Alicja Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 :shake::shake::shake:te oczy gasną .... http://images27.fotosik.pl/198/158a82cd38bb47d8.jpg czy te panie dadza sobie z wychodzeniem z dzieckiem , z wózkiem na spacer :razz::razz:może niech od razu oddadzą do adopcji to stworzenie ludzkie które ma sie podobno urodzić :diabloti:.bo potem szkoda dzieciaka :angryy:bo a nóż widelec nie podołają .....sorry ...ale musiałam
oktawia6 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 łajza i szumowina:angryy: - ta druga na zdjęciu podejrzanie wygląda-widac że nie grzeszy bystrością umysłu ani urodą ani sercem-ogólna atrofia mózgowa!:angryy: :angryy::angryy::angryy: wpisac bezwględnie z listę czarnych kwiatków!
wiewiora1 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Ja mysle ze powinno sie zostawic bylych wlascicieli w spokoju,,,,bylo minelo,,czasu nie cofniemy!!!Rolf jest znow w schronie ,,,i lepiej ze jest tam niz na lancuchu,,,( chce podziekowac wlascicielom,ze go odprowadzili do schronu i nie oddali do pilnowania),,,Pewnie ze Byloby dla niego znacznie lepiej gdyby nigdy nie wyszedl ze schronu do domu a potem wrocil do niego spowrotem,,,ale niestety sie stalo,,,(smutne ale prawdziwe),,,O wlascicielach powinnismy zapomniec ,tak jak oni o Rolfie,,,niech teraz rozwija sie jego watek,,,,i niech uda sie znalesc odpowiedni dom!!!!!!A wlascicielka niech wychowuje swoje dziecko jak najlepiej potrafi i uczy odpowiedzilanosci w przyszlosci ,,amen!!!!! .......Miejmy nadzieje ze Rolf sie dzis zalatwi!!!wiadomo jakie to ciezkie dla psa,,,gdy siedzi spiety w kojcu
Charly Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 to tak podobnie jak z Gabrysiem od Red, Gallegro i Ani. Dzis Gabrys jest znow w nowym domu. Rolfikowi tez musi sie udac. Trzymam kciuki.
Kasia25 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Akucha, przeczytałam Twoje ogłoszenie i łzy same stają w gardle. Drugie ogłoszenie, też jest o tym domu na wsi. Wyczesany, zadbany, leżący na podusi pies, szuka budy:angryy:
akucha Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 wiewiora1 napisał(a):Ja mysle ze powinno sie zostawic bylych wlascicieli w spokoju,,,,bylo minelo,,czasu nie cofniemy!!!Rolf jest znow w schronie ,,,i lepiej ze jest tam niz na lancuchu,,,( chce podziekowac wlascicielom,ze go odprowadzili do schronu i nie oddali do pilnowania),,,Pewnie ze Byloby dla niego znacznie lepiej gdyby nigdy nie wyszedl ze schronu do domu a potem wrocil do niego spowrotem,,,ale niestety sie stalo,,,(smutne ale prawdziwe),,,O wlascicielach powinnismy zapomniec ,tak jak oni o Rolfie,,,niech teraz rozwija sie jego watek,,,,i niech uda sie znalesc odpowiedni dom!!!!!!A wlascicielka niech wychowuje swoje dziecko jak najlepiej potrafi i uczy odpowiedzilanosci w przyszlosci ,,amen!!!!! .......Miejmy nadzieje ze Rolf sie dzis zalatwi!!!wiadomo jakie to ciezkie dla psa,,,gdy siedzi spiety w kojcu Wiewiórko, czytam i nie wierzę. Nie zgadzam się!!! I za co im dziękujesz? Taką łaskę zrobili? Brazowa interweniowała i przypomniała im o umowie adopcyjnej. "Było, minęło"... dla kogo? Chyba tylko dla nas. Szkoda, że Rolf nie umie mówić. To dogomania, tutaj liczy się PIES! Nie czytałaś ogłoszeń Rolfa, nie wiesz, jak był reklamowany... Nie mamy żadnej gwarancji, że on znajdzie dom, że zaakceptuje nowych ludzi. Nasze pobożne życzenia nie zawsze muszą się spełnić. Ech... Takie zachowanie nalezy potępić, nie zasługuje ono na żadne wybaczenie. Gabi, kopiuj, to tekst Brązowej ;) Kasiu, nikt o Rolfa nie pytał.
olenka_f Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 to co zrobiły temu psu te dwie przechodzi ludzkie pojęcie :angryy:, beznadziejne malutkie istotki którym los się odpłaci myślę że już wiele było życzeń ale moje jest jedno i się spełni - oby kiedyś wasze oczy były tak samo samotne i nieszczęśliwe - i będą !!!!!!! a wtedy pomyślcie że to za Rolfa , podłe hipokrytki :angryy:
brazowa1 Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 wiewiorka ma racje-teraz juz tylko Rolf,niech byli wlasciciele zyja swoim zyciem,my zajmiemy sie teraz Rolfem i tylko on niech nas interesuje. Rolf byl dzis na krociutkich spacerach,na nich zachowywal sie normalnie,natomiast w boksie-tragedia,lezy taki pokurczony.Nie ruszyl jedzenia.
wiewiora1 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Wiem wszystko o Rolfie,,i jak byl reklamowany,,z przeznaczeniem na lancuch i bude,,,,wiem ze jest umowa i podpis,,,ale czasem wlasciciel moze zrobic cos bezwiednie nie informujac schronu i innych instytucji,,,(sama jestem czlonkiem tozu),,,i dlatego obawialam sie ze nasz kudlacz moze na prawde trafic na lancuch ,,,dlatego mimo wszystko dziekuje im ,,ze nie robili problemow i grzecznie oddali psa do schroniska,,,,,,,,,,,, Czasem cale prawo wymyka sie spod kontroli albo procedura odbioru trwa bardzo dlugo ,,,a przyznac trzeba ze dla Rolfa oczekiwanie przy budzie na lacuchu nie byloby lepszym rozwiazaniem niz schron,,, ok koniec biadolenia,,,,,,,,,ciesze sie ze nie robili problemow,,, ,,,,,,,I oby znalazl sie odpowiedni dom
Kasia25 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Nie zamierzam głaskać po głowie tchórzy. Życzenia świąteczne, bleble pierdółki, a jak się psu walił świat, o tym już nikt napisać nie chciał, bo i po co. Żadnych problemów na watku, też nie było sielsko i anielsko. Wymiotować się chce. Od tej słodyczy.
wiewiora1 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 To dogomania, tutaj liczy się PIES! dokladnie akucha,,liczy sie pies,,,,,a wiesz ze ci wlasciciele mimo adopcji itp procedur prawnych mogli zniknac z nim zawiesc go daleko w polsce i ciezko byloby go odnalesc,,,,a i prawo mogloby go nie dosiegnac?????Po prpstu by przepadl,,,bywaja takie sytuacje ,kiedy wlasciciele chca cos ukryc i maja dosyc nekania przez schron,,,to realia!!!!! Dlatego ciesze sie ze Rolf nie musial tego przechodzic ,,,, i nie chce juz tego roztrzasac,,,co nie oznacza ze popieram ,to co oni zrobili,,,,i tez nie bede glaskac ich po glowce,,,,po prostu dziekuje ze nie oddali go na lancuch!!!!KROPKA
Charly Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 dziewczyny, znacie Rolfa dobrze. Ja go nie znam. ale jesli tam jest domieszka BC to to faktycznie nie jest latwy pies. W zaleznosci od temperamentu. Wiem, ze mozna nabyc BC do domu. Bardzo łatwo. Wiem takze, ze istnieja hodowcy, ktorzy BC oddaja tylko jako psa pracujacego. To szalenie inteligentne psy. Niestety nie jest to atutem, jezeli nie zostanie zuzytkowany wedle przeznaczenia. BC potrzebuja pracy, zajecia. Jesli juz nie wedle przeznaczenia, to na pewno agility i takie tam. Dlatego nowy dom musi takie "uzytkowanie" psa wziasc pod uwage. Piesek w schronisku zachowywal sie moze inaczej. Ale w schronie pieski bardzo czesto sa inne niz w domu...po czasie. Moze macie inne zdanie. Ja nie wiem, na ile ten pies jest BC. ale jesli jest tak jak ex wlascicielki opisuja jego zachowanie, to jest to zachowanie typowe dla BC. Ten pies bedzie zaganial i pilnowal dzieci wlasciciela jesli nie wyzyje sie gdzie indziej. A to pilnowanie i zaganianie nie jest przyjemne. Zagania jak owieczki, podgrzyzuje, podszczypuje. Mialam znajoma z psem podobnym(domieszka BC tylko co prawda) i nie bylo latwo. Agility i praca z psem, zajecie psa przez caly dzien. Nie kazdy sie nadaje. Nie tłumacze "przeszlosci" ale moze "przyszlosc" warto szukac pod takim aspektem.
brazowa1 Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 tylko,ze on BC nie jest...nie ma klopotu z nadaktywnoscia,grzecznie zostaje w domu,nie niszczy,czyściutki.Jego jednyna przewina bylo,ze szczekal do innych psow na smyczy,a pani bylo ciezko go utrzymac,bo jest slaba kobieta.Bronil swojej pani ,glupio,bo głupio,jak to pies,a nikt go nie nauczyl,ze tak nie mozna sie zachowywac.Zwyczajne psie zachowanie.Z nim nie trzeba pracowac,moze byc zwyczajnym towarzyszem.Pisze to takze z opozycji osoby,ktora ma kontakt z pracujacymi BC. Ktos kto tego psa,wzialby pod kontem pracy,sportu,moze sie srogo rozczarowac.
Charly Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 acha. myslalam, ze jest taki temperamenty. Panie pisaly ze las zaanektowal...ach..no nic. W gore smutny piesku
oktawia6 Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 [quote name='wiewiora1'] To dogomania, tutaj liczy się PIES! po prostu dziekuje ze nie oddali go na lancuch!!!!KROPKA no właśnie! aaa buzi kochani ludzie:cool2: ! dziękujemy baaardzo (ja wszystkie 6 psów chyba też oddam i wszyscy będą mi jeszcze dziękowac:calus::angryy:)
brazowa1 Posted April 20, 2008 Author Posted April 20, 2008 ale wez pod uwage kto to pisze-osoba,ktora o psach nie ma zielonego pojecia.Po prostu chodzili na spacery do lasu,tam najwiecej psow,tam sie najcześciej ciskał,wiec..."zaanektował"
Ewusek Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 wiewiora1 napisał(a):A wlascicielka niech wychowuje swoje dziecko jak najlepiej potrafi i uczy odpowiedzilanosci w przyszlosci ,,amen!!!!! problem jest w tym, że osoba, która nie potrafi byc odpowiedzialna nie nauczy tego swojego dziecka, bo jak skoro sama nie umie... brazowa1 napisał(a):Jego jednyna przewina bylo,ze szczekal do innych psow na smyczy,a pani bylo ciezko go utrzymac,bo jest slaba kobieta. gdyby powiedziała, że jej to przeszkadza, to powiedzialybysmy co nalezy zrobic... przede wszystkom kupic halti. ALE TRZEBA MYSLEC
agazajda Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Sama mam suczkę od ze schroniska ale gdyby mi kiedyś przyszedł do głowy tak pomysł to proszę dobijcie mnie :angryy::angryy::angryy:,płakać się chce nad głupotą i nieodpowiedzialnością :shake:
czarok Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Ewusek napisał(a):problem jest w tym, że osoba, która nie potrafi byc odpowiedzialna nie nauczy tego swojego dziecka, bo jak skoro sama nie umie... gdyby powiedziała, że jej to przeszkadza, to powiedzialybysmy co nalezy zrobic... przede wszystkom kupic halti. ALE TRZEBA MYSLEC Wiem, że prosiłyście - wiewióra i brązowa...ale tak sobie myślę, że czasem ludzie powinni usłyszeć o sobie co nieco ( to czasem, choć rzadko, przynosi pozytywne efekty).... A teraz zacytuję samą siebie z wątku Smolika: No żesz, zaraz mnie szlag trafi :angryy::angryy::angryy:. Właśnie powiedziałam swojej suce ( po lekturze tego wątku), że może szukać nowego domu ( nieważne, że jest u nas ponad rok - jest wredna - drze mordę na domofon, telefon, rzuca się z zębami na naszych gości, czasem zębiskami uderza robiąc gościom siniaki - próbujemy oduczać z mizernymi efektami, - wybiła mi palec ze stawu, bo pogoniła na widok ukochanego Pana przed siebie, tak, że nie mogę założyć obrączki ślubnej itd...). No, ale do diabła, to jest żywe stworzenie, które czuje i myśli ( może nie tak abstrakcyjnie jak człowiek, ale jednak) - może ja jestem starej daty, ale nie wyobrażam sobie, żebym, mogła Besi wywalić :cool1: ( jak człowiek może takie świństwo zrobić psu, z którym spędził kilka miesięcy jego życia??? ). Tak sobie myślę, że odpowiedzialny człowiek w przypadku trafienia na " trudnego" psa stara się poniekąd dostosować swoje życie do niego - u nas Besi jest zamykana w osobnym pomieszczeniu, jak przychodzą gryzieni goście, Misiu chodzi po osiedlu na smyczy ( bo nie udało się mu wyperswadować mordowania kotów) itd....Ale to trzeba CHCIEĆ....choćby kupić halti ( jak napisała Ewusek)...
Charly Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 nie kazdego na taka postawe stac. to wyszlo z mody. dobrze ze o tym piszesz. wiekszosc nie pisze o problemach. pieski sa cacy. a tylko mniejszosc jest cacy. w sumie zawsze cos jest nie tak. Warto pisac, ze to nie tylko przyjemnosc, ale obowiazek i ze wartosci ktore sa w nas nie pozwola nam na podjecie takiej decyzji w takim przypadku.
czarok Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 Charly napisał(a):nie kazdego na taka postawe stac. to wyszlo z mody. Co znaczy nie stać na taką postawę ??? Mnie bardzo imponują piloci ( tak bym sobie chciała polatać za sterami odrzutowca....), ale nie mogę, bo mam chorobę lokomocyjną, bo okulista nie pozwoliłby mi polecieć nawet lotnią, bo jak sobie pomyślę, że rozwaliłabym ten samolot o ziemię z 300 pasażerami na pokładzie, bo .... ( i tu dodam, że jakbym się uparła, to licencję pilota bym zdobyła - nie za łapówkę). Wystarczy troszkę wcześniej POMYŚLEĆ.... I to by było na tyle....Wątek Rolfa się podniósł :eviltong:
Charly Posted April 21, 2008 Posted April 21, 2008 hehe. "stac"- kregoslup moralny nie wierze, ze problem lezy w tym w czym niby lezy. raczej sadze, ze piesek nie pasuje juz. ze sie znudzil. samozadowolenie poszlo w kat. zostala rzeczywistosc. i sie odechialo. Rolf w gore!!!
brazowa1 Posted April 21, 2008 Author Posted April 21, 2008 Charly napisał(a): nie wierze, ze problem lezy w tym w czym niby lezy. raczej sadze, ze piesek nie pasuje juz. ze sie znudzil. samozadowolenie poszlo w kat. zostala rzeczywistosc. i sie odechialo. istota rzeczy. A Rolf byl dzis na mini spacerze,ot,zeby tylko zrobic kupe i siku na trawie,jutro juz mnie nie bedzie i bedzie musial w koncu sie przemoc,zeby zalatwic sie podczas wyjscia na spacerniak,na betonie.To czysty pies,on bedzie wytrzymywal,dopoty tylko da rade :shake: Na dworze mocno podekscytowany,rozgladajacy sie na wszystkie strony. Zrobilam mu nowe fotki do ogloszen,niech ma nasze,nie te z bylego domu. Zjadl troche z ręki.
Recommended Posts