierzyc!!!
Czasem Ciotka Olka Ma Racje!!!

Posted

A Moze I Niedlugo Znajdzie Sie Ktos Kto Uwierzy W Sulka,,choc To Bedzie Ciezka Droga Do Przejscia ,,bo Niestety Jego Sciezka Uslana Rozami Nie Byla,,,ale Co Bede Mowic ,,mam Nadzieje Ze Doczekam Sie Zdjatek I Strony Sulka....a Prosze Juz Od 3 Miesiecy,,,jak Juz Bedzie Jego Stronka Napisze W Czym Rzecz

Posted

Chyba się nauczył, że suche dostaje jako "gratis" przez siatke i stąd te nawyki wynoszenia i jedzenia pojedynczo.

nie :) on naprawde byl niejadkiem.Jeszcze dobre RC zjadał,ale Chapi wypluwał. Mamy "amerykanskie pieski" ,hihihi :)

Spacery to ulubione zajęcie i jak już ktoś rusza w stronę drzwi jest pierwszy :D Grzecznie na smyczy chodzi, słucha się i ma już swoich psich kolegów :D

Super :multi: :multi: :multi:
Jutro pierwszy raz zostanie sam w domu na parę godzin, ciekawi jesteśmy jak to zniesie... Robiliśmy testy - zamykałam go u siebie na około godzinkę - troche popiszczał, podrapał w drzwi i poszedł spać. Więc jesteśmy dobrej myśli. Jutro dam znać :)

ja tez jestem dobrej mysli ...koniecznie daj znac.

Co mogę jeszcze powiedzieć jest świetny i tyle :D ale dalej mnie strasznie pilnuje, chociaż już bywają momenty, że nie chce mu się wstać, tylko patrzy co robię,

to znaczy,ze zaczyna sie odprezac ,wspaniale :)

Zdjęcia jakieś wrzucę jak naczelny domowy informatyk wróci :) Niestety mam linuxa i sobie z nim nieradzę :/
pozdrowienia!! i do następnego!![/quote]

to czekamy z wielka niecierpliwoscia .

Posted

:evil_lol: Laolga, rokowania, że Rolf przestanie Cię tak pilnować, są raczej marne... Moja Pynia już pół roku nie odkleja się od nogi i kolan. Sopociaki tak mają ;),
Reszta wiadomości też cudna!!!
Jesli chcesz, to przyślij mi fotki, wkleję. Bo wszyscy ich bardzo wyczekują!!! [email protected]

Brązowa, widzisz, jakie rozpieszone sopociaki są? :diabloti: Wyczesane, ulizane i karmic ręcznie trzeba - psy specjalnej troski!!!

Posted

fotki wyslane na @
A przed chwilą miałam telefon, że Rolfik generlanie grzecznie i cicho się sprawował sam w domku. Tylko mój kapeć dostał nóżek i przemieścił się do "salonu"... Mam tylko nadzieję, że to jednorazowa akcja i nie będzie wpadał na pomysły jakby tu sobie czas urozmaicić....
jutro kolejna próba i kolejne wieści :)

Posted

piękny, wyczesany, uśmiechnięty, domowy ROLF:loveu: :loveu: :loveu:
I jaki grzecznioszek, no proszę, jeden przemieszczający się kapcioch to niezłe osiągnięcie hihihihi.

P.S szczęśliwy nawet podczas zamęczania waniennego - głupolek;) :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

\Laolga, ładniutka z Was parka;)

Posted

Kasia,piekny Rolf zasługuje tylko na piekna włascicielke :)
wiesz,niektore stare,rude suczki nie maja takich wymagan :diabloti:

Cudny,cudny,cudny pies!Tylko jeden kapec???Wow! wszystko idzie ku dobremu!!!!
Czekalam z wystesknieniem na dobre wiesci ,dzieki!

Posted

SUPER ZDJATAK!!!!!!PRZECU
DNE!!!
NO I MAMY TA KTORA UWIERZYLA W NAJBARDZIEJ FAMILIJNEGO PSA NA SWIECIE ,,,,PROSTO Z FILMOW DLA CALEJ RODZINY,,I TAK JAK BYWA W NICH ,,CZWORONOGI SA BARDZO MADRE I WIEDZA CO SIE ROBI Z KAPCIEM,,,,
aLE ON JEST PIEKNY,,MI SIE ZAWSZE PODOBAL W SCHRONIE!!!
JEST PIEKNY DOBRY I MADRY,,
pOZDRAWIAM I USCISKAJCIE GO ODEMNIE,,,WIEWIORA OD WIWIORA

Posted

Ależ piękne fotki Rolfika - ma chłopak szczęścia a Olga ma jeszcze większe, że trafiło Jej się takie cudo.
Co tam kapeć, ważne że Rolf czuł się pewnie. Może dobrze byłoby na wyjścia zostawiać mu coś spoecjalnie - jakąś zabawkę, kostkę psią czy coś takiego - żeby chłopak się nie nudził. Choć może w tym wypadku chodziło o zapach ukochanej Pańci.

Rolfiku - dużo szczęścia od cioteczki.

Posted

mama Olgi wita wielbicielki Rolfa, córa nie pisze, to ja to zrobię, Rolf ma za sobą wizytę u weterynarza, był bardzo grzeczny, siedział podobno jak trusia i nawet na smakołyki podsuwane przez Panią wet. specjalnie nie reagował, waży 19 i całe pół kilograma, w sobotę zostanie odrobaczony a później zaszczepiony na te wszystkie "od kocie" choroby, szedł bardzo ładnie, nawet specjalnie się nie bał na chodniku - choć na wszelki wypadek bliżej budynków, a tak poza tym trudno mu póki co pogodzić się z faktem, że nie zawsze jak ktoś wychodzi, to znaczy że on też, wie już gdzie leży smycz i skacze do niej jak piłeczka, jest bardzo pogodną maskotką, tylko arystokrata kaprysi przy jedzeniu:mad:, i już mu powiedziałam, że albo zacznie jeść co jest, albo głodem wezmę:diabloti: , generalnie chyba mu u nas dobrze, nocą zaczyna podsypiać na kanapie w saloonie, wygodnicki mały
pozdrawiam
Wiesia
www.wiesia.pl

Posted

Wiesiu, witamy Cię na dogo :multi:

Takie dobre nowiny przynosisz! Czytam to ze wzruszeniem, bo tak długo ta pięknota domu wypatrywała. Ale jak już sie trafił, to ten nalepszy z możliwych!!! Kanapowy Rolf, hihihihi..
19 kilo... to one sie jeszcze głodu nie boi :lol:
Pozdrawiam cieplutko!!!

Posted

a co jak zglodnieje to skaczy sie paniczykowanie!!!!!i dobrze!!! tak jakby w schronie dostawal same dobroci!!!!a to byla tylko kasza i wszystko inne na co stac schronisko ,,wiec niech nie wybrzydza!!!!!
paskudnik jeden ,,ale za to jaki kochany i madry!!!!

Posted

odstawiliśmy puszkę, żeby się nie przyzwyczaił, dajemy suche - Purinę, więc chyba całkiem nieźle - na razie sam z miski nie bierze, trzeba hrabiego rączką karmić, pierwszymi chrupami się bawi, ale jak zassie, to wsuwa, :lol: coraz pewniej się chyba czuje w domu bo zaczyna pilnować, zdaża się, że obszczeka gościa, generalnie wzbudza powszechną sympatię, fajny z niego psiak, na bezczelnego ładuje się do łóżka, ale na szczęście nie pretenduje do spania w nim, kudełki się już rozczesały, aczkolwiek odkurzanie chodnika to niezła gimnastyka tyle na nim sierści i to tej wbijającej się :cool3:, całe szczęście, że nie mam bzika na punkcie czystości :diabloti:

Posted

Rolfisko ma się nieźle, coraz bardziej zaczyna traktować dom jak swoje terytorium i każdy gość jest "obszczekany", nadal kaprysi przy jedzeniu, chrupeczki owszem ale karmiony nadal z rączki, z miseczki czasami jak się hrabiemu pod nosek podstawi:mad:, bardzo lubi na spacerki aczkolwiek kondycji jeszcze nie nabrał, on chętnie biega ale po spacerze jest bardzo zmęczony, więc musimy go trochę hamować, żeby spokojniej chodził, wydaje nam się, że trochę nabrał ciałka, już nie czuje się żeberek pod palcami jak na początku pobytu:multi:,
pozdrawiam

Posted

psy ze schronuska przyznac musze ze rzadko jedza suche jedzenoie,,one przyzwyczajone byly do kaszy ryzu i goracego jedzenia wiec sucha traktuja jak cukierka,,a nie jak danie,,,,
Choc ja sie troche nie dziwie ,,,cale zycie jesc platki kukurydziane ,,to czlowiek by zzielenial!!!! \ja jestem za gotowanym jedzeniem ,,ale to tylko od psa zalezy co bedzie wcinal!!!!
pozdrawiam super ze jest juz u siebie w pelni tego slowa,,jak juz pilnuje to znaczy swojeg!!!

  • 2 weeks later...
Posted

witam, faktycznie dawno nic nie pisałyśmy, ale wszystko ok, czujemy się zaakceptowani przez Rolfa, domowego pieszczocha, domu pilnuje, obszczekuje wszystkich, którzy wchodzą do domu bez klucza, najwyraźniej uważa, że z kluczem to swój, na spacery oczywiście pierwszy - wyprowadza na smyczy wyprowadzającego;) (chwyta w pysk smycz i ciągnie), ładuje się córce do łóżka :diabloti:, więc jej zaproponowałam, żeby przeniosła się na podłogę i psu nie przeszkadzała, zdecydowanie poprawiła się sprawa jedzenia, wygląda na to, że zaakceptował suche papu, już podchodzi do michy i jak jest głodny to po prostu je, co nie znaczy, że się jeszcze nie bawi kulkami, czeka go zabieg u weterynarza czyszczenia zębów, wyziew z pyska może robić za broń biologiczną, mamy nadzieję że czyszczenie to poprawi, a poza tym na jajeczkach ma zgrubienia, podobno to węzły chłonne powiększone, to się nie zmniejsza, więc nie wiemy czy nie trzeba będzie usunąć chirurgicznie, dzisiaj Ola idzie z nim do weterynarza i zobaczymy, zrobimy to wszystko za jednym uśpieniem,

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...