Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

tak, po prostu, stawiacie na Rolfie krzyzyk?
I oddajecie go do schroniska, opowiadajac o nim, ze jest agresywny?
Czy zdajesz sobie sprawe, ze jest to wyrok smierci dla psa?
To wyjatkowo piekny pies, ale nikt go nie wezmie, jak uslyszy taka opowiesc.[/quote]

Moze dla ludzi ktorzy nie mieli przedtem stycznosci z psami ,,takie zachowanie jakie prezentuje Rolf okreslane jest przez wlascicieli jako... agresywnosc!!!Dla jednych pokazywanie przez psa zebow i warczenie to agresja dla innych po prostu stach i smiechu warty pokaz,,,
Nie mi osadzac jak zachowywal sie Rolf na spacerze,,nigdy przy tym nie bylam,,,,,miejmy tylko nadzieje ze nastepni ludzie kotrzy go przygarnia nawet pomimo drobnych niedociagniec w wychowaniu rolfa,,nie poddadza sie,,,,( bo wierze ze kazdy pies moze byc ciezki do przejscia ,,ale trzeba miec samozaparcie i cierpliwosc,,,,)

  • Replies 591
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Do Tora,

nawet nie zdajesz sobie sprawy, jaki brednie piszesz.
Nie ma psa, ktorego nie mozna zmienic. To kwestia czasu i pracy, ktora opiekun wklada w wychowanie psa. To nie jest tydzien, czy nawet miesiac. To sa czasem lata. A z tego co piszesz w ogole nie wynika, ze cokolwiek zrobiliscie, zeby Rolfa wychowac. Co do dziecka, ktore mogloby byc pogryzione - mam sasiada, ktory ma bardzo agresywnego psa (pies poliscyjny) i zapewniam Cie, ze nie zdarzylo sie, ze ten pies komukolwiek zrobil krzywde, ale to jest akurat zasluga wlasciciela, ktory jest madrym czlowiekiem i raz, ze wyprowadza psa w kagancu i kolczatce, a dwa cwiczy z psem i pies potrafi go sluchac i poza warknieciami w windzie nic sie nie dzieje.

A co do chodzenia do Kosciola i myslenia o pewnych rzeczach, to wez pod uwage, ze nie wszyscy tutaj (na szczescie) sa, jak Ty, wierzacymi, dobrymi katolikami. A jak Ty bedziesz w kosciele to pomysl o sw. Franciszku i ksiedzu Twardowskim. Oni kochali naprawde zwierzeta.

Posted

wiewiora1 napisał(a):

Moze dla ludzi ktorzy nie mieli przedtem stycznosci z psami ,,takie zachowanie jakie prezentuje Rolf okreslane jest przez wlascicieli jako... agresywnosc!!!


Tor wyraznie napisal, ze wzieli Rolfa po smierci psa.. wiec wniosek taki, ze Rolf nie byl ich pierwszym psem...

Posted

Ewusek napisał(a):
Tor wyraznie napisal, ze wzieli Rolfa po smierci psa.. wiec wniosek taki, ze Rolf nie byl ich pierwszym psem...


szczeniak,ktory umarl w wieku 6ciu miesiecy.Nawet nie dorosl do wieku w ktorym pojawiaja sie problemy.

Posted

liczą się chęci, każdy pies wymaga jakiejś pracy i każdy pies ma swój charakter
nie wolno od psa oczekiwać że będzie miał zachowania takie jakie sobie wymyślimy , pewnych można nauczyć a inne zaakceptować to nie zabawka to żywa istota:angryy::angryy:
my mamy prawo np.pierdzieć w tramwaju ale psu szczeknąć nie wolno a niby dlaczego
pies czy kot mają swoje złe dni, huśtawki humorów czy dzień na brojenie i my też tak mamy więc w czym problem
a szczekanie czy rzucanie się na smyczy to jest na prawdę mały problem i wystarczyło minimum pracy tyle że wy tego minimum mu nie daliście, nie daliście mu szansy a sami tej szansy oczekujecie to żałosne
mam nadzieję że nie wybieracie się już do żadnego schronu w Trójmieście po psa bo nie dostaniecie, szkoda psów na takie coś jak wy:angryy:

Posted

Ten cały Tor i ta cała wiesial w ogóle nie czytali Waszych słów, które pełni słusznego oburzenia skierowaliście do nich po reakcji Tora na forum, bo po tym czasie żadne z nich się nie logowało. Szkoda naszych nerwów na takich prymitywnych i prostackich ludzików. Różnych ma Pan Bóg lokatorów jak to mówią. Wyrządzili psiakowi ogromną krzywdę, ale w życiu bardzo często, to co dobre i to co złe wyrządzone przez nas drugim, wraca do nas, często ze zdwojoną siłą, i tu może byc tak samo. Może kiedyś zaznają uczucia porzucenia i samotności?
Teraz trzeba próbować ze wszystkich sił znaleźć dom Rolfowi. To powinno być naszym celem, a pouczać ludzi (?) po prostu głupich i złych nic już nie da.
Ja postaram sie popytać wśród znajomych, ale wiem, że nie będzie łatwo, bo Rolf musi znaleźć dom idealny!!!

Posted

O jest i wątek Rolfa... zauważyłam ogłoszenie o nim na trójmiasto.pl
Pies jest przepiękny... a ludzie nieodpowiedzialni!!! :(
On jest w Gdańsku tak? ( przepraszam, nie mam czasu czytać całego wątku)
Wrzuciłam go na forum borderkowe, mam nadzieje że nie zdublowałam tematu.

Posted

bellatriks napisał(a):
Przeczytałam na forum BC historię Rolfa i aż się popłakałam:placz:

Nie płacz,juz nie trzeba.Trzy dni temu dzwonila do mnie pewna rodzina,dlugo rozmawialismy.Zobaczyla zdjecia zdołowanego i przerazonego Rolfa,jakos tak sie stalo,ze pamietali tez ogloszenie bylych właścicieli,wyrazali oburzenie,ze pies na poduszkach reklamowany jakos super pies do pilnowania obejscia.
Umowilismy sie na dzis wieczor,na pokazanie psa.
Rozmawialismy,poszlismy na spacer,trudno mi komukolwiek zaufac,jezeli chodzi o psy,ale-zaufalam.W sumie nie mam wyjscia.
Maja kota (Rolf udawal,ze go nie widzi),maja coreczke,Rolf lizal tego pana po twarzy,sam wsiadl do samochodu.Dzwonili,gdy dojechali na miejsce,ze wlasnie sa na spacerze na łakach,pies ciagle na nich patrzy,byl szczesliwy ,gdy zobaczyl,ze wracaja do domu.Bedziemy sie kontaktowac,obiecali.
co do Rolfa nieposkromionego agresora- gdy wyciagalam go z wybiegu,byl w nim z kolezanka i kolega,połtorarocznym,sznaucerowatym Pimpkiem.Symbioza.
Prosze,trzymajcie kciuki za tego psa.

Posted

przed snem taka wspaniała wiadomość !!!

ROLF - mam nadzieje, że trzeci raz do schronu nie wrocisz a twoi nowi opiekunowie, sa tymi dla ktorych sie urodziles :loveu:

Tak bardzo sie ciesze :-) Az mi sie łezki w oczkach zakreciły ...

:multi::multi::multi:

Posted

to dobrze. I jakos Rolf nie rzucal sie, ani nie atakowal. Czyzby przeszedl przemiane? Oby ten dom byl najabardziej odpowiedzialny pod sloncem.

Posted

Jednak przyszli :lol::multi::multi::multi::lol:
Strach się cieszyć, ale cieszę się ogromnie!!!!!!!!!
Trzymam za ciebie piesku!!!!

Opatrzność na dnim czuwa ;)

Posted

na spacerze wytlumaczylam,dlaczego pies ich "nie widzi",na co narzekali poprzedni wlaściciele,pod koniec spaceru Rolf byl wyglaskiwany przez 3 obce osoby,w tym dziecko.Potem w biurze bylo tloczno,przyszly panie z TOZu,naraz kolejne rece glaskały Rolf,moglby byc mocno spłoszony,ale zachowywal sie bardzo dobrze.Wzruszylam sie,bo zaczal podawac mi lape,raz za razem,czego nigdy do mnie nie robił.Mieli stara suczke,ktora "wychowywala" ich coreczka-z opisu wygladalo,ze to złośliwa i zadziorna dziewczyna była.
Pozostaje tylko trzymac kciuki.

Guest
This topic is now closed to further replies.

×
×
  • Create New...