Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ponownie witam, chciałam załączyć parę fotek, ale brak umiejętności :oops:, więc pozwoliłam przesłać na maila do akuchy, mam nadzieję, że się nie pogniewa i jak poprzednio umieści na forum
pozdrawiam
Wiesia
www.wiesia.pl

  • Replies 591
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Witaj Wiesiu :).

Niepokojące są te guzki i powiększone węzły chłonne - ja w tej sytuacji jak najszybciej bym kawalera wykastrowała (bo wnioskuję, że klejnoty są jeszcze na miejscu).
Jestem wrażliwa w tej kwestii, bo moja przyjaciółka w takiej sytuacji nie zdecydowała się na kastrację psa i skończyło się to nowotworem jąder z przerzutami do mózgu :-( .

Lepiej profilaktycznie zapobiec ewentualnym problemom...

Posted

tak, klejnoty jeszcze na miejscu, skończy się najprawdopodobniej na kastracji, tym bardziej że widzimy jakąś wydzielinę z pindolka, która niezbyt nam się podoba, takie były przynajmniej rokowania Pani weterynarz, prosiła tylko o trochę obserwacji, żeby zobaczyć czy to jest stabilne czy coś się dzieje,
zobaczymy po dzisiejszej wizycie
pozdrawiam
Wiesia

Posted

Kastarcje zawsze dobrze zrobic,tylko jemu i Wam ułatwi to zycie.

Ciesze sie,ze piesek jest juz zadomowiony i go pokochaliscie :)
Na fotki czekam z ogromna niecierpliwoscia ,pozdrawiam serdecznie Was i Rolfa.

Posted

UWAGA CIOTECZKI!!!! TERAZ BĘDZIE UCZTA!!! :lol: :lol: :lol:

Oto Rolf, ten strachliwy sopocki pies, który bał się nawet cienia :evil_lol:
Oj, Brązowa, oj Wiewióra... Przecież to dominant i do tego rozpieszczony pewnie do granic możliwości. Ja tam się dziwię, że wszystkie paluszki u naszych Pań się jeszcze uchowały :diabloti:
I proszę zwrócić uwagę, jakie on ma pyszne futro :-o

Zobaczcie same:





























Posted

:loveu::loveu::loveu:
mialam kiedys borderka i do tej pory czuje sentyment do takich pieskow :-)

Rolfik - jestes kochany i piekny !!!

Posted

futro faktycznie ma pyszne, a żebyście wiedziały jak się "pysznie" dywan czyści :razz:, ekstra gimnastyka
na piątek po południu został kawaler umówiony na kastrację i czyszczenie ząbków, co mam nadzieję poprawi chuch z pyszczka, bo inaczej to bez maseczki nie podchodź :evil_lol:,
a swoją drogą bezczelny się zrobił i cwany, jak słyszy krajalnicę to jakoś dziwnie zjawia się obok i jak czuje jakieś żarełko to też ulega przedziwnej materializacji
ale jest taki słodki, że mu wolno
najfajniej jest wtedy jak się kładzie, to się odpowietrza jak hydraulika w ciężarówce

Posted

Kanapa,poduszka,smakołyki,no no no,niezle sie chłopak urzadził.
Wiesiu! dziekuje za fotki-kazde takie zdjecie to balsam na nasze serca i potwierdzenie,ze zawsze warto walczyc o normalne zycie dla psa.

A ta ostatnia fotka-z zebami na wierzchu-super,heheheheehheheheh

Posted

dzisiaj wielki dzień Rolfika, po pracy jestem umówiona u weterynarza na kastrację i czyszczenie ząbków, mamy wielką nadzieję, że to poprawi mu oddech :lol: i że ten "cudny" chuch nie pochodzi z żołądka,
zobaczymy, jesteśmy dobrej myśli, on bardzo lubi się przytulać, my zresztą też bo to nasze cudo takie mięciutkie :evil_lol: ale jak zazionie .......
myślałam, że się poprawi jak będzie jadł suchą karmę, bo ona jednak czyści trochę ząbki, ale za wolno to czyszczenie szło, choć już bardzo ładnie je, nie trzeba go namawiać, sam gna do michy (dziś na odwyku przed zabiegiem)
pozdrawiamy

Posted

Kciukasy dla Rolfino :thumbs: :thumbs: :thumbs: no chłopie, trzym się!!!!

Buziaki dla cudownych właścicielek ;)

Wiesial, ale Ty masz zdolności!!! Uważaj na palce...

Posted

no, to my już po zabiegu, mały strasznie jeszcze otępiały pół nocy nie przespał, a my razem z nim, dostał podwójną dawkę narkozy bo po jednej nie chciał zasnąć, weterynarz stwierdził, że to jest w zasadzie oznaką że ma silny organizm, ale przez to niby od razu się wyybidził ale tak nie do końca, i w zasadzie bardzo mu się chciało spać, ale chyba na tyle dziwnie że nie mógł sobie z tym poradzić, a poza tym na łebku żyrandol i trochę dziwnie mu się z tym chodzi, musi się przemęczyć bo niestety liże się po ranie i wyjął by sobie szwy, natomiast :multi: sukces odniosło czyszczenie żębów, dom stracił broń biologiczną ale za to buzi od razu milsze:evil_lol:
pozdrawiamy

Posted

oj,i po wszystkim.Ranka po kastracji szybko sie zagoi,zobaczysz,za tydzen Rolfik nie bedzie o niczym pamietał.
I buziaczki mozna mu dawac! :multi:
Szczerze powiem,ze nawet nie marzylam o takiej wspanilej rodzinie dla Rolfika:)

Posted

A pamiętasz, jak na wątku Rudej postulowałysmy wystawienie Rolfa na dogo?
Zobacz cioteczko, jaki on teraz domowy pies :lol: I leki znikły i zębiszcza szczerzy i nawet dwie kobiety ma :multi:

Posted

no a kto sie tak miesiacami upieral zeby rolfa wrzucic na dogo????bo nie mial sowich zdjatek przy sobie z jego wizerunkeim???i po co debatowanie,,,wszystkie psy powinny isc na dogo,,a o tym czy bedzie sie nadawal do takich czy innych warunkow decyduje wlasciciel ,,,schron i pies,,a co on tez ma cos do powiedzenia choc szczerze trzeba przyznac ze malo!!!!......ja zawsze bylam zdania ze jesli nie chcemy promowac psa i wydac go do domku ,,to po co go trzymac ,,brutalne ale prawdziwe,,,,nie ma nic gorszego od schronu czy bezdomnosci!!!!wszystkie psy powinny miec szanse powrotu do normalnosci,,,,,
najciezszym psem teraz na dogo jest Sulek(jesli chodzi o psy trojmiejskie),,ale i jego warto oglaszac bo nigdy nie wiemy czy gdzies tam nie czeka na niego np taka druga kochana Neris,,ktora zrobi dla psa wszystko zeby go oswoic i przywrocic do normalnosci!!!!
A Rolfik ma jak widac najwspanialej na swicie!!!!!! i jak wet??? powiedzial ze wszysstko ok przy kastracji nie bylo zadnych dziwnych wyciekow ani infecji jak podejzewaliscie????

Posted

wet. powiedział, że wszystko ok, nie ma żadnej infekcji, ranki ładnie się goją, ani wycieku z nich ani opuchlizny, tylko ten nieszczęsny klosz, byłby się lizał, a to groziłoby wylizaniem szwów, więc musi się przemęczyć niestety, dzisiaj jeszcze zastrzyk przeciwzapalny i już później na zdjęcie szwów w przyszły piątek
pozdrawiamy Wiesia
i zgadzam się wszystkie psy powinny mieć szansę, wszyscy, którzy doprowadzają do sytuacji że psy lądują w schroniskach sami powinni się tam znaleźć:diabloti:

Posted

jutro kolejny wielki dzień, pozbywamy się szwów i co za tym idzie klosza :multi:,
ćwiczymy go w jeździe samochodem, i niestety rzyga, nie wiem czy to jest ciągle nerwowe, czy po prostu fizjologia :p, to jednak spory kłopot, popróbujemy jeszcze
po raz pierwszy od kiedy Rolfik u nas jest odwiedziło nas dziecko, na spacerach nie ma żadnego problemu, sam do dzieciaków podchodzi, daje się głaskać, jest ogólnie bardzo przyjacielski, natomiast dziecko w domu spowodowało pełną nerwowość, groźne pomruki i generalnie wrogość, nie powiem ale zmartwiło nas to, zastanawialiśmy się czy on nie pochodzi z domu w którym były dzieci i robiły mu krzywdę :placz:

Posted

wiesiu,przede wszystkim podejdz do sprawy naturalnie.Najwazniejsze,ze na spacerach pies jest przyjazny wobec dzieci-a dziecko u Was w domu wcale nie musi sie "zaprzyjazniac" z psem albo pies moze isc do drugiego pokoju.Grozne pomruki to nie jest koniec swiata-pies pokazuje,ze ten ktos obcy ma sie odczepic od niego,a ze nie potrafi mowic ,wiec sobie mruka.
Dzieci generalnie sa irytujace dla psa-biegaja,krzycza i poruszaja sie nieobliczalnie w kilku kierunkach naraz ;)
Bez klosza!!!!:multi: :multi: :multi:

Posted

witam, :rofl: już po zdjęciu szwów, więc i bez klosza na szczęście, mamy po nim same siniaki na nogach :-(, od wczoraj sierść wychodzi mu kępkami, to chyba skutek upałów, ranki zagoiły się bardzo ładnie, dostał też przy okazji preparat przeciw kleszczom, no i robi się coraz bardziej "bezczelny", już sam potrafi dość agresywnie oszczekać niektóre psy na spacerach, jest kilka takich które ewidentnie są na "nie", ale do tej pory zaczynały pyskować tamte, a teraz już różnie :diabloti:, wysłałam do akuchy klika zdjęć, bo ja jakoś ciągle nie mogę opanować wrzucania na dogo :oops:, ten program chce jakieś numerki dziwne i ja się gubię, to chyba już wiek zaawansowany nie pozwala mi się rozwijać :eviltong:
pozdrawiam
Wiesia
www.wiesia.pl

Posted

Najwazniejsze to nie sciagac smyczy na krotko,gdy mijasz psa,a obchodzic go łukiem,odwracajac uwage psa na siebie.Sciagniecie smyczy to sygnal dla psa-atak!Niestety takich głupot,jak szczekanie na inne psy ucza sie kundle dosc szybko.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...