Witam!!
No to od czego by tu zacząć... Rolf jest cudowny, o czym wiecie :P niesamowicie szybko się zaklimatyzował. Już późnym wieczorem był dużo spokojniejszy i nawet spał w nocy - chociaż obawialiśmy się spacerów i drapania w drzwi, a jedyne co robił to sprawdzał czy jestem ;)
Nie opuszcza mnie na krok, kładzie się na kanapie i przysypia, idę umyć zęby on za mną, kładzie się na dywaniku i czeka :) pieszczocha niesamowita - ale dzięki temu udało się doprowadzić futro do jakiegoś normalnego stanu. Jednak jakiekolwiek by nie miał dobrej opieki w schronisku, kołtunów się narobiło :)
Na spacerach - też super, grzecznie na smyczce idzie, nie ciągnie, nie plącze się między nogami, idzie miarowo. Tylko ciągle coś wynajduje w tych liściach ;p Jeżeli chodzi o inne psy: towarzysko, ale bez natręctw.
Więcej informacji z czasem rozwoju sytuacji ;D
Mogę tylko dodać, że jest niesamowicie żywiołowy i energiczny, szybko się uczy, mógłby tylko chętniej jeść - najlepiej mu idzie jak się podaje pojedynczo chrupki i gada do niego :D
Aha, z poznawaniem nowych ludzi też specjalnie nie ma problemów. Najpierw sceptycznie z lękiem, a po chwili targania za uchem najlepszy przyjaciel. Na spacerze - kiedy na chwilę się oddaliliśmy z kolegą od siebie, nie chciał już iść bez niego ;)
Po ponad dobie już widać, że to inny pies, dużo spokojniejszy, weselszy. Tylko czeka go jeszcze największy test - zostawanie samemu w domu... Ale jesteśmy dobrej myśli i mamy nadzieję, że poprostu prześpi ten czas ;)
pozdrowienia dla grona fanów i fanek Rolfa :D:D:D
Olga